Co z nianią w wakacje?

Forum » Wakacje
Witam    Może odpowiecie mi jak wygląda kwestia wakacji. Rodzice wyjeżdżają z dzieckiem a niania? Jak rozwiązujecie tą kwestię? Proszę napiszcie!
15.05.2010 16:15
oo właśnie ja mam taki problem w czerwcu moja podopieczna z rodzicami jedzie na wakacje i przez 3 ich nie bedzie cięzko znaleźć ofertę gdzie np mogłabym zostać nianią na zastępstwo dla kogoś z powodu np wakacji jakiejś niani..
15.05.2010 16:19
takie kwestie powinny być rozpatrywane na pierwszej rozmowie.Niania podczas nieobecności rodziców zostanie bez pracy więc moim zdaniem ( jeżeli rodzice chcą z nianią współpracować dalej ) to powinni jej płacić normalnie pensję. Jeżeli tego nie zrobią to podejrzewam,że niania będzie szukać nowej pracy bo za cos musi opłacić rachunki a od płacenia rachunków wakacji nie ma.Dużo zalezy jeszcze od tego ile trwają te wakacje rodziców.

Ja nie mialam płacone za wakacje rodziców ale były to wyjazdy góra 2 dniowe i było ich malutko.
15.05.2010 16:29
Witam,ja jestem nianią już ładnych parę lat i zawsze gdy rodzice mojej kruszynki wyjeżdżają z nią na wakacje ferie czy nawet długi weekend ja ma wolne, oczywiście 100 % płatne tak samo jest z chorobowym .Pozdrawiam Elżbieta   
15.05.2010 16:31

Karolina B.
Witam    Może odpowiecie mi jak wygląda kwestia wakacji. Rodzice wyjeżdżają z dzieckiem a niania? Jak rozwiązujecie tą kwestię? Proszę napiszcie!



Urlop jak najbardziej płatny
15.05.2010 18:40
ja mam mieć 2 mies. wolne niepłatne a potem od wrzesnia znowu zaczac O ILE mały nie pojdzie do przedszkola... jednak ja raczej nie będe czekać dwa ms., musze za coś zapłacić rachunki...
15.05.2010 20:17
Zwyczajnie- wyjeżdżają sobie i już ! A Ty się martw sama co zrobić.   
15.05.2010 20:21
niestety takie życie... nikt za darmo dwa miesiące nie bedzie czekał     
15.05.2010 20:28
U mnie zawsze 100 %, ale wyjeżdzaja zazwyczaj tylko na dwa tygodnie, szkoda   
15.05.2010 20:37
Tak jak już tu ktoś wspomniał,takie rzeczy ustala się na samym początku.Ja uważam,że niania (tak jak każdy pracownik) powinna mieć płatny urlop i wykorzystać go najlepiej wtedy kiedy rodzice wyjeżdżają z dzieckiem/dziećmi.
15.05.2010 20:47
Dzięki dziewczyny    Tylko...jak to teraz załatwić z rodzicami?? Pozdrawiam Was wszystkie   
15.05.2010 22:14

Karolina B.
Dzięki dziewczyny    Tylko...jak to teraz załatwić z rodzicami?? Pozdrawiam Was wszystkie   

Teraz to już musztarda po obiedzie, albo sie zgodzą zapłacić albo nie
15.05.2010 22:24
Wiam Panie   Kwestje urlopu omawiam z Rodzicami na pierwszym spotkaniu. Zazwyczaj miałam płacone 100procent. Chociaż zdazyło się że za urlop rodziców miałam płacone połowe. Wszystko jest kwestją dogadania.
14.06.2010 17:17
Ja będę miała "wakacje" dopiero na przełomie października i listopada (ok.3tyg) i już na 1 rozmowie ustaliliśmy z rodzicami, że dostanę za to 50% wynagrodzenia.
I tak się ucieszyłam, bo poprzednio niestety nie miałam płacone za urlop, zdarzało się, że nagle rodzice brali dziecko i gdzieś wyjeżdżali na kilka dni, a ja zostawałam bez pracy i pieniążków. Myślę, że poruszanie tego tematu w trakcie pracy to już raczej nic nie da. Chociaż - spróbować zawsze można! Liczę, że sobie wszystko wyjaśnicie i będzie OK   
17.06.2010 10:37
Myślę ze do 2 tyg to rodzice płacą za urlop np ja dostawałam 50% ale za 2 m-ce wakacji już nic nie płacą bo opłaca im się nawet zatrudnić nową opiekunkę po wakacjach niż płacić dotychczasowej za nic nie robienie.
29.07.2010 23:23
Obecnie od września ubiegłego roku pracuję na pół etatu z 6latkiem.Jest to moja pierwsza praca w charakterze Niani i byłam tak zdenerwowana rozmową kwalifikacyjną pamiętam,że kompletnie zapomniałam o kwestii urlopu - ba ! zapomniałabym nawet o wynagrodzeniu   -ale na szczęście Mama Mateusza była na tyle przygotowana do rozmowy,że poruszyła oba tematy.W wakacje chłopiec wyjeżdża 2 razy: raz w lipcu na tydzień do dziadków i drugi raz w sierpniu z mamą za granicę na 2 tygodnie.Ponieważ jest to praca połączona z wykonywaniem obowiązków domowych, ustaliłyśmy , że w lipcu tak czy tak będę przychodziła posprzątać, poprasować , zrobić jakieś pranie, ugotować coś na obiad. A jeśli chodzi o sierpień przyznała,że nie ma możliwości zapłacić mi dodatkowo tych 400 zł, tak więc płatnego urlopu nie będzie.Nie miałam również płaconego chorobowego i dni wolnych nie z mojej winy.  Tak więc wszystko zależy od możliwości finansowych rodzica/rodziców.  
30.07.2010 00:37
Myślę, że to nie zależy od możliwości finansowych czy rodzic zapłaci za dni wolne niani nie z jej winy czy też nie. Przecież gdy rodzice idą na urlop to mają normalnie płacone i tak samo jest chyba z chorobowym?    E. edytowała ten post 30.07.2010 12:35
30.07.2010 12:33
Edyto, pod warunkiem , że pracują legalnie .    Bo jeśli z ich zatrudnieniem jest taka sama sytuacja jak z zatrudnieniem większości Niań , to nie ma co się łudzić .   
02.08.2010 19:17
Jedyne wyjście-to dobrze się przygotowac do tej pierwszej rozmowy.Nawet napisanie sobie na kartce pytań ,które chcemy zadać.I nie bać się pytać.Możemy i nawet musimy dowiedziec się wszystkich potrzebnych wiadomości i o rodzinie w której mamy pracować ,tym bardziej o warunkach pracy.Dla własnego dobra i uniknięcia nieporozumień.
04.09.2010 10:52
każdy kto zatrudnia nianię i chce by ona została jak najdlużej musi się liczyć z tym,że urlop powinien byc platny. Ja sobie nie wyobrażam zostac nagle bez pieniędzy na 2 miesiace a potem wrocić do pracy. Moim zdaniem 99% niań nie zgodziloby sie na taki uklad z prostej przyczyny: dla większości pensja otrzymywana od rodzicow jest jedynym źrodlem utrzymania.
04.09.2010 13:19
Ja idąc na pierwsze spotkanie,omawiam swoje warunki.
Rodzice mówią czego oczekują ode mnie ,a ja mówię o swoich oczekiwaniach.
Mam tu na myśli urlop w 100 procentach płatny, ( aktualnie tego urlopu mam 26 dnia na rok )juz podany z góry,dni wolne dodatkowe ( przyjazd dziadków,choroby Rodziców itp) równiez płatne.Z góry ustalamy czego oczekujemy od siebie i w ten sposób nikt nie jest rozczarowany.
Pozdrawiam wszystkie nianie serdecznie   
04.09.2010 15:22

