złość 4 latki

Forum » Zdrowie i rozwój dziecka

Witam. Jestem nianią od 1,5 roku. Dzieciaczki są fajne, ale tylko wtedy kiedy ładnie sie ze soba bawią. Dziewczynka(4) kiedy cos jest nie po jej stronie wpada w szał,tak że kopie, drapie nie tylko mnie, bo i brata. Jest poprostu niebezpieczna i w stosunku do mnie. Jestem nianią i nie mam prawa jej bić i mam za to mało praw. Żadna rozmowa z nią nie działa. W pokoju już też siedziała i robi to samo. Jak tylko wyjde z pokoju, gdy oni sie bawią, ciągnie brata za włosy albo go(2 lata) gryzie. Zadna kara nie działa, ona juz mną rządzi. Jest jak psychiczne dziecko. Rozmowa z mama skończyła się milczeniem. Co ja mam robić?

05.04.2011 20:47

Nie możesz jej bić ale nie dlatego że jesteś nianią , tylko dlatego że dzieci się nie bije tak jak i dorosłych.

A o jakie prawa Ci chodzi , chciałabyś mieć prawo bić dziecko ? Surprisedczy może żle zrozumiałam.

BARBARA S. edytowała ten post 05.04.2011 21:00
05.04.2011 20:57

nie chyba tylko napewno zle zrozzumiałas.Dzieci sie nie bije?Nie... to jest bezstresowe wychowanie ja bedac mała byłam bita i na mnie to dobrze działało, ale już skończmy z tym biciem. Mi chodzi,zeby tu ktoś poradził co mam z tym zrobić.

"Nie możesz jej bić ale nie dlatego że jesteś nianią , tylko dlatego że dzieci się nie bije tak jak i dorosłych."

Za czepliwe odpowiedzi dziękuje.

05.04.2011 21:06

Coś mi nie dawało spokoju i sprawdziłam, to drugi wątek który założyłaś na ten sam temat , wcześniejszy to: " Jak sobie radzić ze złością 3 latki " w ZDROWIU I ROZWOJU DZIECKA. Może prościej byłoby poczytać rady w tamtym temacie w końcu dotyczą dwójki tych samych dzieciaków i pociągnąc go zamiast zakładać nowy. Przeczytałam wcześniejszy wątek, masz tam dużo fachowych porad .

BARBARA S. edytowała ten post 05.04.2011 21:26
05.04.2011 21:15

Tak, ale teraz jest jeszcze gorzej, a na dodotaek atakuje i mnie.

05.04.2011 21:28

A może rodzice powinni zasięgnąć porady psychologa. Jeżeli są to wybuchy niekontrolowanej agresji,to Ty nic nie poradzisz.

05.04.2011 21:32

Marlena T.

Witam. Jestem nianią od 1,5 roku. Dzieciaczki są fajne, ale tylko wtedy kiedy ładnie sie ze soba bawią. Dziewczynka(4) kiedy cos jest nie po jej stronie wpada w szał,tak że kopie, drapie nie tylko mnie, bo i brata. Jest poprostu niebezpieczna i w stosunku do mnie. Jestem nianią i nie mam prawa jej bić i mam za to mało praw. Żadna rozmowa z nią nie działa. W pokoju już też siedziała i robi to samo. Jak tylko wyjde z pokoju, gdy oni sie bawią, ciągnie brata za włosy albo go(2 lata) gryzie. Zadna kara nie działa, ona juz mną rządzi. Jest jak psychiczne dziecko. Rozmowa z mama skończyła się milczeniem. Co ja mam robić?

"jest jak psychiczne dziecko"

 

dziewczyno, te słowa dyskwalifikuja Cię jako opiekunkęYellI to nie jest czepialstwo!!! Do sprawy bicia już nie wrócęYellWyższe wykształcenie, zdrowie publiczne, tam uczą o "dzieciach psychicznych"?

05.04.2011 22:06

dzieckoz problemami ''wieku'' zawsze się buntuje wszystko zależy od wychowania widocznie mała nie do końca była wychowywana bezstresowo,a bezstresowe wychownie daje dziecku do zrozumienia że ''wszystko mi wolno'' nie jestem za biciem dziecka bo to dodatkowo je rozdrażnia jestem za tłumaczeniem co wolno a czego nie.Musimy zachęcic dziecko do postawienia się w sytuacji np.braciszka.Możemy je zapytac:czy ja cię kiedykolwiek uderzyłam?lub powiedziec po prostu że tak się nie robi'' lub powiedziec że jak będzie biła innych to nikt się z nią nie będzie bawic.Na rozładownie agresji jest dobry sposób-bic pięscią w ścianę dziecko odczuje jaki to ból i wtedy zrozumie jaki ból zadaje innym

05.04.2011 22:35

Aneta dziękuje . Wszystko to co piszesz juz wypróbowałam.

