Kiedy wyjąć pieluchę i jak?

Forum » Nianie najmłodszych słodziaków 0 - 2 lat :)
Witam. Basiu, ja osobiscie probowalabym wymienic pampersa na tetrowa lub odwrotnie. Dziecko zauwazy, ze ma cos innego, ale wogole ma. Jak "zaskoczy " do innej pieluchy i zobaczy ,ze nic takiego zlego sie nie stalo to dopiero pozniej ponowila bym proby, ale jeszcze nie z nocnikiem tylko w samych majtkach, rajstopach. Trudno cos doradzic - tak teraz sobie wymyslilam. Mysle, ze musisz cos koniecznie zmienic zeby mala zaskoczyc, zmienic rytual.
22.11.2011 11:25

Sabina

Hehe Karinko, bardzo prosto: pozwalasz na wszystko i w niczym nie ograniczasz   Maluch nie ma potrzeby protestować, ani płakać       

hehe,  "...pozwalasz na wszystko i w niczym nie ograniczasz  ..."  Sabina może dodam : maluch rządzi   

Tylko czy dziecko jest szczęśliwe kiedy samo o wszystkim może, a wręcz musi decydować ?

Może pozwólmy dzieciom pomarudzić, pogrymasić, niech mu sie coś nie podoba i niech sobie popłacze.

Nel, dorosłemu nie wypada płakać publicznie, rozumiem,  ale Ty chcesz dzieci pozbawić tego prawa ? Chcesz malucha obarczyć konsekwencjami podejmowanych decyzji ? /nawet tych małych/

Może bezstresowe wychowanie tak przytłoczy malucha, że ... poprostu sie rozpłacze  Cry

"....bez płaczu dziecka nie wychowasz..."  i z Kariną sie zgadzam.

 

22.11.2011 14:22

Bożena R.Witam. Basiu, ja osobiscie probowalabym wymienic pampersa na tetrowa lub odwrotnie. Dziecko zauwazy, ze ma cos innego, ale wogole ma. Jak "zaskoczy " do innej pieluchy i zobaczy ,ze nic takiego zlego sie nie stalo to dopiero pozniej ponowila bym proby, ale jeszcze nie z nocnikiem tylko w samych majtkach, rajstopach. Trudno cos doradzic - tak teraz sobie wymyslilam. Mysle, ze musisz cos koniecznie zmienic zeby mala zaskoczyc, zmienic rytual.

 

Bożena, też myślałam o zamianie pampersa na tetrową, żeby poczuła. Ale efekty niewiadome, w pampersie siku nie czuje, ale kupe czuje, a potrafi chodzić godzinami Surprised  , nie przeszkadza jej.

Bez pieluchy,  w samych majteczkach nie popuści, trzyma do bulu Cry . Chyba trzeba dać małej jeszcze troche czasu.

Nadmienie że mała, 2 lata i 3 miesiące, liczy do 10 i zna wszystkie literki i znaki Surprised , wiec nie jest to kwestia  jakiegoś niedorozwoju Wink . Może rodzice skupili się na jednej sferze rozwoju ?

BARBARA edytowała ten post 22.11.2011 15:18
22.11.2011 15:04

"Mozna i bez placzu dziecko wychowac."

 Nie tylko nie można, ale nawet nie powinno.  Od pierwszych dni życia, dziecko płaczem wyraża także swoje uczucia. Dorastając, przeżywa coraz więcej nowych emocji. Pojawia się złość  i wtedy dziecko często okazuje ją   płaczem. Psychologowie podkreślają, że w takim  przypadku lepiej być płaczkiem niż twardzielem, bo  tłumienie uczuć jest gorsze  od  ich okazywania. U dorosłych zresztą również    Nawet jak dziecku pozwala się na wszystko i wychowuje "bezstresowo" płaczu się nie uniknie. Tak mi sie wydaje, ale może  jednak są jakieś metody wychowawcze, że nawet rodzic nigdy nie usłyszy płaczu swojego dziecka, chyba lepiej ich nie znać, a tym bardziej stosować.

