Nianie -uwagi z perspektywy mamy

Forum » Od czego zależą poszukiwania

Wydawałoby sie, że znalezienie niani przy tylu osobach poszukujacych pracy to najprostsza rzecz na świecie -tylko przebiuerac i wybierać te najlepszą. Nic bardziej mylnego. Oprócz oczywistych kwestii bycia dobrą opiekunką kandydatki w dużej częsci przypadków nie wiedzą jak się zachować ani w trakcie procesu rekrutacyjnego ani juz po nwiązaniu współpracy. Stąd mój post -aby zwrócić wam, kochanym nianiom, któe macie potencjał świetnie zająć się naszymi dziećmi, na kwestie równie ważne, takie, któe zapewnią wam pracę zamiast natychmiastowego odrzucenia.

1) Zdjęcie profilowe.

To zdjęcie ma nam, mamom, powiedziec, że jesteście miłe, ciepłe, godne zaufania, macie poukładane w głowie oraz jesteście przystosowane społecznie. Skąd pomysł, aby zamieścić swoje seksowne zdjęcie, wydęte usta, krótką spódniczkę, zdjęcie ze swoim mężem, z piwem w ręce, itd. Co chcecie przez to osiagnąć? Wiele niań wie, o co chodzi i zamieszcza swoje usmiechnięte, normalne zdjęcie, często s dziećkiem na ręku lub na placu zabaw. O to nam, mamom, chodzi. Seksowna niania odpada od razu. To nie portal randkowy -chyba, że liczycie na samotnych nieodpowiedzialnych ojców.

2) Infomacje

Zanim skontaktujemy sie z wami chcemy wiedzieć jak najwięcej. Nie liczcie na to, że tylko dlatego, że chcecie zostać nianią ktoś się z wami skontaktuje, bo macie ładne imię. Chcemy coś wiedzieć o waszym doświadczeniu lub jego braku (nie szkodzi, jeśli jesteście odpowiedzialne, kochacie dzieci i macie zapał), o tym, co robicie w życiu, jakiej pracy szukacie, kiedy jesteście dyspozycyjne, czego oczekujecie.

3) kontakt

Jesli juz zamieścicie swoje ogłoszenie i podacie numer telefonu -spodziewajcie sie, że ktos może zadzwonić. Odbierajcie telefony lub oddzwaniajcie jesli nie możecie. Rozmawiajcie grzecznie i normalnie. Raz zadzwoniłam do niani, któa miała nagraną wiadomośc na sekretarce, że nie może odebrac bo pewnie dogorywa na kacu. Pewnie to śmieszne dla znajomych, dla mnie też, ale skreśla potencjalna kandydatkę -nie dlatego, że czasem wypije, ale dlatego, że nie ma profesjonalnego podejścia w szukaniu pracy, więc jak juz będzie pracować może też go nie mieć. Innym razem niania mnie nie słyszała, więc poszedł stek przekleństw... Trzymajcie sie też tego, co obiecacie. oddzwonię znaczy, że oddzwaniacie. jestem zainteresowana nie znaczy chce być miła, ale tak naprawdę już nie szukam pracy... Bądźcie konkretne.

4) Spotkanie

Nie spóźniajcie się na umówione spotkanie, a jesli już, to zadzwońcie, żeby uprzedzić. Na spotkaniu zainteresujcie się dzieckiem, to ono jest najważniejsze. Mama chce zobaczyć, jak nawiązujecie kontakt i cz dziecko wam polubi. Bądźcie pewne siebie ale pełne szacunku do rodziców i dziecka. Mówcie wprost o swoich oczekiwaniach. Nie chodzi o to, żeby na wszystko się zgadzac i potakiwać. Obie strony muszą być zadowolone ze współpracy i rodzic musi wiedzieć, czego się od niego także oczekuje, aby nie było niespodzianek. Nie jest przyjemne szukać nowej niani co dwa tygodnie, dziecko się przyzwyczaja i każda nowa niania to dla niego brak poczucie bezpieczeństwa.

