Boso, w skarpetkach, bucikach ?

Forum » Nianie najmłodszych słodziaków 0 - 2 lat :)
Założyłam ten wątek, bo podobny temat pojawił sie w innym miejscu a uważam, że jest interesujący i zgubi się w tłoku  

Różne sa teorie , szczególnie w ostatnich kilku latach nastapił zwrot w stronę stopek w abs bądż bosych, szczególnie maluchów zaczynąjących dreptanie.
Jakie są Wasze doświadczenia, zasłyszane opinie? opinie
15.01.2011 22:43
boso   
15.01.2011 22:47
Myślę że jeżeli lekarz nie zaleca bucików itp to czemu by nie boso    ,jeżeli oczywiście podłoga nie jest zimna   
15.01.2011 22:48

Beata K.
Myślę że jeżeli lekarz nie zaleca bucików itp to czemu by nie boso    ,jeżeli oczywiście podłoga nie jest zimna   

raczej boso po dywanie lub wykładzine,latem po piasku lub trawie itp.
Chodzenie boso to ćwiczenie stóp,Bieganie na bosaka hartuje dziecko itp.
15.01.2011 22:54
Zgadzam się   
15.01.2011 22:58
"Mojej" obecnej mamie lekarz ortopeda powiedział, że od uusztywnianych bucików / w domu/ znacznie korzystniejsze są miękkie papucie / tylko dla ciepełka/ z gumowa, cienką ,elastyczną podeszwą.
15.01.2011 23:15
Jako dziecko wychowywane na wsi głównie chodziłam boso, teraz nie chwaląc się mam śliczne stopy ;P
16.01.2011 00:44
Ja jak widzę to co pokolenie to inaczej dbali o małe nóżki.Ja co pamiętam,to moi rodzice kazali nam chodzić całą stopę,ciężar bardziej dawać na piętę niż na palce, więc ja tak chodzę ,obcasy mam ciągle zdarte.
My jako młode mamy znowu było ,że dzieci mają chodzić w bucikach usztywnionych,dla mocniejszych kości nóg i żeby dziecko nie miało platfusa.
A teraz jest aby dziecko chodziło boso lub w skarpetkach.
I czort wie która metoda jest lepsza.
16.01.2011 01:09
Zawsze mnie denerwowało upominanie babć: "Załóż kapcie! Nie chodź na boso, bo się przeziębisz" - mimo drewnianej podłogi, dywanu, itp. nigdy gołych płytek... Nie ważne czy jest ci smutno, masz kłopot, 100 ciekawych zajęć, 1000 historii do opowiedzenia swojej babci - kapcie to najważniejsza sprawa!!!   

Sama jestem jak najbardziej za chodzeniem dzieci na bosaka.

Często się widzi gdzieś w ciepłe dni, w wakacje, obcokrajowców przechadzających się, np.: po rynku jakiegoś dużego miasta, mających dziecię, które uczy się chodzić i robi to na bosaka! Po gołych, nagrzanych tylko słońcem, płytkach, chodniku. Mało tego - czasem chodzi tylko w pampersie - matka Polka zawsze założy skarpetki, sandałki, body, kaftanik, sweterek, apaszkę...    innej opcji nie ma!      

Sama uwielbiam chodzić boso po trawie! Czasami z mamą, gdy byłam mała, szłyśmy na spacer po letniej burzy i wtedy pozwalała mi na bosaka wchodzić w każdą napotkaną, cieplutką kałużę - super doznanie   no ale takie atrakcje tylko w małych miasteczkach-jak moje, lub wsiach  

