Młoda Niania? Ja dziękuję...

Forum » Od czego zależą poszukiwania
Witam wszystkie forumowiczki. Chciałabym poruszyć zapewne już dobrze znany ogólnie temat. Mianowicie "zjawisko" odtrącania młodych Niań. Czy naprawdę żadna z Mam nie wyobraża sobie zostawienia swojego Skarba pod opieką osoby dopiero co pełnoletniej? Uwierzcie mi, że my, młode Opiekunki śmiało poradziłybyśmy sobie z powierzonym nam zadaniem. Ja np będąc w wieku już lat 13 opiekowałam się rocznym braciszkiem. Dwa lata póżniej doszła jeszcze siostrzyczka. I naprawdę nieżle mi to wszystko wychodziło. Wiem, że osoby z referencjami i doświadczeniem zawodowym powszechnie uchodzą za osoby bardziej profesjonalne ( być moze tak jest, nie chcę tu nikogo w żadnym wypadku urazić, gdyż nie mnie to oceniać), lecz z całą pewnością liczy się także serce, podejście do Dzieci, czyli pasja oraz energiczność i pomysłowość. A tego młodym osobom z reguły nie brakuje   . I, teraz zwracam się do Niań starszych, proszę nie traktować tego jako ataku na Was, chodzi mi jedynie o to, by Rodzice nie ograniczali się tak bardzo w kwestii wieku przy wyborze Niani. Pozdrawiam WSZYSTKIE Nianie, bez wyjątku      
01.12.2008 19:16
Wszystko zależy od podejścia rodziców    

Jeśli ktoś zaufa tylko starszej pani to tylko taką zatrudni..inaczej będzie się niepokoił o dziecko...i ja to rozumiem    

Ja w wieku 25 lat mam 10letnie doświadczenie w pracy z dziećmi     I znaleźli się(i nadal znajdują) rodzice którzy mi ufają    
01.12.2008 19:35

Joanna P.
Wszystko zależy od podejścia rodziców    

Jeśli ktoś zaufa tylko starszej pani to tylko taką zatrudni..inaczej będzie się niepokoił o dziecko...i ja to rozumiem    

Ja w wieku 25 lat mam 10letnie doświadczenie w pracy z dziećmi     I znaleźli się(i nadal znajdują) rodzice którzy mi ufają    

25 letnia kobieta nie jest dopiero co pełnoletnią dziewczyną...Rozumiem rodziców, że są ostrożni. Osobiście uważam, że osoby 18 - 20 lat są bardzo infantylne i często brakuje im wyobraźni i nie są jeszcze do końca dorosłe... Dowód osobisty nie gwarantuje odpowiedzialności.
01.12.2008 19:46
Ok...teraz nie jest...ale gdy zaczynałam pracę dorywczą z dziećmi nie byłam pełnoletnia...tzw "pełny etat" zaczełam mając ok. 20 lat...więć za długo jeszcze pełnoletnia nie byłam   A z "moimi" obecnymi maluchami pracuje już trzy lata...i ich mama nie bała się zatrudnić 22letniej dziewczyny do trzymiesięcznych bliźniaków  )
01.12.2008 19:53
A dowód osobisty nie gwarantuje niczego nawet u osoby sporo po osiągnięciu pełnoletności  )
01.12.2008 19:54

25 letnia kobieta nie jest dopiero co pełnoletnią dziewczyną...Rozumiem rodziców, że są ostrożni. Osobiście uważam, że osoby 18 - 20 lat są bardzo infantylne i często brakuje im wyobraźni i nie są jeszcze do końca dorosłe... Dowód osobisty nie gwarantuje odpowiedzialności.


