niania wulgarnie wyzwała dziecko

Forum » Jak zaufać ?
witam jestem rodzicem dziewczynki w wieku 1 rok i 7 miesięcy. w sierpniu zatrudniliśmy nianię z polecenia (podobno z dużym doświadczeniem)wiek ok.60 lat nasze wątplwości zaczęły się pojawiać gdy córeczka wykazywała dużą niechęć do tej osoby, oraz jej minimalne zaangażowanie w pracę postanowiliśmy z żoną nagrać na dyktafon co się dzieje podczas naszej nieobecności wynik był szokujący "niania" za wszelką cenę chciała uśpić córeczkę śpiewając kołysankę przeplataną wulgaryzmami typu: "lulaj mała ku..wo", "jesteś dzieckiem szatana"itp.już nawet nie chcę pisać o wszystkich. z nagrania wynika że dziecko było jeszcze czymś zastraszane (prawdopodobnie zapalniczką)gdy jej nie udało się uśpić małej to ją zostawiła i wyszła do drugiego pokoju. oczywiscie po odsłuchaniu tego nagrania ta kobieta się już nigdy nie pojawi w naszym domu byliśmy u lekarzy na wszelkich możliwych badaniach na szcęście nie zrobiła małej żadnych innch szkód poza urazem psychicznym zastanawiamy się z żoną co dalej zrobić z tą sprawą (nie mieliśmy jeszcze spisanej umowy-był to okres próbny) prosimy o radę nie chcemy by ta kobieta skrzywdziła jeszcze jakieś dziecko.
04.09.2010 00:59
wspolczuje dziecku i rodzica, ale mozna spisac umowe na okres probny, nie mieliscie Panstwo umowy i prawdopodobnie nie chcieliscie jej podpisac- jak wiekszosc rodzicow niestety, teraz sa tego przykre konsekwencje. zycze powodzenia i zeby sie Panstwu taka przykra historia nigdy wiecej nie przytrafila oraz zebyscie znalezli sumienna, kulturalna i troskliwa nianie jesli sie Panstwo 2gi raz na nia zdecydujecie, spiszcie tylko umowe od razu, ja po takiej aferze 2giej opiekunki napewno bym nie zatrudnila, zycze dziecku duzo zdrowia, ciepla i spokoju. nikt nie ma prawa tak sie odzywac do dziecka, kazdy zasluguje na szacunek, szczegolnie ten maly, bezbronny czlowiek, taka niania, to zgroza i horror, napewno trzeba to napietnowac zeby zapobiec kolejnemu nieszczesciu, zeby zadne dziecko nie doznalo juz krzywdy. AGA M. edytowała ten post 04.09.2010 07:57
04.09.2010 07:54
Odezwała się do mnie mama ,którą zawiodła opiekunka.W drugim dniu pracy zastała ją pijaną-upiła się jej własnym alkoholem.Bardzo chciała abym sie opiekowała małą,ale mąż nauczony doświadczeniem chciał spisac umowę.Tłumaczyli to tym iż prawnik im poradził ze w razie takiej sytuacji moga potem podac nianie do sadu.Mnie umowa {z pewnych wzgledów} nie odpowiadała ,ale wytłumaczyłam mamie ze nie ważny jest potem sąd ,jezeli wcześniej dziecko i tak zostanie skrzywdzone.Umowa to tylko papieek dla rodziców,a dziecko to żywy mały człowieczek,którego nie interesuje umowa tylko codzienny prawidłowy kontakt z nianią.Choć mimo wszystko rozumiem traume rodziców po takim doświadczeniu.
04.09.2010 10:14
Witam Panie Piotrze.
Pyta Pan co dalej zrobić z tą sprawą? Piszę tu oczywiście jako mama już 17 córki.
