Witam!
Opiekuję się 10 miesiecznym chłopcem jest sympatyczny tylko od jakiegos czasu mamy ogromne problemy z jedzeniem obiadku    jak widzi że się zbliża łyżeczka do buzi to zaczyna się krzyk ...jak sie uspokoi dam mu i znowu to samo krzyk i tak jest przy każedej kolejnej łyzce... apetyt ma dobry dodam do tego że wyłaża mu pierwsze ząbki ....
Proszę o rade jak przekonać Malego buntownika do jedzenia ...moze macie jakies spoosby i przerabialiście to na "swoich" dzieciach !
22.11.2010 16:38

Magdalena O.
Witam!
Opiekuję się 10 miesiecznym chłopcem jest sympatyczny tylko od jakiegos czasu mamy ogromne problemy z jedzeniem obiadku    jak widzi że się zbliża łyżeczka do buzi to zaczyna się krzyk ...jak sie uspokoi dam mu i znowu to samo krzyk i tak jest przy każedej kolejnej łyzce... apetyt ma dobry dodam do tego że wyłaża mu pierwsze ząbki ....
Proszę o rade jak przekonać Malego buntownika do jedzenia ...moze macie jakies spoosby i przerabialiście to na "swoich" dzieciach !

...i juz masz odpowiedz "wyłażą mu ząbki".To normalne ze nie chce wówczas jeść bo łyżeczka podraża przy każdym włożeniu do ust,albo wcześniej smarować odpowiednimi żelami ,albo podawać syrop przeciwbólowy i powinno być lepiej.
22.11.2010 17:18
ALe wcale nie jest lepiej bo on na sam widok łyżeczki zaczyna krzyczeć i płakac zanim wlozysz ja jakims sposobem do buzi i to wystepuje tylko u mnie  
22.11.2010 21:38
Może lepiej nie zmuszać, mały może się zrazić im potem w ogóle nie będzie chciał jeść, jak nie chce obiadku to może podać kaszkę albo mleko    ja tak robię   
02.12.2010 15:13

Magdalena O.
ALe wcale nie jest lepiej bo on na sam widok łyżeczki zaczyna krzyczeć i płakac zanim wlozysz ja jakims sposobem do buzi i to wystepuje tylko u mnie  

wobec tego może się czymś zraził do Ciebie.trudno coś w tej sytuacji poradzić skoro tak reaguje na Twoja osobę   
02.12.2010 15:59
Daj mu łyżkę i niech sam je. Na poczatku mozesz dyskretnie, jesli tylko na to pozwoli dokarmiac w miedzy czasie, jesli nadal bedzie palcz, niech calkowicie je sam, a "braki" niech nadrobi mlekiem   
02.12.2010 21:15
Mały przechodził bunt łyżeczkowy tydzien bez łyzeczki zdziałał wiele. Teraz chetnie buzie otwiera że nie nadążąm mu dawać    dzieki za pomoc   
02.12.2010 21:47

Magdalena O.
Witam!
Opiekuję się 10 miesiecznym chłopcem jest sympatyczny tylko od jakiegos czasu mamy ogromne problemy z jedzeniem obiadku    jak widzi że się zbliża łyżeczka do buzi to zaczyna się krzyk ...jak sie uspokoi dam mu i znowu to samo krzyk i tak jest przy każedej kolejnej łyzce... apetyt ma dobry dodam do tego że wyłaża mu pierwsze ząbki ....
Proszę o rade jak przekonać Malego buntownika do jedzenia ...moze macie jakies spoosby i przerabialiście to na "swoich" dzieciach !