05.04.2011 22:41

Pozostaje psycholog i jakieś zioła na uspokojenie.Dziecku przy niekontrolowanych agresjach można tłumaczyć,ale to nic nie da.

06.04.2011 06:52

"Ziola na uspokojenie" 4-latki? Kobieto.......

06.04.2011 07:38

Oj kobieto,jak Ty się na niczym nie znasz i wypowiadasz.

Są takie.Ostatnio lekarka przepisała 2 latkowi jakieś w płynie.Po za tym melisę można bez problemu nawet niemowlakowi dawać.

Małgorzata R. edytowała ten post 06.04.2011 07:50
06.04.2011 07:48

Jeżeli rodzice nie reagują kiedy sygnalizujesz im problem z dzieckiem, a sama nie jesteś w stanie sobie z tym poradzić to pozostaje tylko zmiana pracy.

 

Może kiedy rodzice zostaną postawieni w sytuacji,że będą musieli zacząć szukać nowej niani, zaczną reagować na ataki złości córki? Być może dziewczynka tak się zachowuje, bo ma "ciche pozwolenie" ze strony rodziców, albo jej agresja wynika z zazdrości o młodsze rodzeństwo. Warto jej poświęcić trochę więcej czasu, pobawić się tylko z nią kiedy maluch śpi.

 

Nie znam dokładnie sytuacji, ale tak bywa.

 

Nie chcę komentować kwestii bicia dzieci, bo musiałabym się zdenerwować.... niech dorosły spróbuje uderzyć kogoś swoich gabarytów...   

06.04.2011 08:26

Na pewno w przypadku agresji dziecka nie można reagować agresją.Może daj jej coś w co może walić,np.poduszka , jakąś zabawkę,którą może zniszczyć. Ale Ty nie możesz pokazać zdenerwowania i bezsilności,bo będzie tylko gorzej.

06.04.2011 10:35

Niektore dzieci sa trudne ale tu zazwyczaj sie przekonujemy kto sie nadaje do wykonywania tego zawodu,przykre ale prawdziwe.nie ma zlotego srodka,ale najwazniejsze zeby miec duzo cierpliwosci!!jesli jej nie masz zrezygnuj.Dziewczynka ewidentnie stara sie zwrocic na siebie uwage ,rozmowa i jeszcze raz rozmowa i tak wkolko do znudzenia.zacznij poswiecac jej wiecej czasu ,stawiaj za przyklad mlodszemu rodzenstwu to ją dowartosciuje i zacznie sie bardziej starac.mala ma duzo energii.nie umie sobie poradzic ze cala uwaga skupia sie na mlodszym bracie,chce byc tak samo wazna i mala jak on.to dluga i mozolna droga i to nie zmieni sie ot tak.wyznacz nagrode za dobre zachowanie np.jesli bedziesz dzis grzeczna pojdziemy na hustawki jesli je lubi.glosno podkreslaj maluszkowi zeby zobaczyl jak siostra wykonuje dana czynnosc bo jest starsza i lepiej sie na czyms zna,tak zeby byla dostrzegalna,bo z tego co piszesz wnioskuje ze dziecko znalazlo swoj sposob zeby zakomunikowac swoja obecnosc wlasnie agresją.powodzenia

06.04.2011 10:57

Marlena szokujesz mnie piszac ,ze nie mozesz jej bic !! Jesli wychodzisz z takiego zalozenia ze nie mozesz nic zrobic bo nie mozesz uderzyc to cos jest nie tak ! Widac ze nie radzisz sobie z dzieckiem ale to nie oznacza ze ono jest psychiczne!!.Po pierwsze baw sie z dziecmi nie zostawiaj ich samych , wymysl im zabawy w ktorych kazdy bedzie mial wlasne miejsce na to zeby cos zrobic .Po drugie badz konsekwentna w momencie gdy dziewczynka bedzie bila brata co nie znaczy ze musisz na nia krzyczec , bo to jeszcze pogorszy sytuacje .powiedz jej co zrobila zle i ze teraz posiedzi sama np" na tym krzeselku" , i badz bardzo czula nie pokazuj nigdy ze nienawidzisz dziecka ale jego zachowania .Po trzecie rozmowa z rodzicami , rozmawiaj konkretnie i podawaj konkretne argumenty i fakty ktore moga swiadczyc o tym iz trzeba sie blizej przyjzec dziewczynce , byc moze przez swoje zachowania domaga sie atencji i pamietaj baw sie z nimi . przepraszam za bledy ale mam popsuta klawiatre

