Najdziwniejsze pytania podczas rozmowy o pracę....

Forum » Od czego zależą poszukiwania

Jakie wg Was miałyście najdziwniejsze pytania na rozmowie w sprawie  pracy? Czasem nie bardzo wiem jak odpowiedzieć na pytanie, które dla mnie jest oczywistą oczywistościa np co dam dziecku do jedzenia...Pewnie to, co znajdę w lodówce   Bo sobie pogadamy a summa summarum przecież ugotuję to, co zechcą podać dziecku rodzice Cool Każde dziecko ma jakiś ustalony umowny jadłospis, nie wiem, co już dziecko jadło, czy ma na coś alergię, etc,etc.

16.06.2014 18:29

Witaj Gabrysiu    mnie kiedyś zapytano co uważam za mój największy sukces jeśli chodzi o wychowanie moich dzieci. Szczerze mówiąc byłam takim pytaniem zaskoczona.  Odpowiedziałam, że dla mnie najważniejsze jest że są wesołe, spokojne, mądre i szczęśliwe.

16.06.2014 20:08

To nie pytanie było wprawdzie, ale spotkałam się z dziwną zasadą zaproponowaną potencjalnej niani. Otóż miała być kamera... również w łazience. Łazienka i toaleta to było jedno pomieszczenie, więc się głośno zastanowiłam, co, gdybym potrzebowała skorzystać z własną potrzebą. Usłyszałam, że przez cztery godziny-to była oferta na pół etatu-nikt raczej nie potrzebuje do toalety a, jak już niania będzie miała okres czy biegunkę, to ewentualnie może rano o tym powiedzieć i się wyłączy... He, he-zapytałam mamę, czy ona swoijm przełożonym melduje, kiedy ma okres lub biegunkę... A ona na to, że kwestia bezpieczeństwa-w łazience był przewijak, więc najłatwiej molestować dziecko...

No, ale to było dawno, kiedy jeszcze szukałam pracy na pół etatu.

20.06.2014 13:43

Iwona W.

To nie pytanie było wprawdzie, ale spotkałam się z dziwną zasadą zaproponowaną potencjalnej niani. Otóż miała być kamera... również w łazience. Łazienka i toaleta to było jedno pomieszczenie, więc się głośno zastanowiłam, co, gdybym potrzebowała skorzystać z własną potrzebą. Usłyszałam, że przez cztery godziny-to była oferta na pół etatu-nikt raczej nie potrzebuje do toalety a, jak już niania będzie miała okres czy biegunkę, to ewentualnie może rano o tym powiedzieć i się wyłączy... He, he-zapytałam mamę, czy ona swoijm przełożonym melduje, kiedy ma okres lub biegunkę... A ona na to, że kwestia bezpieczeństwa-w łazience był przewijak, więc najłatwiej molestować dziecko...

No, ale to było dawno, kiedy jeszcze szukałam pracy na pół etatu.

Mam nadzieję, że jak szybko weszłaś do tego domu tak szybciej z niego wyszłaś. Makabreska jakaś!!!

20.06.2014 22:05

Iwona W.

To nie pytanie było wprawdzie, ale spotkałam się z dziwną zasadą zaproponowaną potencjalnej niani. Otóż miała być kamera... również w łazience. Łazienka i toaleta to było jedno pomieszczenie, więc się głośno zastanowiłam, co, gdybym potrzebowała skorzystać z własną potrzebą. Usłyszałam, że przez cztery godziny-to była oferta na pół etatu-nikt raczej nie potrzebuje do toalety a, jak już niania będzie miała okres czy biegunkę, to ewentualnie może rano o tym powiedzieć i się wyłączy... He, he-zapytałam mamę, czy ona swoijm przełożonym melduje, kiedy ma okres lub biegunkę... A ona na to, że kwestia bezpieczeństwa-w łazience był przewijak, więc najłatwiej molestować dziecko...

No, ale to było dawno, kiedy jeszcze szukałam pracy na pół etatu.

A nie można było tej kamerki wucekowej zainstalować w przedpokoju i niania przewijałaby przy otwartych drzwiach, a załatwiać się mogła przy zamkniętych? Sealed

21.06.2014 00:24

Anna L.

Iwona W.

