STERYLIZACJA..TAK CZY NIE?

Forum » Ogólna opieka nad zwierzętami
a więc mam pieska ma 3 latka jest to suczka.. zastanawiam sie na sterylizacją . nie miała jeszcze nigdy młodych i nie będzie mieć ( bo nie mam warunków na to)(mieszkam w bloku)Jak na razie sunia nie ma takich potrzeb że musi być dopuszczona do innego psa(tak mi sie wydaje) jak ma cieczkę lata po lesie i nie ucieka do innych psów nie skuczy i wogóle na razie mam spokój ale obawiam się co będzie jak sunia będzie starsza?Boje się że będzie odczuwała silniejszą potrzebę partnera i zacznie bzikować i tu właśnie pytanie wysterylizować sunie? proszę napiszcie np. wasze doświadczenia czy suczka sie coś zmieniła po sterylizacji a może macie już stare suczki i sterylizacja nie była konieczna..!
04.09.2010 21:50
Nie wiem czy jest tak samo z psami ale ja sterylizowałam koty.Kot młody ok 2 lat i kotka ok 8 lat.Było mi ich potwornie szkoda po zabiegu ale przynajmniej jest trochę spokoju z nimi,bo więcej przebywają w domu i nie mam problemu z małymi a ciężko jest upilnować zwierzę kiedy ma cieczkę.To jest na pewno dobre rozwiązanie i pozbycie się kłopotów,ale wydaje mi się,że powinna raz mieć małe,ale radziłabym zapytać weterynarza,bo nie jestem pewna.
06.09.2010 10:39
Aha!moja kocica zmieniła się po sterylizacji,ponieważ teraz nie dopuszcza do siebie samców i myślę,że suczka też będzie reagować w ten sposób na inne psy
06.09.2010 10:40
Moja sunia dopiero ma roczek, ale moich rodziców jamniczek i w połowie mój ma 8lat jest to suczka. Nie jest wysterylizowana i nie miała szczeniaków. Kiedyś zanim ją wzięliśmy miała podany środek antykoncepcyjny(tak ma w książeczce ale to tylko jednorazowo no a można podawać za każdym razem)Widać po niej że chciałaby mieć szczeniaki czasem, jest bardzo opiekuńcza do małych szczeniaczków raz chciała jednego zabrać do domu nieprawdopodobne ale prawdziwe był na podwórku taki malutki raczej czyiś. Leci jej mleko z cycków czasem ,to weterynarz zalecił okładać je sałatą by tez tak nie puchły. No ale nie zbzikowała nie wiadomo jak    Jest śliczną i fajną psinką chętną do zabawy.
08.09.2010 14:42

Beata K.
Moja sunia dopiero ma roczek, ale moich rodziców jamniczek i w połowie mój ma 8lat jest to suczka. Nie jest wysterylizowana i nie miała szczeniaków. Kiedyś zanim ją wzięliśmy miała podany środek antykoncepcyjny(tak ma w książeczce ale to tylko jednorazowo no a można podawać za każdym razem)Widać po niej że chciałaby mieć szczeniaki czasem, jest bardzo opiekuńcza do małych szczeniaczków raz chciała jednego zabrać do domu nieprawdopodobne ale prawdziwe był na podwórku taki malutki raczej czyiś. Leci jej mleko z cycków czasem ,to weterynarz zalecił okładać je sałatą by tez tak nie puchły. No ale nie zbzikowała nie wiadomo jak    Jest śliczną i fajną psinką chętną do zabawy.