Dziecko prawdopodobnie mocno przeżyło kontakt z nieodpowiedzialną osobą.Obecnie,tak przez parę dni proszę poświęcić córeczce jak najwięcej własnego czasu / krótki urlop/. Dużo przytulania , wspólnych zabaw wyjazd na łono natury, tak żeby odzyskała wiarę w dorosłego człowieka. Wulgaryzmami bym się na tym etapie rozwoju dziecka nie przejmowała o ile nie są one używane w jego otoczeniu w chwili obecnej / żeby się nie utrwaliło /. Jeżeli Pan zechce zatrudnić kolejną opiekunkę to proponuję, abyście Państwo wprowadzili ją dużo wcześniej do rodziny za nim zostanie sam na sam z córką. Można do tego wykorzystać weekendy - wspólny spacer, wspólne przygotowanie posiłków. Jest to ważne do odbudowania zaufania do osoby obcej.Koniecznie trzeba powiedzieć kolejnej opiekunce co się wydarzyło, dziecko będzie wymagało z jej strony wiele ciepła i zainteresowania.
Teraz sprawa "opiekunki". Można spróbować zgłosić ten fakt do Sądu Pracy. Umowa ustna, również jest wiążąca. Porzuciła pracę bez uprzedzenia mogliście Państwo ponieść pewne straty np. finansowe, ale to trzeba udowodnić / np. rachunki za lekarza, urlop bezpłatny itd /. Można jej w ten sposób uprzykrzyć życie, ale czy zrezygnuje ze swoich drastycznych metod w podejściu do dziecka to nie wiem?
Pozdrawiam.
04.09.2010 10:21
Ja raczej radziłabym starać sie szybko zapomnieć o całej sprawie.Choćby po to aby zaoszczędzić swoje nerwy i zdrowie,oraz po to aby nie popaść w paranoję w kontaktach z innymi potencjalnymi nianiami.Włożyć siły w odbudowanie zaufania do obcych osób {potencjalnej nowej niani},oczywiście odpowiednio wcześniej przymyślawszy jak ją zaangażować,sprawdzić i wprowadzić w życie dziecka,a potem kontrolować ich wzajemne relacje.
04.09.2010 10:32
Witam ponownie,
dziękuję za posty, chciałem dodać ze niania została wprowadzona w życie naszego dziecka odpowiednio wcześniej, żona jest pedagogiem i właściwie do tego się zabrała. Niania przychodziła do nas już na początku sierpnia, sama z dzieckiem została jednak 4 ostatnie dni sierpnia, w naszej obecności zachowywała się bardzo właściwie, rozmawiała z dzieckiem, bawiła się z nim, jednakże z każdym dniem bycia sam na sam z dzieckiem jej zachowanie wzbudzało nasz niepokój tzn: kiedy wracaliśmy z pracy dziecko zawsze było w łóżeczku ze smokiem w buzi, czasami niania spała a dziecko nie, kiedy widziało wracającą mamę natychmiast wyciągało do niej ręce, a nianię atakowało bijąc ją - co na wiek dziecka jest bardzo zaskujace takie zachowanie według oceny psychologa dziecięcego.Dziecko siedząc w krzesełku do karmienia, czy też na dywanie bawiąc się zaczynało się kiwać, bujać. Natychmiast po tym jak zauważyliśmy zmiany w jej zachowaniu postanowiliśmy przekonac się jaka jest nasza "niania" naprawdę. Obecnie jest nasze dziecko 4 dzień bez tej kobiety. Staramy się zapewnić jej dużo mamy i taty, oraz zrobić wszystko co mozemy aby było uśmiechnięte. Nasze doświadczenie pokazało że nie należy ufać nianiom z polecenia, była to nasza 3 niania, która po raz pierwszy została przez nas sprawdzona, zawsze w sercu czuliśmy spokój wewnętrzny wychodzac z domu, tym razem sumienie podpowiadało zupełnie coś innego, prosze wszytkich rodziców którzy nie są pewni swoich niań aby jednak zrobić wszystko co możecie aby je sprawdzić.
Chciałem tylko dodać ze na dzień dzisiejszy zdecydowałem się iść na urlop wychowawczy, tak bedzie najlepiej dla nas wszystkich.
pozdrawiam
04.09.2010 12:47
Witam serdecznie!

