Ile Za Opieke 7dni z powodu wyjazdu

Forum » Niania a finanse domowe
Witam poradzcie mi ile mogę zaproponować za 7 dni opieki maluszka u mnie w domu z powodu wyjazdu rodziców dodam że opiekuje sie mała na co dzien.
23.06.2010 09:20
Obecna stawka (za 8 godzin pracy) to minimalne wynagrodzenie brutto/168h. Wychodzi około 7,80 zł/h.
Weź pod uwagę że zajmujesz się dieckiem i jesteś za nie odpowiedzialna przez 24 h 7 dni w tygodniu (w tym sobota i niedziela - praca w dni wolnne, czyli nadgodziny).
według mnie to rachunek jest prosty:
dni powszednie: 7,80 x 24 h = 187 zł (dniówka - bez uwzględniania 16 h nadliczbowych)
Polecam zatem 200 zł za dzień i po temacie.
23.06.2010 09:46
Dokładnie... :-) Twoja stawka godzinowa x 24h x 7 dni... To jedyne uczciwe wyjście i oby rodzice byli świadomi, że tyle powinni Ci zapłacic...
Powodzenia :-)
23.06.2010 10:43
bardzo wątpiie abym tyle dostała bo mam 5 zł za god ale dziękuje za wypowiedzi
23.06.2010 18:27
Coś mi się zdaje że na więcej jak 100 zł/doba nie masz co liczyć, choć życzę Ci jak najwięcej. Jeszcze kwestia wyżywienia przez ten tydzień to chyba już poza wynagrodzeniem
23.06.2010 18:53
Ty nie powinnaś w to wątpić,bo to Rodzice muszą mieć świadomość,że za taki ich pomysł z pozostawieniem dziecka na tydzień,muszą odpowiedni dobrze zapłacić.Wszystko się zgadza,to że tyle,tak nie dużo za godz.zarabiasz Gosiu,ale jednak jeśli Rodzice potrzebują zostawić dziecko pod Twoją opieką przez cały tydzień i to doglądane przez 24 godz,bo nawet jak śpisz w nocy,to i tak od czasu do czasu pewno wstaniesz,do dziecka,bo czujnym należy być cały czas,to muszą się liczyć że to będzie ich kosztować.Prosty rachunek 5 zł x 24 godz to już daje dziennie 120 zł,ale dlaczego miałabyś chcieć zarobić tylko tyle,przecież u nich pracujesz nie 24 godz.dziennie,ten czas bez dziecka jest Twoim prywatnym czasem i masz prawo go sobie cenić,a nie cenić tak nisko jak 5 zł./godz.Uważam że powinnaś przedstawić im tak tą sprawę,spokojnie,rzeczowo,ludzie kulturalni to zrozumieją.Jeśli nie,to po prostu się tego nie podejmuj.Ja na Twoim miejscu powiedziałabym im o kwocie 170 zł/dzień.Jeśli nie przystaliby na moją propozycję,odmówiłabym takiej tygodniowej opieki.
23.06.2010 19:03

Maria .
Coś mi się zdaje że na więcej jak 100 zł/doba nie masz co liczyć, choć życzę Ci jak najwięcej. Jeszcze kwestia wyżywienia przez ten tydzień to chyba już poza wynagrodzeniem

