problem z zmianą pieluszki i ubieraniem

Forum » problem wychowawczy z podopiecznym;-)

Witam ,

 Piszę głównie do Pań które są nianiami o radę;-)

Jestem opiekunką rocznego chłopca, który jest jedynakiem, wydaje mi się czasami trochę rozpieszczonym. Chodzi o to że nie pozwala sobie zmienić pieluszki ani tym bardziej ubrać się. Każda czynnosc tego rodzaju jest dla mnie udręką gdyż zajmuje to bardzo dużo czasu, wysiłku i moich nerw. Ostatnio maluszek zrobił kupkę , chciałam go zaraz przebrac, ale on zaczął płakac , wykrecac się ,uciekac  oczywiscie zabawiałam go na wszystkie sposoby ale nic nie poskutkowało wkoncu po 40 minutach zmieniłam mu pieluszke na siłę ( miałam i mam wyrzuty) płakał w niebogłosy ale przeciez wiadomo ze nie bedzie chodził z kupą cały dzien;-) Bardzo prosze o pomocne rady , może ktos miał juz taki przypadek i podzieli sie swymi doswiadczeniami;-) Z gory dziekuje   

07.03.2012 12:04

Polecam lekturę!Znajdziesz tam dużo cennych wiadomości o rozwoju psycho-ruchowym dzieci. Dużo tego typu poradników jest na rynku. To nie jest 'przypadek' ani rozpieszczenie jak piszesz, tylko standart na tym etapie rozwoju.Przy małym doświadczeniu w opiece nad dzieckiem tego typu publikacje są prawdziwą skarbnicą wiedzy.

07.03.2012 12:34

dziękuje za rade  napewno poczytam w wolnej chwili...ma Pani na mysli konkretny tytuł ksiązki? Mnie własnie ciekawi tylko jak powinnma sie zachować w takiej sytuacjii....czy zmieniac pieluszkę na siłe czy sa jakies inne metody

 

07.03.2012 12:37

Marto,staraj się odwrócić uwagę,zacznij coś opowiadać albo śpiewać,zająć  go czymś poprostu.Można dać coś do rączki.Należy przy tym zachować spokój i powoli- aczkolwiek zdecydowanie robić porządek koło pupy.Jeśli o poradniki chodzi-znajdziesz coś odpowiedniego pod kątem własnych zainteresowań.Jest duży wybór.Pozdrawiam.

07.03.2012 12:53

Marto.

Miałam  raz podobny problem. Też roczne dziecko. Dzidziuś był bardzo aktywny. Uciekał i na dodatek miał sporą nadwagę. Ważył 16 -17 kg. Tak jak pisze Ela - odwracałam uwagę. Jeszcze ubranka dał sobie zdjąć, ale jak dochodziłam do pieluchy...istna wolnoamerykanka. Wymyśliłam tak: ograniczyłam przestrzeń, czyli z podłogi w jego pokoju / tak robiła mama/ przeniosłam się do łazienki, a konkretnie do wanny.

Najpierw wszystko musisz sobie przygotować, a na dnie wanny obowiązkowo musi być mata antypoślizgowa. Wodę już musisz mieć nastawioną, myjka, mydło - wszystko w zasięgu ręki. Mój dzidziuś stał przy tej całej "operacji" podtrzymywałam go jedną ręką. Cały czas mówiłam do niego i pytałam się go - gdzie woda? gdzie mydło? itd . Po "zabiegu" pozwalałam mu trochę "poraczkować" i na stojąco zakładałam mu pieluszkę/majteczki.

Marto, bez płaczu się dziecka nie wychowa. Płacze bo nie potrafi mówić. Nie uspakajaj go - rób swoje. Maluch  się w końcu przyzwyczai. Podejrzewam ,że to Twój pierwszy taki przypadek. Powodzenia.

Bożena R. edytowała ten post 07.03.2012 13:26
07.03.2012 13:17

witam,nie znam chłopca ale może spróbujcie z lalką-misiem.mały może wziąść pampersa i udawajcie że ma mokro i trzeba szybko przebrać oczywiście zróbcie to razem     fajna zabawa a może mu sie spodoba

07.03.2012 13:27

dziękuje bardzo wszystkim za rady sama jestem mamą 7 letniej Madzi , ale córeczka była bardzo spokojna, od poczatku uczyłam ją że mama musi zmienic pampera i musi uzbroic sie w cierpilowc....lezała grzecznie , nigdy mi nie uciekała , tata też był surowy nie przejmował sie dziecka płączem  - musi poczekac i koniec.........inaczej  jest zajmowac sie kogos dzidziusiem a inczej swoim.....tam jak dziecko płacze dłużej to zaraz sasiad zaczepia mame i skarży;-(((((

07.03.2012 18:19

Marto   

Tak się złożyło w mojej karierze niani, że tylko w pierwszej rodzinie (na cztery) miałam w miarę uległe (przy przewijaniu) dziecko.   

W trzech kolejnych, dosłownie niespożyta energia, mało, eksplozja energii w trakcie przewijania. 

Mój sposób, po położeniu dziecka na przewijaku to:

  • Ulubiona zabawka do rączki i rozbieram je,
  • gdy się znudzi nią, gilgotki/łaskotki, i dalej robię "swoje"
  • kiedy to przestaje  działać przykładam usta do brzuszka, nóżki i "pierdzę" /nie wiem jak "przyzwoiciej" nazwać tę czynność, ale ważne, że działa   /
  • przez cały czas śpiewam po kolei różne piosenki

Mam nadzieję, że będziesz mogła wykorzystać te rady   

07.03.2012 18:45

...inaczej  jest zajmowac sie kogos dzidziusiem a inczej swoim...

Marto, ja myślę, że jest dokładnie tak samo. Decyzję podejmuje opiekun/ niania, rodzic itd./ w innym przypadku dziecko straci poczucie bezpieczeństwa. Ważne w tym wszystkim jest to, żeby rodzice naszych podopiecznych to zrozumieli.Smile

07.03.2012 21:45

Ja zagaduję dziecko, daję do rączki cokolwiek, co odwróci jego uwagę od "uciekania" i odwracania się na brzuszek, cały czas gadam, śpiewam i to pomaga.

08.03.2012 21:01

Postępuję podobnie jak Alula Z. tylko po umyciu
dzieciątka nie ubieram go od razu w pampersa tylko chwilkę bawię się z nim, by ten pocieszył się swobodą i miał miłe skojarzenia związane z przebieraniem.

08.07.2012 18:59
« Powrót do listy tematów