A może coś niemiłego?

Forum » Kawiarenka - pogaduszki o wszystkim

Dziękuję Basiu.   Mam nadzieję, że wszystko się dobrze skończy.  
 

21.01.2014 20:39

Alu.

Współczuję. Bądź dzielna.

21.01.2014 20:44

Alu, ja z tych co kiedyś tego doświadczyły i mam tylko jedną radę- nie przyspieszaj tego co potrzebuje czasu- ja zbyt wcześnie zaczęłam obciążać nadgarstek i skończyło się dodatkową szyną na kolejne 2 tygodnie ( oprócz zwyczajowych 4 w gipsie). Co do ćwiczeń później, to mnie pomagały ćwiczenia w bardzo ciepłej wodzie aby rozluźnić mięśnie a później takie najzwyklejsze ściskanie piłeczki, a fizjoterapeuta dwa razy w tygodniu zalecił mi masaż poprzeczny. I standardowo dieta bogata w wapń i kolagen. Ponoć pomaga jeszcze krioterapia ale na mnie bardziej działało ciepło niż zimno, więc się nie wypowiem na temat skuteczności.

21.01.2014 21:05

Co do diety polecam galat z wieprzowych stópek. Zawierają one duże ilości elastyny i kolagenu pomocne właśnie przy tego typu urazach.
Pozostałości ze szkoły średniej gastronomicznejSmile

Pozdrawiam i życzę dobrego powrotu do zdrowiaWink

21.01.2014 21:10

Dzięki, Dziewczęta    
Aniu, będę stosować Twoje rady w odpowiednim czasie.   
Justynko  
Twoje rady mogę stosować od jutra.  
Muszę Cię tu od siebie serdecznie powitać. Od pewnego czasu lubię podczytywać Twoje posty na PD.    A teraz mam jeszcze łatwiej    Jednak inne rady   
Bożenko, postaram się.   

Alicja C. edytowała ten post 21.01.2014 21:59
21.01.2014 21:57

Alicja C.

Dzięki, Dziewczęta    
Aniu, będę stosować Twoje rady w odpowiednim czasie.   
Justynko  
Twoje rady mogę stosować od jutra.  
Muszę Cię tu od siebie serdecznie powitać. Od pewnego czasu lubię podczytywać Twoje posty na PD.    A teraz mam juszcze łatwiej   
Bożenko, postaram się.   

Dziękuje bardzo za tak miłe powitanie. Co do postów to czas zacząć ukierunkowywać społeczeństwo w dobrym kierunku. A jaki bedzie efekt finalny??-któż to wie???Wink

21.01.2014 22:01

Nie dokona zmian ten, któremu się nic nie chce...
W jedności siła, chciało by się rzec.   

21.01.2014 22:23

Alicja C.

Nie dokona zmian ten, któremu się nic nie chce...
W jedności siła, chciało by się rzec.   

Tylko gdzie ta jedność???Surprised

21.01.2014 22:25

Ma być...

21.01.2014 22:27

A pracuję nad tym pracuję....Smile

21.01.2014 22:29

Justyna B.

A pracuję nad tym pracuję....Smile

To właśnie miałam na myśli.  

22.01.2014 21:46

mi niedawno Rodzic stad zaproponowal prace na pelny etat za tys zl z gotowaniem i sprzataniem.szok.bez komentarza  

04.03.2014 09:29

Maria K.

mi niedawno Rodzic stad zaproponowal prace na pelny etat za tys zl z gotowaniem i sprzataniem.szok.bez komentarza  

I tak znajdzie się chętna....  
04.03.2014 11:40

Coś niemiłego: dzisiaj dowiedziałam się, jak kłamliwa jest jedna moja koleżanka, i jaka wredna. Ostatnio byłyśmy w dosyć luźnych stosunkach, bo się poprztykała z moim mężem, ale stwierdziałam, że nie będę zrywała tej znajomość tak drastycznie. Teraz dowiedziałam się, jakie kłamliwe rzeczy opowiada o moim mężu i zastanawiam się czy napisać jej, że nie chcę mieć z nią nic wspólnego i dlaczego, czy po prostu przestać się do niej odzywać.

07.05.2014 20:24
Na twoim miejscu porozmawiałabym z tą koleżanką, o ile to, czego się dowiedziałaś pochodzi z pewnego źródła. Czasem nie warto dawać wiary pogłoskom   
08.05.2014 20:34

A ja bym się nie odzywała i nie widywała /po prostu bym  unikała jakiegokolwiek z nią kontaktu.Bo jeżeli się popsztykała z mężem Ani ,to i mogła nagadać głupot,a tak zapytana , chcą skłócić Anię z osobą która to jej powtórzyła ,to by się w żywe oczy wyparła .Ania powinna się skupić na rodzinie ,a koleżanki dzisiaj są jutro już ich nie ma.

