gdy tata dziecka pracuje w domu'

Forum » Kawiarenka - pogaduszki o wszystkim

jestem niania z 20 letnim stażem ale nigdy nie opiekowałam się dzieckiem gdy w domu cały czas jest tata ( maluszka) ,Czy Wy Nianie byście pracowały ? dodam ze jest to duży jeden pokój gdzie ja bawie sie z dzieckiem a przy biurku,, Tata '' pracuje przy komputerze ? proszę napiszcie co o tym sądzicie ?

04.03.2019 20:14
Witaj. Zdarza mi się, że w domu zostaje mama, tata lub babcia. Powiem tak - zależy od kilku aspektów. Wieku dziecka - nie ma szans, żeby co chwilę nie zawracalo ojcu głowy, jeśli jest starsze, bo wtedy trudno coś wyegzekwować, dzieci lepiej funkcjonują w towarzystwie jednej osoby decyzyjnej. Niemowlę, pół biedy, chociaż będzie na początku wyrywalo się do taty. W jednym pokoju.... Średnio widzę tę taty pracę. Możliwe, że gdy nabiorą zaufania do Ciebie, tata będzie zabierał laptop i szedł pracować... Do kawiarni. Myślę, że przy Twoim doświadczeniu poradzisz sobie. Powodzenia!
04.03.2019 20:47
Dziękuję za odpowiedź   
05.03.2019 06:48

 

Doroto, ja pracowałam w takich warunkach. Mama i Tata mieli gabinet i tam pracowali. Jak podjęłam pracę to mama od początku uczyła dziecko ...rozstania. Dziecko miało 6 miesięcy kiedy wkroczyłam w jego świat. Wspólnie z rodzicami uczyliśmy malucha odpowiednich zachowań. Nie ma to jak wzajemne zrozumienie.

08.03.2019 19:55
Dziękuję za odpowiedź ale ja jednak jestem w innej sytuacji tata dziecka nie jest w domu w osobnym pomieszczenia tylko w tym samym i jego wzrok jst na moich plecach i krępuje się teraz pracuje pół etatu ale od maja cały więc chyba ciężko mi będzie więc nie wiem co zrobić..
09.03.2019 09:05

Bożena R.

 

Doroto, ja pracowałam w takich warunkach. Mama i Tata mieli gabinet i tam pracowali. Jak podjęłam pracę to mama od początku uczyła dziecko ...rozstania. Dziecko miało 6 miesięcy kiedy wkroczyłam w jego świat. Wspólnie z rodzicami uczyliśmy malucha odpowiednich zachowań. Nie ma to jak wzajemne zrozumienie.

Bożenko, jeden dom a jedno pomieszczenie, to jednak inne warunki.

09.03.2019 10:03

Ja bym się nie podjęłą niestety w jednym pomieszczeniu. Strasznie krępująca sytuacja. Ale jak ktoś by się zdecydował - szacun ogromnySurprised

09.03.2019 10:33

 

Basiu to było mieszkanie ok. 50m2.

Wiem, że praca jest trudna jak ktoś patrzy na ręce, człowiek się czuje „pod obstrzałem”. Ja w większości miałam takie prace ale się tym nie przejmowałam. Wiedziałam, że robię dobrze, a że inaczej jak np. rodzice czy babcia to nie znaczy, że źle. Teraz jest takie zapotrzebowanie na doświadczone nianie, że rodzice jak już trafią na taką to jej nie puszczą....i to musisz wiedzieć i mieć poczucie własnej wartości i....asertywność, to bardzo ważne.PowodzeniaSmile

W jakim wieku jest dziecko?

Bożena R. edytowała ten post 09.03.2019 14:45
09.03.2019 14:42

Magdalena G.