Ja np.już nie wspominałam o kosztach poniesionych na wyżywienie dla dziecka,wliczyłam to w sugerowaną przeze mnie stawkę.Tylko to prawda,jak Rodzice mieliby zapłacić opiekunce 170 zł x 7 dni,to mieliby chyba raczej twardy orzech do zgryzienia.Podejrzewam że chcą wyjechać(może)sobie sami na jakieś wakacje na ten tydzień,więc prosta kalkulacja z ich strony:mieć,a nie mieć te ok.1200 zł.Ale coś za coś,chcą sobie sami odpocząć,bez dziecka,muszą za ten"komfort" zapłacić.
23.06.2010 19:11
oj pseudo-nianie współczuję Waszym pracodawcom...serio! jak można być tak pazernym i łapczywym? Przecież przynajmniej 10 godzin z tego czasu dziecko śpi, część z tego czasu to normalne godziny pracy, odpadają koszty związane z dojazdami do dziecka, pani codziennie opiekuje się dzieckiem, więc wypadałoby pójść na jakiś kompromis, skoro współpraca się układa.Nie wiem jak można być taką pijawką   . Dla mnie rozsądna stawka byłaby na poziomie 500-700zł za cały ten okres, myślę,że rodzice stawką 170zł mogą się lekko zszokować, no chyba,że ma się za pracodawcę rentiera Ewa J. edytowała ten post 23.06.2010 19:15
23.06.2010 19:11
Pani Elu trafiła Pani w samo sedno.Powiem tak zaproponowano mi stawke 350 zł za 7 dni gdzie ja powiediałam minimum 500 zł.Ale nie wiem czy sie zgodzą na tą kwote nie ukrywam że 700 zł by było odpowiedznie,
23.06.2010 19:17
Ja np za cały weekend z dzieckiem, włącznie z nocami, u mnie w domu biorę normalną swoją stawkę razy pełną ilość godzin. Nie wyobrażam sobie innego rozwiązania a i rodzice się temu nie dziwią. jakiś czas temu miałam podopiecznego przez cztery dni u siebie i też policzyłam dokładną ilość godzin razy moja stawka, jaka obowiązuje Tych rodziców, bo to moi stali klienci. Nie widzę powodów, dla których miało by to być policzone inaczej. W końcu to kosmiczna odpowiedzialność. Przez kilka dni z rzędu może się wiele wydażyć, choćby choroba, trzeba wtedy iśc do lekarza, wykupić lekarstwa a jak stan jest cięższy to i do szpitala jechać i tam przy łóżku dziecka czuwać... Trzeba zakładać różne sytuacje, więc dlaczego miałaby to być mniejsza kwota, niż tak, która wychodzi po podsumowaniu godzin? Agnieszka K. edytowała ten post 23.06.2010 20:26
23.06.2010 20:23
350 zł za 7 dni ??? ja bym sie nie zdecydowała....
23.06.2010 20:26
350 zł/ 7 dni? za całodobową opiekę, wyżywienie, zużywanie wody itp??? a w życiu, wolałabym sobie zrobić tydzień wolnego i pojechać sama gdzieś na urlop   
ja dostałam za niepełne 4 dni 400 zł - opieka w babci i dziadka domu (więc wyżywienie, wodę itd. oni płacili)

według mnie 5zł (bo taką stawkę otrzymujesz) * 14 godz (odejmuje te niby 10 godzin co dziecko śpi)= 70 zł dziennie * 7 = 490 + przynajmniej stówa/dwie na jedzenie.
według mnie minimum 600 - 800 zł
23.06.2010 21:08
Też bym policzyła moja stawkę razy dokładna ilość godzin. To jak dziecko śpi to mogę sobie iść, tak?   
23.06.2010 21:10
350 zł za 7 dni ;/ kurcze przeciez to opieka 24 h na dobre. przeciez nawet jak dziecko spi to czuwasz. a czy ochroniarzowi placa tylko za ten czas kiedy jest w pracy gdy jest napad ?
23.06.2010 21:11

Ewa J.
oj pseudo-nianie współczuję Waszym pracodawcom...serio! jak można być tak pazernym i łapczywym? Przecież przynajmniej 10 godzin z tego czasu dziecko śpi, część z tego czasu to normalne godziny pracy, odpadają koszty związane z dojazdami do dziecka, pani codziennie opiekuje się dzieckiem, więc wypadałoby pójść na jakiś kompromis, skoro współpraca się układa.Nie wiem jak można być taką pijawką   . Dla mnie rozsądna stawka byłaby na poziomie 500-700zł za cały ten okres, myślę,że rodzice stawką 170zł mogą się lekko zszokować, no chyba,że ma się za pracodawcę rentiera



Ja za to zazdroszczę Pani pracodawcy. Na pewno czas kiedy wychodzi Pani do łazienki i na kawę odlicza Pani od 8 godzin pracy. Codziennie Pani bywa w firmie więc na pewno jest Pani skłonna do kompromisu: zostaje Pani po godzinach za darmo i dobrowolnie rezygnuje z premii. Taki pracownik to skarb   
23.06.2010 21:13

Agnieszka D.