5) Praca

Rodzic jest waszym pracodawcą, nie kolegą lub koleżanką. Przyjazna atmosfera jest bardzo ważna, dobra niania staje się częscią rodziny, co nie znaczy, ze macie od razu mówić do matki po imieniu i wysyłac sms-y typu "hej, co tam?". Najważniejsze dla rodziców to wiedzieć na czym się stoi. Jeśli zamierzacie rzucic prace, powiedzcie o tym wcześniej, aby dac rodzicom szansę znalezienia zastępstwa. Jesli chorujecie, powiedzcie jak najszybciej i w trakcie choroby informujcie na bierząco jak długo może to potrwać. Jeśli nie jesteście z czeoś zadowolone -powiedzcie o tym w normalnej, spokojnej rozmowie, czasem my, rodzice, nie zdajemy swobie sprawy, że coś jest nie tak. Jesli uważacie, że stawka jest za niska, to zamiast uciekać, by się któregoś dnia nigdy nie pokazać -powiedzcie o tym -m oże rodzic ma mozliwośc podniesienia stawki, ale sam tego przeciez nie zaproponuje... Bardzo ważne: informujcie rodziców na bieżąco co się dzieje z dzieckiem. nawet jesli upadnie i rozbije warge, nie ukrywajcie tego. Nikt nie będzie was winić, a rodzic będzie miał poczucie, że wszystko jest pod kontrolą, o w razie czegoi zawsze otrzyma informację.

6) Życie prywatne

Nie przyprowadzajcie swoich chłopaków i mężów do domu dziecka w trakcie opieki, nawet tego nie proponujcie. Wasze zycie prywatne musi byc oddzielone od pracy. To wy dostałyscie kredyt zaufania na przebywanie w obcym domu, nie wasi znajomi. Jeśli chcecie wziąć dziecko do siebie w trakcie opieki, najpierw zapytajcie. Wielu rodziców się na to nie zgodzi.

To kilka pierwszych i najważniejszych uwag, jakie mam. Te rzeczy wydają się oczywiste dla wielu, ale jak okazuje się z mojego doświadczenia -wiele niań popełnia wszystkie te błędy. Bardzo trudno znaleźć osobę, która jest spokojna, zrównoważona, odpowiedzialna i poważnie  podchodzi do pracy.

30.10.2011 12:45

Szanowna Pani , ogromna wdziecznosc za rzeczowa i zdecydowana wypowiedz . Niby kazda niania o tym wie /tak przynajmniej powinno byc/ ale w gwarze dyskusji jakos te zasady rozmydlaja sie .Wspolpracowalam z dwoma rodzinami . Przestrzeganie ustalonych zasad pomoglo nam na tyle , ze obie strony byly zadowolone , spokojne  a wspolpraca dlugoterminowa /2lata i 4lata/ . Nadal pamietamy o sobie - zyczenia , telefony , zaproszenia od bylych podopiecznych itp . Pani oczekiwania sa czytelne wiec na pewno znajdzie Pani odpowiednia kandydatke a maly czlowiek madrego i odpowiedzialnego przyjaciela .

30.10.2011 13:06

nareszcie konkretna wypowiedz rodzica     bardzo mi sie podoba    zycze powodzenia  .

30.10.2011 13:15

Niby czytelne -zawsze o nim mówię na początku, wszystkie nianie przytakują i się zgadzaja, po czym np. nagle znikaja bez podania przyczyny i nie odbieraja telefonu (bo, jak sie okazało -znalazły inna pracę i nie miały odwagi o tym powiedzieć). Jesli niania się stara -zawsze dostaje ode mnie referencje, nawet po krótkiej współpracy i nawet jesli nie wszystko jej do końca wychodziło. Każdy z nas popełnia błędy.

Postanowiłam napisac nie po to, żeby znaleźc nianię, ale pomyślałam, że być może istnieją spprawy, z których nienia nie do końca zdają sobie sprawę, łatwo je zmienić, a to polepszy relacje dla obu stron.

Zazdroszczę rodzicom, z którymi Pani współpracowała -mieli wielkie szczęście, a ich dzieci największe   

30.10.2011 13:19

Zgadzam się z Jolą   Bardzo konkretne porady i sprecyzowane oczekiwania. Je jesczze tylko chciałabym dodać parę groszy w sprawie opisywania siebie na portalu: życzyłabym sobie (i pewnie nie tylko ja), żeby rodzice również pisali w swojej ofercie nie tylko kogo dotyczy oferta, ale inne ważne wiadomości: wiek dziecka, obowiązki niani, oczekiwania wobec niej, czas pracy, podejscie do opiekunki, kilka słów od siebie, tak po ludzku... Czasem mam wrażenie, że oferta rodziców brzmi jak takie baaardzo niedopracowane z allegro : "Sprzedam 2-letnie auto"-nic o przebiegu, roczniku, kolorze, marce, mocy i ble ble ble"   

Pozdrawiam serdecznie Ulę   i życzę słonecznej niedzieli!

