mam pytanie do wszystkich niań

Forum » Kawiarenka - pogaduszki o wszystkim
Czy my z mężem mamy wygórowane wymagania???Chcielibyśmy żeby pani przychodząca na rozmowę ZDJĘŁA BUTY I UMYŁA RĘCE zanim weźmie dziecko lub chociaż zanim zacznie je karmić - to jest podstawa!!!!czy to są wygórowane wymagania???Dodam jeszcze że mieszkamy w kawalerce - ale wchodząc do mieszkania jest malutki korytarzyk w którym jest miejsce na buty!Dziecko mamy raczkujące które wszystko bierze do buzi!zażenowana mama...
26.01.2009 22:11
Wcale Pani nie ma wygórowanych wymagań. Świadczy to o dbaniu o higienę i plus za to. Nie widzę nic dziwnego w takim zachowaniu. Popieram je i życzę powodzonka
26.01.2009 22:15
to są normalne wymagania, wzgledy higieniczne sa na 1 miejscu przy takim bobasie, ale nawet gdyby to przychodzimy do domu i tez ( tzn ja i mąż)od razu myjemy rece,to wszystko zalezy od nawykow ale jesli rodzice dodatkowo tego wymagaja to klient nasz pan
26.01.2009 22:16
dziękuję bardzo za szybką odpowiedź bo już zwątpiłam...
też tak myślę, ale mieliśmy już trzy "rozmowy" z przyszłymi nianiami i żadna z nich NIE ZDJĘŁA BUTÓW I NIE UMYŁA RĄK WCHODZĄC DO NASZEGO MIESZKANIA...
26.01.2009 22:44
to czeka Państwa jeszcze kilka takich spotkań, a może ułatwcie nianiom trochę sprawę i przy powitaniu poinformujcie że tam są kapcie a tam toaleta??
Ja osobiście nie potrafię chodzić w butach po domu a ręce myję dosyć często i jest dla mnie zadziwiające co Pani pisze ale są różni ludzie... Nie chcę nikogo usprawiedliwiać ,ale może to stres tak na te Państwa nianie działa. Należy poinformować o swoich spostrzeżeniach nianię niech wie przynajmniej o swoich złych nawykach   powodzenia
26.01.2009 22:58
Ręce to jeszcze ujdzie jak dziecka nie dotyka ale BUTY nie zdjąć :-/ Mnie np. denerwuje jak ktoś widzi moją córcie i chce ja za rączki łapać :-/ a ona akurat jest na etapie wkładania ich do buzi. Przyznam szczerze, że jestem wtedy nie miła   
26.01.2009 23:09

Magdalena S.
dziękuję bardzo za szybką odpowiedź bo już zwątpiłam...
też tak myślę, ale mieliśmy już trzy "rozmowy" z przyszłymi nianiami i żadna z nich NIE ZDJĘŁA BUTÓW I NIE UMYŁA RĄK WCHODZĄC DO NASZEGO MIESZKANIA...


Taak. ja też sie spotkalam z takimi rodzicami jak Panstwo. Pisalam o tym zreszta na forum. Tylko trudno ot tak umyc rece (butow sie nie czepiam to sprawa oczywista) jesli nie jest wskazana lazienka itop...
26.01.2009 23:27
Z kolei dla mnie to normalne  

Przychodząc do domu,do siebie również myję ręce  

A biegania w butach po mieszkaniu sobie nie wyobrażam  

W umyciu rąk nie widzę nic trudnego...pytam po prostu czy mogę skorzystać z łazienki,ponieważ chciałabym umyć ręce    

Dość proste    
26.01.2009 23:31

Joanna P.
Z kolei dla mnie to normalne  

Przychodząc do domu,do siebie również myję ręce  

A biegania w butach po mieszkaniu sobie nie wyobrażam  

W umyciu rąk nie widzę nic trudnego...pytam po prostu czy mogę skorzystać z łazienki,ponieważ chciałabym umyć ręce    

Dość proste    


To zalezy od osoby wiec proszę sie nie czepiac    
26.01.2009 23:39
Zdjęcie butów uważam za konieczne (ze względu na czystość w mieszkaniu)

A mycia rąk przed wzięciem na ręce dziecka w wieku Twojego malucha (oceniam na 9-10 mies)nie uznaje za sprawę pierwszej wagi. Zajmowałam sie dziewczynką, która poźną wiosną miała 10 mies. Mała brała do rąk zabawki należące do innych dzieci, patyki, kamienie, raczkowała po trawie i piachu (cały plac zabaw był nim wysypany, stąpało po nim tysiące par butów) i rodzice podobnie jak ja, uważali to za coś zupełnie naturalnego. Przed jedzeniem wycierałam jej ręce wilgotną chusteczką i tyle...
Co innego, gdy dziecko jeszcze nie ma kontaktu własciwie z żadnymi brudami (małe niemowle czy noworodek) - w tym przypadku umycie rąk uważam za konieczne.