Mania N.
każdy kto zatrudnia nianię i chce by ona została jak najdlużej musi się liczyć z tym,że urlop powinien byc platny. Ja sobie nie wyobrażam zostac nagle bez pieniędzy na 2 miesiace a potem wrocić do pracy. Moim zdaniem 99% niań nie zgodziloby sie na taki uklad z prostej przyczyny: dla większości pensja otrzymywana od rodzicow jest jedynym źrodlem utrzymania.

>Maniu jestes studentka,wiec mysle,ze rodzice pomagaja Ci.Rzadko wchodze na profil kogos,ale podajesz stawke od 5zl,wszystkiego sie podejmiesz.No wiesz.niania to dodatkowe zajecie dla studentki,czy emerytki.
01.10.2010 23:25
Ja uwazam ze bycie niania to nie jest latwy kawalek chleba, i rodzice zatrudniajacy nianie powinni miec pelna swiadomosc jak jest to odpowiedzialna praca, i uwazam z cala odpowiedzialnoscia ze miesiac urlopu platnego sie w pelni nalezy.
09.02.2011 18:03

Witam, temat dawno nie poruszany ale chciałabym opisać swoje doświadczenie, nie po to, aby się użalać, bo mogłam przecież powalczyć o "swoje" tylko - by się wygadać. Pracuję u "mojej" rodziny blisko rok. Opieka miała dotyczyć jednego dziecka, z czasem doszedł niemowlak. OK. Mama zawsze twierdzi, że jest niezwykle zadowolona ale, pomijając dziwną dość interpretację wynagrodzenia za opiekę nad dwójką dzieci (inaczej gdy wychodzi do pracy a ja zostaję sama, inaczej jak wychodzi na tyle samo godzin ale nie do pracy, tylko np. na zakupy itp.itd.), dochodzi kwestia wolnych dni. Wolne dni są z okazji wyjazdów rodziny albo przyjazdu dziadków, wolne mam tez całe 2-miesięczne wakacje. Na początku wolne dni nie były płatne w ogóle, potem - 1/4 wynagrodzenia za dany okres (rozliczam się w systemie cotygodniowym). Niby jakieś pieniądze za ten czas są ale jednak jestem stawiana niejako w sytuacji przymusowo niekorzystnej. Nie poruszyłam tego tematu na wstępie (pierwsza tego typu praca i jakoś mi to umknęło) a potem było mi coraz bardziej niezręcznie. Ostatnią kroplą goryczy było to, że zapłatę za urlop (w wys. 1/4 pensji) miałam otrzymać górką w czerwcu, ostatniego dnia pracy, i tegoż dnia, na sam koniec mama oznajmiła, że - po powrocie w sierpniu, no chyba, że chcę, to ona skoczy do bankomatu... Jestem dla dzieci jak druga mama i praktycznie zawsze na zawołanie, dotknęlo mnie bardzo podejście mamy. Miałam wrócić we wrześniu ale na poważnie rozważam zmianę pracy.

28.06.2011 11:00

Nie wiem, czego teraz od nas oczekujesz Wink, bo niby piszesz, że nie chcesz się użalać, ale twoja wypowiedź to gorycz i żal Frown

Na powalczenie o swoje nigdy nie jest za późno.

"miałam otrzymać górką w czerwcu, ostatniego dnia pracy, i tegoż dnia, na sam koniec mama oznajmiła"

przecież czerwiec jeszcze trwa Surprised

28.06.2011 11:37
« Powrót do listy tematów