A podobno tylko nianie takie złe... :/

Forum » Kawiarenka - pogaduszki o wszystkim

Postanowiłam napisać bo miałam dziwną sytuację z jedną Panią z Będzina, która podawała się za mamę 3 letniego chłopca.
Korespondować zaczęłyśmy odnośnie opieki w tygodniu od 17-22 i co druga niedziela stawka 12zł/h plus Pani zaproponowała 20zł za dojazd.
Nie zdecydowałam się jednak ponieważ obecnie szukam tylko opieki dorywczej i nie chciałam się zobowiązywać na co dzień.
Wczoraj dostałam pytanie czy mogłabym jednorazowo przyjechać dzisiaj od 6-22giej,przyznam że nie bardzo mi to pasowało bo wstawać skoro świt w niedziele bywa ciężko. Jednak Pani pisała że bardzo jej zależy stawkę podniosła do 15zł/h bo niedziela plus 20zł za dojazd i obiad mi wyśle bo ma firmę cateringową, po dłuższym zastanowieniu i dyskusji z mężem zdecydowałam się na tą opiekę.
Pobudka 4.50 i chwila zwątpienia po co ja tak wcześnie wstaję...no cóż powiedziało się A trzeba powiedzieć B... i pojechałam pod podany adres ... 8.
Na miejscu okazało się że jest apteka z nr.6 i stary domek z nr.10 a 8 jak nie ma tak nie ma. Zaczęłam dzwonić...tel.milczy, napisałam kilka smsów gdzie to jest itd.dalej nic.
Wreszcie w 10tce do okna wyszła jakaś starsza Pani bo pod oknami rozkładali się kramami, przy okazji podeszłam i grzecznie pytam gdzie ten nr.8 może być na to Pani z krzykiem ze ona ma tu taki nr działki i chyba jakaś nienormalna jestem ze przyjechałam tam do dziecka jak nikogo takiego tam niema.
Już powoli traciłam cierpliwość, mój tel nadal milczał, po potwierdzeniu przez męża jeszcze raz adresu i telefonu byłam już pewna że Pani mnie oszukała.
Napisałam jej że "czekam od 40min.podała mi zły adres i nie odbiera tel. Odbieram to jako brak szacunku i oszustwo! W tej sytuacji dziękuję bardzo i proszę już do mnie nie pisać! "
Tak wyglądała moja dzisiejsza opieka.
Ps. Dodam że do tej pory szanowna Pani się nie odezwała...
I to tylko nianie wystawiają rodziców?

11.08.2013 07:25

Nie sądzę, żeby to była mama. Raczej jakaś zawistna "konkurencja" postanowiła Ci zagrać na nosie.

Jeśli to ogłoszenie było z naszego portalu, to możesz zgłosić oszustwo do Adminów.

11.08.2013 08:49

To ogłoszenie miałam na tablica.pl    Nerwów się najadłam że szkoda gadać ponieważ dostałam wiadomość że o co ja mam pretensje jak to ja się nie pojawiłam a czekali.
Dobre    

11.08.2013 09:17

To ogłoszenie miałam na tablica.pl    Nerwów się najadłam że szkoda gadać ponieważ dostałam wiadomość że o co ja mam pretensje jak to ja się nie pojawiłam a czekali.
Dobre    

11.08.2013 09:17

Kurcze, jeśli komuś bardzo by zależało na mojej opiece nad dzieckiem w niedzielę, od wczesnego rana i to w Będzinie, to pierwsza myśl jaka by mi przyszła do głowy to, że mogę sie zgodzić, ale żeby mi dziecko do domu przywieźli.

Aniu, a stawka nie dała Ci do myslenia? 
" od 17-22 i co druga niedziela stawka 12zł/h plus Pani zaproponowała 20zł za dojazd."
wychodzi 16zł/h , a przy 15zł wychodzi 19zł/h    Aniu u nas takie stawki nie "chodzą". Poza tym bilet do Będzina kosztuje 4.80   / 3 miasta/, w dwie strony 9,60, więc dlaczego ktoś miałby Ci dać 20zł?
Jak dla mnie ktoś sie zabawił Twoim kosztem. Na Tablicy ogłoszenia są bezpłatne, na niani za konto premium trzeba płacić a chyba nikt nie zapłaci żeby sobie jakieś jaja robić.

