|
Moje życie jest od zawsze związane z psami. W moim domu zawsze był - przynajmniej jeden pies. Aktualnie mieszkają z nami 3 boxery. Moje psy zawsze były posłuszne i nie mogę sobie wyobrazić, że pies nie słucha Pana. Ja edukację psiaka zaczynam już od momentu, gdy pojawia się w naszym domu. Nigdy nie krzyczę, nie używam przemocy fizycznej. Sama pokazuję szczeniakowi - to co chcę, aby wykonał. Czynności te powtarzam setki razy-nigdy sie nie poddaję. Zawsze jestem spokojna, no jeśli mojeemocje są negatywne- odkładam ćwiczenie na póżniej.To co proponuje Pani "Opieka" jest bardzo rozsądne i teraz tylko i wyłącznie od Pani zależy czy piesek będzie sie słuchał. Każdy psiak bardzo przeżywa krzyki i kary cielesne. Ja swoją gromadkę wychowywałam metodą bezstresową i wyniki są wspaniałe.Wszyscy mi zazdroszczą tak dobrze ułożonych psów. W śród tej gromadki są dwie suczki. Przychodzi taki cza,że suczki mają tzw. cieczkę. Wówczas bez żadnego oporu zakładam im majteczki z wkładkami i tak chodzą po mieszkaniu. Są tak dobrze ułożone, że na spacerach (nawet podczas cieczki) nie prowokują innych psów. Są bardzo przyjazne do innych zwierząt np.:koty. Nie atakują ich i chętnie nawiązałyby z nimi bliższe kontakty. Nie pozwalam na to , gdyż koty mają zwyczaj atakowania psich oczu. Mogę długo pisać o moich pupilach, ale tu nie o to chodzi.ani ma pewien problem i che go rozwiązać. Jeszcze raz podkreślam, że to się może udać tylko i wyłącznie, gdy Pani założy, że edukacja potrwa jakiś dłuższy okres czasu. Proszę sie nie poddawać. Życzę powodzenia. |
|
| 29.08.2010 10:28 |
| Ja często, żeby przywołać psa, biegnę w przeciwnym kierunku, jednocześnie nawołując pupila. On to traktuje jako zabawę i mnie goni. Jak już dobiegnie, chwalę go i wtedy mogę mu spokojnie przypiąć smycz. Jeżeli chodzi o naukę oddawania patyczków - dobrze mieć coś na zamianę, np. smakołyka lub inną zabawkę. Kiedy wracamy do domu, a psina koniecznie chce zabrać patyk, kamień ze sobą, pokażmy mu piłeczkę/ gumową kość (coś czym piesek lubi się bawić), którą dostanie w zamian, jeśli na naszą komendę odda to, co trzyma w pysku. Z taką zabawką może spokojnie wracać do domu. Bez względu na to, czego uczymy pieska, wykonywanie komend powinno mu się kojarzyć z przyjemnościami: ze smakołykiem, z zabawa, pieszczota czy po prostu zadowoleniem pana. Dzięki temu pies będzie z radością słuchał poleceń. | |
| 19.10.2010 18:57 |

