Jak liczyć godziny pracy

Forum » Niania a finanse domowe

Witam wszystkie Nianie :-)
Pracuję jako niania od kilku lat, do tej pory miałam wypłacaną stałą pensję. Na początku współpracy ustalaliśmy obowiązki, urlopy, wolne, chorobowe. Nie łączę pracy niani z gosposią domową. Nigdy nie było problemów.
Ostatnio zmieniłam pracę i niestety zaczęły się problemy. Pierwszy raz rozliczam się na godzinę. Nie bardzo wiem jak liczy się godziny. Rozmowa przed podjęciem współpracy była jasna, mnie interesuje praca 8 godzin dziennie, urlop płatny, co prawda rodzice malucha stwierdzili, że zapłacą ale 80%. Po kilku tygodniach współpracy zaczęły się rozliczania, co do minuty, wolne bo jedno z rodziców zostaje w domu, wówczas nic mi nie płącą. Pracuję od godz. 8.00 do 16.00. Ja zawsze przychodzę punktualnie, a rodzice przychodzą np. o 14.55 i tak też mi liczą, a jeśli przyjdą o 15.05 to też płacą za 7 godzin i 5 minut. Ostatnio rozmawiałam z inną nianią, która stwierdziła, że jeśli zgodzili się na 8 godzin, to powinni płacić za 8 godzin. Jak liczycie Nianie za rozpoczętą godzinę, tak jak np. za parking, dziwne porównanie :-) następna godzina płatna? czy doliczacie minuty. Czuję się przez takie traktowanie  niezbyt komfortowo. Od sąsiadów malucha dowiedziałam się, że rodzice dzieciaczka są bardzo zadowoleni z opieki.  Pozdrawiam.

06.03.2019 21:22

Nie dziwię się, że są zadowoleni, bo większego frajerstwa nie znajdą. I do tego w tak dużym mieście jakim jest Wrocław. Domyślam się, że albo nie masz umowy -  bo wtedy nie byłoby problemu, albo umowa skosntruowana jest na Twoją niekorzyść.
Dzieczyny litości, przestańcie robić z siebie ofiary, bo tego się czytać nie da. Skoro rodzice są zadowoleni z opieki, to porozmawiaj z nimi konkretnie. Jeżeli tego nie zrobisz i tam zostaniesz - to najprawdopodobniej  przypłacisz to zdrowiem, albo któregoś dnia wybuchniesz.

07.03.2019 12:15

Niestety zgadzam się z Magdą, tak nas traktują rodzice jak my siebie im traktować pozwalamy. Ewo ty jesteś dorosła i rodzice dziecka również, więc zwyczajnie i bez emocji licz dokładnie swoje godziny pracy, sumuj je i również bez emocji przedstawiaj rodzicom ile w danym miesiącu przepracowałaś. Ja w tensposób się rozliczam z rodzinami, z którymi współpracuję i obie strony są zadowolone. pozdrawiam.

07.03.2019 12:40
Trochę to zakrawa na paranoję.... Nie slyszalam o minutowym rozliczaniu! Ja liczę czas tak, jak mam być w pracy : od 8 do 15.30. Czasem rodzice są kwadrans wcześniej lub później, ale nie przyszło by nam do głowy tego sobie wyliczać! To jeśli jestem 10 minut wcześniej, bo tak mi dojazd pasuje, to może powinnam sobie ten czas doliczac albo stać pod drzwiami?
07.03.2019 12:51
Niebawem zacznie się rozliczanie ilości zużytych pieluch, wilgotnych chusteczek, zjedzonych owoców... To taki typ skrupulatnych (oszczędnych) rodziców. A tak serio najlepiej ustalić stawkę miesięczną. Urlop, długość miesiąca, dni świąteczne - nie wpływają na pensję. Daje to pewne poczucie bezpieczeństwa i upraszcza formalności. W przypadku umowy uaktywniającej nie trzeba co miesiąc biegać do ZUSu.
07.03.2019 20:57

Ewa77K K.

