|
No to Lamer dał popalić ale nianie nie martwcie się Trolling for fish a tak poza to przeciętne IQ to w skali binetowskiej 84 - 116 więc nie jest tak źle ale co niektórzy mają efekt Flynna ze swoim IQ. Pytanie jak zaufać raczej powinno być nazwane jak zbudować zaufane ale to moja sugestia, natomiast zaufanie odwzajemniona relacja miedzy dwoma osobami i nie tylko, hmmm zaufać to się chyba wewnętrznie czuje |
|
| 24.08.2010 21:55 |
|
ja nie ufam Tobie, a TY MNIE....taki jest początek.Zaufanie się buduje, a nie się już je ma od samego początku, nikt tak naprawdę, niewie na 100% , czy w danej sytuacji zachowa się tak, czy inaczej...dopóki sam jej nie przeżyje. a żYCIE lubi płatać figle, ale o to w tym wszystkim chodzi, by nie temu zapobiec, ale by temu sprostać, a zaufanie w tym wszystkim ma najmniejsze znaczeni, chociaż jeżeli ufam, to i w Ciebie wierzę Ale jeżeli ja oddaję komuś dziecko w opiekę, pod opiekę(są różne wersje pracy), to wierzę, że jeżeli coś się stanie złego, staniesz na wysokości zadania, by wyjść z sytuacjibez szwanku;nie mówię tutaj o katastrofach losowych.Zaufanie się zdobywa stopniowo, krok po kroczku, na zaufanie się pracuje. A to jest ciężka praca, czasami jest tak, że się poświęca życie i tego upragnionego zaufania nie ma.Sama nie ufam innym, ale to tylko dlatego, że za dużo osób chciało mnie przerobić; najlepiej jest tak, jak ktoś sobie ufa na 100%, ale myślę, że takich osób jest malutko.... |
|
| 19.03.2011 01:32 |
|
Bożena - nie wiem dlaczego mamy mi zaufały ,może mój wygląd sieroty-nieboże ,może mój blask jaśniejący i bijący z gęby,że zaufały mi od pierwszego spotkania ,/ z jedną tylko spotkałam się na działce i rozmowa trwała z 5 minut/bo nigdy nie miałam dni przyzwyczajenia się z dzieckiem tylko od razu zostawałam sama z dzieckiem.I do dzisiaj mam z wszystkimi mamami u których pracowalam świetne relacje i z roku na rok przybywa mi dzieciaczków do obdarowania na różne okazje jak Mikołaj.A może dla tego,że ja wszystkim ufam ,choć to dla mnie jest nie raz dotkliwą nauczką, choć w tej chwili za zaufanie komuś drogo płacę/wyłączając z tego mamy u których pracowałam/,kto inny podważył mojego zaufania,ale nie wiem czy jak by się do mnie dziś też zgłosił, to chyba bym takiej osobie drugi raz zaufała.Może jestem durna ,głupia itp, ale taka jestem i się chyba już nie zmienię- to może dlatego mamy mi ufają. Do tego tematu to powinne się mamy wypowiedzieć dlaczego zaufaly niani. |
|
| 19.03.2011 19:12 |