Proponuję.....ja karmię maluszka łyżeczką do lodów...ciast.....jest mniejsza. Nie używam tych wymyślnych plastikowych. Mniejsza łyżeczka nie sięga daleko, nie drażni dziąseł a mieści się na niej prawie tyle samo jedzonka. Zanim znalazłam w szufladzie te mniejsze, karmiłam taką do herbaty. Wydaje mi się za duża. Spróbuj   

Coś Wam powiem    mama maluszka pozwoliła mu jeść surówkę łapkami. SUPER sprawa !
Mały był szczęsliwy....marchewka utarta z jabłuszkiem. Żebyście to widziały! Oj....mam taka kochaną mamę, a maluszek...bardzo Go kocham   
02.12.2010 23:01

Hanna G.

Coś Wam powiem    mama maluszka pozwoliła mu jeść surówkę łapkami. SUPER sprawa !
Mały był szczęsliwy....marchewka utarta z jabłuszkiem. Żebyście to widziały! Oj....mam taka kochaną mamę, a maluszek...bardzo Go kocham   


To znaczy,że trafiałas dotąd na mamy, które nie pozwalały na jedzenie łapkami?   Mamy - czyścioszki ;P To taka radocha dla każdego dziecka. I nie ma co sie obawiać, że to utrwali sie dziecku. Każde w którymś momencie chce być " dorosłe" i rączki zastępuje sztućcami. Własnie wczoraj moja mała jadła łapkami buraczki, ta ubabrana bużka była cudowna    Na szczęscie dotąd wszystkie mamy same z siebie proponowały taki wstęp do nauki samodzielnego jedzenia, jedną tylko odrobinkę musiałam przekonywać   
03.12.2010 21:27

Jadwiga j.

Hanna G.
Coś Wam powiem    mama maluszka pozwoliła mu jeść surówkę łapkami. SUPER sprawa !
Mały był szczęsliwy....marchewka utarta z jabłuszkiem. Żebyście to widziały! Oj....mam taka kochaną mamę, a maluszek...bardzo Go kocham   


To znaczy,że trafiałas dotąd na mamy, które nie pozwalały na jedzenie łapkami?   Mamy - czyścioszki ;P To taka radocha dla każdego dziecka. I nie ma co sie obawiać, że to utrwali sie dziecku. Każde w którymś momencie chce być " dorosłe" i rączki zastępuje sztućcami. Własnie wczoraj moja mała jadła łapkami buraczki, ta ubabrana bużka była cudowna    Na szczęscie dotąd wszystkie mamy same z siebie proponowały taki wstęp do nauki samodzielnego jedzenia, jedną tylko odrobinkę musiałam przekonywać   


Jadzieńko...do tej pory miałam dwulatki (tak się złożyło) i starsze. Teraz mam roczniaka.
Poprzednia mama należała do tych...zasadniczych   . Moja obecna mam jest mądra, naprawdę mądra. Teraz mogę śmiało powiedzieć, że stanowimy całość   . Miło się pracuje
03.12.2010 21:40

Jadwiga j.

Hanna G.
Coś Wam powiem    mama maluszka pozwoliła mu jeść surówkę łapkami. SUPER sprawa !
Mały był szczęsliwy....marchewka utarta z jabłuszkiem. Żebyście to widziały! Oj....mam taka kochaną mamę, a maluszek...bardzo Go kocham   


To znaczy,że trafiałas dotąd na mamy, które nie pozwalały na jedzenie łapkami?   Mamy - czyścioszki ;P To taka radocha dla każdego dziecka. I nie ma co sie obawiać, że to utrwali sie dziecku. Każde w którymś momencie chce być " dorosłe" i rączki zastępuje sztućcami. Własnie wczoraj moja mała jadła łapkami buraczki, ta ubabrana bużka była cudowna    Na szczęscie dotąd wszystkie mamy same z siebie proponowały taki wstęp do nauki samodzielnego jedzenia, jedną tylko odrobinkę musiałam przekonywać   

>to koszmar,ze mala jadla lapkami,to zaden wstep do samodzielnego jedzenia.
17.12.2010 19:08

nel nel

>

>to koszmar,ze mala jadla lapkami,to zaden wstep do samodzielnego jedzenia.