Pozdrawiam!
Kolorowej niedzieli  !
16.01.2011 01:29
Asiu, ja całe życie chodziłam po domu na bosaka, ku niezadowoleniu mojej mamy "załóż kapcie! będziesz chora". Do tej pory, jak przyjeżdżam do domu, mama mówi, żebym ubrała kapcie, ale teraz tylko znacząco spoglądam i się uśmiecham    myśląc sobie "taaak chodząc po biurze w szpilkach 5 dni w tygodniu, nie marzę o niczym innym, jak ubrać kolejne buty... jakimi są kapcie". Uwielbiam chodzić boso i nigdy z tego powodu nie byłam chora - dziwne.
16.01.2011 09:24
Chodzenie boso czy nawet w skarpetkach z abs dla maluszków jest najzdrowsze.
Kiedyś w przedszkolach, szkołach często były gimnastyki boso dla ćwiczenia stóp - chodziło się na piętach, zewnętrznych brzegach stóp, wewnętrznych (ile było przy tym śmiechu bo ciężko to było wykonać), na palcach, łapało się palcami nóg woreczki z grochem ..... W ogóle cala gimnastyka w sali była tylko boso, dopiero jak się wychodziło na zewnątrz były wymagane tenisówki czy trampki i bardzo rzadko ktoś miał płaskostopie (platfusa). Teraz to jest nagminne, spora część ma kłopoty ze stopami.
Tym bardziej że te "pierwsze" buty są dosyć drogie i wielu kupuje te tańsze bardzo niezdrowe i jest duży problem ze zdrowymi stopami u bardzo wielu dzieci, młodzierzy.
Kiedyś dzieci sporadycznie trafiały do ortopedów - teraz jest to nagminne (nie mylmy kontroli ortopedycznej z leczeniem ortopedycznym!) Maria edytowała ten post 16.01.2011 09:54
16.01.2011 09:53
Mario to co napisałaś to czułe wspomnienie,teraz dzieci kombinują z rodzicami jak napisać zwolnienie z gimnastyki,kiedyś nie było kontroli maluchów u ortopedy buty typu "Bartuś" dla rocznego dziecka kosztują 150zł nr.20,ale lekarze je zalecają,bo musi być usztywniona kostka.
Co lekarz to inne zalecenia.Maluchy szybko rosną i wszystko samo się układa,chociaż mój słodziak na półce ma trampeczki,pepegi,kozaczki maleńkie cudeńka,których jeż nie włoży bo za małe.      
16.01.2011 12:41
moim zdaniem boso lub w skarpetkach. Dzieciaczki łatwiej uczą się balansować ciałkiem    Choć różnie mówią lekarze, 2 moim podopiecznym proponowali buciki usztywniane a trójce - boso.
Co lekarz to inna opinia. Koleżanka z córeczką (mała chodzi na paluszkach) była u trzech ortopedów z czego 2 było za bucikami jeden na boso:-)
16.01.2011 13:58

Jolanta W.
Mario to co napisałaś to czułe wspomnienie,teraz dzieci kombinują z rodzicami jak napisać zwolnienie z gimnastyki,kiedyś nie było kontroli maluchów u ortopedy buty typu "Bartuś" dla rocznego dziecka kosztują 150zł nr.20,ale lekarze je zalecają,bo musi być usztywniona kostka.
Co lekarz to inne zalecenia.Maluchy szybko rosną i wszystko samo się układa,chociaż mój słodziak na półce ma trampeczki,pepegi,kozaczki maleńkie cudeńka,których jeż nie włoży bo za małe.      

150 zł za buty na ok miesiąc (bo powinny być akurat) to bardzo dużo nawet dla rodziców których stać na takie wydatki - a przyznasz że takich jest niewielu. Większość kupuje te dużo tańsze i wręcz szkodliwe   
16.01.2011 15:00
Pamietacie stare powiedzenie: człowiek zaziębia się od nóg? Kiedyś przemarznięte nogi moczyło się w gorącej wodzie, a po wytarciu nakładało się ciepłe skarpetki. Dlatego nasze mamy pilnowały noszenia kapci. Dzisiaj jest inaczej. W domach mamy stałą temperaturę, czasami nawet podgrzewane podłogi. Naszych mam już (prawie) nie ma, a my nadal pilnujemy aby nie chadzać na bosaka. Mój maluszek zaczyna biegać (czyt. chodzić ). Nakładam mu skarpetki z abs, choć wolę go w butkach ze względu na bezpieczeństwo. Jak będzie cieplutko będziemy biegać boso.
Chodzenie na paluszkach zalecał ortopeda mojemu synowi, który miał problem z X. Pamietacie może szerokie pieluchowanie? Zakładałam wtedy dziecku 2 pieluchy tetrowe, a póxniej dostałam z Kanady specjalne majtki ze sztywną wkładką. Dzisiaj nie widziałam takiego pieluchowania. Czy nowonarodzone dzieci nie mają już problemów z bioderkami?
16.01.2011 19:05
Mają,ale ganiają do ortopedy co miesiąc i lekarz robi bardzo mądre miny.Sprawdza bioderka,daje skierowanie na prześwietlenie.Jedno dziecko ma słabe mięśnie i przychodzi
rehabilitant do domu za 100zł i takie różne cuda.To mój 4 podopieczny i niby to samo,a diagnozy różne.Jak zwykle chodzi o kasę         
16.01.2011 20:44