Wie Pani co to co Pani napisała jest trochę obraźliwe gdyż np. ja mam dopiero 17 lat a już jestem wiekiem o wiele wyżej bo niestety dość szybko musiałam dorosnąć sytuacja zmusiła. i nie zgadzam sie ze brakuje nam wyobraźni.
01.12.2008 20:27
Moim zdaniem nie wiek świadczy o dojrzałości kobiety!
Są przecież dziewczyny, które w bardzo młodym wieku zostają Mamami i muszą sobie radzić z nowymi obowiązkami. Poza tym każda z nas, ma coś takiego jak "instynkt macierzyński", który nie jest zależny od wieku kobiety. Nie rozumiem dlaczego niektóre Mamy boją się zostawić swoich pociech pod opieką Młodych dziewczyn?! Czasem przecież jest tak, że te "dwudziestki" są bardziej odpowiedzialnymi nianiami, niż doświadczone "pięćdziesiątki". Uważam, że każdemu trzeba dać szansę... I jest to kwestia zaufania!
Mam nadzieje, że podejście do Młodych Niań się zmieni   
pozdrawiam Wszystkie Nianie
01.12.2008 20:36
dokładnie, zgadzam sie z Panią    każdemu trzeba dać szansę. i to nie wiek sie liczy. moim zdaniem podejście i to co ma sie w sercu   
01.12.2008 20:40

Sylwia D.

25 letnia kobieta nie jest dopiero co pełnoletnią dziewczyną...Rozumiem rodziców, że są ostrożni. Osobiście uważam, że osoby 18 - 20 lat są bardzo infantylne i często brakuje im wyobraźni i nie są jeszcze do końca dorosłe... Dowód osobisty nie gwarantuje odpowiedzialności.


Wie Pani co to co Pani napisała jest trochę obraźliwe gdyż np. ja mam dopiero 17 lat a już jestem wiekiem o wiele wyżej bo niestety dość szybko musiałam dorosnąć sytuacja zmusiła. i nie zgadzam sie ze brakuje nam wyobraźni.

Byc może Pani jest jedną z nie wielu... Ja osobiście takich odpowiedzialnych "dwudziestek" nie znam a mam kontakt z wieloma osobami w tym wieku... ok, rozumiem, że uogólnianie w tym wypadku może być krzywdzące dla tych wyjątkowych...
01.12.2008 20:49
to nie jest tak ze są osoby wyjątkowe. ale żyjemy w czasach kiedy wszystko sie zmienia. w tym młode osoby szybciej się angażują chcą coś osiągnąć. trzeba to docenić    a odpowiedzialności sie uczy od młodych lat   
01.12.2008 20:54

Joanna P.
A dowód osobisty nie gwarantuje niczego nawet u osoby sporo po osiągnięciu pełnoletności  )




Zgadzam się w 100%
Swiadczy o tym chociażby nieodpowiedzialne zachowanie niektórych Niań (np nieprzychodzenie do pracy) które bynajmniej nie mają 18 lat... Niektóre cechy nabywa się z wiekem, niektóre traci, a jeszcze inne są kompletnie niezależne od wieku, po prostu się je ma lub nie.
01.12.2008 20:58
Osobiscie uwazam, ze to nie wiek ma znaczenie lecz doswiadczenie. 17latka moze byc bardziej odpowiedzialna i kreatywna niz niejeddna 30tka, ktora nosa poza dom nie wytyka..hehe
01.12.2008 21:03

Są przecież dziewczyny, które w bardzo młodym wieku zostają Mamami i muszą sobie radzić z nowymi obowiązkami.


Są to często kiepskie matki:/

Poza tym

każda z nas, ma coś takiego jak "instynkt macierzyński", który nie jest zależny od wieku kobiety.


Ale instynkt macierzyński(który ponoć nie istnieje) nie sprawi, że nie zostawisz na lodzie rodziny, w której pracujesz. Oczywiście starsze opiekunki tez odchodzą bez słowa wyjaśnienia ale myślę, ze zdarza im się to rzadziej, niż młodym.

A swoją droga nigdy nie miałam problemu ze znalezieniem pracy. Zaczynałam jako 19-latka.
01.12.2008 21:03
Jeżeli ktoś decuduje sie zostać nianią to nie jest to kwestia braku pracu na rynku (bo jest jej sporo )tylko własnego wyboru,nie zmusza sie dziewczyny 18-letniej do opieki nad dzieckiem,którego niechce pilnowac,przecież młede niani mają ogromne możliwości w rozwijaniu swoich umiejętności szkoły,praca itp.A nie zajmowanie sie czyimś dzieckiem.Młde czy troche starsze nianie chcią sie zajmowac dziećmi to samo to daje juz zaufanie,a raczej powinno,przeciesz nikt nie zostaje nianią poto żeby znęcać czy molestować sie nad czyimś dzieckiem.Sama mając 15-lat zajmowałam sie czworgiem rodzenstwa i dawałam sobie świetnie rade a dzieci bardziej lgneły do mnie niż do własnej mamy.A pozatym tak na własny rozum to każda mama boi sie o własne potomsto i czy bedzie sie zajmować nim 18-nastka czy 50 -tka to i tak zamrtwienie nie zniknie.Pozdrawiam
01.12.2008 21:05