30.10.2011 13:23

Ile niań odeszło? W jakim czasie? Przejrzałam kilka ofert z Zielonej Góry i wszystkie były powyżej 8 zł. Może stawka przez Ciebie oferowana jest przyczyną,że nie możesz znależć odpowiedniej niani.

Małgorzata R. edytowała ten post 30.10.2011 13:29
30.10.2011 13:24

Witam Panią! Uwagi bardzo trafne, w sumie takie oczywiste..

Natomiast stawka 6 zł/h jest bardzo malutka jak na prace dorywczą jako niania + sprzątanie..  mysle że tu tkwi "problem ze znalezieniem", pomijając to jak niepowaznie zachowały się te nianie które poznałaś. Po drugie jesli mała chodzi do żłobka to taka niania niemal z automatu wie (albo się dowie), że nie będzie to praca legalna - a to tez nie zachęca, bo sa teraz takie ułatwienia..

Pozdrawiam!

Kinga K. edytowała ten post 30.10.2011 14:04
30.10.2011 14:03

Małgorzata R.

Ile niań odeszło? W jakim czasie? Przejrzałam kilka ofert z Zielonej Góry i wszystkie były powyżej 8 zł. Może stawka przez Ciebie oferowana jest przyczyną,że nie możesz znależć odpowiedniej niani.

To jest możliwe, Urszulo, że nianie odchodzą z powodu niskiej stawki...

Ale to z gruntu nieuczciwe, że zamiast od początku negocjować właściwą dla siebie wysokość stawki zgadzają się na Twoją propozycję a później niezadowolone cichcem odchodzą...

Jeszcze mi się nie zdarzyło podjąć  taką ofertę...

Mówię na pierwszym spotkaniu, poniżej jakiej kwoty nie mogę zejść i albo rodzice się godzą, albo szukamy dalej   ...

Tu muszę dodać, że nigdy nie musiałam długo czekać (tak, czekać, bo zwykle rodzice zgłaszają sie do mnie)...

   Jeszcze jednej opieki nad dzieckiem idącym do przedszkola nie zakończyłam, a już następne czekało        

30.10.2011 14:11

Kinga K.

Witam Panią! Uwagi bardzo trafne, w sumie takie oczywiste..

Natomiast stawka 6 zł/h jest bardzo malutka jak na prace dorywczą jako niania + sprzątanie..  mysle że tu tkwi "problem ze znalezieniem", pomijając to jak niepowaznie zachowały się te nianie które poznałaś. Po drugie jesli mała chodzi do żłobka to taka niania niemal z automatu wie (albo się dowie), że nie będzie to praca legalna - a to tez nie zachęca, bo sa teraz takie ułatwienia..

Pozdrawiam!

To co napisała Kinga jest bardzo rozsądne   

30.10.2011 14:14

Mama napisala , ze zasady wspolpracy przedstawia tzn ze druga strona akceptuje i przestrzega .Moje ostatnie zlecenie /4 lata wspanialej wspolpracy/ zawdzieczam Uciekajacejniani". Po 2 tyg. poprosila o podwyzke . Nie chodzilo o pieniadze/zasobny dom / ale o zasady . Moi pracodawcy uwazali , ze nie moga powierzyc dzieci osobie , ktora tak latwo je lamie . I wtedy trafili na mne....Uwazam , ze mialam szczescie , oni - uwazaja podobni . I oto chodzi !

30.10.2011 14:31

Wypowiedz Pani byla ISTOTNA w calosci .Chyba tu nadal  cos umyka . Gro komentarzy nadal skupia sie wylacznie na stawce . Ok - niania wymarzyla sobie ...../h . Czy zadala sobie pytanie , czy to co oferuje jest tyle warte ? Nalezy sie cenic i tego samego wymagac od innych ale rozsadek i real sa istotnymi elementami . . W punkcie placy nie dochodzimy do porozumienia  - wspolpracy nie podejmujemy , inne detale sa nie uzgodnione - negocjujemy .... .przed ostatecznym  dogadaniem . A gy obie strony przestrzegaja warunkow umowy - nie ma mozliwosci zeby nie wyszlo .To jest powazna decyzja dla obu stron , nalezy roztropnie ja podejmowac.- nie zaczynamy wspolpracy .w razie jakichkolwiek watpliwosci . 