Owszem, to jest wstęp i to bardzo skuteczny!!! Doskonały sposób na ćwiczenie motoryki i zręczności i koordynacji. Oczywiście obok innych metod.
A słyszałaś o "baby-led weaning – radość jedzenia" ?
18.12.2010 00:30
Slyszalam i czytalam,zadna rewelacja,sa dzieci "jadki" i "niejadki" i metoda jedzenia palcami nieskuteczna.A od karmienia dziecka przez nas,najlepiej przejsc do tego odrazu,aby dziecko zaczelo samo jesc lyzeczka,widelcem.
18.12.2010 00:58

Jadwiga j.

nel nel

>

>to koszmar,ze mala jadla lapkami,to zaden wstep do samodzielnego jedzenia.


Owszem, to jest wstęp i to bardzo skuteczny!!! Doskonały sposób na ćwiczenie motoryki i zręczności i koordynacji. Oczywiście obok innych metod.
A słyszałaś o "baby-led weaning – radość jedzenia" ?

>a sposoby na cwiczenie motoryki etc.sa inne,niz te przy jedzeniu.
18.12.2010 01:00

nel nel


No cóż każdy ma swoje metody uczenia samodzielności. Zarówno swoim "osobistym" jak i podopiecznym pozwalałam i pozwalam na jedzenie paluszkami. I prawdopodobnie dlatego już w wieku około roku, półtora doskonale radzą sobie z łyżeczką, trafiaja do buziaka i zapominaja o łapkach. A ja zawsze z łezką wspominam te umorusane i szczęśliwe dzioby   
Także nel nel, teoria z praktyka często nie ida w parze   
18.12.2010 01:18

nel nel

Jadwiga j.

Hanna G.
Coś Wam powiem    mama maluszka pozwoliła mu jeść surówkę łapkami. SUPER sprawa !
Mały był szczęsliwy....marchewka utarta z jabłuszkiem. Żebyście to widziały! Oj....mam taka kochaną mamę, a maluszek...bardzo Go kocham   


To znaczy,że trafiałas dotąd na mamy, które nie pozwalały na jedzenie łapkami?   Mamy - czyścioszki ;P To taka radocha dla każdego dziecka. I nie ma co sie obawiać, że to utrwali sie dziecku. Każde w którymś momencie chce być " dorosłe" i rączki zastępuje sztućcami. Własnie wczoraj moja mała jadła łapkami buraczki, ta ubabrana bużka była cudowna    Na szczęscie dotąd wszystkie mamy same z siebie proponowały taki wstęp do nauki samodzielnego jedzenia, jedną tylko odrobinkę musiałam przekonywać   

>to koszmar,ze mala jadla lapkami,to zaden wstep do samodzielnego jedzenia.

Janka bardzo się mylisz,to nie koszmar to podstawy w nauce jedzenia.
18.12.2010 10:12

Jadwiga j.

nel nel

>

>to koszmar,ze mala jadla lapkami,to zaden wstep do samodzielnego jedzenia.


Owszem, to jest wstęp i to bardzo skuteczny!!! Doskonały sposób na ćwiczenie motoryki i zręczności i koordynacji. Oczywiście obok innych metod.
A słyszałaś o "baby-led weaning – radość jedzenia" ?

Studiowałam pedagogikę i większej bzdury nie słyszałam. Od tego są sztućce żeby nimi jeść. Poza tym przy takim widoku jedzenia rączkami można zwymiotować na miejscu.
18.12.2010 12:27

Iwona Z.

Studiowałam pedagogikę i większej bzdury nie słyszałam. Od tego są sztućce żeby nimi jeść. Poza tym przy takim widoku jedzenia rączkami można zwymiotować na miejscu.