Byc może Pani jest jedną z nie wielu... Ja osobiście takich odpowiedzialnych "dwudziestek" nie znam a mam kontakt z wieloma osobami w tym wieku... ok, rozumiem, że uogólnianie w tym wypadku może być krzywdzące dla tych wyjątkowych...


Może nie starała się Pani szczególnie by je widzieć lub po prostu miała Pani wyjątkowego pecha do takich osób? Osobiście nie uważam się ani za osobę infantylną ani za pozbawioną wyobrażni, wręcz przeciwnie. A jeśli chodzi o dojrzałość... Cóż, jak dla mnie sprawą oczywistą jest, że dojrzałości nie określają cyferki, lecz podejście do sprawy, zaangażowanie i odpowiedzialność. I jak słusznie Pani zauważyła szufladkowanie moze być naprawdę przykre.
01.12.2008 21:06

Asia P.
Jeżeli ktoś decuduje sie zostać nianią to nie jest to kwestia braku pracu na rynku (bo jest jej sporo )tylko własnego wyboru,nie zmusza sie dziewczyny 18-letniej do opieki nad dzieckiem,którego niechce pilnowac,przecież młede niani mają ogromne możliwości w rozwijaniu swoich umiejętności szkoły,praca itp.A nie zajmowanie sie czyimś dzieckiem.Młde czy troche starsze nianie chcią sie zajmowac dziećmi to samo to daje juz zaufanie,a raczej powinno,przeciesz nikt nie zostaje nianią poto żeby znęcać czy molestować sie nad czyimś dzieckiem.Sama mając 15-lat zajmowałam sie czworgiem rodzenstwa i dawałam sobie świetnie rade a dzieci bardziej lgneły do mnie niż do własnej mamy.A pozatym tak na własny rozum to każda mama boi sie o własne potomsto i czy bedzie sie zajmować nim 18-nastka czy 50 -tka to i tak zamrtwienie nie zniknie.Pozdrawiam

Ależ nikt tu nie mówi, że 18 latka będzie się znęcać nad dzieckiem!!!!!!!!!!!! Ja nawet o tym nie pomyślałam! Chodziło mi o dojrzałość emocjonalną i umiejętność radzenia sobie w trudnych, a nawet ekstremalnych sytuacjach, bo praca z dzieckiem jest nieprzewidywalna i nie ogranicza się jedynie do przewijania, karmienia i zabawy...
01.12.2008 21:37
Kilka razy byłam dyskryminowana przez wiek. Rodzice często mi dziękowali jak tylko usłyszeli ile mam lat. Nawet nie chcieli usłyszeć jakie mam referencje.
Dzwoniłam kiedyś do jeden mamy i jak się dowiedziała ile mam lat zaczęła się śmiać i odłożyła słuchawkę ... i ciekawe kto tu pokazał klasę?

Pani Agnieszko zastanawiam się skąd u pani takie uprzedzenie do osób młodych....
Idąc pani tokiem myślenia trzeba było by wprowadzić zakaz rodzenia dzieci przez osoby młode....
01.12.2008 22:24
Ktoś tu widzę jest bardzo uprzedzony!!!
Dlaczego tylko skupiamy się na stereotypach?!
Każdy człowiek jest inny!!!

A poza tym, te "doświadczone" starsze Nianie, też kiedyś zaczynały swoją "karierę".
Tak samo jak My musiały się wszystkiego nauczyć.

Pani Agnieszko, ma Pani dzieci?
Jeśli tak, to skąd Pani wiedziała zaraz po ich urodzeniu jak się nimi zajmować?
Pomagała Pani "doświadczona" Mama?!
Czytała Pani książki, oglądała filmy, pytała inne Matki?!