30.10.2011 14:56

Jolu, gdyby zaproponowano Ci stawkę wyższą niż masz obecnie, nie odeszłabyś?

Małgorzata R. edytowała ten post 30.10.2011 15:09
30.10.2011 15:09

Wiem, pytanie do Joli, ale ja bym nie odeszła. Umawiam się na dwa lata, i tyle pracuje, nie dałabym sie podkupić.

Zwykła lojalność.

30.10.2011 15:19

jolanta l.

Mama napisala , ze zasady wspolpracy przedstawia tzn ze druga strona akceptuje i przestrzega .Moje ostatnie zlecenie /4 lata wspanialej wspolpracy/ zawdzieczam Uciekajacejniani". Po 2 tyg. poprosila o podwyzke . Nie chodzilo o pieniadze/zasobny dom / ale o zasady . Moi pracodawcy uwazali , ze nie moga powierzyc dzieci osobie , ktora tak latwo je lamie . I wtedy trafili na mne....Uwazam , ze mialam szczescie , oni - uwazaja podobni . I oto chodzi !

Przepraszam, może jestem czepliwa, ale wytluszczenie tekstu ma służyć podkreśleniu wagi jakiejś informacji, cytatu itp. Nie bardzo rozumiem o co chodzi w tym przypadku, poza tym, że "bije po oczach". Jeśli ktoś ma coś przeczytać - i tak to zrobi, niezależnie od grugbości trzcionki, a tekst pisany trzcionką tradycyjną jest dużo łatwiej przyswajalny, jak dla mnie.

Przepraszam za dygresję.

30.10.2011 15:19

Fakt, przeczytałam 3 razy, bo myślałam że w tekście jest coś szczególnego, czego nie potrafie dojrzeć.

BARBARA S. edytowała ten post 30.10.2011 15:23
30.10.2011 15:22

Danuta W.

jolanta l.

Mama napisala , ze zasady wspolpracy przedstawia tzn ze druga strona akceptuje i przestrzega .Moje ostatnie zlecenie /4 lata wspanialej wspolpracy/ zawdzieczam Uciekajacejniani". Po 2 tyg. poprosila o podwyzke . Nie chodzilo o pieniadze/zasobny dom / ale o zasady . Moi pracodawcy uwazali , ze nie moga powierzyc dzieci osobie , ktora tak latwo je lamie . I wtedy trafili na mne....Uwazam , ze mialam szczescie , oni - uwazaja podobni . I oto chodzi !

Przepraszam, może jestem czepliwa, ale wytluszczenie tekstu ma służyć podkreśleniu wagi jakiejś informacji, cytatu itp. Nie bardzo rozumiem o co chodzi w tym przypadku, poza tym, że "bije po oczach". Jeśli ktoś ma coś przeczytać - i tak to zrobi, niezależnie od grugbości trzcionki, a tekst pisany trzcionką tradycyjną jest dużo łatwiej przyswajalny, jak dla mnie.

Przepraszam za dygresję.

Przepraszam , to nie chec wypinania sie ale sprzetu , na ktorym pracuje ./starenki/

30.10.2011 15:39

BARBARA

Wiem, pytanie do Joli, ale ja bym nie odeszła. Umawiam się na dwa lata, i tyle pracuje, nie dałabym sie podkupić.

Zwykła lojalność.

Gdybym pracowała u rodziny,z którą mogę " normalnie rozmawiać ",poprosiłabym o podwyżkę .

30.10.2011 15:40

Malgosiu - oba zlecenia , ktore przyjmowalam byly wolne , rodzice poszukiwali . Skonczylam dwuletnie zlecenie /ostatnie z trojki dzieci poszlo do przedszkola/ , objelam kolejne - trwalo cztery lata . Mialam to szczescie , ze o podwyzke nigdy nie musialam sie upominac /rodzice mysleli o bonusach a nawet w drugim roku wspolpracy wprowadzili 13ta pensje/.Realia bycia niania poznalam dopiero tu w niani.pl i dobrze sie stalo , ze tu trafilam/namowila mnie znajoma/ bo poznalam prawdziwe realia nian .

30.10.2011 15:55

Wszystkie macie tutaj rację, nawet Urszula. Tylko czy Urszula tak naprawdę z czystym sumieniem może udzielać tych wszystkich rad, nie spojrzawszy  przedtem  na  samą siebie i  czy nie powinna zastanowić się chociażby nad jednym?