To nie pytanie było wprawdzie, ale spotkałam się z dziwną zasadą zaproponowaną potencjalnej niani. Otóż miała być kamera... również w łazience. Łazienka i toaleta to było jedno pomieszczenie, więc się głośno zastanowiłam, co, gdybym potrzebowała skorzystać z własną potrzebą. Usłyszałam, że przez cztery godziny-to była oferta na pół etatu-nikt raczej nie potrzebuje do toalety a, jak już niania będzie miała okres czy biegunkę, to ewentualnie może rano o tym powiedzieć i się wyłączy... He, he-zapytałam mamę, czy ona swoijm przełożonym melduje, kiedy ma okres lub biegunkę... A ona na to, że kwestia bezpieczeństwa-w łazience był przewijak, więc najłatwiej molestować dziecko...

No, ale to było dawno, kiedy jeszcze szukałam pracy na pół etatu.

A nie można było tej kamerki wucekowej zainstalować w przedpokoju i niania przewijałaby przy otwartych drzwiach, a załatwiać się mogła przy zamkniętych? Sealed

Przeciez ci rodzice twierdzili ze w czasie 4-ro godzinnej pracy (pol etatu) to raczej nikt nie potrzebuje korzystac z toalety i dlaczego niania mialaby byc wyjatkiem i za przeproszeniem robic siku u nich w domu. No ewentualnie moze rano zglosic taka potrzebe. PARANOJA.

21.06.2014 09:55

Tak głupie to, że aż śmieszne Cool
Że tacy ludzie istnieją i mają czelność powiedzieć wprost coś takiego to tylko pozostaje żal i politowanie nad ich głupotą.

21.06.2014 10:28

Dla mnie to tak głupie że aż mało wiarygodne. Może kogoś wyobraźnia ponosi?

21.06.2014 11:58

Ja tam nie wnikam czy wiarygodne, czy nie. W dzisiejszej rzeczywistości można napotkać "różne kfiatki" z różnymi dziwactwami w głowie. Mnie to już chyba nic nie zdziwi Wink

21.06.2014 12:12

Możliwe jest. Ja spotkałam sie z czymś podobnym i równie głupim.Pracowałam 10h.Jadąc do dziecka po drodze robiłam zakupy,by rodzice mogli zjeść swiezutkie bułeczki.Zeby zdążyć na 6 30,musiałam wstawać o 5 ej.Po 3 tyg. mama przeprowadziła ze mną rozmowę,upomniała mnie,że ja śmiem jeść i pić u nich w domu. Odpowiedziałam,że owszem jem śniadanie i piję kawę, ale że są to moje artykuły,które z sobą przywoże na dowód czego wyjęłam z torebki i pokazałam. Jakież było moje zdziwienie,kiedy ta zdenerwowana odparła, że ona nie życzy sobie bym jadła czy piła cokolwiek w czasie gdy jestem u nich w pracy.Powaliła mnie. Byłam w szoku cały dzień. Następnego wymówiłam ze skutkiem natychmiastowym.Bardzo była zdziwiona,nie rozumiała.

22.06.2014 15:15
A co powiedziała kobieta jak się zapytalas ze nie da się wytrzymać 10h bez jedzenia? Ja nie wierzę w tą historię.
22.06.2014 15:24

Sabina M.

Możliwe jest. Ja spotkałam sie z czymś podobnym i równie głupim.Pracowałam 10h.Jadąc do dziecka po drodze robiłam zakupy,by rodzice mogli zjeść swiezutkie bułeczki.Zeby zdążyć na 6 30,musiałam wstawać o 5 ej.Po 3 tyg. mama przeprowadziła ze mną rozmowę,upomniała mnie,że ja śmiem jeść i pić u nich w domu. Odpowiedziałam,że owszem jem śniadanie i piję kawę, ale że są to moje artykuły,które z sobą przywoże na dowód czego wyjęłam z torebki i pokazałam. Jakież było moje zdziwienie,kiedy ta zdenerwowana odparła, że ona nie życzy sobie bym jadła czy piła cokolwiek w czasie gdy jestem u nich w pracy.Powaliła mnie. Byłam w szoku cały dzień. Następnego wymówiłam ze skutkiem natychmiastowym.Bardzo była zdziwiona,nie rozumiała.

To jest tak głupie, że aż nieprawdopodobne.

Każdy głupi powinien wiedzieć, że należy coś zjeść mniej więcej co cztery godziny.   

 

22.06.2014 17:50

Sabina M.