Taka jest właśnie kolej rzeczy!
W wielu sprawach uczymy się przekazywania wiedzy z pokolenia na pokolenie.
I tak już zostanie, te "dwudziestki" za jakieś 10, 20 lat, będziemy nazywać "doświadczonymi" Opiekunkami, a teraz uważamy je za niedojrzałe "gówniary" (przepraszam za wyrażenie)   
01.12.2008 22:38

Ola C.
Kilka razy byłam dyskryminowana przez wiek. Rodzice często mi dziękowali jak tylko usłyszeli ile mam lat. Nawet nie chcieli usłyszeć jakie mam referencje.
Dzwoniłam kiedyś do jeden mamy i jak się dowiedziała ile mam lat zaczęła się śmiać i odłożyła słuchawkę ... i ciekawe kto tu pokazał klasę?

Pani Agnieszko zastanawiam się skąd u pani takie uprzedzenie do osób młodych....
Idąc pani tokiem myślenia trzeba było by wprowadzić zakaz rodzenia dzieci przez osoby młode....

Jak to już wcześniej któraś Pani zauważyła te bardzo młodziutkie matki to przeważnie złe matki...
01.12.2008 22:43
Ja rozumiem, że bardzo młode osoby będą za jakis czas doświadczonymi ale mi nie chodzi o doświadczenie tylko o predyspozycje młodego umysłu... To tak jakby dzieci chowały dzieci... Bo przecież 18 latka to jeszcze nastolatka a jak wszystkim dobrze wiadomo nastolatce bliżej do dziecka niż do dorosłości...
01.12.2008 22:47
To też kwestia wychowania takich młodych osób.
Jeżeli jest taka młoda dziewczyna rozpieszczana, nie ma ona wielu "domowych" obowiązków, to tak naprawdę nie będzie ona nic o życiu wiedziała!
Myślę, że ten temat jest naprawdę bardzo drażniący i burzliwy...
A punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.
  
01.12.2008 22:52
Pani Agnieszko a ile miała Pani lat jak zaczynała opiekować sie maluchami chodzi mi o rozpoczęcie kariery jako NIANIA    
01.12.2008 23:00
Pani Agnieszko a zna pani te młode matki osobiście że pani tak pisze? A jeśli tak to co źle robią? Proszę podać konkrety.
Z moich spostrzeżeniem wynika (wiem co piszę ponieważ to moje koleżanki) że właśnie pod czas ciąży dojrzewają emocjonalnie do dziecka i później są wspaniałymi kochającymi mami. Oczywiście zdarzają się z rożnych powodów takie dziewczyny, które nie powinny mieć w takim młodym wieku dziecka, ale moim zdaniem rzadziej.
Ja już w wieku 12 lat umiałam sobie ugotować obiad, posprzątać mieszkanie i popilnować dziecka sąsiadki i nie uważam się z tego powodu za wyjątek...po prostu musiałam i tyle.
01.12.2008 23:49
Dodam tylko że nie jestem za tym żeby teraz dziewczyny 18-letnie masowo rodziły dzieci, bo to bardzo młody wiek. Szkoła, studia, pierwsza praca itd...ale są takie dziewczyny które chcą być właśnie młodymi matkami. Studiować można przecież zaocznie. Wszystko jest do pogodzenie jak się chce.
Nie można generalizować i wrzucać wszystkich do jednego worka.
01.12.2008 23:58
Ja osobiście uważam,że należy dać szansę 20letniej osobie,ponieważ każdy z nas dojrzewa inaczej i nie znaczy,że jak się ma tą 20stkę to jest się infantylnym.Ja mam 22 lata i jestem pielęgniarką,która ma już doświadczenie w opiece od noworodków do dzieci starszych i nie brakuje mi pomysłów,aby Maluchowi dobrze zająć czas.Są oczywiście nieodpowiedzialne dziewczyny,ale po to są właśnie rozmowy z rodzicami,żeby czuli się pewnie,że zatrudnią odpowiednią nianie.Pozdrawiam  
02.12.2008 01:26
« Powrót do listy tematów