IWONA L. Witam mam ostatnio z prasowaniem problem , tzn. prasowałam ostatnio u pewnej pani która zapłaciła dobrze za 5 godzin ( 50 zł) ale mam wrażenie ,że nie spełniłam wymagań tzn . pewne ubrania zostały nie uprasowane , zastanawiam się jak to załatwić na drugi raz aby wszystko grało i bym niechcący nie straciła pracy - jeśli macie jakieś radt to będę wdzięczna pozdrawiam
Wszystko zależy od tego jakie jest żelasko. Niektóre mogą juz nie nadawać sie do prasowania, bo zakamienione i nie daja pary, albo nie grzeja tak jak trzeba. Ja miałam taki przypadek, żelazko było tak zakamienione że uprasowanie jednej koszulki trwało 2x dłużej niz normalnie. Za to w innym miejscu, uprasowanie 10 koszul dobrym żelazkiem zajeło mi 40 min. Po prostu wystarczyło raz przejechac i materiał był prosty. Warto więc powiedzieć klientce że sprzęt nalezy odkamienić lub zmienić. Najważniejsze to dobrac odpowiednia temperaturę do tkanin. http://www.porady.co.pl/prasowanie.html oto kilka zasad: " Prasowanie jest to czynność bardziej uciążliwa niż pranie, dlatego też po upraniu najlepiej oddać bieliznę, przynajmniej duże sztuki pościelowe i obrusy, do maglowania lub do magla prasującego na gorąco. Wprawdzie taka usługa jest dość droga, ale opłaca się, gdyż bielizna będzie gładka "jak listek", a nam odpadnie kilka godzin ciężkiej pracy. Mniejsze sztuki można uprasować w domu, rozkładając to zajęcie na kilka dni, aby nie było zbyt męczące. Zbędne jest prasowanie ręczników frotte; bez prasowania łatwiej wchłaniają wodę i zachowują pewną szorstkość, co jest przecież ich zaletą. Nie trzeba też prasować dzianin i bielizny trykotowej, gdyż stają się wtedy mniej elastyczne. Sama czynność prasowania będzie lżejsza, jeżeli odpowiednio się do niej przygotujemy. Konieczna jest deska i tzw. ramię (do prasowania rękawów, a także trudniej dostępnych miejsc w odzieży czy bieliźnie), kosz na bieliznę i stołek, na którym odkłada się uprasowane sztuki. Wszystko powinno być w zasięgu ręki, a prasujemy siedząc, dlatego też deska nie może być umieszczona zbyt wysoko. Warto ułożyć bieliznę tak, aby można było najpierw prasować rzeczy wymagające niższej temperatury i kolejno temperaturę podwyższać (tkaniny z tworzyw sztucznych, mieszane, bawełna, len). Przed prasowaniem trzeba sprawdzić, jakie znaki ostrzegawcze są umieszczone przy poszczególnych sztukach bielizny czy odzieży i bezwzględnie ich przestrzegać. Przypominamy temperaturę prasowania: stylon, nylon, dederon 60 - 90C tkaniny wiskozowe 90 - 120C jedwab naturalny i sztuczny 90 - 120C wełna 120 - 150C bawełna 150 - 180C len 180 - 220C Tkaniny, dzianiny i wszelkie wyroby wełniane należy prasować po prawej stronie przez wilgotną ściereczkę, nie przesuwać żelazka, tylko je przykładając. Tkaniny, na których widoczny jest kierunek włosa, prasuje się "z włosem", a tkaniny skrojone skośnie - w kierunku biegu nitek osnowy, co łatwo sprawdzić lekko naciągając materiał (materiał nie rozciąga się wzdłuż osnowy). Aksamit prasuje się w powietrzu, lekko naciągnięty, po uprzednim naparowaniu nad naczyniem z gorącą wodą, a jeszcze lepiej, trzymany pod parą w czasie prasowania. Nie wolno prasować go na desce. Prasując tkaninę z nie znanej mieszanki włókien, trzeba zawsze wykonać próbę na małym odcinku, najlepiej na wewnętrznym szwie, podobnie postępować, gdy zgubi się tasiemka ze znakiem ostrzegawczym. Trzeba również uważać na zamki błyskawiczne z tworzyw sztucznych; przy prasowaniu należy dokładnie, je omijać, bo mogą ulec całkowitemu zniszczeniu. Warto wiedzieć, że przy prasowaniu bardzo pomocna bywa folia aluminiowa. Jeżeli chcemy np. uzyskać doskonałą gładkość na spodniej stronie tkaniny, (przy fałdach, zakładkach prasowanych po lewej stronie), kładziemy na desce płat folii aluminiowej i dopiero na niej odpowiednią część prasowanej odzieży. Powierzchnia żelazka musi być idealnie gładka. Jeżeli stwierdzimy, że tak nie jest, należy lekko nagrzane żelazko przeciągnąć po papierze posypanym cienką warstwą drobnej soli, a następnie po kawałku płótna, posmarowanego lekko białą świecą, następnie wytrzeć mocno na czystym kawałku płótna.
|