Złość dziecka – jak sobie z nią radzić

Oceń artykuł: +-
Ocena: Znakomite (5 głosy)
Drukuj
Złość dziecka – jak sobie z nią radzić

Maluchy potrafią doprowadzić do granic wytrzymałości nawet najbardziej cierpliwego i wyrozumiałego rodzica. W jaki sposób? Wybuchając płaczem, wrzeszcząc i tupiąc w najmniej odpowiednich chwilach. Z reguły spowodowane jest to odmową rodzica spełnienia prośby (czy żądania) pociechy - o nową lalkę lub samochodzik, o lizaka czy też o inną upatrzoną przez dziecko rzecz.

Małe dzieci mają jeszcze słabo rozwinięte mechanizmy i sposoby wyrażania i kontrolowania emocji. Kiedy rodzic odmawia maluchowi spełnienia jego życzenia, naturalne jest to, że dziecko odczuwa frustrację. Nie jest to uczucie miłe (nawet dla dorosłych), trudno więc się dziwić, że dziecko wyraża odczuwaną złość.

Kiedy maluch „urządza scenę" gwałtownie wyrażając własne niezadowolenie, rodzice często czują się z jednej strony zdenerwowani i rozdrażnieni takim zachowaniem dziecka, a z drugiej zaniepokojeni czy na pewno nic złego mu się nie dzieje. Często (zwłaszcza w miejscach publicznych) dochodzi również wstyd i zażenowanie. Jednak aby problemy z takim postępowaniem dziecka jak najszybciej się skończyły, rodzice muszą przestrzegać kilku zasad.

Po pierwsze i przede wszystkim- konsekwencja. Dzieci potrafią być świetnymi manipulatorami i bardzo szybko uczą się, co mogą osiągnąć (nie)odpowiednio się zachowując. Jeśli początkowo odmówimy kupna zabawki, ale pod wpływem płaczu i krzyków dziecka ulegniemy, popełniamy bardzo poważny błąd: dziecko odkrywa, że znalazło sposób, jak sobie poradzić z upierającymi się rodzicami. Wystarczy trochę pokrzyczeć przy innych ludziach. Aby nie utrwalać takich manipulatorskich zachowań dziecka, musimy wytrzymać nieznośne zachowania dziecka nie zmieniając zdania. Bądźmy niewzruszeni, zachowując spokój (żeby pokazać, że wybryki dziecka nie robią na nas wrażenia) powtarzajmy, że nie spełnimy prośby malucha. Tym bardziej, że tak się zachowuje. Warto wiedzieć, że dyskutowanie z dzieckiem, które gra swoje przedstawienie (czyli „histerię"), próby przekonywania go, są bezcelowe. Lepiej ograniczyć się do stanowczego „nie" i wrócić do tematu później, gdy emocje obu stron (dziecka i rodzica) opadną.

Kolejna zasada to cierpliwość. Dzieci zwykle szybko zapominają o upragnionej zabawce. Jednak zdarzają się maluchy, które są naburmuszone przez kilka godzin, a nawet dni. Wiedząc, co jest przyczyną złego nastroju dziecka (nasza odmowa zakupu zabawki) nie dajmy się złamać - przeczekajmy. Zachowujmy się tak, jakby nic się nie stało. Nieraz może to prowadzić do monologu z naszej strony zamiast rozmowy, ale na pewno w dłuższej perspektywie lepiej raz czy dwa zacisnąć zęby i przetrzymać humory dziecka, niż przeżywać powtórki takich zachowań.

Trzecia zasada to ignorowanie niepożądanych i uciążliwych zachowań dziecka. Ważne jest, żeby ignorować zachowanie, a nie samo dziecko. Jest to trudne, ale opłaca się. Chodzi o to, by (nawet nieświadomie) nie wzmacniać niepożądanych zachowań dziecka. Jeśli maluch wpadnie w szał, odwróćmy się od niego, pokażmy mu, że takim zachowaniem nie nakłoni nas do przychylenia się do jego żądania. Pilnujmy oczywiście, żeby dziecko było bezpieczne i nie wyrządziło poważnych szkód np. w sklepie (czasem trzeba w tym celu przenieść dziecko w jakieś ustronne miejsce i tam je przytrzymać, ale nadal będąc odwróconym, tak, żeby mieć kontrolę nad dzieckiem, ale nie patrzeć na nie) i czekajmy, aż rozrabiaka się uspokoi. U małych dzieci często zdarza się, że gdy ograniczymy ich ekspresję ruchową (np. przytrzyma kopiące nogi), to i emocje szybciej opadną. Wtedy powiedzmy mu, że rozumiemy, że jest złe, ale krzykiem nic nie zyska. Dziecko będzie miało sygnał, że jesteśmy zainteresowani tym, co z nim się dzieje, ale jego zachowania nie akceptujemy.

Aby pomóc dziecku zrozumieć, że w odczuwaniu złości nie ma nic złego, ale trzeba ją wyrażać w społecznie akceptowany sposób, rozmawiajmy z nim o tym, co czuje, ale nie wtedy, gdy jest wściekłe, płacze i krzyczy. Poczekajmy, aż ono (i my) się uspokoi i wtedy wróćmy do sprawy. Powiedzmy, że jesteśmy zadowoleni z tego, że się uspokoiło i że teraz możemy porozmawiać o tym, co się stało. Dzięki temu dziecko będzie wiedziało, że złością i histerią nic nie osiągnie, zaś rozmową - i owszem.

Czasem dziecko źle się zachowuje by po prostu zwrócić na siebie uwagę dorosłych. Aby tego uniknąć, należy poświęcać dziecku czas i uwagę wtedy, gdy się bawi i jest grzeczne. Chwalmy to, że jest takie samodzielne i tak ładnie i spokojnie zajmuje się sobą. Wiedząc, że zauważamy je wtedy, kiedy jest grzeczne i ciche, nie będzie musiało uciekać się do rozrabiania.


Marta Piotrowska

Oceń artykuł: +-
Ocena: Znakomite (5 głosy)
Drukuj

Najnowsze komentarze

Podyskutuj na forum »

05.02.2011 22:45
bardzo fajny artykuł, cierpliwość i spokój w podejściu do dziecka jest najważniejszy.