Poszukuję niani na 3 tygodnie wakacji za granicą.

Forum » Niania a finanse domowe
Jaką stawkę powinienem zaproponować jeżeli jest to opieka nad dwójką chłopców od 7 do 18, a pozostały czas jest wolny. Zainteresowane Panie proszę o kontakt. Oferta aktualna do lipca.
20.04.2010 20:11
Tego wolnego czasu to nie będzie za dużo,biorąc pod uwagę wczesne wstawanie i opiekę nad dziećmi przez cały dzień,opiekunka będzie musiała wcześnie chodzić spać,żeby na drugi dzień mieć siły do zabawy z dziećmi.Myślę,że ok 3000 zł za wyjazd.
20.04.2010 20:23
Ja dostałam 2000zł plus bilet w tą i z powrotem ,plus na zakupach mogłam wrzucać do koszyka to,na co miałam ochotę bez względu na to ile co kosztowało,plus basen,kino,i dwa razy prezent dostałam .To było za 10 dni,z tym,że ja miałam młodsze dzieci i byłam z nimi prawie 24/24h,a poza tym to była zaprzyjaźniona rodzina   Ewelina C. edytowała ten post 20.04.2010 20:30
20.04.2010 20:26
To na tym wyjeździe będzie prała, gotowała i sprzątała oprócz opieki? + dwójka dzieci przez 11h dziennie ciągle przez trzy tygodnie bez dnia odpoczynku?

Kasia podała na prawdę skromną kwotę... takie minimum minimum... ja bym dodała od siebie jeszcze przynajmniej 1000zł czyli 4000zł Agnieszka K. edytowała ten post 20.04.2010 20:31
20.04.2010 20:30
Drogie Panie. Opieka od 7 do 18 od poniedziałku do piątku, więc czas wolny wieczorem i w weekendy. Ale ja się zastanawiam czy któraś z Was może to potraktować jako sposób na wakacje, czy też zawsze jest to taka harówka z maluchami? Czy w ogóle można docenić taki czas wolny, możliwość szlifowania języka i spędzania czasu w miejscach turystycznie atrakcyjnych?
20.04.2010 20:37
Jak się razem mieszka to rzadko jest coś takiego jak czas wolny.Mieszkałam z 3 rodzinami i nigdy czegoś takiego nie było,że mogłam leżeć plackiem cały dzień.A do jakiego kraju się wybieracie jak mogę zapytać?
20.04.2010 20:42

Arkadiusz R.
Drogie Panie. Opieka od 7 do 18 od poniedziałku do piątku, więc czas wolny wieczorem i w weekendy. Ale ja się zastanawiam czy któraś z Was może to potraktować jako sposób na wakacje, czy też zawsze jest to taka harówka z maluchami? Czy w ogóle można docenić taki czas wolny, możliwość szlifowania języka i spędzania czasu w miejscach turystycznie atrakcyjnych?

to zaznacz w ofercie, że weekendy będą dniami wolnymi, bo to zmieni obraz    poważnie. W takim układzie stawka może znacząco ulec zmianie.
20.04.2010 20:46

Arkadiusz R.
Drogie Panie. Opieka od 7 do 18 od poniedziałku do piątku, więc czas wolny wieczorem i w weekendy. Ale ja się zastanawiam czy któraś z Was może to potraktować jako sposób na wakacje, czy też zawsze jest to taka harówka z maluchami? Czy w ogóle można docenić taki czas wolny, możliwość szlifowania języka i spędzania czasu w miejscach turystycznie atrakcyjnych?

Skoro to sposób na wakacje a nie harówka to dlaczego szukasz niani a nie sam sie zajmiesz dziećmi   .bez przesady co to za argumentacja.trzeba niestety mieć oczy do o koła głowy ,mieć zaplecze organizacji zajęć itp.nie harówka ?!....oj harówka czasem mniej czasem więcej przyjemna......praca ,praca,praca od 7do 18 cały dzień....... jakie wakacje. beata :) M. edytowała ten post 20.04.2010 21:13
20.04.2010 20:51
Może trochę wyjaśnię. Wakacje są jedynym okresem kiedy mogę spędzić czas z dziećmi. Niestety muszę pracować i w wakacje, dlatego dzieci potrzebują opiekunki podczas mojej nieobecności, to jest w godzinach pracy. Dla mnie liczy się czas spędzony z chłopcami, choćby wieczorami i w weekendy, ale aż przez 3 tygodnie. To ważne bo na co dzień nie mieszkamy razem.
20.04.2010 21:12

beata    .