Ja bym się nie podjęłą niestety w jednym pomieszczeniu. Strasznie krępująca sytuacja. Ale jak ktoś by się zdecydował - szacun ogromnySurprised

Też bym się nie podjął. Z prozaicznego powodu. Gdy dziecko ma drzemkę - ja również   
09.03.2019 15:20

szkoda nerwów i zdrowia,stresująca sytuacja mimo wszystko.

09.03.2019 16:26

Bożena R.

 

Basiu to było mieszkanie ok. 50m2.

Wiem, że praca jest trudna jak ktoś patrzy na ręce, człowiek się czuje „pod obstrzałem”. Ja w większości miałam takie prace ale się tym nie przejmowałam. Wiedziałam, że robię dobrze, a że inaczej jak np. rodzice czy babcia to nie znaczy, że źle. Teraz jest takie zapotrzebowanie na doświadczone nianie, że rodzice jak już trafią na taką to jej nie puszczą....i to musisz wiedzieć i mieć poczucie własnej wartości i....asertywność, to bardzo ważne.PowodzeniaSmile

W jakim wieku jest dziecko?

w kwietniu ma roczek   

09.03.2019 21:15

dziękuję za wszystkie pomocne odpowiedzi -podpowiedzi   

09.03.2019 21:18
Jestem tatą pracującym w domu i obecnie szukam opiekunki. Wiem, sytuacja jest trudna dla obu stron ale gdybym miał codziennie jeździć do biura to traciłbym minimum 1.5h dziennie na dojazdy. Czy dziecko przeszkadza w pracy? Oczywiście! Daje się mimo wszystko pracować, czasami muszę coś dokończyć po godzinie 21-22 ale z drugiej strony czuję, że mam z nim fantastyczny kontakt. Mogę również pomóc żonie w bardzo wielu sytuacjach co również ułatwia życie. Czy ojciec będzie "patrzył na ręce" opiekunce? To zapewne mocno indywidualna sprawa. Ze swojej strony mogę napisać, że raczej nie. Po pierwsze trzeba się wzajemnie szanować. Trzeba mieć zaufanie do niani, przecież powierza się jej własne dziecko. Po drugie - osobiście - zajmuję się pisaniem oprogramowania i jak wsiąknę w temat, to do rzeczywistości można mnie przywrócić mocnym uderzeniem patelni w czoło. Nie przeszkadzają mi zupełnie (zasadniczo to ich nie zauważam) płaczki dziecka czy też filharmonia w wykonaniu wszystkich zabawek wydających odgłosy. Trudno mówić tu więc o zwracaniu uwagi na inne osoby. Po trzecie - coraz powszechniejsze jest instalowania monitoringu wewnątrz domu, często nawet nie zauważalnego dla osób postronnych. Nie jest to fizyczna obecność kogoś innego ale w pewnych aspektach, przynajmniej moim zdaniem, sytuacja nawet mniej komfortowa psychicznie.
24.04.2019 11:34

 

 Grzegorzu.

Dziecko nie wchodzi w relacje z kamerą, natomiast z rodzicem już tak. Obecność rodzica to nie tylko ewentualne „patrzenie na ręce” to przede wszystkim umiejętność postępowania rodzica w relacjach niania-dziecko i umiejętność postępowania niani w relacjach rodzic-dziecko...tak mi się widziSmile. Ja sytuacje miałam uproszczone i wręcz idealne, bo zaczynałam prace jak dzieci miały 5-6 miesięcy więc niejako wchodziły w narzucony im „styl” zachowania. Trudniej jest ze starszymi dziećmi, jeżeli są wychowywane to ok., ale jeżeli są - delikatnie mówiąc- puszczone samopas to wtedy zmykałabym jak najszybciej. Doświadczonej niani wystarczą 2-3 dni aby ocenić sytuację i bynajmniej nie obserwuje dzieckaTongue outWink.