No zabawne z tym szczeniaczkiem ale muszę ci powiedzieć że moja sunia też tak ma raz na jakiś czas podkrada zabawki a dokładnie (miśki) mojej córce i łazi z nim po domu wkłada sobie misia pod brzuch i tak delikatnie go bierze w zęby normalnie jak dziecko... Mamy przy tym niezły ubaw ale weterynarz kazał jej zabierać i chować miśki...
08.09.2010 17:22
W wilczym stadzie tylko para alfa może mieć szczenięta, i wszystkie wilczyce pomagają się nimi opiekować, nawet dostają laktacji. Po prostu jest w interesie wszystkich członków stada, żeby jak najlepiej odchowa młode.
To po wilkach samice domowych psów odziedziczyły takie "opiekuńcze" zachowania, które nie mają NIC wspólnego z chęcią posiadania własnego potomstwa ani z instynktem rozrodczym w ogóle, to tylko taka pozostałość po zwyczajach wilczego stada, gdzie bezdzietne samice niańczą młode   
Ludzie planują, że będą chcieli mieć dzieci, albo nie- psy takich rzeczy nie planują, ani nie pragną. Zwierzęta nie rozumieją też oczywiście związku przyczynowo skutkowego między kopulacją a ciążą, i między ciążą a porodem i opieką nad młodymi. Nie ma sensu rozmnażać nierasowej suki "żeby raz miała małe" tylko dlatego, że ma silny instynkt opiekuńczy- niektóre psy mają nawet 12 szczeniąt w miocie, odchowanie i znalezienie im domów może być bardzo kosztowne! Wystarczająco dużo jest już niechcianych zwierząt w schroniskach...
To mit, że suka powinna mieć przynajmniej raz małe, a przekonanie, że chciałaby się "spełnić jako matka", jest nieuzasadnioną antropomorfizacją. Wysterylizowana suka nie jest nieszczęśliwa, że nie zostanie matką, psy nie myslą w taki sposób.
12.09.2010 15:02
3 z 6 moich psów są po kastracji/sterylizacji( 1 suka i 2 psy). Fretka również. Żadne z nich nie zbzikowało, charakterki mają takie jakie miały a Zygmuś w ogóle nie zauważył, że jest bezjajeczny i nadal próbuje swoich sil w amorach...
Jedyne co się zmieniło to stan sierści - jest jej więcej, jest gorszej jakości i szybciej "obumiera". Ale da się z tym żyć  
16.09.2010 14:17
[IMG]http://i52.tinypic.com/2zp36nt.jpg[/IMG]
18.09.2010 16:49
wykastrowałam psa i nadal odczuwał potrzebe kopulacji, nic sie nie zmienił.natomiast suczka przeszła zabieg bardzo zle, zrobily jej sie komplikacje, rana ropiała itp.starszym sukom poleciłabym raczej zastrzyki antykoncepcyjne,to mit, ze musi miec chociaz raz małe, u zwierząt z mojego otoczenia sterylizacja wcale nie zmieniła charakteru.
23.09.2010 21:00
Przykro mi, że Pani suka tak źle to przeszła. Jednak statystycznie zastrzyki, o których Pani wspomina, są bardziej niebezpieczne, zwiększają prawdopodobieństwo ropomacicza i raka sutka. Rozumiem, że miała Pani złe doświadczenia, ale statystycznie sterylizowane zwierzęta żyją dłużej.
05.10.2010 10:19

Aleksandra M.
W wilczym stadzie tylko para alfa może mieć szczenięta, i wszystkie wilczyce pomagają się nimi opiekować, nawet dostają laktacji. Po prostu jest w interesie wszystkich członków stada, żeby jak najlepiej odchowa młode.
To po wilkach samice domowych psów odziedziczyły takie "opiekuńcze" zachowania, które nie mają NIC wspólnego z chęcią posiadania własnego potomstwa ani z instynktem rozrodczym w ogóle, to tylko taka pozostałość po zwyczajach wilczego stada, gdzie bezdzietne samice niańczą młode   
Ludzie planują, że będą chcieli mieć dzieci, albo nie- psy takich rzeczy nie planują, ani nie pragną. Zwierzęta nie rozumieją też oczywiście związku przyczynowo skutkowego między kopulacją a ciążą, i między ciążą a porodem i opieką nad młodymi. Nie ma sensu rozmnażać nierasowej suki "żeby raz miała małe" tylko dlatego, że ma silny instynkt opiekuńczy- niektóre psy mają nawet 12 szczeniąt w miocie, odchowanie i znalezienie im domów może być bardzo kosztowne! Wystarczająco dużo jest już niechcianych zwierząt w schroniskach...
To mit, że suka powinna mieć przynajmniej raz małe, a przekonanie, że chciałaby się "spełnić jako matka", jest nieuzasadnioną antropomorfizacją. Wysterylizowana suka nie jest nieszczęśliwa, że nie zostanie matką, psy nie myslą w taki sposób.