Ewentualnie, możesz po prostu wskazać łazienkę na rozmowie i uczulić opiekunkę,że zwracasz uwagę na czystość i chciałabyś, by myła ręce przed kontaktem z dzieckiem.
26.01.2009 23:48

Magdalena S.
Czy my z mężem mamy wygórowane wymagania???Chcielibyśmy żeby pani przychodząca na rozmowę ZDJĘŁA BUTY I UMYŁA RĘCE zanim weźmie dziecko lub chociaż zanim zacznie je karmić - to jest podstawa!!!!czy to są wygórowane wymagania???Dodam jeszcze że mieszkamy w kawalerce - ale wchodząc do mieszkania jest malutki korytarzyk w którym jest miejsce na buty!Dziecko mamy raczkujące które wszystko bierze do buzi!zażenowana mama...

Pierwsza rzeczą którą robie to oczywiście zdejmuje buty ( mam tam obuwie na zmianę) i oczywiście myje ręce...pomimo iż, 10 minut temu je myłam w domu...
27.01.2009 06:48
A z tymi butami to mnie Pani zaskoczyła bo ja na każdej rozmowie jakiej byłam byłam wręcz proszona o niezdejmowanie butów bo "tam taki bałagan". Oczywiście dla własnej wygody i tak je zdejmowałam. Co do mycia rąk- na początku rozmowy zazwyczaj nie dotykam dziecka..łapie z nim kontakt zwykłym "cześć" robię "akuku" i tyle dopiero po rozmowie z mamą proszę o wskazanie łazienki myję rączki i bawię się z maluchem.
27.01.2009 08:54
Zdjęcie butów to "oczywista oczywistość" tego wymaga kultura osobista. Butów nie zdejmuje się w przypadku oficjalnych imprez, nawet jeśli są u kogoś w domu, bo ciężko wyobrazić sobie kogoś w pięknej sukience i..... kapciach. Jeśli idziemy do kogoś zwyczajnie z wizytą, albo niania przychodzi na rozmowę powinna zdjąć buty. Opowiem historię z innej strony. Poszłam kiedyś a spotkanie i oczywiście zdjęłam buty, spieszyłam się na to spotkanie, ponieważ jechałam prosto z uczelni. Weszłam do domu i .... ku mojemu zdziwieniu hmm w myślach miałam zdanie (na chodniku jest czyściej) cała podłoga, dywan były uklejone sokiem, dziecięcym jedzeniem, na tym psia sierść, wsmarowana czekoladka na tym wszystkim zabawki, wszystkie brudne i uklejone, pośród tego dziecko, olbrzymi pies, ja w białych skarpetkach i zażenowana mama "nie zdążyłam posprzątać", na co ja z grzeczności "nic się nie stało" - po moim opisie zrozumiałe jest, że to bałagan i no co tu dużo mówić ... brud nie z wczoraj, ale może z kilku tygodni. Nie muszę mówić o tym, ze skarpetki wyrzuciłam    Pracowałam tam bardzo krótko, ale to z zupełnie innego powodu.

Co do mycia rąk. Jest dla mnie oczywistym, że ręce się myje czy to przy dzieciach, czy nie. Zwyczajnie się myje. Co do większych dzieci, które wszystko wkładają do buzi, dla nich to większej różnicy nie ma, raczkujące dziecko ma bardzo dużo bakterii na rączkach, w tym przypadku należy przede wszystkim dbać o to by ... podłoga, dywan były czyste i co jakiś czas myć łapki dziecku, zabawki, które bierze do buzi, ale wychowanie w sterylnych warunkacvh nie jest dobre, wiem to z doświadczenia. Mój kuzyn, na którego dmuchano z każdej strony i szorowano non stop teraz ma 11 lat i łapie każdą infekcję. Dziecko musi się ubruszić, taki jego urok i odporność gdzieś musi nabyć. Nie mówię o tym, żeby było puszczone na samopas i jadło co chciało. We wszystkim zachowajmy umiar, tak wg mnie najzdrowiej będzie dla dziecka, rodziców i dla niani.
Pozdrawiam
27.01.2009 09:50

Magdalena S.
Czy my z mężem mamy wygórowane wymagania???Chcielibyśmy żeby pani przychodząca na rozmowę ZDJĘŁA BUTY I UMYŁA RĘCE zanim weźmie dziecko lub chociaż zanim zacznie je karmić - to jest podstawa!!!!czy to są wygórowane wymagania???Dodam jeszcze że mieszkamy w kawalerce - ale wchodząc do mieszkania jest malutki korytarzyk w którym jest miejsce na buty!Dziecko mamy raczkujące które wszystko bierze do buzi!zażenowana mama...

