Boso, w skarpetkach, bucikach ?

Forum » Nianie najmłodszych słodziaków 0 - 2 lat :)

Iwona W.

Asiula Zawsze mnie denerwowało upominanie babć: "Załóż kapcie! Nie chodź na boso, bo się przeziębisz" - mimo drewnianej podłogi, dywanu, itp. nigdy gołych płytek... Nie ważne czy jest ci smutno, masz kłopot, 100 ciekawych zajęć, 1000 historii do opowiedzenia swojej babci - kapcie to najważniejsza sprawa!!!   

Sama jestem jak najbardziej za chodzeniem dzieci na bosaka.

Często się widzi gdzieś w ciepłe dni, w wakacje, obcokrajowców przechadzających się, np.: po rynku jakiegoś dużego miasta, mających dziecię, które uczy się chodzić i robi to na bosaka! Po gołych, nagrzanych tylko słońcem, płytkach, chodniku. Mało tego - czasem chodzi tylko w pampersie - matka Polka zawsze założy skarpetki, sandałki, body, kaftanik, sweterek, apaszkę...    innej opcji nie ma!      

Sama uwielbiam chodzić boso po trawie! Czasami z mamą, gdy byłam mała, szłyśmy na spacer po letniej burzy i wtedy pozwalała mi na bosaka wchodzić w każdą napotkaną, cieplutką kałużę - super doznanie   no ale takie atrakcje tylko w małych miasteczkach-jak moje, lub wsiach  

Pozdrawiam!
Kolorowej niedzieli  !

W samym pampersie w mieście... A Ty chodzisz po mieście w samej podpasce?

Pampers to nie podpaska, i może pełnić funkcję majtek. Dziecko w pampersie gołą pupą nie świeci. Na basen maluszki też chodzą w specjalnych pampersach a nie w majtkach czy kąpielówkach. A co do matek Polek zgadzam się w całej rozciągłości. Ubieranie to nasz narodowy sport. Moja córka ( miała około roku ) nie znosiła czapek, rwała je z głowy próbując przy tym powiesić się na  wiązaniach, co spowodowało że sobie odpuściłam i czapkę nosiła tylko przy mrozach lub chustkę w upały. Zasadniczo nie chorowała więc nie widziałam sensu szarpać się z nią o te nieszczęsne czapki. Ale ile razy usłyszałam od kompletnie obcych ludzi " ona nie ma czapki ?, ja bym mojemu/mojej w życiu nie pozwoliła".A co do kapci to ja uważam że jak nie ściąga kapci a mama ma dyskomfort patrząc na bose stópki na kafelkach to niech nosi kapcie.Ale jeżeli z maniackim uporem pozbywa się obuwia to chyba trzeba spróbować zaakceptować taki stan rzeczy.Moje nastoletnie dzieciaki od pierwszych kroków  nigdy nie nosiły kapci, do tej pory nawet zimą biegają po domu na bosaka, nie chorują. Nie wiem skąd ta awersja do kapci bo my z mężem nosimy. Nie ma chyba jednej uniwersalnej recepty.

08.08.2014 09:13

moim zdaniem na pierwsze buty przyjdzie czas a najpierw niech maluch śmiga na boso ile się da. Potem można szukać np w ryłko jest wiele fajnych modeli bucików dla dzieci i na pewno coś znaleźć można, ale też nie na siłę...

29.05.2016 11:42
My po domu chodzimy boso, w piaskownicy także. Plac zabaw i inne na podwórku to już w butach.
30.08.2016 19:36
« Powrót do listy tematów