Nr 1 w Polsce w opiece nad dziećmi

Gruchanie i gaworzenie – co to takiego?

Oceń artykuł: +-
Drukuj
Gruchanie i gaworzenie – co to takiego?

„Jak oni pięknie sobie gaworzą!", „Gruchają cudnie, jak gołąbeczki!" - usłyszałam kiedyś w parku. Dwie mamy wychwalały wniebogłosy swoje „mówiące" pociechy.

Co to znaczy „gruchają"? Czym jest gaworzenie? Czy gruchanie to to samo, co gaworzenie? Czy tych słów można używać zamiennie? O dwóch słowach na „g", z którymi jest kłopot, zmierzę się w niniejszym artykule. Już na początku wyjaśniam, że gruchanie to nie to samo, co gaworzenie. To nie są słowa, które można używać zamiennie, bo znaczą zupełnie co innego.

To, co możemy zaobserwować u najmniejszych już maluszków, około drugiego, trzeciego lub czwartego miesiąca ich życia, to gruchanie inaczej zwane również głużeniem bądź guganiem, jednak proszę nie mylić z gaworzeniem, bo to jest inny etap w rozwoju mowy. Najpierw dzieci gruchają, potem gaworzą - choć i tutaj istnieje „ale".

Gruchanie, nazywane jest często treningiem, gimnastyką bądź zaprawą fizyczną narządów mowy malucha do mówienia. Są to odruchowe, samorzutne, trudne do opisania gardłowe, nieartykułowane dźwięki przypominające k, g, ch. Warte zapamiętania jest to, że gruchają wszystkie maluchy, zarówno słyszące, niedosłyszące, jak i niesłyszące. Te ostatnie gruchają długo, bo do 18 miesiąca, po czym milkną.

To, co jest ciekawe przy głużeniu, to to, że zawsze idzie z nim w parze dobre samopoczucie, dobry nastrój dziecka.

Między piątym a dziewiątym miesiącem życia zdrowego dziecięcia pojawia gaworzenie, czyli dźwięki, które powstają wskutek ruchów narządów mowy. Tutaj również mamy do czynienia z gimnastyką narządów mowy, ale ważniejsze na tym etapie jest to, że już celowo, świadomie, pod kontrolą słuchu maluchy naśladują, powtarzają wybrane i zasłyszane z mowy otoczenia ciągi sylabowe, a także ich kombinacje. Dzięki temu dzieci wyrabiają koordynację ruchów oddechowych, fonacyjnych i artykulacyjnych, wykształcają czucie mięśniowe, wzorce kinestetyczno - ruchowe sylab. To właśnie w tym momencie bardzo często cieszymy się, że dziecko „powiedziało" „mama" albo „tata". Melodyjność i rytmiczność gaworzenia skłania do uznania go za pewnego rodzaju śpiew. Specjaliści okres, w którym maluszki głużą i gruchają nazywają okresem melodii.

Myślę, że warte dodania jest to, że w parze z rozwojem mowy dzieci, idzie również ich rozwój ruchowy, i tak łączy się gruchanie z czasem podnoszenia główki, a gaworzenie z okresem siadania dziecka. Dlatego im wolniejszy, późniejszy rozwój ruchowy, tym później rozwija się mowa.




Zapamiętaj!

  • Gruchanie to nie to samo, co gaworzenie!
  • Gruchanie to czynność nieświadoma, gaworzenie jest natomiast świadome.
  • Gaworzenie jest bardzo ważnym etapem, gdyż daje nam komunikat, czy dziecko na pewno słyszy.
  • Gruchają wszystkie dzieci.
  • Gaworzą tylko te dzieci, które są zdrowe: mają sprawny słuch i narządy mowy.
  • Gaworzenie jest gimnastyką słuchu mownego i muzycznego.
  • Jeśli Wasze dziecko nie gaworzy, skontaktujcie się ze specjalistą!




Na podstawie:

Młynarska M., Autyzm w ujęciu psycholingwistycznym. Terapia dyskursywna a teoria umysłu, Wrocław 2008

Skorek E.M., Z logopedią na Ty. Podręczny słownik logopedyczny, Kraków 2009




Opracowała:

mgr Dagmara Kalczyńska

 

Oceń artykuł: +-
Drukuj