Ze zdejmowaniem butów jest tak: jeśli osoba, do której przychodzimy nie wspomina nic o butach to nie ma obowiązku ich zdejmowania. Latem lub przy suchej pogodzie jest to wręcz normalne, że się butów nie zdejmuje, chyba, że osoba, którą odwiedzamy wyraźnie o to poprosi. Czasem ludzie sobie wręcz nie życzą aby gość buty zdejmował. A rece... no cóż watro umyć przed kontaktem z dzieckiem ( chociaż jestem zdziwiona tym karmieniem na pierwszej rozmowie ) ale czy Wskazuje Pani nianiom po wejściu do Pani domu, gdzie jest łazienka i którym ręcznikiem może sobie wytrzeć ręce? A w moim przypadku musiałaby Pani posiadać bezzapachowe mydło ( bo inne okropnie mnie uczula ), czy jest Pani na taką sytuację przygotowana? bo ja sobie nie wyobrazam, że miałabym nosić przy sobie własne mydło, skoro wychodze tylko na rozmowę w sprawie pracy...
27.01.2009 09:55

Ze zdejmowaniem butów jest tak: jeśli osoba, do której przychodzimy nie wspomina nic o butach to nie ma obowiązku ich zdejmowania. Latem lub przy suchej pogodzie jest to wręcz normalne, że się butów nie zdejmuje, chyba, że osoba, którą odwiedzamy wyraźnie o to poprosi.


Zgadzam się. Tylko zima i w przypadku złej pogody należy zdejmowac buty.
Śmieszą mnie ludzie, którzy wymagają zdejmowania butów latem - to typowo polski zwyczaj, za granica nie spotkałam sie nigdy z prosbą o zdjecie butów.
27.01.2009 10:03

liv 23

Ze zdejmowaniem butów jest tak: jeśli osoba, do której przychodzimy nie wspomina nic o butach to nie ma obowiązku ich zdejmowania. Latem lub przy suchej pogodzie jest to wręcz normalne, że się butów nie zdejmuje, chyba, że osoba, którą odwiedzamy wyraźnie o to poprosi.


Zgadzam się. Tylko zima i w przypadku złej pogody należy zdejmowac buty.
Śmieszą mnie ludzie, którzy wymagają zdejmowania butów latem - to typowo polski zwyczaj, za granica nie spotkałam sie nigdy z prosbą o zdjecie butów.



z tym, że za granicą jest inaczej zgadzam się. Co do Polski, no coż szanujmy czyjś dom. Może ktoś ma perskie dywany, nie wnikam, jeśli ktos ma takie życzenie nie widzę problemu
27.01.2009 10:06
ja zawsze zdejmuje buty wchodząc do kogoś do domu i tez mam nawyk mycia rak a co dopiero kiedy mam wziąć dziecko na ręce dla mnie to najważniejsza podstawa, wiadomo ze dzieci biorą ręce do buzi a chcąc nie chcąc każdy/a z nas ma na rekach jakieś bakterie....pozdrawiam
27.01.2009 10:08
Ściąganie butów jest normalną sprawą,chociaż nieraz jak to robię,niekiedy rodzice mówią mi,żebym nie ściągała.Ale i tak ściągam...Mówienie Niani,żeby się umyła jest oznaką braku szacunku do człowieka.Normalna osoba o tym wie..(jak sobie Pani to wyobraża...PROSZĘ SIĘ UMYĆ NIANIU...BO CHCIELIBYŚMY SIĘ PRZYWITAĆ I PRZEDSTAWIĆ?????
27.01.2009 10:10

z tym, że za granicą jest inaczej zgadzam się. Co do Polski, no coż szanujmy czyjś dom. Może ktoś ma perskie dywany, nie wnikam, jeśli ktos ma takie życzenie nie widzę problemu


Ja też nie...
Tak sobie ciagne wątek, bo mi nudno w pracy  
27.01.2009 10:12
To nie jest rozmowa o zwykłą pracę.To nie jest biuro, ani sklep.To jest DOM.Dom w którym przebywa mała istota nieodporna na wiele paskudztw. To dlatego w szpitalu zakładamy obuwie ochronne.
Buty należy bezwzglednie zdjąć, latem zaś jeśli chodzimy w sandałakach należy mieć obuwie na zmianę.
Co do mycia rąk..
Jeśli niania bedzie miała jakikolwiek kontakt z dzieckiem , ręce musi umyć.
Jeśli mydło ja uczula ( często kosmetyki uczulają), wystarczy, że je opłucze pod bieżącą wodą.
TO DZIAŁA W 2 STRONY. Mieszkanie MUSI być czyste. Herbata, czy sok zaproponowane niani muszą być podane w czystej szklance.
27.01.2009 10:13