Dominika

06.04.2011 12:20
Jestem mama 4 letnich wulkanow energii I czasami potrafia dac porzadnie w kosc,ale generalnie to wesole dziewczynki. Jezeli dziecko, ktorym sie zajmujesz zachowuje sie w taki sposob, problem zapewne lezy glebiej. Prawdopodobnie w rodzicach,albo... W tobie. U takiego czterolatka, jezeli nie dziala tlumaczenie, zawsze podziala krotkie ignorowanie. Dziecko sie zezlosci,ale przemysli co zrobilo zle. Nie wiem ile czasu zajmujesz sie tym dzieckiem, ale chyba masz prawo interweniowac, gdy dzieci , sa niegrzeczne:/ nie na tym rzecz polega,aby dac sobie wejsc na glowe... Porozmawiaj z rodzicami I zapytaj, skad ta agresja? powiedz co Cie martwi, pytanie nas na forum nic tu nie pomorze, nie znamy, ani Ciebie, ani rodziny... Bierz sprawy w swoje rece,albo odejdz. Pozdr
06.04.2011 13:15

Marlena T.

nie chyba tylko napewno zle zrozzumiałas.Dzieci sie nie bije?Nie... to jest bezstresowe wychowanie ja bedac mała byłam bita i na mnie to dobrze działało, ale już skończmy z tym biciem. Mi chodzi,zeby tu ktoś poradził co mam z tym zrobić.

"Nie możesz jej bić ale nie dlatego że jesteś nianią , tylko dlatego że dzieci się nie bije tak jak i dorosłych."

Za czepliwe odpowiedzi dziękuje.

To nie są czepliwe odpowiedzi-to sama prawda.

 

Niania żałująca,że nie może bić dziecka to nie niania.I w całym tym towarzystwie psychiczna jesteś tylko Ty.

 

Jak będziesz rbiła coś co mi się nie spodoba to też powinnam Ci złoić skórę,żebyś zmieniła swoje postępowanie?A fakt-na Ciebie to działało..no i widać skutki  

06.04.2011 14:28

Agresja wywołuje agresję.

Jeżeli tak reagujesz na to,co dziecko robi,to nie dziwię się że sobie nie radzisz.

Na taką złość potrzebne jest opanowanie.

Rozmowy spokojne,albo brak reakcji tzw "olanie" wybryków dziecka,jeżeli nie robi nikomu krzywdy tylko się złości.

06.04.2011 14:49

Marleno,

musisz sie zmierzyć nie tylko z dobrymi i współczującymi radami ale przede wszystkim z "czepliwymi" jak je nazwałaś bo te właśnie powinny Ci uświadomić że powinnaś zmienić nie rodzine ale zawód.Twoje wypowiedzi i nastawienie najlepiej świadczą o tym że nie każdy może być nianią .

06.04.2011 14:54

A jak to dziecko zachowuje się przy rodzicach?

06.04.2011 15:02

Małgorzata R.

Pozostaje psycholog i jakieś zioła na uspokojenie.Dziecku przy niekontrolowanych agresjach można tłumaczyć,ale to nic nie da.

Małgorzato, skąd wniosek że agresja jest niekontrolowana? Moim zdaniem jest wrecz odwrotnie.A ziółka?Bez zmian w otoczeniumeliska nie pomoże. A jak nastąpią konkretne, mądre zmianyze strony rodfzicow i opikunki to obejdzie sie bez wspomagaczy.

06.04.2011 18:17

Nie mam pewności,że agresja jest niekontrolowana.Mogę się tylko domyślać z wysokiego poziomu emocji.Zwykła agresja zazwyczaj przechodzi w niekontrolowaną.

Zapytałam jak dziecko zachowuje się przy rodzicach,bo jeżeli tak samo,to opiekunka sama niczego nie zmieni.

06.04.2011 19:09

Marleno.

Jeżeli nie dałaś sobie rady do tej pory to "czarno to widza"Laughing

06.04.2011 21:08

Miałem podobny problem z 6-latkiem z ADHD, który potrafił się na mnie rzucić z pięściami (tak, tak!) wykrzykując różne obelgi. Przyznaję, że na boksowanie odpowiadałem klapsami (o których lojalnie zawsze raportowałem mamie). Dlatego nie przyłączam się do chóru zarzutów wobec Marleny. Oczywiście, trzeba szukać innych rozwiązań, niż klapsy -czasem przytrzymywałem go w miejscu nieruchomo "aż się uspokoisz" (bardzo tego nie lubił), próbowałem innych metod, ale mało były skuteczne. Cierpliwość i konsekwencja są bardzo potrzebne, współpraca z rodzicami, z psychologiem także. Ale wykluczając rzeczywiste bicie, ja bym całkowicie nie odrzucał klapsa.

Jerzy B. edytowała ten post 06.04.2011 21:55
06.04.2011 21:54
« Powrót do listy tematów