Studia mówisz, no cóż....   
Jeżeli na widok ubabranego jedzeniem dziecka chce Ci sie wymiotować to pewnie na widok usr.. brzdąca dostajesz konwulsji, tylko Ci współczuć   Męczysz się kobieto, skup się na teorii i przy tym zostań. Dla dobra obu stron   
18.12.2010 13:21

Jadwiga j.

Iwona Z.

Studiowałam pedagogikę i większej bzdury nie słyszałam. Od tego są sztućce żeby nimi jeść. Poza tym przy takim widoku jedzenia rączkami można zwymiotować na miejscu.


Studia mówisz, no cóż....   
Jeżeli na widok ubabranego jedzeniem dziecka chce Ci sie wymiotować to pewnie na widok usr.. brzdąca dostajesz konwulsji, tylko Ci współczuć   Męczysz się kobieto, skup się na teorii i przy tym zostań. Dla dobra obu stron   

  
18.12.2010 13:46

Jadwiga j.

Iwona Z.

Studiowałam pedagogikę i większej bzdury nie słyszałam. Od tego są sztućce żeby nimi jeść. Poza tym przy takim widoku jedzenia rączkami można zwymiotować na miejscu.


Studia mówisz, no cóż....   
Jeżeli na widok ubabranego jedzeniem dziecka chce Ci sie wymiotować to pewnie na widok usr.. brzdąca dostajesz konwulsji, tylko Ci współczuć   Męczysz się kobieto, skup się na teorii i przy tym zostań. Dla dobra obu stron   

Eh nie jest tak żle. Nie na widok ubabranego tylko jedzącego w ten specyficzny dla mnie sposób. Swoją drogą czego wy tych dzieci uczycie ? Przerażające.
18.12.2010 15:37

Iwona Z.

Jadwiga j.

nel nel

>

>to koszmar,ze mala jadla lapkami,to zaden wstep do samodzielnego jedzenia.


Owszem, to jest wstęp i to bardzo skuteczny!!! Doskonały sposób na ćwiczenie motoryki i zręczności i koordynacji. Oczywiście obok innych metod.
A słyszałaś o "baby-led weaning – radość jedzenia" ?

Studiowałam pedagogikę i większej bzdury nie słyszałam. Od tego są sztućce żeby nimi jeść. Poza tym przy takim widoku jedzenia rączkami można zwymiotować na miejscu.

I to jest opinia Pani ,ktora nazywa siebie opiekunką? Skoro masz odruchy wymiotne na widok dziecka jedzącego Lapkami to co się z Tobą dzieje przy zmianie zabrudzonej pieluszki.
18.12.2010 16:10

Iwona Z.

Jadwiga j.

nel nel

>

>to koszmar,ze mala jadla lapkami,to zaden wstep do samodzielnego jedzenia.


Owszem, to jest wstęp i to bardzo skuteczny!!! Doskonały sposób na ćwiczenie motoryki i zręczności i koordynacji. Oczywiście obok innych metod.
A słyszałaś o "baby-led weaning – radość jedzenia" ?

Studiowałam pedagogikę i większej bzdury nie słyszałam. Od tego są sztućce żeby nimi jeść. Poza tym przy takim widoku jedzenia rączkami można zwymiotować na miejscu.W opiece nad malutkimi dziecmi nie kierujemy sie studiami ale zwykłą ludzką intuicją.Na sztucce przyjdzie czas po etapie jedzenia rączkami.

18.12.2010 16:16

Anna N.

Iwona Z.

Jadwiga j.

nel nel

>

>to koszmar,ze mala jadla lapkami,to zaden wstep do samodzielnego jedzenia.


Owszem, to jest wstęp i to bardzo skuteczny!!! Doskonały sposób na ćwiczenie motoryki i zręczności i koordynacji. Oczywiście obok innych metod.
A słyszałaś o "baby-led weaning – radość jedzenia" ?

Studiowałam pedagogikę i większej bzdury nie słyszałam. Od tego są sztućce żeby nimi jeść. Poza tym przy takim widoku jedzenia rączkami można zwymiotować na miejscu.