>

Skoro to sposób na wakacje a nie harówka to dlaczego szukasz niani a nie sam sie zajmiesz dziećmi   .bez przesady co to za argumentacja.trzeba niestety mieć oczy do o koła głowy ,mieć zaplecze organizacji zajęć itp.nie harówka ?!....oj harówka czasem mniej czasem więcej przyjemna......


I po co ta zgryżliwość? Nie nasza sprawa    Ojciec pyta o stawkę, a nie o ocenę swojej decyzji.
Przestańmy stawać okoniem do prawie każdego rodzica, jak nam cos nie pasuje w wątku, to milczmy. Osobiście nie widze w tej wypowiedzi nic bulwersującego żeby zaraz dawać kontrę   
Na pewno znaja się chętne dziewczyny, to i tak więcj płatne niż au pair   

No właśnie, prawie w tej samej chwili tata dopowiedział.... Jadwiga j. edytowała ten post 20.04.2010 21:17
20.04.2010 21:14

Jadwiga j.

beata    .

>

Skoro to sposób na wakacje a nie harówka to dlaczego szukasz niani a nie sam sie zajmiesz dziećmi   .bez przesady co to za argumentacja.trzeba niestety mieć oczy do o koła głowy ,mieć zaplecze organizacji zajęć itp.nie harówka ?!....oj harówka czasem mniej czasem więcej przyjemna......


I po co ta zgryżliwość? Nie nasza sprawa    Ojciec pyta o stawkę, a nie o ocenę swojej decyzji.
Przestańmy stawać okoniem do prawie każdego rodzica, jak nam cos nie pasuje w wątku, to milczmy. Osobiście nie widze w tej wypowiedzi nic bulwersującego żeby zaraz dawać kontrę   
Na pewno znaja się chętne dziewczyny, to i tak więcj płatne niż au pair   

No właśnie, prawie w tej samej chwili tata dopowiedział....

to milcz.......
20.04.2010 21:18

Arkadiusz R.
Może trochę wyjaśnię. Wakacje są jedynym okresem kiedy mogę spędzić czas z dziećmi. Niestety muszę pracować i w wakacje, dlatego dzieci potrzebują opiekunki podczas mojej nieobecności, to jest w godzinach pracy. Dla mnie liczy się czas spędzony z chłopcami, choćby wieczorami i w weekendy, ale aż przez 3 tygodnie. To ważne bo na co dzień nie mieszkamy razem.

Arku nie zmienia to faktu że osoba niania będzie w pracy i myślę że to rozumiesz.....
20.04.2010 21:20
Ależ oczywiście, że rozumiem.   
Chciałbym zaproponować godziwe pieniądze, nie obrażając nikogo. Stąd właśnie moje pytanie tutaj.  
20.04.2010 21:29

Arkadiusz R.
Ależ oczywiście, że rozumiem.   
Chciałbym zaproponować godziwe pieniądze, nie obrażając nikogo. Stąd właśnie moje pytanie tutaj.  

wiesz wszystko zależy od tego co autor ma na myśli pisząc godziwe....   
Ja będąc cztery miesiące za granica piec lat temu tygodniowo miałam 200f i cała reszta w ich gestii włącznie z przelotami w jedna i druga stronę,ale to była majętna rodzina   generalnie wszystko zależny od tego ile jesteś w stanie zapłacić i tym sie trzeba kierować.natomiast jeśli zaproponowałbyś ok 2000tys + przeloty i żywność gratis to chętni się znajdą   mając na uwadze to ze Twoja oferta musi być konkurencyjna z pośród tych krajowych. beata :) M. edytowała ten post 20.04.2010 21:52
20.04.2010 21:43

Arkadiusz R.
Jaką stawkę powinienem zaproponować jeżeli jest to opieka nad dwójką chłopców od 7 do 18, a pozostały czas jest wolny. Zainteresowane Panie proszę o kontakt. Oferta aktualna do lipca.