Jestem szczerze zszokowana i zbulwersowana zachowaniem opiekunki.
Uważam, że podjęliście Państwo bardzo mądrą, przemyślaną i słuszną decyzję.
Na Waszym miejscu zrobiłabym tak samo.
04.09.2010 13:14
niestety bez umowy nic nie zdziałacie. Szkoda. Nie należy tylko generalizować- nie kazda niania jest taka.
04.09.2010 13:15
Jeśli ta "niania" ogłasza się na tym portalu natychmiast zgłosiłabym to zdarzenie administratorom aby skutecznie zablokowali jej konto. No i oczywiście polecającym również "podziękowała za super nianię".
04.09.2010 21:53
Mam pytanie do Pana , co sie stalo z poprzednimi dwiema nianiami??
Odliczjac 6mcy urlopu macierzynskiego zostaje 13 miesiecy i w tym czasie dziecko mialo az 3 nianie , zastanawiajace. Agnieszka D. edytowała ten post 04.09.2010 23:06
04.09.2010 23:03
Niestety człowiek jest omylny... nie wiemy kogo zatrudniamy..., a boli to mocniej gdy dotyczy bezbronnego, małego dziecka.
Trudno mi się wypowiadać, co bym ja zrobiła, ale chyba poszłabym z tym dyktafonem do kuratora sądowego... niech wypowie się mądrzejszy.
04.09.2010 23:38
Annno jeżeli zglosza się na policje to oni zostaną tez oskarzeni o to,ze zatrudnili kogoś na czarno. Ja też chciałabym wiedziec dlaczego 2 nianie odeszl/ zostaly zwolnione ?
05.09.2010 10:37
Witam! Sprawa z poprzednimi nianiami wygląda tak:żona skorzystała jedynie z urlopu macierzyńskiego i jako nauczyciel od września podjęła pracę, ja natomiast musiałem wyjechać zawodowo na miesiąc za granicę (to było nam znane z dużym wyprzedzeniem) w połowie września, tak więc niania w tym okresie była nam potrzebna na ok.miesiąc teściowie znali bardzo dobrą opiekunkę, która w tym czasie miała akurat "okienko" i zgodziła się zająć naszym dzieciątkiem (niania ta zamieszkała z nami)zgodnie z umową po miesiącu ta pani wróciła do swego miasta i podjęła pracę i innym dzieckiem zgodnie ze swoimi wcześniejszymi ustaleniami. Po powrocie z zagranicy miałem akurat lukę zawodową tak że spokojnie godziliśmy pracę żony z opieką nad córeczką wiedząc że w każdej chwili mogę podjąć pracę w pełnym wymiarze rozglądaliśmy się za nową nianią akurat u żony w pracy jedna z jej koleżanek znała odpowiednią osobę która poszukiwała tego typu zajęcia , więc podjęła u nas pracę ale w międzyczasie szukała pracy na etacie (lojalnie nas o tym informując) była to młoda dziewczyna w wieku 23 lata pracowała u nas od października 2009 do lipca 2010 odeszła tylko dlatego,że dostała pracę w swoim zawodzie do dziś mamy świetny kontakt zabiera co jakiś czas dziecko na spacerki córeczka za nią przepada nie może odkleić się od jej szyji, tak jak pisałem tych nian nie sprawdzaliśmy w żaden sposób bo nie czuliśmy takiej potrzeby nie było żadnych przesłanek ku temu pozdrawiam wszystkich
05.09.2010 15:02

piotr w.