I to jest opinia Pani ,ktora nazywa siebie opiekunką? Skoro masz odruchy wymiotne na widok dziecka jedzącego Lapkami to co się z Tobą dzieje przy zmianie zabrudzonej pieluszki.

Nie Twoja sprawa   
18.12.2010 16:30

Iwona Z.

Jadwiga j.

nel nel

>

>to koszmar,ze mala jadla lapkami,to zaden wstep do samodzielnego jedzenia.


Owszem, to jest wstęp i to bardzo skuteczny!!! Doskonały sposób na ćwiczenie motoryki i zręczności i koordynacji. Oczywiście obok innych metod.
A słyszałaś o "baby-led weaning – radość jedzenia" ?

Studiowałam pedagogikę i większej bzdury nie słyszałam. Od tego są sztućce żeby nimi jeść. Poza tym przy takim widoku jedzenia rączkami można zwymiotować na miejscu.

   ach ta wszechmocna pedagogika    a życie swoje.
niemowlęciu można dawać do rączki kawałki miękkich owoców i gotowanych warzyw, chrupki kukurydziane czy wafle ryżowe, które same rozpływają się w ustach. Roczne dziecko poradzi sobie ze zjedzeniem pokrajanej w kostkę kanapki.jak najbardziej przy drugim daniu dziecko może samo już brać pokrojone mięsko czy warzywka z talerza.kiedy zaczyna używać sztućców to pomaga sobie druga rączką np.dopychając kęski. Jedzenie rączkami sprawia dziecku przyjemność i jest z pewnością o niebo łatwiejsze niż jedzenie za pomocą sztućców. Rączkami można do woli paćkać się w jedzeniu i je oblizywać kosztując podane smakołyki i dobrze jedzenie rączkami to sposób na ćwiczenie motoryki i zręczności.Tak do momentu kiedy sięgnie p sztućce,bo jak pewnie ci wiadomo, nic na siłę.
czy to według Ciebie bzdury !?

[IMG]http://magazyn.netmama.pl/images/pic-7d753.jpg[IMG] beata :) M. edytowała ten post 18.12.2010 17:39
18.12.2010 17:18

beata    .

Iwona Z.

Jadwiga j.

nel nel

>

>to koszmar,ze mala jadla lapkami,to zaden wstep do samodzielnego jedzenia.


Owszem, to jest wstęp i to bardzo skuteczny!!! Doskonały sposób na ćwiczenie motoryki i zręczności i koordynacji. Oczywiście obok innych metod.
A słyszałaś o "baby-led weaning – radość jedzenia" ?

Studiowałam pedagogikę i większej bzdury nie słyszałam. Od tego są sztućce żeby nimi jeść. Poza tym przy takim widoku jedzenia rączkami można zwymiotować na miejscu.

   ach ta wszechmocna pedagogika    a życie swoje.
niemowlęciu można dawać do rączki kawałki miękkich owoców i gotowanych warzyw, chrupki kukurydziane czy wafle ryżowe, które same rozpływają się w ustach. Roczne dziecko poradzi sobie ze zjedzeniem pokrajanej w kostkę kanapki.jak najbardziej przy drugim daniu dziecko może samo już brać pokrojone mięsko czy warzywka z talerza.kiedy zaczyna używać sztućców to pomaga sobie druga rączką np.dopychając kęski. Jedzenie rączkami sprawia dziecku przyjemność i jest z pewnością o niebo łatwiejsze niż jedzenie za pomocą sztućców. Rączkami można do woli paćkać się w jedzeniu i je oblizywać kosztując podane smakołyki i dobrze jedzenie rączkami to sposób na ćwiczenie motoryki i zręczności.
czy to według Ciebie bzdury !?

[IMG]http://magazyn.netmama.pl/images/pic-7d753.jpg[IMG]

Tak.
18.12.2010 17:39
« Powrót do listy tematów