22.11.2011 15:16

Maryla S.

"Mozna i bez placzu dziecko wychowac."

 Nie tylko nie można, ale nawet nie powinno.  Od pierwszych dni życia, dziecko płaczem wyraża także swoje uczucia. Dorastając, przeżywa coraz więcej nowych emocji. Pojawia się złość  i wtedy dziecko często okazuje ją   płaczem. Psychologowie podkreślają, że w takim  przypadku lepiej być płaczkiem niż twardzielem, bo  tłumienie uczuć jest gorsze  od  ich okazywania. U dorosłych zresztą również    Nawet jak dziecku pozwala się na wszystko i wychowuje "bezstresowo" płaczu się nie uniknie. Tak mi sie wydaje, ale może  jednak są jakieś metody wychowawcze, że nawet rodzic nigdy nie usłyszy płaczu swojego dziecka, chyba lepiej ich nie znać, a tym bardziej stosować.

 

Marylo, zgadzam sie z Tobą. Pamietam jak moje dzieci, 3-5 letnie płakały, ot tak sobie, bez powodu, nie wiedząc  co chcą. Zawsze brałam na kolana, przytulajac i całujac mówiłam: "oj biedactwo, tak Ci źle na świecie ?, to popłacz sobie, napewno Ci ulży". Zawsze, bez wyjatku, po 2,3 min. płaczu syn spoglądał na mnie... i się  usmiechał,  jakby nowo narodzony, najszczęślwszy na swiecie   . Nie mam takiej fotki, ale taki obraz maluchów zachowałam w pamieci, najwspanialszy   .

No i sie roztkliwiłam Kiss Wink

BARBARA edytowała ten post 22.11.2011 15:56
22.11.2011 15:53

No właśnie, pozwolić dziecku popłakać, nawet pomarudzić, to naturalne przecież. Nie można maluchowi mówić.... nie płacz, bo chłopcy nie płaczą, albo... jesteś już dużą dziewczynką i płakać nie wypada. Ile to razy, pocieszając kogoś dorosłego mówisz ... popłacz sobie, wypłacz się, dobrze ci to zrobi. Wiadomo przecież, że płacz, śmiech czy krzyk to normalne  zachowanie człowieka, i tego małego i tego dużego.

22.11.2011 16:03

No i sie roztkliwiłam Kiss Wink


he he ... popłacz sobie, popłacz Laughing

22.11.2011 16:05

BARBARA

Sabina

Hehe Karinko, bardzo prosto: pozwalasz na wszystko i w niczym nie ograniczasz   Maluch nie ma potrzeby protestować, ani płakać       

hehe,  "...pozwalasz na wszystko i w niczym nie ograniczasz  ..."  Sabina może dodam : maluch rządzi   

Tylko czy dziecko jest szczęśliwe kiedy samo o wszystkim może, a wręcz musi decydować ?

Może pozwólmy dzieciom pomarudzić, pogrymasić, niech mu sie coś nie podoba i niech sobie popłacze.

Nel, dorosłemu nie wypada płakać publicznie, rozumiem,  ale Ty chcesz dzieci pozbawić tego prawa ? Chcesz malucha obarczyć konsekwencjami podejmowanych decyzji ? /nawet tych małych/

Może bezstresowe wychowanie tak przytłoczy malucha, że ... poprostu sie rozpłacze  Cry

"....bez płaczu dziecka nie wychowasz..."  i z Kariną sie zgadzam.

 

Oczywiście, że bez płaczu dziecka się nie wychowa, stąd mój śmiech   aczkolwiek  są rodzice wychowujący swoje dzieci bezstresowo, nie wiem jednak czy te dzieci kiedyś swoim rodzicom za to wychowanie podziękują  
Moja prababcia zawsze powtarzała: "Jakby dziecko wszystko miało, toby nigdy nie płakało"- stare ale prawdziwe. Dziecko musi wiedzieć co mu wolno, a co jest zabronione. Nawet dorosły jest szczęśliwszy kiedy wie na czym stoi   
 Co do odpieluchowania, to według mnie trzeba wyczuć moment gotowości dziecka. Moja córcia miała 2 lata, kiedy w ciągu tygodnia nauczyła się korzystać z nocniczka i przestała  moczyć podczas snu.