Agata Kornacka
To nie jest rozmowa o zwykłą pracę.To nie jest biuro, ani sklep.To jest DOM.Dom w którym przebywa mała istota nieodporna na wiele paskudztw. To dlatego w szpitalu zakładamy obuwie ochronne.
Buty należy bezwzglednie zdjąć, latem zaś jeśli chodzimy w sandałakach należy mieć obuwie na zmianę.


Słowa musi, lub bezwzlędnie można zastąpić: POWINNA

Co do mycia rąk..
Jeśli niania bedzie miała jakikolwiek kontakt z dzieckiem , ręce musi umyć.
Jeśli mydło ja uczula ( często kosmetyki uczulają), wystarczy, że je opłucze pod bieżącą wodą.
TO DZIAŁA W 2 STRONY. Mieszkanie MUSI być czyste. Herbata, czy sok zaproponowane niani muszą być podane w czystej szklance.

27.01.2009 10:17
Pani Agato zgadzam się, ale niektórzy rodzice przesadzają. Znam takich, którzy do 6 miesiąca życia dziecka wszystkim wchodzącym do domu kazali nosić maseczki... Podkreślam, ze dziecko było zdrowe i wszystko z Nim było ok. Z perspektywy czasu widzę, że rodzice pozbawili tego dzieciaka naturalnej odporności
27.01.2009 10:18
U mnie w domu goście nie są zmuszani do zdejmowania butów, są wręcz proszeni o ich pozostawienie na nogach, zwłaszcza zimą. Wszędzie mamy terakotę lub parkiet, nie mamy dywanów ani wykładzin i jest od nich po prostu zimno. Ale jak ktoś chce zdjąć to proszę bardzo. Sama od wiosny biegam na boso    Co do czystości- jest coś takiego jak mop parowy - sprawdza się znakomicie zarówno na terakocie jak i parkiecie. Polecam   
27.01.2009 11:41

liv 23

Ze zdejmowaniem butów jest tak: jeśli osoba, do której przychodzimy nie wspomina nic o butach to nie ma obowiązku ich zdejmowania. Latem lub przy suchej pogodzie jest to wręcz normalne, że się butów nie zdejmuje, chyba, że osoba, którą odwiedzamy wyraźnie o to poprosi.


Zgadzam się. Tylko zima i w przypadku złej pogody należy zdejmowac buty.
Śmieszą mnie ludzie, którzy wymagają zdejmowania butów latem - to typowo polski zwyczaj, za granica nie spotkałam sie nigdy z prosbą o zdjecie butów.


Nie wiem czy Polski zwyczja, ja zazwyczaj wszedzie gdzie ide sciągam buty i chyba nie spotkałam sie z tym ze by ktos mowił nie sciagaj, a jesli tak to nie często, sama jak mały raczkował i ktos do nas przyszedł to pokazywałam na dzien dobry gdzie buty się sciąga  A jestem ostatnia jezeli chodzi o sterylne wychowywanie   mały miał 9mies jak raczkował po placu zabaw na ktorym jest pompa z wodą wiec i w błocie, ale jak ktos mi wejdzie w butach nie mam pewnosci ze nie wdepną w jakąs mine itp  
27.01.2009 12:09

Magdalena S.
dziękuję bardzo za szybką odpowiedź bo już zwątpiłam...
też tak myślę, ale mieliśmy już trzy "rozmowy" z przyszłymi nianiami i żadna z nich NIE ZDJĘŁA BUTÓW I NIE UMYŁA RĄK WCHODZĄC DO NASZEGO MIESZKANIA...


hm...jeśli oczekuje Pani takiego zachowania od przychodzących na rozmowę niań wydaje mi się że powinna Pani o tym wspomnieć gdy tylko potencjalna kandydatka na opiekunkę wchodzi do Pani mieszkania uważam tak nie dlatego że wymagane przez Panią zachowania nie są czymś naturalnym tylko dlatego że po prostu wydaje mi sie ze jeśli ktoś przychodzi na rozmowę o pracę jest po prostu bardzo stremowany i dlatego - przypuszczam zapomina o tak mogłoby sie wydawać oczywistych sprawach, pozdrawiam i proszę o okazanie trochę zrozumienia   
27.01.2009 12:53
« Powrót do listy tematów