Panie Arkadiuszu napisałam do Pana wiadomość, mam nadzieję, że jakoś Panu to naświetliłam    Pozdrawiam
20.04.2010 22:04
Arku, nie szukaj wśród typowych opiekunek, bo będą tylko liczyć pieniądze. Dla nich jest to zawód, a pomyśl ilu jest ludzi, którzy mają taki rodzaj pracy że nie odczuwają że pracują..? Chłopcy są na tyle duzi, że można się z nimi porozmawiać, powiedzą o co im chodzi, więc z powodzeniem weź jakąś dziewczynę nawet bez doświadczenia ale z pasjami, studentkę, dziewczynę z otwartym umysłem, która potrafi docenić inne aspekty tego wyjazdu. Jak masz zapłacić te 3-4 tys ktore tu padly plus czyjes wyzywienie plus nocleg to lepiej weź urlop w pracy   . Za takie stawki to znajdziesz sobie opiekunkę na miejscu. W Belgii są Polki, które z chęcią podejmą się opieki nad chłopcami. Nawet jeśli stawka bedzie niższa od belgijskiej (choc wydaje mi się , ze moze byc podobnie jak w krajach skandynawskich-opiekunka to mało intratny zawód) to przecież jest to fucha na 3 tyg zaledwie a nie na cały rok.
25.04.2010 12:08
Panie Arku byłabym zainteresowana opieką nad pana chłopcami. Jeśli jest to nadal aktualna oferta bardzo proszę o kontakt. Pozdrawiam Ewa.
25.04.2010 13:12
stawek jest tyle ile miast a w nich niań    2000 dla jednych to będzie duża kasa a inne nianie nawet sie nią nie zainteresują proponuję więc szukać tej odpowiedniej ale nie tak żeby zbankrutować 3000 czy to nie ciut za dużo?
25.04.2010 13:51
Jak dobrze policzyłam to 165 pracy (przez 3 tyg.po 11h/dz.) Normalnie byłoby to jak dla mnie ok. 1 650 zł ale biorąc pod uwagę,że jest to oddelegowanie myslę,że jakieś 2500zł było dobrze.   
A, cha i nie rozumiem jak można doradzać człowiekowi aby do opieki wziął sobie jakąś niewykwalifikowaną osobę argumentując to mniejszymi pieniędzmi....
Przecież człowiek wchodzi na ten portal w poszukiwaniu profesjonalistki aby fachowo zajeła się jego dziećmi bo sam tego zrobić nie może.
Czy Wyszcie już całkiem oszalały   
25.04.2010 16:02
A jakie kwalifikacje masz na myśli? Przecież wiemy doskonale że nianiami są bardzo często panie z wykształceniem podstawowym, zawodowym, a ileż jest takich matek? Jakoś nie kojarzę zbyt wielu przypadków by taka zamordowała ,czy okaleczyła dziecko. Przecież nie proponuję osoby , która ma zaburzone relacje społeczne i np nienawidzi dzieci czy innych ludzi. Więc o jakim szaleństwie Ty piszesz? Jakbym niewykwalifikowaną osobę proponowała do sporządzenia lekarskiej mikstury albo zaprojektowania budynku to mogłabyś pisać o szaleństwie.
25.04.2010 16:10
Ja pierwszego 2,5 letniego dzieciaczka dostalam pod opiekę nie mając kompletnie żadnego doświadczenia. Nie mialam doświadczenia z żadnymi dziećmi, ani w rodzinie, ani wśrod koleżanek ani nie interesowałam sie ta tematyką. Akurat mieszkałam blisko, znajoma znajomej podpytywały czy ktoś kogoś nie zna do opieki i tak wyszło.Mialam pozne popoludnia wolne więc się zdecydowałam, bardziej ,zeby pomoc tej dziewczynie bo pracę główną i tak mialam. I wyobraź sobie ,ze dziecko żyje do tej pory i ma się całkiem nieźle, choc dla mnie to byl problem, żeby go np zrozumieć, bo jeszcze nie mowil dobrze i tylko mama potrafila rozszyfrować jego język. A tu jest dwójka dużych chłopców. Nie ma co siać paniki.
25.04.2010 16:20
dla mnie podstawą jest jednak wykształcenie ( studiuję dwa kierunki pedagogiczne ) i doświadczenie ( co za tym idzie referencje). Mama z wykształceniem podstawowym może i poradzi sobie z wychowaniem dzieci ale w toku jego rozwoju na pewno będzie się dokształcać ( czyli czytać różne książki na temat dziecka, wymyślać zabawy, czytać o nich ).Od niani oczekuje się,że wchodząc do jakiegoś domu będzie umiała od razu wszystkoi zrobić a nie będzie się dokształcać, doczytywać.

Moim zdaniem 3 tys. to minimum. Argumentuję to tym,iż niania po skończonej pracy nie pójdzie do domu tylko zostanie z rodziną, na pewno wpadną jeszcze jakieś dodatkowe obowiązki ( jak np tata będzie musiał później zostać w pracy-takie czasy, życie) dlatego ja nie liczyłabym tylko tych 11 godzin dziennie jako godzin opieki bo z doświadczenia wiem,że nie zawsze tak jest.Kolejną rzeczą są obowiązki : pranie, gotowanie ,sprzątanie czyli tak naprawdę ma to być nianio-gosposia. Z resztą zależy kto na co patrzy, jeżeli Pan co napisał ogłoszenie poszukuje pilnowaczki to podejrzewam,że znajdzie się taka za 1000 zł też ale jak chce żeby dzieckiem zajęła się niania to na pewno trzeba dać troszkę więcej.