22.11.2011 16:11

Przez chwilę nie miałam łączności   

Dzieci wychowywane bezstresowo nie płaczą, one się  potrafią tylko "wydzierać"... sorry za wyrażenie, ale tak mi się kojarzy płacz u  "rozpaskudzonego"     dziecka. One wszystko egzekwują krzykiem, ale wiemy, że to nie ich wina.    

22.11.2011 16:21

My zaczęliśmy jak syn miał 2 lata i  3 m-ce. Trwało to ok. miesiąca. Kupiłam fajne majtki z Tomkiem, naklejki w nagrodę i nocnik oczywiście zwykły najzwyklejszy co by naklejki można było przyklejać. Podejść mieliśmy kilka i była to droga przez mękę ale nie naciskałam, nie krzyczałam, czekałam. Jeszcze mieliśmy książeczkę o Bolku i jego nocniku nie pamiętam jaki tytuł i czytaliśmy w kółko bardzo ją lubił. A nocnikowanie zaczęliśmy w kwietniu to było już w miarę ciepło i od razu zdjęliśmy pieluchę.Na początku lał w gacie i chodził w mokrych nie przeszkadzało mu to, chodził w nich aż wyschły, nie chciał dać się przebrać nie chciał siadać na nocnik, ale z dnia na dzień było coraz lepiej. Hitem u nas okazały się karty z Bobem Budowniczym, które dostawał za każde siku w nocniczku. Później to sikał po trochu żeby tylko nową kartę dostać. Jak zebrał wszystkie zagraliśmy w "Piotrusia"  

Sylwia M. edytowała ten post 22.11.2011 18:32
22.11.2011 18:27

Moje maluchy dość szybko wyszły z pieluch.Ze starszym było trochę kłopotów,bo jak popuścił to dopiero wołał,że chce siku czy kupę,ale do tej pory ma jeszcze ceratkę pod prześcieradłem,bo potrafi się jeszcze przez sen się ze sikać.Młodsza bardzo szybko wyszła z pieluch,bo nawet nie pamiętam dokładnie kiedy.Teraz jej się zdarzy /właściwie to nawet nie woła /jak jest na dworze, to pobiegnie kawałek i stanie oraz  rozkraczy się i sika .A ma  dwa latka i dwa miesiące.W lecie jak jej się chciało a byłyśmy na placu zabaw,to biegła pod płotek i ściągała sama majteczki, a że zawsze byłam koło niej to nie zdarzyło się aby posikała sobie je.Do łóżeczka nie sika, jeżeli jest w domu to sama idzie do łazienki po nocnik i siada na niego.Od samego początku nie było z nią problemu. Ale przed nimi opiekowałam się chłopcem ,jeszcze w lecie to mieli z nim problem aby robił do nocnika ,a od września poszedł do przedszkola, i nie wiem czy się przełamał do nocnika czy nie. i chyba to zależy od dziecka ,jedno wcześniej siądzie a drugie nie, tak samo jak jedno szybciej zaczyna mówić a drugie nie.

22.11.2011 19:59

Dokładnie tak, dlatego dobrze jest wyczuć ten moment gotowości maluszka. Z moją pierwszą córką było trochę trudniej z odpieluchowaniem, ale wykorzystałam czas letni i w końcu się udało, a u małej trafiłam idealnie w moment gotowości i dlatego cały "proceder" trwał tylko tydzień.   Oczywiście każde "złapane" do nocniczka siuśki były "oklaskane" brawami, co zachęcało dziecko do korzystania z nocniczka. Mała szybko zaczęła na nocnik siadać sama, ale czasem zapominała zdjąć majteczek   

23.11.2011 07:00
« Powrót do listy tematów