Ewa J.
oj pseudo-nianie współczuję Waszym pracodawcom...serio! jak można być tak pazernym i łapczywym? Przecież przynajmniej 10 godzin z tego czasu dziecko śpi, część z tego czasu to normalne godziny pracy, odpadają koszty związane z dojazdami do dziecka, pani codziennie opiekuje się dzieckiem, więc wypadałoby pójść na jakiś kompromis, skoro współpraca się układa.Nie wiem jak można być taką pijawką   . Dla mnie rozsądna stawka byłaby na poziomie 500-700zł za cały ten okres, myślę,że rodzice stawką 170zł mogą się lekko zszokować, no chyba,że ma się za pracodawcę rentiera



Ja za to zazdroszczę Pani pracodawcy. Na pewno czas kiedy wychodzi Pani do łazienki i na kawę odlicza Pani od 8 godzin pracy. Codziennie Pani bywa w firmie więc na pewno jest Pani skłonna do kompromisu: zostaje Pani po godzinach za darmo i dobrowolnie rezygnuje z premii. Taki pracownik to skarb   


         popieram wypowiedz mojej imienniczki
23.06.2010 21:33
tu się pani myli droga Pani, ciężko pracuję i dlatego chciałabym aby ktoś mi czasem pomógł przy dzieciach, ale szukam dobrej cioci,która też pokocha moje dzieci a nie traktuje je jako źródło dochodu co gorsza zło konieczne a mnie jak krowę dojną. A w sprawie tej całodobowej opieki i pełnych stawek to rozumiem,że te 24h na dobę w przypadku całodobowej opieki nad dzieckiem nie śpi Pani w ogóle?
23.06.2010 21:48
Przy takiej stawce, 700 zł za 7 dni byłoby dla mnie do przyjęcia plus koszty wyżywienia dziecka. A z kosztami wody to chyba lekka przesada, czy rodzice nam potrącaja np za wode ze spłuczki u nich w domu?   
Dla jednych niań 700 zł bedzie ochłapem i wola same wyjechac, a dla innych okazja do dorobienia sobie.
Naliczanie stawki x 24 godz przy tygodniowej opiece uważam za przegięcie, no ale to moje zdanie.
23.06.2010 21:50
500 zl to nawet rozsądna stawka, choć minimalna, przecież w przeliczeniu na godziny wychodzi mało! do tego jeszcze musisz sobie doliczyć jedzenie bo wiadomo żarcie dla dziecka kosztuje.
Zdaje sobie sprawy ze jest ci niezręcznie odmówić swoim pracodawcą ale musisz to zrobić bo to jest wyzysk. Ludzie którzy dają sie wykorzystywać nie są szanowani, ba, będą wykorzystywani jeszcze bardziej.
Jeżeli oni jadą na wakacje do nie ma o czym mówić, musisz się postawić.

Lepiej ustalić stałą stawkę niż na godziny. Bo jeden uważa ze trzeba liczyć całą dobę a drugi ze trzeba odjąć noc. Mama ślicznego chłopczyka :. edytowała ten post 23.06.2010 21:52
23.06.2010 21:50
zresztą niepotrzebnie się uniosłam, wycofam się z wątku zanim ktoś mi oczy wykole.
Reasumując jakby mi dobra ciocia zażądała kwoty 170zł.dobę to po prostu bym zrezygnowała z jakiegokolwiek wyjazdu oraz w niedalekiej przyszłości również z usług tej dobrej cioci.
To wszystko co mam do powiedzenia w temacie, po prostu chciałam się wypowiedzieć z tej drugiej strony barykady- bo poza opiekunką dzieci trzeba jeszcze ubrać, nakarmić, spełnić czasem zachciankę a jakbym miała tyle płacić opiekunce to mnie na nią po prostu nie stać.
23.06.2010 21:52

Agnieszka D.

