Rodzic pracujący w domu

Forum » Kawiarenka - pogaduszki o wszystkim

Witam!

Nie wiem czy taki temat kiedykolwiek był ale chciałabym wiedziec jakie sa Wasze opinie, przemyslenia i doswiadczenia z rodzicem/cami pracujacymi w domu. 

Szukam obecnie pracy i od czasu do czasu trafiam na ogloszenia z rodzicem pracujacym w domu. Moje uczucia sa mieszane i nie wiem czy aplikowac, mimo ze ogloszenie jak i warunki sa jak najbardziej (dla mnie) odpowiednie.

Pracuje teraz z dwiema dziewczynkami i zdarza sie, ze rodzice sa w domu. Tata zazwyczaj zamyka sie w pokoju ale czasami wyskakuje proszac zeby byc ciszej bo on pracuje.. well.
Jak mama jest w domu to dziewczyny dostaja szalu, popisy, nie sluchaja, bo przeciez co ja moge skoro mama jest w domu. Temat byl omawiany x razy ale jest to dosc specyficzna rodzina, gdzie dzieciaki naprawde odczuwaja brak rodzicow i kazda okazja jest dobra zeby byc z mama.

Jakie sa Wasze opinie? Jak rodzice "zachowuja sie" bedac w domu razem z niania?

31.01.2016 20:48

Agnieszko, to temat rzeka :-) wszystko zależy oczywiście od tego rodzica i od tego czy cały czas jest w domu czy od czasu do czasu. Jak jest cały czas to też dziecko się przyzwyczaja i przestaje reagować na tą obecność. Ja opiekowałam się dziećmi gdzie najpierw Mama pracowała poza domem, potem około pół roku w domu a ostatnie 1,5 roku była non-stop...ale to Mama przez duże M jakiej wszystkim nianiom i dzieciom życzę. Do dziś miło wspominam ten dom i niejednokrotnie ich nadal odwiedzam. Te wspólne lata były bardzo fajne...Mama nie wtrącała się zupełnie do tego co robimy z dzieckiem a jedynie jak sami poszliśmy jej pokazać jakiś rysunek, układankę czy inny wytwór wyobraźni to nam poświęcała trochę czasu. Nie trzeba więc z góry nastawiać się źle do takich ofert jeśli inne warunki Ci odpowiadają...przecież rodzina gdzie obydwoje pracują poza domem też może się okazać niewypałem. Życzę fajnego wyboru :-)

31.01.2016 21:13

Moim zdaniem taka praca, kiedy rodzic jest stale w domu, to naprawdę super! Wiadomo, że na początku będzie trochę drętwo, ale myślę, że kiedy się przyzwyczaisz będzie świetnie    Co dwie głowy to nie jedna, kiedy nie możesz np. poskromić małego diabełka :p Ważne, żebyś czuła się komfortowo. Gorzej, kiedy rodzic wpada raz na czas. Ja np. zajmuję się dwuletnim diablątkiem    Na samym początku, kiedy zostałam przyjęta do pracy i przychodziłam przez kilka dni adaptacyjnych, to wszystko było w porządku. Mały w ogóle nie przejmował się tym, że zostawał ze mną sam; żegnał się z rodzicami i wracał do zabawy. Bywają jednak takie dni, kiedy mama lub tata mają wolne, ale proszą, żebym przyszła i zajęła się szkrabem...wtedy jest kompletny szał...nie ma opcji, żebym mogła się nim zająć, kiedy ma rodziców w polu widzenia. Podobnie dzieje się, kiedy wracają z pracy i mam czasem zostać jeszcze godzinkę lub dwie...małemu aniołkowi, który był grzeczniutki cały dzień wyrastają wielkie rogi   

W moim przypadku (na samym początku) chłopczyk bardzo szybko się do mnie przyzwyczaił i był bardzo ufny, więc sądzę, że obecność rodziców miała na to spory wpływ, ale wiadomo, każde dziecko jest inne. Dla mnie to dużo większy komfort psychiczny, kiedy wiem, że rodzic jest w domu, choć to może być dla niektórych stresujące.

31.01.2016 21:41

Nie podejmuję się już takich prac z rodzicami w domu. Stwierdziłam, że szkoda nerw. Ostatnio wybrałam gorzej płatną ofertę tylko dlatego, że będę w domu sama z dzieckiem. Ten układ w moim przypadku się nie sprawdza.

01.02.2016 09:25

100 razy bardziej wolę pracę z rodzicem w domu niż pod kamerkami...takiej bym się nie podjęła..nie wiem co potem zrobią z nagraniami, komu będą pokazywać i gdzie upubliczniać :-)

01.02.2016 11:07

Agnieszka jeśli będziesz miała możliwość zajmować sie dziecmi bez rodziców to zdecydowanie wybierz ta opcję.Kiedy dziecko jest jeszcze małe tak do roku to jeszcze da sie to pogodzić.Natomiast dzieci powyżej roku zazwyczaj maja juz tą świadomość,że rodzic/rodzice sa w domu i mogą to wykorzystywac.A tak ogólnie to mam wątpliwości czy to jest dobre dla samego dziecka.Miałam kiedyś taka sytuację gdzie chłopczyk 3 letni tak mało miał tate dla siebie że kiedy tata pracował w domu w pokoju to chciał sie niemal do niego przywiązac paskiem byle byc blisko niego - "tatusiu ja będę cichutko nie bede Ci przeszkadzał".Mi to az sie serce kroiło.nagłowilam sie aby malucha rozweselić i wyciagnąc na spacer.Z jego roczną siostrzyczką nie było takiego problemu.W stosunku do mnie tatuś zachowywał się ok.nie kontrolował mnie przy kazdej okazji.Nie mniej jednak kolejnym razem szukałam pracy juz bez obecności rodzica w domu.Łatwiej jest zapanowac nad dziećmi co do tego nie mam żadnych wątpliwości :-)

01.02.2016 12:54

ja tak pracowalam i bylam zadowolona.my na gorze,Tata u siebie na dole w swojej,,samotni'',czasami do nas wpadl zobaczyc na chwile,a jak nie ,to na dole sie na posilkach widywalismy.mi to pasowalo i mialam kamery dodatkowo i tez mi to nie przeszkadzalo,ale dom byl duzy.w bloku sobie tego nie wyobrazam.na malym metrazu odpada.

02.02.2016 05:33
Zajmowałam się 1,5roczną dziewczynką, gdzie tata miał swój pokój "biuro" zaraz obok małej. Na początku mnie to krępowało, samo to, ze moze slyszeć wszystko co mówię, robię. Jednak było okej, mała zaglądała tam tylko przed drzemką aby dać buziaka, a tak jak wychodził coś zjeść czy coś zrobić to ona nawet jakoś specjalnie do niego nie lgneła. Zdarzyło się też, że pracowałam gdy mama miała wolne i była w domu. Miałam cudowne dziecko pod opieką, bardzo grzeczne i dużo rozumiała, słuchała się, więc może dlatego to nie był problem, ze rodzic w domu. Innym razem jak zajmowałam się 2,5latką to babcia była w mieszkaniu, ale fajna kobieta, nie pouczała mnie, a wręcz chwaliła.
02.02.2016 09:31
« Powrót do listy tematów