Kasia R. --> nikt tu paniki nie sieje, wiadomo że chłopców będzie można zrozumieć bo są starsi ale nie oszukujmy się,że jest to opieka nad 2 dzieci a nie nad jednym... do tego nad dwójką rodzeństwa,które super zgodne nie jest ( pamiętam jak biłam się z bratem o każdą rzecz   ) więc nie jest to taka sielanka o której mam wrażenie piszesz   
25.04.2010 17:19
Jeśli mogę dodać coś od siebie...Przez ostatnie 5 lat miałam 3 młode dziewczyny (19,20 lat), które opiekowały się moimi dziećmi, również nigdy nie spodziewały się, że będą nianiami. Nigdy dzieciom nic złego się nie stało, dziewczyny były bardzo odpowiedzialne, miłe i pracowało nam się dobrze mimo, że nie otrzymywały takich stawek jakie tu są oczekiwane. Ostatnio na kilka tyg. przyjechała do nas teściowa, która miała zaopiekować się dziećmi i ..... nie stety najmłodszy 3 latek wylądował pod kołami samochodu, połamane biodra, głowa w kilku miejscach, noga ....i jeszcze mogłabym tak wymieniać....cud , że żyje. Wiadomość dotarła do mnie , kiedy wracałam z pracy do domu, moja ulica zablokowana była przez policję i z tąd od nich dowiedziałam się , że moje dziecko jest w szpitalu. Teraz nie wiem jak ja tu mogę coś powiedzieć o odpowiedzialności niań , kiedy to babcia moich dzieci nie dopilnowała ich...a kobieta wychowała swoich 6 dzieci...
25.04.2010 17:33
Ja uważam, że to czy ktoś jest np. po studiach pedagogicznych czy nie, nie ma najmniejszego znaczenia. Wiele dziewczyn studiuje pedagogikę, bo np. w ich mieście to dobrze rokujący zawód na przyszłość. Wiele dziewczyn studiuje pedagogikę, choć nie mają "ręki" do dzieci i w późniejszych latach pracę opiekunki traktują tylko jak formę zarobku... Ja osobiście nie jestem po pedagogice, mam zamiar studiować germanistykę ale uważam że mam dar do dzieci, bo dzieci strasznie mnie lubią, choć nie mam żadnego doświadczenia w ich wychowaniu. Czy uważam, że jestem gorsza od niań, które są po specjalnych szkołach kształtujących ich w wykonywaniu zawodu opiekunki?? Nie, nie uważam tak, bo jak dla mnie bycie dobrą opiekunką nie zależy od ukończonych szkół, czy kursów. Czasem dziewczyna, która nie ma doświadczenia w wychowywaniu dzieci potrafi lepiej zając się maluchami niż ktoś, kto ma dużą wiedzę książkową i większe doświadczenie. Na pierwszy rzut oka widać czy ktoś umie "dotrzeć" do dziecka, zrozumieć jego potrzeby, umieć z nim rozmawiać, kształtować w dobrym kierunku jego charakter czy nie... Nawiązując do wypowiedzi "opiekunki" nie uważam, że każdy rodzic oczekuje od niani żeby od razu wszystko dobrze umiała, tak żeby w trakcie wychowywania dziecka nie musiała nic czytać i dokształcać się w tym kierunku... Człowiek uczy się najlepiej w praktyce, a nie poprzez książki i poradniki. Przecież żaden rodzic nie będzie oczekiwał np. od 19-letniej niani że od razu wszystko będzie perfekcjonalnie umiała, tak żeby na przykład nie musieć korzystać z ich rad itd. a ile dziewczyn jest na tym portalu, które nie ukończyły 20 roku życia i które cieszą się dużym poważaniem wśród rodziców, umieją poradzić sobie z dzieckiem i rodzice są na prawdę z nich zadowoleni. Każdy kiedyś jakoś zaczynał i jak dla mnie wykształcenie nie zawsze idzie w parze z osobistymi umiejętnościami.
25.04.2010 18:10
Witam ponownie.
Po pierwsze, pragnę gorąco podziękować za duże zainteresowanie tematem i za liczne zgłoszenia. Oferta jest nadal aktualna i proszę się nie zrażać jeśli nie odpisuję na otrzymane wiadomości, po prostu brakuje mi czasu, ale czytam wszystko z uwagą.
Mogę włączyć się do dyskusji,dodając,że według mnie nie wykształcenie jest naprawdę ważne, przynajmniej dla mnie, ale serce do dzieci. Pewnych rzeczy nie da się nauczyć nawet po wielu latach spędzonych na uniwersytetach. Jednak szanuję profesjonalistów, choćby za determinację w zdobywaniu kwalifikacji.
25.04.2010 18:28
« Powrót do listy tematów