"Bądźcie pewne siebie ale pełne szacunku do rodziców....

Masz rację Urszulo, ale  to tylko twoje słowa.... czy ty obdarzasz nianię  pełnym szacunkiem, proponując jej minimalną stawkę, ale przy ogromnych wymaganiach? Moim zdaniem.. nie. Szacunek  obowiązuje obie strony. Żeby było jasne, nie mam uwag do wysokości stawki, nie każdego rodzica stać na więcej, ale czy w porządku jesteś Urszulo, załatwiając sobie  przy tej stawce jednocześnie pomoc domową?

"Rodzic jest waszym pracodawcą, nie kolegą lub koleżanką." .....

...no  właśnie,  tylko że rodzic - pracodawca również musi   zapracować na szacunek niani, ale zbyt często chyba mu na tym  nie zależy.

Tak więc Urszulo też mam dla ciebie  bardzo ważną radę.... trochę  więcej szacunku dla niań, a szacunek okażesz im wtedy,  gdy  zrezygnujesz  z jej dodatkowych usług przy obecnej stawce, albo odpowiednio do twoich wymagań... podnieś stawkę. Tylko tak postrzegam obopólny szacunek, z  "perspektywy niani"

Ale poza tym Urszulo, zgadzam się z paroma wskazówkami i uwagami.

Maryla S edytowała ten post 30.10.2011 16:09
30.10.2011 16:07

Są dziewczyny,które mają " nóż na gardle " i łapią każdą pracę za jakiekolwiek pieniądze i nie można nazwać ich nianiami i wiele od nich oczekiwać. Potem,albo jest porozumienie z rodzicami albo nie ma. Mnie jeszcz nikt nie podkupił,ale zdarzyło mi się,że z braku porozumienia odchodziłam.

30.10.2011 16:07

Wyznaczenie wymagań i stawki nie pokazuje szcunku lub jego braków tylko realia danej sytuacji. Często wyjeżdżam na kilka dni w delegację -wtedy niania musi zajmować się dzieckiem przez wiele godzin, zostawać na noc itd. i stawka jest taka sama, a mnie nie stac, żeby zapłacić więcej -a skoro mnie w domu nie ma, to ktos ten dom musi ogarnąć. Jesli niania uważa, że stawka jest za niska, nie powinna się na nią zgadzać, a nie godzić sie, ale uznać, że będzie nas źle traktowac, bo na więcej nie zasługujemy. Mój szcunek objawia się inaczej -jestem elastyczna, dostosowuję do do niani, sama z siebie daję jej bonusy. prosze również wziąc pod uwagę, że stawki w każdym mieście są inne. W zielonej górze akurat 6 zł to nie jest najniższa stawka, raczej średnia. Sama tez jestem pracownikiem i nie uważam, że mogę pracować gorzej, ponieważ pracodawca za mało mi płaci -skoro zasady zostały ustalone na początku i sie na nie zgodziłam. A jesli uważam, że zasługuję na więcej, po prostu rozmawiam z pracodwca o tym i tego samego oczekuję od niani. Jesli uzna, że chce odejść bo jednak finasowo sobie nie radzi, też nie ma z tym problemu -zrozumiem, ale po prostu chcę wiedzieć wcześniej.

30.10.2011 16:41

ak powinno byc . Pewnie narazam sie innym uczestniczkom dyskusji ale Pani racje powinny byc norma w kazdej umowie. Poza tym podjela Pani inne kwestie /nieko0niecznie mile dla nas nian/ , o ktorych warto pamietac , wrecz je przestrzegac .

30.10.2011 16:59

Chciałabym od siebie dorzucić, drogie niania, że powinnyście też przestrzegać umówionych terminów spotkań. Ja jestem na etapie szukania niani, umówiłam się z jedną z Pań, ktora po prostu nie pojawila się u mnie i nie raczyła mnie o tym nawet uprzedzić. A na pytanie dlaczego tak się stało to odpowiedziała, że znalazła już pracę i to nieaktualne... Zraziło mnie to bardzo i powiem szczerze- zasmuciło, że są w tym zawodzie tak nie odpowiedzialne osoby...

30.10.2011 18:02

Są, jak w każdym innym, niestety.

30.10.2011 18:12

Justyno, wszędzie znajdziesz nieodpowiedzialnych i nieuczciwych  ludzi, zarówno  wśród pracodawców  jak  i  pracowników.

30.10.2011 18:19
« Powrót do listy tematów