WIDZĘ, ŻE SĄ JESZCZE OSOBY, KTÓRE MAJĄ DUŻĄ WIEDZĘ NA TEMAT ZWIERZĄT   POWYŻEJ 100% RACJI - nie mogę słuchać, jak słyszę: "bo powinno się raz dopuścić, dla zdrowia" - co to za bzdury przekazywane z dziada pradziada???? Niczego się nie POWINNO, a już na pewno nie wydawać na świat kolejne watachy psów, które przyszły na świat tylko dlatego, że ich mama POWINNA zostać dopuszczona (czy na pewno z własnej woli..?). Ludzie! Sterylizujmy psy, suki, jeśli nie chcemy potomstwa, a już szczególnie jeśli to psy nierasowe.... Oczywiście nie mam nic do kundelków, bo to tak samo kochane i kochające   stworzenia - mają serduszko, które bije dla ich właścicieli i merdające ogonki   ale nie rozmnażajmy ich na potęgę z idiotycznych, w/w powodów.... Pozdrawiam  
08.10.2010 17:42
Po pierwsze czy suczka ma rodowód i uprawnienia hodowlane?
Po drugie jak jest Ona kundelkiem,nie ma na czym się zastanawiać,tylko przeprowadzić zabieg sterylizacji.Unikną Państwo w przyszłości chorób,jak ropomacicze,a zabieg ten nie ma praktycznie żadnych skutków ubocznych.
25.10.2010 16:15
Co za pytanie!STERYLIZOWAĆ KONIECZNIE!!!!!
Brak sterylizacji a co za tym idzie rozmnażanie zwierząt które są skazane na bezdomność to OKRUCIEŃSTWO WOBEC ZWIERZĄT.
Mam dwie kotki-obie wysterylizowane. Mają cudowne charaktery. Sterylizacja zmieniła dziką kotkę na przytulankę która dosłownie DAJE BUZI:*)!
18.11.2010 22:47
Popieram stanowczo i polecam sterylizacją i kastrację psów oraz kotów i takie podejście do tego problemu powinien mieć każdy rozsądny i odpowiedzialny człowiek.Dlaczego ? 1.By nie przyczyniać się do bezdomności zwierząt-niepotrzebnego rozmnażania zwierząt a tym samym do powiększania ilości porzucanych i bezdomnych potem psów i kotów ,lądujacych potem na ulicach ,w lasach i schroniskach.To tysiące niechcianych takich psów i kotów:nieszczęsliwych,porzuconych,chorych,pozbawionych domu i opieki. 2.Zabiegi te są dużo bezpieczniejsze niż zastrzyki,których nie wolno często dawać suczkom i kotkom ,gdyż są wtedy grozne dla ich zdrowia i życia. 3.Sterylizacja pozwala uniknąć wielu ciężkich chorób ,jak ropomacicze,nowotwory itp.
05.12.2010 23:38
Według mnie psy które nie maja rodowodu i nie są psami hodowlanymi powinny być kastrowane i sterylizowane, a by uniknąć niechcianych szczeniąt. Sama mam dwa psy sunie yorka która będzie sterylizowana oraz psa po kastracji, pies po kastracji wcale się nie zmienił jest taki sam jak przed ( no może przytył ok.1kg) i to wszystko co wiązało się z tym zabiegiem.

A więc wszyscy którzy nie posiadają psów z rodowodem i hodowli zarejestrowanych w związku kynologicznym powinny poddawać swoich ulubieńców tym zabiegom aby uniknąć nie chcianych szczeniąt.
16.12.2010 15:39

Anna Grzywińska
Co za pytanie!STERYLIZOWAĆ KONIECZNIE!!!!!
Brak sterylizacji a co za tym idzie rozmnażanie zwierząt które są skazane na bezdomność to OKRUCIEŃSTWO WOBEC ZWIERZĄT.
Mam dwie kotki-obie wysterylizowane. Mają cudowne charaktery. Sterylizacja zmieniła dziką kotkę na przytulankę która dosłownie DAJE BUZI:*)!



co racja to racja pracuje wolontariacko w schronisku w Gdyni...
przyszła do nas pewna pani i kłóciła się z nami czemu nie wydamy psa bez sterylizacji. spokojnie i z kulturą nie dało jej się tego wytłumaczyć. w końcu nie mając argumentów powiedziała że bd przychodzić codziennie i sprawdzać nas.a jeśli nie daj boże coś bd nie tak ona składa skargę do OTOZ.
i jak tu takim osobom wytłumaczyć ze jak jej sunia bd miała małe to ze nie znajdzie dla nich domu - może jednemu czy dwóm się poszczęści...;[
08.02.2011 09:58

Anna GrzywińskaCo za pytanie!STERYLIZOWAĆ KONIECZNIE!!!!!
Brak sterylizacji a co za tym idzie rozmnażanie zwierząt które są skazane na bezdomność to OKRUCIEŃSTWO WOBEC ZWIERZĄT.
Mam dwie kotki-obie wysterylizowane. Mają cudowne charaktery. Sterylizacja zmieniła dziką kotkę na przytulankę która dosłownie DAJE BUZI:*)!