Nie mam pojęcia czemu to rodzic musi się tłumaczyć jeśli to niania (bardzo delikatnie pisząc) nawaliła.
Zupełnie nic nie tłumaczy takiej niani i jej postępowania z dzieckiem, powinna za to odpowiedzieć prawnie nawet jeśli nie było umowy o pracę.
05.09.2010 16:01
nie chodzi o tłumaczenie tylko wyjaśnienie sytuacji.
05.09.2010 19:25
Straszna kobieta! Na Państwa miejscu ogłosiłam bym na danym portalu treść by ta niania więcej żadnego maluszka tak nie skrzywdziła. A biorąc następną nianię założyłabym kamerkę, bądź bym poszła na urlop i wychowywała dziecko sama. Dobrze Państwo zrobili.Niestety tu trzeba uważać a najbardziej mnie przeraża że coraz więcej się słyszy o takich sytuacjach
08.09.2010 14:25
Współczuję...
09.10.2010 23:37
wspolczuje...
u nas ta historia skonczyla sie gorzej   
okazalo sie z nagrania ze niania bila synka

i nadal "sprawa" i problemy z ta baba sa w toku

jezeli jest pan zainteresowany szczegolami to prosze o priv
06.11.2010 20:51
Tak to jest że niestety niektórym "nianiom" wydaje się,że opieka nad dzieckiem to najlepsza praca bo nie trzeba nic robic, a maluch nic nie powie a przecież niania to zastępstwo rodzica czyli najblizszej osoby i dziecko czuje to, a wydaje mi się,że praca niani nie polega tylko na patrzeniu tylko zapewnieniu bezpieczeństwa, na rozwijaniu umiejetności oraz trosce o zdrowie,bo to co dzieje się w główce bobaska od najmłodszych lat zostaje na całe życie ,to w ciągu 2 pierwszych lat buduje się psychika dziecka a potem rodzice chodzą po specjalistach bo dziecko jest agresywne lub przejawia zachowania autystyczne:/ nic dziwnego jak z opisanych wyżej historii dzieci przeżywają takie traumatyczne zdarzenia.
Współczuję rodzicom skrzywdzonych dzieci.
Najgorsze jest to że w takim wypadku nic nie można zrobić i myślę że nawet pójście do prokuratury z dyktafonem nic nie da a jeszcze zaszkodzi, ponieważ nasze Polskie prawo mówi,że bez pozwolenia osoby nagrywać,filmować nikogo nie można.
Jesli można wiedzieć to jaka kwotę płacili Państwo za opiekę nad waszym maleństwem niani??
Niektórzy rodzice płacą naprawdę śmieszne pieniążki mówię tu o kwotach 2-3zł za h i wtedy te naprawde zdesperowane kobiety po 50tce które nigdzie juz pracy nie dostaną idą za te 2-3zł do pracy i mszczą się na dziecku za winę rodziców, bo przecież powierzają największy swój skarb i płacą jałmużnę.Może warto zapłacić więcej i wprost powiedzieć że dom jest monitorowany a jestem pewna że jak niania dostanie8-10zł to nie bedzie tv oglądać tylko z przyjemnością umilać czas malcowi i nie przestraszy ją fakt monitoringu.
Wiem że Polacy kokosów nie zarabiają tak więc tańszy od niani jest żłobek lub klub maluszka dlatego Rodzice Drodzy jeśli nie stać Was na nianię to nie zatrudniajcie jej bo możecie paść ofiarami niestety takiej wrednej małpicy która skrzywdzi Wasze dziecko.
Pozdrawiam Wszystkie mamusie i tatusiów  
26.11.2010 09:22