Hanna G.
Pamietacie stare powiedzenie: człowiek zaziębia się od nóg? Kiedyś przemarznięte nogi moczyło się w gorącej wodzie, a po wytarciu nakładało się ciepłe skarpetki. Dlatego nasze mamy pilnowały noszenia kapci. Dzisiaj jest inaczej. W domach mamy stałą temperaturę, czasami nawet podgrzewane podłogi. Naszych mam już (prawie) nie ma, a my nadal pilnujemy aby nie chadzać na bosaka. Mój maluszek zaczyna biegać (czyt. chodzić ). Nakładam mu skarpetki z abs, choć wolę go w butkach ze względu na bezpieczeństwo. Jak będzie cieplutko będziemy biegać boso.
Chodzenie na paluszkach zalecał ortopeda mojemu synowi, który miał problem z X. Pamietacie może szerokie pieluchowanie? Zakładałam wtedy dziecku 2 pieluchy tetrowe, a póxniej dostałam z Kanady specjalne majtki ze sztywną wkładką. Dzisiaj nie widziałam takiego pieluchowania. Czy nowonarodzone dzieci nie mają już problemów z bioderkami?


szerokiego pieuchowania dziś już lekarze nie zalecają, proszę kliknąć choćby tu: http://rodzacytata.blox.pl/2006/03/Mit-szerokiego-pieluchowania.html Agnieszka K. edytowała ten post 28.01.2011 21:11
28.01.2011 21:07

Agnieszka K.
szerokiego pieuchowania dziś już lekarze nie zalecają, proszę kliknąć choćby tu: http://rodzacytata.blox.pl/2006/03/Mit-szerokiego-pieluchowania.html

...to opinia jakiś tam ludzi i niczemu nie dowodzi.lekarze ortopedzi wciąż zalecają szerokie pieluchowanie u dzieci gdzie wystepuja problemy z bioderkami.
28.01.2011 21:23
Wczoraj w TVN gosciem był Paweł Zawistowki / bardzo go lubię  /.
Jego zdaniem dziecko ma biegać w skarpetkach, obojętnie czzy tobeda kafle, parkiet, panele. Z tym, że jeżeli unika jakiegoś podłoża to nie należy je zmuszać.
Czy prawidłowo stawia stopę można sprawdzić ogladajac stopę, jezeli częśc zaróżowiona ma kształ "nerki" jest ok, jezeli cała stopka jest rownomiernie zarozowiona to szybka wizyta u ortopedy.
Zarowno w swojej praktyce jak i uznanych kolegow nie spotkał się z przypadkiem wyleczenia plaskostopia tylko przy pomocy wkładek p/p.
Zwolennik rowerków, ale niekonieecznie takich na pedałki ale do oodpychania się nóżkami.

Nie wiem czy spotkania z tym faciem   są cykliczne?
03.03.2011 21:38
Jesli mama nie ma odpowiednich bucików dla dziecka które kształtują nóżke proponuje po domku żeby maluch dreptał w skarpetkach napewno mu to nie zaszkodzi . Samam mam dziecko które nigdy nie zakładało po domu bucików moja teściowa nadawała mi pełno takich sztywnych pantofli , ale ja mimo to niegdy małej tego nie zakładałam dziś ma 3,5 roczku i ma ladnie wyprofilowaną nogę.. i napewno jestem za tym żeby poświęcić te kilka złotych więcej i kupić odpowiednio wyprofilowane buciki a wtedy mamy już prawie 100% pewność że nasze dziecko będzie mieć w przyszłości piekne proste i zdrowe nóżki.   a tak wogóle na koniec chciałam się przywitać z wszystkimi nianiami dawno mnie tu nie było i widze że przybyło sporo nowych osób  
08.03.2011 14:26

witam oczywiście boso , w skarpetkach czy w rajstopkach ,ale bez kapci i buciwów to wpływa na zdrowy układ stóp    ja wciąż chodzę boso   

21.03.2011 15:51
« Powrót do listy tematów