Witam wszystkie Nianie :-)
Pracuję jako niania od kilku lat, do tej pory miałam wypłacaną stałą pensję. Na początku współpracy ustalaliśmy obowiązki, urlopy, wolne, chorobowe. Nie łączę pracy niani z gosposią domową. Nigdy nie było problemów.
Ostatnio zmieniłam pracę i niestety zaczęły się problemy. Pierwszy raz rozliczam się na godzinę. Nie bardzo wiem jak liczy się godziny. Rozmowa przed podjęciem współpracy była jasna, mnie interesuje praca 8 godzin dziennie, urlop płatny, co prawda rodzice malucha stwierdzili, że zapłacą ale 80%. Po kilku tygodniach współpracy zaczęły się rozliczania, co do minuty, wolne bo jedno z rodziców zostaje w domu, wówczas nic mi nie płącą. Pracuję od godz. 8.00 do 16.00. Ja zawsze przychodzę punktualnie, a rodzice przychodzą np. o 14.55 i tak też mi liczą, a jeśli przyjdą o 15.05 to też płacą za 7 godzin i 5 minut. Ostatnio rozmawiałam z inną nianią, która stwierdziła, że jeśli zgodzili się na 8 godzin, to powinni płacić za 8 godzin. Jak liczycie Nianie za rozpoczętą godzinę, tak jak np. za parking, dziwne porównanie :-) następna godzina płatna? czy doliczacie minuty. Czuję się przez takie traktowanie  niezbyt komfortowo. Od sąsiadów malucha dowiedziałam się, że rodzice dzieciaczka są bardzo zadowoleni z opieki.  Pozdrawiam.

Ewo, a gdzie umowa, tylko ona gwarantuje Twoje warunki płacy i pracy.

08.03.2019 19:37
Bożenko i Madziu. Tajemnicą poliszynela jest że większość z nas ( ponad 90 procent ) pracuje na czarno. Dofinansowanie składek ZUS ( obcięte o połowę od 2018 ) to za mało. Według mnie pensja niani i każdego kto zarabia minimalne 2150 powinna mieścić się w kwocie wolnej od podatku. Sam pewnie pracowałbym już bez rejestracji ( mam już 30 lat stażu pracy ) gdyby nie fakt, że żona nie chce mnie podpiąć pod swoje ubezpieczenie zdrowotne   
09.03.2019 17:50

ewa 77 powiedz wprost, ze sytuacja cię przerasta, że to był błąd i chcesz to zmiennić  i jeżeli im to  nie odpowiada, to ustalcie, ze odchodzisz, szukaj innej pracy, na nianię musi być stać rodzica, nie jesteś wolontariuszką

09.03.2019 18:04

Dziękuję za porady i te dobre i złe. Nieraz potrzebne jest wiadro wody na głowę aby przejrzeć na oczy. Nie pracuję już u Państwa M. Chciałam porozmawiać z rodzicami malucha. Niestety nie ze wszystkimi można merytorycznie porozmawiać i to jeszcze z klasą. Dowiedziałam się, że chciałabym za dużo, za to, że nic nie robię, tylko bawię się z dzieckiem. Tatuś stwierdził, że jak dziecko śpi 2 x 1,20 minut, to płaci "za oddychanie". Gdybym ja miała klasę, to wówczas ogarnęłabym mieszkanie lub poprasowałabym. Podziękowałam z dnia na dzień. Wyleczyłam się już z zawodu NIANI, a praca z dziećmi bardzo mi odpowiadała, dawała dużo satysfakcji. 
Pozdrawiam.

09.03.2019 22:14
Nie porzucaj zawodu, tylko staranniej wybieraj oferty pracy.
09.03.2019 22:23

Witam    teraz pracuję na stałej stawce za mieciąc ,ale gdy pracowałam to się umówiłam z pracodawcą ze z obu stron jest dopuszczone spóźnienie do 15min ...pozdrawiam   

10.03.2019 10:33

Właściwie, to wcale nie dziwię się, że niektóre osoby zniechęcają się do zawodu niani, jeżeli rodzice ich tak traktują. "Gdybyś miała klasę, to ogarnęłabyś mieszkanie w czasie drzemki dziecka". Zwłaszcza, jeżeli za opiekę w Niemczech starszych osób proponuje się konkretne pieniądze - do 5 tys. zł., wyżywienie i zakwaterowanie. Profil pracy inny, ale profity też inne. Pasja pasją, a życie życiem. Praca z małymi dziećmi, owszem daje dużo radości, ale już traktowanie przez rodziców niani jak służącego psuje wszystko. Ewo, ja mimo wszystko  uważam tak, jak Paweł, że rodziców na poziomie naprawdę można znaleźć