Możliwe jest. Ja spotkałam sie z czymś podobnym i równie głupim.Pracowałam 10h.Jadąc do dziecka po drodze robiłam zakupy,by rodzice mogli zjeść swiezutkie bułeczki.Zeby zdążyć na 6 30,musiałam wstawać o 5 ej.Po 3 tyg. mama przeprowadziła ze mną rozmowę,upomniała mnie,że ja śmiem jeść i pić u nich w domu. Odpowiedziałam,że owszem jem śniadanie i piję kawę, ale że są to moje artykuły,które z sobą przywoże na dowód czego wyjęłam z torebki i pokazałam. Jakież było moje zdziwienie,kiedy ta zdenerwowana odparła, że ona nie życzy sobie bym jadła czy piła cokolwiek w czasie gdy jestem u nich w pracy.Powaliła mnie. Byłam w szoku cały dzień. Następnego wymówiłam ze skutkiem natychmiastowym.Bardzo była zdziwiona,nie rozumiała.

O matko.. niania umierająca z głodu przez 10 godzin na pewno będzie miała pełno energii przy spacerku lub zabawie z małym szkrabem..

Ja jeszcze dziwnych pytań nie miałam    

22.06.2014 18:42

Naszej Iwonce nie brak fantazji / każda tu wie/,mogła by zostać bajkopisarką,ale tu pisze starsza poważna osoba ,i tak myślę ,że małomiasteczkowej mamuśce odbiło,i chciała pokazać jaka to wielka pani pracodawczyni.Ciekawa jestem gdzie ona pracuje - czy też jej zabraniają jeść .Większych absurdów to ja nie czytałam jak ostatnio na forum.

22.06.2014 18:49

Też o tym pomyślałam, więcej absurdalnych sytuacji jest przedstawionych w ciągu ostatnich kilku miesięcy niż przez wszystkie lata mojego uczestnictwa na tym forum, bardzo dziwne Undecided

22.06.2014 19:22

Basiu, co się dziwisz? Żyjemy w Polsce, w kraju absurdów, gdzie większość działa zupełnie odwrotnie niż powinna działać. Jestem przekonana, że takich sytuacji będzie coraz więcej. A dlaczego? Ponieważ społeczeństwo dzieli się na mniej zamożnych i bardzo zamożnych. Tych bardziej zamożnych przybywa i niestety z dobrobytu przewraca się im często w głowie, myślą, że mają pieniądze to mogą wszystko. A wartości takie jak szacunek do drugiego człowieka, czy chociażby bezinteresowna pomoc niedługo będą fenomenem wśród "klasy wyższej".  Przykre to ale prawdziwe. Z pewnością jest jeszcze ogrom innych, dziwnych przypadków o których sie tutaj nie pisze chociażby z samego wstydu, że dało się, albo nadal daje się tak traktować. Bo ludzie dają się tak traktować byleby zarobić jakieś pieniądze i mieć jakąkolwiek pracę by żyć. Spotkałam się w swoim życiu z wieloma takimi ludźmi, a i spotkam pewnie niejednego.

22.06.2014 19:42

Anna L.

Iwona W.

To nie pytanie było wprawdzie, ale spotkałam się z dziwną zasadą zaproponowaną potencjalnej niani. Otóż miała być kamera... również w łazience. Łazienka i toaleta to było jedno pomieszczenie, więc się głośno zastanowiłam, co, gdybym potrzebowała skorzystać z własną potrzebą. Usłyszałam, że przez cztery godziny-to była oferta na pół etatu-nikt raczej nie potrzebuje do toalety a, jak już niania będzie miała okres czy biegunkę, to ewentualnie może rano o tym powiedzieć i się wyłączy... He, he-zapytałam mamę, czy ona swoijm przełożonym melduje, kiedy ma okres lub biegunkę... A ona na to, że kwestia bezpieczeństwa-w łazience był przewijak, więc najłatwiej molestować dziecko...

No, ale to było dawno, kiedy jeszcze szukałam pracy na pół etatu.

A nie można było tej kamerki wucekowej zainstalować w przedpokoju i niania przewijałaby przy otwartych drzwiach, a załatwiać się mogła przy zamkniętych? Sealed

Pewnie możnaby tak zrobić. Technicznie.

Ale mnie zniechęcił stosunek do potencjalnej niani i tyle.