11.08.2013 10:18

Możliwe, że pomylili się podając adres. Jakaś literówka wystarczy (np. ulica Łódzka zamiast Łucka, są takie dwie ulice w Warszawie), żeby powstało nieporozumienie.

11.08.2013 10:40

Jerzy B.

Możliwe, że pomylili się podając adres. Jakaś literówka wystarczy (np. ulica Łódzka zamiast Łucka, są takie dwie ulice w Warszawie), żeby powstało nieporozumienie.

Tylko dlaczego nie odbierali telefonów/

11.08.2013 13:07

Ktoś, kto potrzebuje wsparcia ze strony niani o tak wczesnej porze, z pewnością ma zaplanowne zajęcia i obowiązki. W przypadku "obsuwy" albo odbiera telefony albo sam , zaniepokojony bombarduje telefonicznie. Kolokwialnie rzecz ujmując- ściema i nie szukałabym winowajcy wród rodziców

11.08.2013 13:25

Myślę podobnie jak Ela, wyjątkowo kiepski żarcik ktoś sobie urządził w niedzielny ranek ...

11.08.2013 13:28

Za opiekę w tygodniu miała płacić 12zł/to daje za 5godz- 60zł a że w godzinach 17-22 to nie było mi to wcale podejrzane powiem szczerze ponieważ za opiekę dorywvzą tyle dostaję.

Dopłata(20zł) za paliwo bo dojeżdżam samochodem troszkę mnie zaskoczyła ale nie będę się upierała że ma ktoś dać mniej    
Z tą osobą korespondowałam od kilku dni,podała imie nazwisko,telefon i ten fajny adres gdzie jest pusta działka    
Wcześniej miała normalne ogłoszenie ze poszukuje niani dla synka i nic nie wzbudziło moich podejrzeń.
Do dzisiaj nie miałam nigdy takiej przygody także raczej ufam ludziom.   

11.08.2013 14:20

Strasznie współczuję "przygody" ale zastanawiam się, dlaczego nie sprawdziłaś wcześniej chociażby poprzez google maps adresu skoro nie wiedziałaś do końca gdzie to jest?

11.08.2013 20:06

Aniu ta kobieta do mnie też dzwoniła, podała ten sam nr domu, imię i nazwisko. Ja sprawdzałam nr na mapie i mi pokazało kamienicę.  Szczęście w nieszczęściu że byłam z mężem bo nie wiadomo czy ktoś nie dzwoni do młodych niań żeby je gdzieś uprowadzić.

 

12.08.2013 15:01

 

Ja kiedyś zadzwoniłam pod numer tel., który był podany czyli było wykupione konto premium i usłyszałam stek wyzwisk i wulgaryzmów. Z dalszej rozmowy wynikało,że ktoś babeczce zrobił głupi kawał albo wpisał zły nr telef.. Telefony się do niej urywały, bo było niezłe wynagrodzenie. Przykre.

12.08.2013 17:05

To bardzo przykre.Zastanawiam się ,ile złości musi być w człowieku,żeby zrobić coś takiego?

12.08.2013 19:15

 

Pani powiedziała, że dotarła do tego portalu i napisała o nieporozumieniu, ale nie dostała żadnej odpowiedzi. Zapewniłam ja ,że ja też napiszę...i tak zrobiłam. Po kilku dniach zadzwoniła do mnie dziękując za interwencję bo telefony ustały. Nie wiem czy mój „głos” w tej sprawie zadziałał, czy jakaś inna „siła sprawcza” ?Smile

12.08.2013 20:08

no pięknie. miałaś przygodę. ja za to nawet ich nie mam bo nikt nie odpowiada na moje zgłoszenia   

12.08.2013 20:14

Knucie takich scenariuszy jak w przypadku Ani,czy Bożenki pozwala myśleć,że musi to robić człowiek strasznie zły,przypuszczam,że z branży,z wielkimi kompleksami,brrr.....,aż strach pomyśleć-z takim obcować!
A jaki w tym wszystkim ma cel?
Dobrze,że dziewczyny piszą o tym-ja jestem w szoku! 