witam watek został załozony przezemnie co prawda dawno mnie tu nie było ale postanawiam go odswierzyc.. Pani anno pytanie jest jak najbardziej odpowiednie więc nie rozumie z kąt u pani takie zdziwienie pytam dlatego , że poprostu słyszałam rózne opinie i co się pozniej dzieje z psami(mozliwe ze to nie tylko od wysterylizowania ale wiadomo ludzie wiązom ze sobą wszystko i wychodzi , że to własnie od tego)

A tak pozatym to sunia jest kundelkiem ma juz 4 latka narazie jeszcze nie zdecydowałam sie na sterylizacje , napewno nigdy nie dopuszcze do tego aby miała młode-gdy ma cieczke wyprowadzam ją na smyczy , ale i tak zauwazyłam że pomimo że ma tą cieczke psy za nią nie latają pies podejdzie powocha(jak to pies) i odchodzi. Sąsiedzi tez mają sunie mieszkają blok obok a gdzy ich sunie ma cieczke psy chcą sie pozabijać i wejsc na zywca do klatki.My nie mamy takiego problemu jak nasza sunia ma cieczke pod blokiem nie ma zadnego psa wszyscy sąsiedzi sie dziwią . Czy ktoś mi może to wytłumaczyc dlaczego tak jest?

16.03.2011 13:41

chciałam jeszcze dodać ze gdy sunia ma cieczke jest normalnie spuszczana ze smyczy (w lesie) nigdy nie uciekła , tez jak siedzi w domu cały dzień sama nie skuczy . więc dlatego narazie wywnioskowałam że sterylizacja jest nie potrzebna bo nie mamy z nią zadnego problemu

16.03.2011 13:44

może nie jest po prostu uważana na jedna z "gorętszych" w stadzie...^^

co do sterylki... sterylizowałabym od razu..można zapobiec dużo chorobom jak ropomacicze i zapalenia listwy mlecznej i wielu wielu innych

16.03.2011 18:43

Zgadzam się z moją przedmówczynią, tym bardziej jeśli pisze Pani że napewno nie będzie miała dopuszczana należy ją wysterylizować, ryzyko ropomacicza szczególnie z wiekiem narasta no i choraba ta w wielu przypadkach jest śmiertelna, stąd polecam sterylizację.

19.03.2011 00:18

Nie zgadzam się z opinią, jakoby sterylizacja nie miała skutków ubocznych. Owszem, ma skutki uboczne, ale "skutki uboczne" bardzo wielu rui/cieczek, w których nie dochodzi do zapłodnienia, są o wiele groźniejsze! Dla człowieka jest normalne, że nie w każdym cyklu musi dojść do zapłodnienia, dla suki jednak przejście w ciągu życia nawet kilkunastu cykli rozrodczych, w ktorych nie dochodzi do zapłodnienia, prowadzi do rozchwiania równowagi hormonalnej, i prowadzi do chorób. Prawdopodobieństwo tych chorób w przypadku zaniechania sterylizacji jest większe, niż prawdopodobieństwo komplikacji zabiegu!

Ważne jest, żeby nie przeprowadzać sterylki u suczek zbyt młodych, kiedy nie jest zakończone dojrzewanie płciowe- żeńskie hormony odpowiadają również za gospodarkę wapniową, i sterylizacja przed pierwszą cieczką może nieźle namieszać i spowodować poważne problemy zdrowotne! Jednak suki wysterylizowane PO pierwszej cieczce generalnie żyją dłużej.

Spuszczanie suki w czasie cieczki ze smyczy w innym miejscu, niż teren ogrodzony, uważam za zwyczajnie nieodpowiedzialne, nawet jeśli suka jest "nieatrakcyjna" dla psów, i ma słaby popęd, trudno przwidzieć, co jej, i innym psom, byćmoże znajdującym się na tym terenie przyjdzie do głowy.Za sterylizacją przmawiają inne argumenty, nie tylko unikanie nieplanowanego miotu. Sterylizacja zmniejsza ryzyko niektórych bardzo groźnych chorób.

Tutaj są zdjęcia z zabiegów/sekcji, jak wygląda ropomacicze. Wydaje mi się, że każdy, kto decyduje się bez ważnych powodów pozostawić sukę lub kotkę niesterylizowaną, powinien je zobaczyć (jakkolwiek osobom wrażliwym na widoki typu "krew i flaki" oczywiście odradzam...)

http://therios.strefa.pl/porady/ropomacicze.html

Kilka dni temu moja matka płakała z powodu rocznicy śmierci jej suki, straciła ją wlaśnie z powodu ropomacicza. W tym wypadku było to "ryzyko zawodowe", bo to była suka hodowlana. Suka była źle leczona, w tamtych czasach w Warszawie była chyba tylko jedna lecznica całodobowa. Na prawdę nie chcecie przeżywać tego samego, sterylizowane suki żyją dłużej!