10.03.2019 12:38
Ja też tak uważam, pozdrawiam wszystkich.
10.03.2019 14:25

Paweł CzekalskiBożenko i Madziu. Tajemnicą poliszynela jest że większość z nas ( ponad 90 procent ) pracuje na czarno. Dofinansowanie składek ZUS ( obcięte o połowę od 2018 ) to za mało. Według mnie pensja niani i każdego kto zarabia minimalne 2150 powinna mieścić się w kwocie wolnej od podatku. Sam pewnie pracowałbym już bez rejestracji ( mam już 30 lat stażu pracy ) gdyby nie fakt, że żona nie chce mnie podpiąć pod swoje ubezpieczenie zdrowotne   

Umowa musi być spisana, musi być jasno określony zakres pracy i wynagrodzenie, a to czy się ją zarejestruje czy nie to "insza inszość"Smile

11.03.2019 12:54
Z jednej strony, Bozeno, racja. Z drugie, co Ci daje spisana umowa bez rejestracji?
11.03.2019 13:11
Jak rodzice są z klasą, wystarczą ustne ustalenia. Jak nie, to i pisemne nic nie dadzą.
11.03.2019 13:44

 

Komfort psychicznySmile.

Jest bardzo ważna, bo określa wzajemne zasady postępowania. Nianie mniej asertywne zawsze się mogą na nią powołać, a i rodzice mogą przypomnieć niani o jej obowiązkach. Ile się tu naczytamy jak nianie są wykorzystywane...co innego na rozmowie wstępnej, co innego później, a tak.... jest „czarno na białym”. Już sam fakt czy „strony” chcą podpisać umowę o czymś świadczy. Miganie się na samym początku, kombinowanie nie wróży dobrze.

11.03.2019 13:51

Paweł CzekalskiJak rodzice są z klasą, wystarczą ustne ustalenia. Jak nie, to i pisemne nic nie dadzą.

 

Nie bardzo rozumiem, co to za kategoria.....”rodzic z klasą”.

11.03.2019 14:08

I wlaśnie ta umowa pisemna jest dla bezpieczeństwa,  jeśli się trafi na ''rodziców  bez klasy''

11.03.2019 14:16
Nie rozumiem, jaka jest moc prawna takiej umowy. Jeżeli którakolwiek ze stron chciałaby z niej skorzystać, to nie bardzo jej się to opłaci. Rodzice będą odpowiadać xa zatrudnienie, a niania za pracę na czarno.
11.03.2019 14:29

Maria w.

I wlaśnie ta umowa pisemna jest dla bezpieczeństwa,  jeśli się trafi na ''rodziców  bez klasy''

I gdzie z taką niezgłoszoną, acz pisemną umową będziesz dochodzić swych racji? W sądzie?
11.03.2019 14:30
Jeśli się trafi na rodziców bez klasy, należy im jak najszybciej podziękować za współpracę. Z klasą.
11.03.2019 14:36
Otóż to   
11.03.2019 15:01

 

W takiej umowie nie chodzi o jakieś rozwiązania prawne i włóczenie się po sądach, ale o określenie wzajemnych obowiązków. Zawsze można renegocjować zmianę zapisów. Szczerze mówiąc nie wiem z kim pracowaliście do tej pory, ale z tego co piszecie to jesteście pełni żalu do swoich byłych pracodawców.

11.03.2019 19:38
Ja bym się jednak w tym wypadku przychylala do zdania Pawła. Nie widzę sensu zapisywania ustaleń, tylko po to, żeby się do nich odwoływać. Drobne wątpliwości rozwiewac na bieżąco, szanować się nawzajem i kierować kulturą osobistą, jak we wszystkich międzyludzkich kontaktach. I tyle.
11.03.2019 19:54
« Powrót do listy tematów