Ewa J.
oj pseudo-nianie współczuję Waszym pracodawcom...serio! jak można być tak pazernym i łapczywym? Przecież przynajmniej 10 godzin z tego czasu dziecko śpi, część z tego czasu to normalne godziny pracy, odpadają koszty związane z dojazdami do dziecka, pani codziennie opiekuje się dzieckiem, więc wypadałoby pójść na jakiś kompromis, skoro współpraca się układa.Nie wiem jak można być taką pijawką   . Dla mnie rozsądna stawka byłaby na poziomie 500-700zł za cały ten okres, myślę,że rodzice stawką 170zł mogą się lekko zszokować, no chyba,że ma się za pracodawcę rentiera



Ja za to zazdroszczę Pani pracodawcy. Na pewno czas kiedy wychodzi Pani do łazienki i na kawę odlicza Pani od 8 godzin pracy. Codziennie Pani bywa w firmie więc na pewno jest Pani skłonna do kompromisu: zostaje Pani po godzinach za darmo i dobrowolnie rezygnuje z premii. Taki pracownik to skarb   

Taki pracownik to ciężki frajerzyna,głupi frajerzyna,ale przecież nikt nikomu nie zabrania takim być,jak to się mówi:głupich nie sieją,sami się rodzą.
23.06.2010 21:56
Ewo, przypuszczam że sa również nianie, które podpuszczają, głośno zachłystują się swoimi ambicjami finansowymi, dochodami a po cichu chętnie by zgodziły się na podobną propozycję.
23.06.2010 21:59

Ewa J.
zresztą niepotrzebnie się uniosłam, wycofam się z wątku zanim ktoś mi oczy wykole.
Reasumując jakby mi dobra ciocia zażądała kwoty 170zł.dobę to po prostu bym zrezygnowała z jakiegokolwiek wyjazdu oraz w niedalekiej przyszłości również z usług tej dobrej cioci.
To wszystko co mam do powiedzenia w temacie, po prostu chciałam się wypowiedzieć z tej drugiej strony barykady- bo poza opiekunką dzieci trzeba jeszcze ubrać, nakarmić, spełnić czasem zachciankę a jakbym miała tyle płacić opiekunce to mnie na nią po prostu nie stać.

Opiekunki raczej do krwiopijców nie należą,ale też nie należą do dobrych cioć,które dawałyby się komuś wyzyskiwać.Tak,to dobry pomysł,skoro Rodziców nie stać na kwotę zasugerowaną przez opiekunkę,niech nigdzie nie wyjeżdżają.Zaoszczędzą pieniądze,układy z opiekunką nadal będą dobre,no i przede wszystkim o ten tydzień(popołudnia przecież należą do Rodziców)wydłużą się kontakty Rodziców ze swoimi jakby nie było dziećmi.Dobra ciocia-dobrą ciocią,ale co Rodzic to Rodzic.
23.06.2010 22:04

Jadwiga j.
Ewo, przypuszczam że sa również nianie, które podpuszczają, głośno zachłystują się swoimi ambicjami finansowymi, dochodami a po cichu chętnie by zgodziły się na podobną propozycję.

Ja np.nigdy bym się nie zgodziła na zajmowanie się dzieckiem przez tydzień za 500 zł i to nie dlatego że mam takie,a nie inne ambicje finansowe,tylko dlatego że dla mnie jest to wyzysk w biały dzień i dodam w białych rękawiczkach.Dlatego sugerowałam Gosi nie podjęcie się tego.Niech Rodzice szukają innej alternatywy,bądz pozostaną w domu.Co,Rodzic stawiać może będzie w ten sposób opiekunkę pod murem,będzie to forma szantażu,że jak się nie zgodzi za takie słabe i mizerne pieniądze,to co,zwolni ją i przyjmie inną? Śmieszne! A niech szuka,opiekunka też może szukać,nieprawdaż?
23.06.2010 22:11
i tu zakończę mój pobyt na tym forum. niepotrzebnie psuję sobie nerwy tymi wypowiedziami.Mam nadzieję,że uda mi się tak wybrać aby moje dzieci przypadkiem nie trafiły do kogoś kto nie chce być da nich dobrą ciocią. (pani Elżbieto z Wrocławia- dobra ciocia nie oznacza automatycznie frajerki jak wynika z Pani wypowiedzi)a raczej osobę uczuciową potrafiącą wczuć się w rolę opiekunki i przyjaciółki domu.
500zł za tydzień wyzyskiem w biały dzień to brzmi dumnie...
a w sprawie wysokich aspiracji finansowych to co w zamian za te mizerne 500zł/tydzień może dać starsza pani bez wykształcenia rodzicom i dzieciom którymi się opiekuje? Ewa J. edytowała ten post 23.06.2010 22:36
23.06.2010 22:20
« Powrót do listy tematów