12.08.2013 20:22

Ania M.

no pięknie. miałaś przygodę. ja za to nawet ich nie mam bo nikt nie odpowiada na moje zgłoszenia   

Nie martw się ,od września się zmieni,powrócą z wakacji,będzie dobrze.

12.08.2013 20:28

wiesz Ewo, tu chodzi głównie o to że idę na rozmowę, Państwo dają znać że odezwą się w przeciągu tam 4 dni i do dziś cisza a minął miesiąc    albo nie odpisują wogóle. ale mniejsza z tym. takie "przygody" dają do zastanowienia. ludzie są niepoważni, albo żartują kosztem innych. przykre

Ania M. edytowała ten post 12.08.2013 20:35
12.08.2013 20:34

 

Miałam jeszcze kiedyś jedna przygodę, a właściwie 2. Jedna ….oferta z Katowic...zadzwoniłam i w trakcie rozmowy słyszałam śmichy-chichy. Zorientowałam się ,że to jakieś dziewuszki robią sobie kawały. Druga oferta była z Warszawy / z zamieszkaniem/ Dzwonię, przedstawiam się, rozmawiamy, ja zadaje pytania i nagle słyszę.....Bożena k...wa nie pie....ol się wsiadaj w pociąg i przyjeżdżaj ,pogadamy na miejscuLaughing.

12.08.2013 20:38

To wszystko zależy od kultury osobistej,przecież czasem wystarczy sms,no ale cóż...
Będzie o.kSmile 

12.08.2013 20:41

Bożena R.

 

Miałam jeszcze kiedyś jedna przygodę, a właściwie 2. Jedna ….oferta z Katowic...zadzwoniłam i w trakcie rozmowy słyszałam śmichy-chichy. Zorientowałam się ,że to jakieś dziewuszki robią sobie kawały. Druga oferta była z Warszawy / z zamieszkaniem/ Dzwonię, przedstawiam się, rozmawiamy, ja zadaje pytania i nagle słyszę.....Bożena k...wa nie pie....ol się wsiadaj w pociąg i przyjeżdżaj ,pogadamy na miejscuLaughing.

swojscy ludzie   

12.08.2013 20:47

Bożena R.

 

Miałam jeszcze kiedyś jedna przygodę, a właściwie 2. Jedna ….oferta z Katowic...zadzwoniłam i w trakcie rozmowy słyszałam śmichy-chichy. Zorientowałam się ,że to jakieś dziewuszki robią sobie kawały. Druga oferta była z Warszawy / z zamieszkaniem/ Dzwonię, przedstawiam się, rozmawiamy, ja zadaje pytania i nagle słyszę.....Bożena k...wa nie pie....ol się wsiadaj w pociąg i przyjeżdżaj ,pogadamy na miejscuLaughing.

Bożenka,nie załamuj mnie.Jestem szczęściarą,że coś takiego mnie nie spotkało.
O,kurczeCry 

12.08.2013 20:48

 

Ewo .

Ogólnie to mam poczucie humoru, ale wtedy mnie zamurowało. To była trzecia rozmowa z tą panią, myślałam ,że ostatnia, chciałam doprecyzować pewne sprawy, liczyłam na tę pracę, bo warunki mi odpowiadały. Może była jakaś imprezka i chwilowe rozluźnienie w kontaktach międzyludzkichLaughing. Ja już nie dzwoniłam i ona też się do mnie nie odezwała.

Bożena R. edytowała ten post 12.08.2013 21:00
12.08.2013 20:48

 

A co by było jakbym pojechała? Może pocałowałabym klamkę i wróciła zniesmaczona do Katowic. Obrzydlistwo.Frown

12.08.2013 21:08
« Powrót do listy tematów