Alula Z. Danusiu, czasem płacimy "frycowe" gdy nie uda się omówić wszystkich opcji na rozmowie kwalifikacyjnej, (w pierwszej rodzince wogóle nie miałam pojęcia, że mogę o to zabiegać, to mama po roku zmieniła zasady na moją korzyść). A rodzice są różni, najgorzej gdy niania choruje ewidentnie zarażona od maluszków. Też tak miałam, na początku, gdy byłam mniej doświadczona, najpierw chorowało dziecko, następnie, kolejno rodzice (lub odwrotnie), na końcu ja. Ponieważ od lat moim hobby jest fitoterapia, eksperymentuję na sobie, z dobrym skutkiem Rzadko kiedy się zarażam się, a jeśli już, to ekspresowo przechodzi mi, dzięki moim ziółkom
Ja mam trochę dziwny układ, pod pewnymi względami super, ale pod innymi - pewnie dla równowagi - do "bani". Gdybym chciała opisać choćby niektóre "dziwne" oczekiwania - prawdopodobnie dziwiłybyście się, drogie Nianie, podobnie jak ja się dziwię. Ale to nie ten wątek. Ostatnio znowu byłam "na antybiotyku", trzydniowym. Generalnie zatoki, ale ponieważ obie panny zasmarkane, rozkasłane i niedomagające, podejrzewam, że i tym razem miały swój skromny udział w mojej chorobie. Do pracy przychodziłam, chociaż tata w domu (mama akurat miała zlecenia), a starsza panna w przedszkolu. Pozostawało tylko jedno dziecko. Tata wprawdzie codziennie miał potrzebę wyjazdu z domu na 3-4 godziny, ale generalnie mogłabym przychodzić tylko na czas jego nb a nie na 9 godzin dziennie (miałam spore osłabienie i kiepsko się czułam). Nie chcę robić z siebie ofiary, w końcu za darmo nie pracowałam (zresztą zawsze mogę rozważyć rezygnację jeśli uznam, że z racji słabej odporności "się nie nadaję"), ale w moim odczuciu jest to dość niedorzeczna sytuacja. Bywa, że oboje rodzice w domu a niania też "jest niezbedna", ba - bywa, że są jeszcze i dziadkowie a niania w dalszym ciągu "jest niezbędna", tylko w takich sytuacjach już czasem odmawiam, bo komfort pracy w obecności ilus tam dorosłych członków rodziny jest naprawdę marny. Alula, może podzielisz się jakimiś sprawdzonymi na sobie ( ) przepisami na lepsze bycie w lepszym zdrowiu?
|