23.06.2014 18:13

Ta "ważna dama" powiedziała,że skoro jestem glodna w czasie kiedy jestem w pracy to powinnam najeść się w domu nim wyjdę. Tylko,że o 5ej rano to raczej spać się chce, a nie jeśc. Powiedziała,że ona tak dobrze płaci mi,że może mieć takie wymagania. Płaciła,aż 8zł/h./ hi hi/ a mnożąc przez 10h to za mc było to nawet sporo.Oczywiśćie mnie samej byloby trudno w to uwierzyć. Ale mogła mi się włączyc lampa ostzregawcza na wstępie,bo "dobra pani" postawiła też sprawę jasno,że ją nie interesują moje słabości,ani zdarzenia losowe w czasie gdy ona mnie zatrudnia.Żadne,że boli mnie ząb czy d..a. No może jej chodziło o to,że uważała,że jak mi płaci to tylko za efektywną pracę.A oczywiście była zadowolna z mojej pracy,uważała,że b.dobrze wywiązuję się z obowiązków i sądziłą,że będę na dłużej. Wiem,że zdarzają się też pokręcone nianie. Tak,że obie strony są narażone na niespodzianki.

 

24.06.2014 22:19

Kobitki wróćcie do tematu   

Ja nie zapomnę pytania : Czy w mojej rodzinie, zdażały się przypadki chorób psychicznych. 

I przez myśl mi przeszło, czy to pytanie standardowe czy wyglądam na nienormalną   

26.06.2014 03:24

Karolina K.

Kobitki wróćcie do tematu   

Ja nie zapomnę pytania : Czy w mojej rodzinie, zdażały się przypadki chorób psychicznych. 

I przez myśl mi przeszło, czy to pytanie standardowe czy wyglądam na nienormalną   

Karolino, w moim odczuciu jesteśmy w temacie Cool 
Z tego, co wiem, to nawet lekarz nie ma prawa ujawnić pracodawcy informacji na temat ewentualnych chorób psychicznych pracownika. Rodzice się boją, ja to rozumiem. Wydaje mi się jednak, że pytania już zakrawają na absurdalne.
Na zdjęciu wyglądasz na normalną, zapewniam Cię Smile 

26.06.2014 10:33

Choroby psychicznej nie rozpoznaje się po wyglądzie.

Małgorzata R. edytowała ten post 26.06.2014 10:54
26.06.2014 10:54

Karolina zadała pytanie, czy wygląda na nienormalną. Odpowiedziałam, że wg mnie nie i podtrzymuję...nie wygląda.
I oczywiście wiem, że osoby chorej psychicznie nie rozpoznaje się po wyglądzie. 
Chociaż myślę, że zachowanie można już ocenić, np mycie, czy wręcz szorowanie dłoni co 5 minut, wskazuje na zaburzenie, np nerwicę natręctw, to jedno z bardziej populrnych zaburzeń. A chorób psychicznych i zaburzeń jest mnóstwo od lżejszych, do podlegających hospitalizacji.
Nie wypowiadam, bo nie jestem psychiatrą i żeby uniknąć serii zarzutów pod moim adresem, dodam że intersuję się tematem, bo mnie to zwyczajnie ciekawi. 

Gabriela S. edytowała ten post 26.06.2014 13:14
26.06.2014 13:11

A co byście odpowiedziały na pytanie dlaczego chcę się opiekować akurat tym a nie innym dzieckiem? Kiedyś po półgodzinnej rozmowie ojciec dziecka półrocznego, o którym coś tam rodzice powiedzieli, a dziecko siedziało cicho na kolanach mamy, zapytał dlaczego akurat jego synem chcę się opiekować. Nie wiedziałam co odpowiedzieć. Macie pomysły?

27.06.2014 22:39

Rzeczywiście dziwne pytanie. Gdyby mnie nie zamurowało w takiej sytuacji to pewnie odpowiedziałabym, że każde dziecko jest wyjątkowe, a opiekunki nie szukają konkretnego dziecka, tylko konkretnych warunków i nie chodzi o warunki finansowe. Dobra niania zaopiekuje się dobrze każdym dzieckiem, decydujące są raczej np. godziny pracy, odległość itd.

Renata M. edytowała ten post 27.06.2014 23:30
27.06.2014 22:48

Jeżeli by mnie tak zapytali ,to bym tak odpowiedziała: Państwo zadzwonili czy napisałi i jeżeli wyraziłam chęć przyjścia na rozmowę ,więc dlatego jestem,a teraz od Państwa zależy czy będę tu pracować czy nie, a co do dzieci to mi jest obojętnie jakimi  dziećmi się będę opiekować,nie dzielę dzieci na grupy czy pod grupy bo dziecko jest dla mnie dzieckiem jakie by nie było to wkładam w opiekę , tak samo serce i ewnergię aby ono było szczęśliwe i zdrowe.

27.06.2014 23:45
« Powrót do listy tematów