26.04.2019 21:36
Witaj, Bozeno. Też tak mi się widzi. Zdarza mi się czasami, że któreś z rodziców pracuje zdalnie z domu, ale nie mamy wtedy problemu, dzieci chętnie ze mną przebywają, wystarczy, że mama czy tata powiedzą, że teraz pracują i towarzystwo się do nich nie zgłasza. Kiedyś tata przesiedzial w sypialni cały dzień, wychodził tylko czasem do kuchni czy łazienki, potem przyszła mama, ja poszłam do domu, to podobno się zdziwił, że już nastąpiła zamiana.
26.04.2019 22:35

Jeśli rodzice zachowują się "odpowiednio" do sytuacji, to dziecko przyzwyczaja się, że pracującemu w domu rodzicowi nie wolno przeszkadzać. Jeśli rodzice rozumieją, że taka sytuacja utrudnia nieco niani opiekę, to minimalizują sytuacje swojego bezpośredniego  kontaktu z dzieckiem w ciągu dnia - no ale oczywiście całkowicie nie da się tego uniknąć, bo muszą przecież pójść do toalety, do kuchni po jedzenie, kawę itp.
Ogólnie daje się opiekować dzieckiem, kiedy rodzic pracuje z domu - mam dobre doświadczenia    ale był więcej niż jeden pokój.
W jednym pokoju może być problem.

Hanna P. edytowała ten post 27.04.2019 07:39
27.04.2019 07:36

dziękuję Wszystkim za zainteresowanie i wypowiedzi   

27.04.2019 10:17

 

...wystarczy, że mama czy tata powiedzą, że teraz pracują....

.....i właśnie o to chodzi.

Doroto, jak widzisz temat się rozwija, być może z naszych doświadczeń skorzystają panie , które dopiero zaczynają pracować w tym zawodzieSmile.

 

27.04.2019 15:02

pani Bożenko też się cieszę ze mój temat może będzie komuś pomocny i pozdrwaiam Panią i wszystkich   

28.04.2019 08:57

Aj, nie no. W takim przypadku to ojciec musi pracować w drugim pokoju. Inaczej to nie przejdzie...

Marcin N. edytowała ten post 09.05.2019 13:14
09.05.2019 13:14

Wszystko przejdzie, może to np. kwestia stawki za godzinę. Jeżeli mam do wyboru dwoje fajnych dzieciaczków  za tę samą stawkę, to oczywiście, że wybiorę dom, gdzie nie ma tego taty pracującego w domu. Bardzo dużo zależy też od inteligencji i współpracy taty, bo to może też być bariera. Mądry tata plus inne żachęty - czemu nie, można spróbować

09.05.2019 14:17

 

Dodałabym, + mądra nianiaWink.

10.05.2019 14:00

Magdalena G.

Wszystko przejdzie, może to np. kwestia stawki za godzinę. Jeżeli mam do wyboru dwoje fajnych dzieciaczków  za tę samą stawkę, to oczywiście, że wybiorę dom, gdzie nie ma tego taty pracującego w domu. Bardzo dużo zależy też od inteligencji i współpracy taty, bo to może też być bariera. Mądry tata plus inne żachęty - czemu nie, można spróbować

Problemem nie jest tata patrzący na ręcę, bo faktycznie pochłonięty pracą nie zauważy nawet kiedy wychodzi się z dzieckiem na spacer. Problem pojawia się, gdy dziecko w przeciagu tych ok 6-8 godzin próbuje milion razy jednak do tego taty podejść a niania pełni rolę odklejacza od tego zamiaru. Zadanie niełatwe, bo naturalne jest, ze dziecko ma potrzebę przytulenia, albo choćby posiedzenia przy tacie, a niania wtedy czuje, że popełnia błąd nie mogąc non stop czymś malca zając. Opiekowałam się dzieciaczkiem, którego tata pracował w domu, ale tata miał pokój osobny, więc bezproblemowo przebiegało. W jednym pomieszczeniu to faktycznie trudne. 

16.05.2019 22:27
« Powrót do listy tematów