Wolontariat w domu dziecka

Forum » Kawiarenka - pogaduszki o wszystkim

Dołączam się do pytania, z tym że dotyczy ono Warszawy.

M. 

22.10.2012 12:05

ja pracowałam w takim miejscu przez 1,5 roku dzieci co prawda szybko się przywiązały i nie chciały mnie wypuścić nawet    ale jest to fajna praca tylko o jednym trzeba pamiętać nigdy nie można pozwolić sobie na to aby dziecko mówiło do nas mamo !!!!

22.10.2012 15:22

czy byl ktos na wolontariacie  w Katowicach?albo zamierza isc?

22.10.2012 17:06

Dziewczyny, dlaczego nie pozwalaja przytulac tych dzieci??? Przeciez one wlasnie tego potzrebują! Przecież właśnei dlatego chcemy tam być! Ja tez myślę o wolontariacie przy najmłodszych, ale w związku z tym, że sama mam małe dziecko pewnie byłoby to ze dwa razy w tygodniu po pracy. Myslicie, że będą chcili taka dorywczą pomoc?

17.11.2012 21:28

dzieciakom na pewno by się twoja pomoc przydała, szkoda, że czasem placówka ma  inne "potrzeby" niż dzieci... ;p

zadzwoń po prostu i zapytaj   

genialne są na pewno rodziny zastępcze, gdzie para opiekuje się 5-6 dzieci, troche tak jak w tym serialu. to jest piękne i powinno być więcej takich miejsc ale pewnie państwa nie stać, taniej im dom dziecka oplacic z minimalną ilością personelu ;<

co do domów dziecka.... mam kuzyna, który została adoptowany przez mojego wujka i ciocię w wieku sześciu albo siedmiu lat.

początkowo chłopak był trudny, przeklinał strasznie, zdarzała się agresja... wiem ze jak był malutki był właśnie przypalany papierosami itd ;<

no i wyrósł na świetnego faceta  

ja bym chyba też psychicznie nie dała rady tak pracować.... sama się przywiązuję...

żal takich dzieciaków, nie są niczemu winne,ale to one płacą największą cenę...

19.11.2012 11:53

a czy ktoś był na wolantariacie w domu małego dziecka w Sosnowcu ??

Myślę o podjęciu wolontariatu właśnie tam i chciałam zasięgnąć jakichś opinii.

20.11.2012 15:40

Poszukaj sobie profilu i wypowiedzi Szymona - on tez byl chetny, tez z Sosnowca. Moze mu sie w koncu udalo.

20.11.2012 15:45

Joanna B.

Dziewczyny, dlaczego nie pozwalaja przytulac tych dzieci??? Przeciez one wlasnie tego potzrebują! Przecież właśnei dlatego chcemy tam być! Ja tez myślę o wolontariacie przy najmłodszych, ale w związku z tym, że sama mam małe dziecko pewnie byłoby to ze dwa razy w tygodniu po pracy. Myslicie, że będą chcili taka dorywczą pomoc?

Nie pozwalają, bo jeżeli na zmianie dziennej są tylko 3 kobiety w porywach do 4 z salową łącznie, to dwudziecki dzieci nie da się przytulić na raz, więc dzieci nie przyzwyczaja się do przytulania. 

20.11.2012 19:59

Magda Zielińska

Agnieszka M.
Pani Magdo, nikt sie normalny do bidula do pracy nie pcha, pensja 2 lata temu, to 1200 zl na reke na poczatek, nocki, niedziele, swieta itd., bo bidul, to nie sklep, ze mozesz zamknac. jaka praca taka placa, kiepska perspektywa w bidulu nie tylko dla dzieci, ale i dla pracownikow, poza tym szanse awansu prawie zadne, bo z wychowawcy nie ma na kogo juz awansowac. na karte nauczyciela tez sie nie pracuje, wiec zadnych przywilejow nie ma.


Pani Agnieszko, ja znam Dom Dziecka od strony wychowanków , Pani zna bidul od strony wychowawców i zawsze będziemy mieli różne opinie . Wiem jedno, że ludzie czasem przychodzą do takiej pracy bo lubią , lubią pomagać , lubią dzieciaki i nie mają wielce wygórowanych oczekiwań finansowych. Ale takim osobom, które myślą podobnie jak Pani, nie polecam pchać się do Domu Dziecka , bo nikt nie będzie zadowolony .

Całkowicie się z Tobą Magdo zgodzę. Rozmawiałam z wychowankami domu dziecka i widzę jakie podejście do planów zawodowych mają opiekunowie. Może to jakiś kompleks, że są ambitniejsze od ich własnych dzieci?
Poza tym to bardzo odpowiedzialna praca! Odpowiada się za wychowanie i ukształtowanie małego człowieka. Jeśli ktoś liczy na pieniądze, to znaczy, że nie powinien się tam znaleźć. 
Przyznam, że chciałabym popracować jako wolontariusz w jakimś Domu Dziecka. Czekam aż uaktywnią formularz zgłoszeniowy. Najchętniej z dziećmi w wieku przedszkolnym oraz w klasach początowych, ponieważ interesuje się socjalizacją i wiem ile zależy od tego by przebiegła właściwie. To nauczyciel najczęściej zachęca bądź zniechęca do jakiegoś przedmiotu i tak jest z postawami i nawykami.Tak naprawdę dzieci w wieku gimnazjalnym mają swoje nawyki względem wychowawców i własne doświadczenie. Czasami cieżko się dogadać, bo są nieufane i podejszliwe, a to przez wcześniejsze doświadczenia.
Chciałabym nabrać doświadczenia praktycznego. Nigdy nie uważałam, że dzieci z domów dziecka są gorsze. Niestety często są w gorszym położeniu, bo nikt nie zainwestuje w nie ttak jakby to zrobili biologiczni rodzice. Chociaż z tym też różnie bywa.

 

01.07.2013 12:37
Witam chciała bym pracować w Domu dziecka najlepiej z dziciaczkami do 6 lat niestety nie wiem z kim i gdzie mam się skontaktować czy mogła bym prosić o jakieś rady gdzie i jak mieszkam w Warszawie Ząbki
07.11.2019 08:41
Witaj, nie wiem, jak jest teraz, ale dawniej chętnie widziano wolontariuszy w domu małego dziecka na Nowogrodzkiej w Warszawie. Zadzwoń tam.
07.11.2019 09:43
« Powrót do listy tematów