|
Piszecie że to rotodzice ustalają godzine i czas kiedy dziecko ma spać, jeść, bawić się. Jestem mamą 6miesiecznej dziewczynki i moje zdanie co do tego kiedy ma spać i jeść nigdy się nie liczyło, nawet jeśli bardzo bym chciała to moja córcia sama wyznaczała sobie te rytmy w szczególności w kwesti spania. Obecnie plan dnia wygląda tak: 1:30 pobódka, 2:00 mleko ok pół godz zabawy, biorę ją do łóżka (śpi na własnej poduszcze, przykryta własną kołdrą) odrazu napisze że moi rodzicę spali ze mną i moimi braćmi do roku a i tak póżniej każdy z nas spał we własnym łóżku. Godz 6:00 pobódka i od razu 100ml wody, 8:00 mleko. Zabawa do 9:00. 9:30 spacer do 11:30/12:00 zależy o której się obudzi ( bo cały spacer śpi), po spacerze woda i pół słoiczka obiadku. Następnie zabawa, o 14:00 mleko a o 14:30/15:00 drzemka do 16:30/17:00. Po tem zabawa i o 19:30 sen. Kiedyś puszczałam jej muzykę teraz widzę że lepiej spi jak jest cisza ( chodz wiem że to nie za dobrze). Cały rytuał snu wyglada tak: 19:30 kąpiel z tatą, potem ją ubieram bawiąc się z nią, nastepnie 180ml mleko z 3 łyżeczkami kaszki, kłade ją do łóżeczka i sama zasypia przy delikatnym światełku. Niestety jedak ok godz 23:30 jest ryk przez sen i daje jej albo wodę albo smoczek. Generalnie nie przesypania mi całej nocy. Nie budzi się ale przez sen płacze, krzyczy daje smoczek albo picie i idzie spać dalej. Mam jednak problem co zrobić żeby dziecko samo się obudziło, zawsze jest problem z budzeniem po drzemce. Leży w łóżku ma zamknięte oczy, wypluwa smoczek i płacze. Nawet jak wezmę ją na ręcę to czasem oczy zamknięte i płacze. Co mam zrobić ?
|