Pani Moniko, zacznijmy od tego, że Panie po 50-tce mają zazwyczaj większe szanse znalezienia pracy niż nie jedna dwudziesto-paro letnia osoba . Mają one w końcu doświadczenie życiowe - zazwyczaj wychowały już minimum jedno dziecko , a taka młoda dziewczyna albo jeszcze dzieci nie ma, albo ma malutkie i nie przeszła jeszcze wszystkich standardowych akcji związanych z dorastaniem dziecka . Nie mówię,że młoda Niania=zła Niania, bo sama mam 16 lat i jakieś tam doświadczenie, lecz nie porównuje się do starszych niań , bo przy nich jestem "pikuś". Wszystko pozostaje w tym miejscu do rodzica, jakie opiekunki , w jakim wieku preferuje, ale moim zdaniem wiek nie jest wyznacznikiem tego , czy któraś z pewnością nie znajdzie pracy   
Po drugie ktoś jak płaci jałmużnę za opiekę nad dzieckiem , nie ma za grosz szacunku do własnego potomka i do osoby którą zatrudnia , dlatego też nie zwracam najmniejszej uwagi na takie oferty . Nie interesuje mnie współpraca z osobami którzy są skąpi , bo kiedyś pożałują mi szklanki wody i tak czy inaczej Nasza współpraca się skończy . Najlepsza zasada: Oferta nie odpowiada? Szukam dalej . Każdy godzi się na to , na co go stać ...
Po trzecie, Czasem opiekunki pracują za 8-10 zł za godzinę a kompletnie nie sprawdzają się w roli Niani . Są też takie które pracują za 6 zł za godzinę i są rewelacyjne . Tu nie o stawkę chodzi, jeżeli ktoś lubi dzieciaki to czy 6 zł za godzinę czy 15zł, zaangażuje się i będzie dobrym opiekunem.
26.11.2010 09:40
Szokuje mnie przekonanie że jeśli niania zarabiałaby niewiele to usprawiedliwia to w pewien sposób takie zachowanie wobec dziecka... Co to ma za znaczenie ile rodzice jej płacili??? NIC, absolutnie NIC nie usprawiedliwia takiego postępowania! Jak można swoje frustracje wyładowywać na dziecku?
Każdy temat na tym forum prędzej czy później sprowadzi się do kwestii pieniędzy... Żenujące   
26.11.2010 09:50
Pani Ewo , pieniądze są ważne , ale to jest taka praca , że nie można patrzeć tylko na swoje kieszenie , bo w końcu to jest dziecko. Mały Człowiek, który czuje, który się przyzwyczaja, który ma swoje potrzeby, z resztą nie muszę tłumaczyć, bo sama jest Pani Mamą , która (jak podejrzewam) zatrudniła opiekunkę i wie Pani , że jest ona ważna dla Pani dziecka . Decydujemy się na taką pracę , która będzie Nas Satysfakcjonować pod każdym względem (również finansowym) i jeżeli coś nie pasuje to się nie decydujemy - proste jak słońce . Jak psuje się w trakcie współpracy, staramy się aby mały Człowieczek to rozstanie odczuł jak najmniej boleśnie . A nie "Nie podobają mi się rodzice to nie przyjdę na następny dzień" . Egoistyczne podejście bardzo. Rodzice czasem nie pozwalają się godnie pożegnać , bo myślą tylko o swoim portfelu ... I właśnie... Ze strony Niań i Rodziców jest podmiot pieniężny . To już jest nudne.
26.11.2010 10:16
Pani Moniko! To że każdy chce być satysfakcjonująco wynagradzanym za swoją pracę jest jasne jak słońce i chyba nikomu nie trzeba tego tłumaczyć. Wolny rynek pracy polega między innymi na tym, że można do woli szukać pracy jakiej się pragnie i do woli szukać pracownika. Obie strony muszę się zgodzić z proponowanymi warunkami zanim rozpoczną współpracę - to nie ulega wątpliwości. Ale nie o tym tu mowa. Mowa o tym, że jakaś kobieta skandalicznie zachowywała się wobec dziecka którym miała się opiekować. A jeśli ktoś uważa, że napewno mało zarabiała a w związku z tym przecież miała prawo być sfrustrowana i to ją tłumaczy to ja się takiemu tokowi myślenia kategorycznie sprzeciwiam!!!