21.03.2011 10:49

Witam

Napisała Pani że za sunią nie biegają psiaki i nie ma z nią problemów w czasie cieczki. Ja powiem Pani tak- kiedyś miałam jamniczkę (kochana sunia), która nie pozwoliła w czasie cieczki podejść do siebie żadnemu psu. Po prostu gryzła, warczała i szczekała. Bylismy spokojnio nią. Niestety, sunia jednak zaszła w ciąże w wieku 10lat. I to był dopiero problem. Nocne wizyty u weta bo nie mogła sama urodzić. Jeden szczeniak przezył, jeden urodził się martwy a trzeciego nie miała siły już urodzic i musiał wyciągac go wet. Był już martwy. Sunia się niesamowicie namęczyła, szkoda jej było a i nocne wyjasdy to ic miłego. Nigdy nie będzi ePani do końca pewna że sunia nie zajdzie w ciązę.Poza tym Jak już kilka osób wcześniej pisało sterylizacja u suk zmniejsza ryzyko zachorowań. Ja tydzień temy wzięłam ze schroniska 2,5 miesięczną sunię, warunkiem umowy adopcyjnej jest sterylizacja po pierwszej cieczce, ale nawet gdyby nie była, to na pewno sunię bym wysterylizowała. Warunki w niektórych schroniskach są fatalne...

22.03.2011 13:35

nie zrzucałabym winy na schroniska są tak samo jak my biedne i przepełnione...sama pracuje w schronisku na 180 psów mamy je 290 !

poza tym jak dwie osoby na zmianie maja dać sobie rade z:

  • zabiegami
  • gryzącymi się psami
  • osobami zainteresowanymi
  • interwencjami
  • adopcjami i innymi rzeczami...

to nie jest tak ze schroniska sa zaniedbane.

to jest tak za nie ma na to pieniedzy zwłaszcza gdy częsciowo schronisko sponsoruje np. kociarzy ktorzy dokarmiaja wolnobytujace koty !!

wiec powtarzam -- schroniska sa poza reguła !

a sterylizacja jest podstawa umowy poniewaz od gorne zarzadzenie zostalo wydane po to zeby nie bylo wiecej błakajacych sie psów,.!!

23.03.2011 23:53

Dwie strony medalu, do poczytania i rozważenia

http://www.wilczarz.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=322&Itemid=6

http://grono.net/psy/topic/18251580/sl/sterylizowac-suczke/

25.03.2011 16:50

Ania S.Według mnie psy które nie maja rodowodu i nie są psami hodowlanymi powinny być kastrowane i sterylizowane, a by uniknąć niechcianych szczeniąt. Sama mam dwa psy sunie yorka która będzie sterylizowana oraz psa po kastracji, pies po kastracji wcale się nie zmienił jest taki sam jak przed ( no może przytył ok.1kg) i to wszystko co wiązało się z tym zabiegiem.

A więc wszyscy którzy nie posiadają psów z rodowodem i hodowli zarejestrowanych w związku kynologicznym powinny poddawać swoich ulubieńców tym zabiegom aby uniknąć nie chcianych szczeniąt.

Zgadzam się ! To bardzo ważne żeby kontrolować populację.

Jeśli psy nie sa przeznaczone do dalszej hodowli moim zdaniem powinny być poddawane temu zabiegowi. To ułatwia życie również psu dla którego naturalną potrzebą jest kopulacja. Dzięki kastracji czy sterylizacji psy unikają frustracji związaniej z brakiem możliwości zaspokajania tej potrzeby.

Nawet jesli suka nie dopuszcza do siebie psa nie oznacza, że nie zachoruje na ropomacicze, które jest naprawde groźne. Podobnie jest z zastrzykami antykoncepcyjnymi, które dużo bardzej szkodzą psu niż sam zabieg, często doprowadzają do powstawania guzów i również zaburzają gospodarkę hormonalną psa, wcale nie chronią też przed ropomaciczem.

Moim zdaniem dużo humanitarniej jest wysterelizować sukę czy wykastrować psa niż topić niechciane szczenięta - co jest nie oszukujmy się procederem dość częstym.

Oczywiście kastracja czy sterelizacjia ma też negatywne skutki dla samego psa szczególnie jeśli chodzi o duże rasy.

Jednak zdecydowanie gorsze jest to co dzieje się bez niej nie tylko z samą suką czy psem ale i z ich potomstwem.

29.03.2011 12:03
« Powrót do listy tematów