08.05.2014 21:28

Nie ma sensu z nią rozmawiać i wyjaśniać sprawy. Stwierdziłam, że 'urwę to naturalnie' i nie będę się odzywać. A to, że rzucała kłamstwa pod adresem mojego męża wiem na pewno, bo powiedziała mi to osoba, która nie ma powódów, żeby nas okłamywać, choć nie przepada za koleżanką. A wiem na pewno, że taka sytuacja mogła nastąpić, bo zauważyłam, że szanowna koleżanka trochę mija się z prawdą. Najpierw wydawało mi się, że tylko ma inną wizję świata i kłamie tylko odnośnie swoich uczuć, ale widać, nietylko.

I Dano, koleżanki są i może ich nie być, ale mąż też jest i może go nie być, bo teraz się kochamy, ale jesteśmy tylko ludźmi i nigdy nie wiadomo, czy nie puści mnie w trąbę, więc wolę mieć koleżanki, żeby się nie okazało, że jestem całkiem sama.    Ale wiadomo, z byle kim (czyli z kimś niefajnym, kłamliwym) nie będę się przecież kolegowała.

08.05.2014 22:00

Aniu wiadomo ,że życie różne barwy ma,ale koleżanki mieć tylko te sprawdzone i pewne ,a nie mieć fuul i do niczego.

08.05.2014 22:23

MAsz rację Dano. Jak się koleżanka nie sprawdzi, to niewarto tracić czasu.   

08.05.2014 22:35

Dana C.

Aby zdjęcia nie przepadły to trzeba sobie zgrać na płytkę.

A co do zupy ,to tylko się nadaje do kibelka, bo można dostać roztroju żołątkowego,lub coś gorszego.

Bzduru pani pisze ,proszę tego nie robic

05.09.2019 08:23

Mam straszną alergię na ludzi, którzy zaczynają zdanie od "bzdury Pani pisze", "albo bzdury Pani mówi", albo - "jest Pani w błędzie, ja Pani powiem, jaka jest prawda" itp.
Tak sobie weszłam na pierwszą stronę tego wątku - ale kiedyś tu fajne babeczki pisały.

Magdalena G. edytowała ten post 05.09.2019 16:23
05.09.2019 16:21

Magdalena G.

Mam straszną alergię na ludzi, którzy zaczynają zdanie od "bzdury Pani pisze", "albo bzdury Pani mówi", albo - "jest Pani w błędzie, ja Pani powiem, jaka jest prawda" itp.
Tak sobie weszłam na pierwszą stronę tego wątku - ale kiedyś tu fajne babeczki pisały.

 

Przepraszam nie wiedziałem że te forum  jest zarezerwowane tylko dla :" fajnych babeczek" , więc juz znikam stąd . :-( 

 

Dariusz J. edytowała ten post 05.09.2019 23:34
05.09.2019 23:33

Oj, nie Dariuszu, zupełnie nie o to mi chodziło. Ja się cieszę, że są mężczyźni tu na forum - kiedyś po prostu ich nie było. Faktycznie źle się wyraziłam, teraz też są fajne babeczki (ale głupie to określenie "babeczki" w sumie Smile) i fajni faceci. Chodziło mi o to, że kiedyś na forum było więcej życia. Ludzie żartowali, opowiadali o sobie - niektórzy nawet za dużo o sobie, ale to też było urocze. Żartowali, śmiali się, kłócili, ale forum tętniło życiem. Nie zgadzali się z sobą, ale nie chodzi o to (według mnie) aby ze wszystkim się zgadzać. Ja akurat lubię taką wymianę argumentów. Dla mnie właśnie ta wymiana zdań jest najciekawsza, a nie fakt, że wszyscy mają się ze sobą zgadzać. I wtedy akurat były tylko kobiety - niestety. O to mi chodziło, a nie o to, że teraz nie są fajne babeczki, a Panom wstęp wzbroniony. Jeżeli cię uraziłam, to nie taka była moja intencja zupełnieCry 

06.09.2019 07:35

Swietlana Z.

Dana C.

Aby zdjęcia nie przepadły to trzeba sobie zgrać na płytkę.

A co do zupy ,to tylko się nadaje do kibelka, bo można dostać roztroju żołątkowego,lub coś gorszego.

Bzduru pani pisze ,proszę tego nie robic

Szanowna Pani to było 5  lat temuLaughing

06.09.2019 17:22
« Powrót do listy tematów