Praca Niani i jej zadowolenie jest nie do przecenienia i ze swojej strony nie rozumiem jak rodzice mogą inaczej podchodzić do tego tematu. Myślmy jednak realnie. Większość z rodziców zatrudniających Nianie nie robi tego bo to mamusie hrabianki i do takiej pracy nie będą się zniżać tylko dlatego że muszą to robić - z różnych względów. I nie można oczekiwać, że w tej pracy będzie się zarabiać tak jak np. wzięty adwokat bo to nierealne. Co wcale nie znaczy, że uważam że praca adwokata jest ważniejsza - wręcz przeciwnie. Tak po prostu jest.
Prawda jest również taka, jak to mawiała moja Babcia: "Jak ktoś się najął za psa to musi szczekać..." (bez urazy - to tylko takie powiedzenie i odnosi się do każdej pracy) więc narzekanie na stawki i na to że ciężko po podjęciu takiej pracy jest po prostu brakiem odpowiedzialności i oderwaniem od realiów życia.
26.11.2010 10:42
Pani Ewo, co do wątku O Niani która wyzwała dziecko nie wypowiem się, bo to dla mnie jest nie do ogarnięcia . Nie umiem zrozumieć co kierowało taką osobą , która najpierw chciała zatrudnić się jako opiekunka dziecięca a potem terroryzowała to maleństwo . Nie wiem jakim trzeba być człowiekiem - podłym , pełnym nienawiści . Zachowanie skandaliczne - tu się zgodzę i praktycznie jak napisałam wyżej , to jest praca gdzie wypadałoby spojrzeć czasem nie tylko na siebie, ale też na tego małego człowieka.

Jeżeli chodzi o sprawy finansowe, to ja myślę , że chyba każda z Nas wie, że nie będzie zarabiała dolarów, ponieważ Nasza pensja jest uzależniona od pensji rodziców . Jeśli ktoś myśli, że na zawodzie Niani dorobi się kokosów to jest w ogromnym błędzie . ; )
Tu chodzi raczej o to aby nas docenić a nie od niechcenia zapłacić 2.99 najlepiej jak przy przecenie w tesco i cieszyć się , że jest Niania .
Taka Niania prędzej czy później trzaśnie drzwiami i tyle z tego będzie.
No ale w sprawie doceniania pracownika , również się zgadzamy jak wnioskuję z Pani wypowiedzi.
26.11.2010 11:02
" Zachowanie skandaliczne - tu się zgodzę i praktycznie jak napisałam wyżej , to jest praca gdzie wypadałoby spojrzeć czasem nie tylko na siebie, ale też na tego małego człowieka."

myślę, że nie tylko czasem ale permanentnie...

"Tu chodzi raczej o to aby nas docenić a nie od niechcenia zapłacić 2.99 najlepiej jak przy przecenie w tesco i cieszyć się , że jest Niania ."

Ktoś kto nie docenia pracy Niani przy swoim własnym dziecku jest po prostu głupi i tyle...Nie umiem tego inaczej nazwać. Czasem po prostu nie może tego doceniania okazać poprzez podwyżki - a to jak widać na tym forum jest najbardziej pożądane. Z drugiej strony oczekiwanie od Niani czegoś więcej niż rzetelnej opieki nad dzieckiem jest również głupotą - ja sama nie umiem pogodzić sprzątania i prawdziwej opieki - myślę że to nie jest po prostu możliwe. Więc albo chcę żeby mi ktoś sprzątał albo zajmował się dzieckiem - dla mnie to oczywiste, choć widze że nie dla wszystkich.

Życzę wszystkim Paniom satysfakcji z pracy z dziećmi - nie tylko finansowej a wszystkim rodzicom alby NIGDY nie spotkali się z takimi sytuacjami jak założyciel wątku.
26.11.2010 11:13
« Powrót do listy tematów