W co się bawić ? Jakie zabawy dla miesięcznego dziecka. Pomocy.

Forum » Zabawy i gry dla dzieci

Monika S.

Izabela B.
Ja polecam wspólne oglądanie książeczek,pokazywanie obrazków,wszelkie zabawki z dźwiękiem,zabawy w "Ważyła sroczka kaszkę","Raka nieboraka",zabawy z muzyką.
Zabaw z czworakowaniem i przygotowaniem do chodzenia bym do tak małego dziecka absolutnie nie polecała.Ach..takie małe dzieciaczki są takie faaaaaaaajne...!



Proszę Pani dziecko w wieku 6 miesięcy jest w okresie kiedy pelzanie ma zamieniac w raczkowanie nierozumiem czemu Pani tego ABSOLUTNIE nie poleca...?

jak to "MA"
Nie jest norma rozwojowa ze dziecko ma raczkowac w wieku 6miesiecy.
07.05.2009 09:30
Odnośnie zachęcania do chodzenia półrocznego dziecka.



nie wolno zachęcać dziecka półrocznego do chodzenia w jakikolwiek sposób, skoro ono samo nie wstaje o własnych siłach na nogach, nie podciąga się z pozycji siedzącej to jest jednoznaczny znak, że ma jeszcze słabe mięśnie nóg i być może słaby kręgosłup, być może słabe bioderka.Można mu zrobić ogromną krzywdę, dlatego chodziki i inne bajery są szkodliwe, bo nie wiadomo na jakim etapie jest półroczne dziecko, najlepiej niech ono samo poprzez pełzanie i potem raczkowanie pokazuje nam i daje nam sygnał,
w jakie zabawy wolno nam się z dzieckiem bawić a w jakie nie bo można zrobić ogromną krzywdę.
07.05.2009 09:31

Izabela B.

Monika S.

Izabela B.
Ja polecam wspólne oglądanie książeczek,pokazywanie obrazków,wszelkie zabawki z dźwiękiem,zabawy w "Ważyła sroczka kaszkę","Raka nieboraka",zabawy z muzyką.
Zabaw z czworakowaniem i przygotowaniem do chodzenia bym do tak małego dziecka absolutnie nie polecała.Ach..takie małe dzieciaczki są takie faaaaaaaajne...!



Proszę Pani dziecko w wieku 6 miesięcy jest w okresie kiedy pelzanie ma zamieniac w raczkowanie nierozumiem czemu Pani tego ABSOLUTNIE nie poleca...?

jak to "MA"
Nie jest norma rozwojowa ze dziecko ma raczkowac w wieku 6miesiecy.



Zostałam złapana za słówko. Miałam na mysli ze w tym okresie dziecko powinno pełzać jak najwięcej i przygotowywac sie do raczkowania
07.05.2009 11:11
Może ja opowiem co ja robię z moją malutką podopieczną mała ma prawie 6,5 miesiąca   

A więc przede wszystkim spędzamy dużo czasu na spacerach około 4-5 h dziennie gdy mała nie śpi to ja jej opowiadam o ptaszkach, drzewach, kwiatkach. Na spacery zabieramy kocyk i zabawki i na ładnej trwce rozkładamy kocyk i się bawimy, mała zarówno na dworze jak i w domku spędza dużo czasu na podłodze uwielbia się przewracać, pełzać i zaczyna powoli raczkować. Bawimy się w naśladowanie dźwięków, w samolocik, w podnoszenie i upuszczanie małej na mój brzuszek, tańczymy tzn ja tańczę trzymając małą na rękach, dużo śpiewamy. Staram się podawać małej zabawki o różnej fakturze i kształcie by się z nimi zaznajomiła    Niestety dla "mojej" małej niebezpieczne jej łóżeczko gdyż mała klęka w łóżeczku i próbuje się podnosić do stania ale ona ma strasznie silne mięśnie i bardzo szybko zaczęła siedzieć sama bez naszej ingerencji   

Co do zabaw w zasadzie z takim dziecikiem najwięcej można wykonywać zabaw motorycznych, właśnie z zabawkami o różnej fakturze i kształcie, oczywiście dziecko w tym okresie poznaje wszystko przez buzię i jeśli tylko zabawki są czyste to nie należy zabraniać dziecku takiej zabawy   

Hnia uwielbia muzykę, taniec, ruch    Na takim prywatnym placu zabaw oboj jej domu bawimy się na chuśtawce, na zjeżdżalni i w piasnkownicy mała uwielbia te zabawy i nie chce opuszczać zabawek no chyba, że jest już zmęczona   Oczywiście te zabawy na placu zabaw uzależnione są od tego czy maluszek umie sam siedzieć   

Nie martw się każdy z nas zdobywał doświadczenie ucząc się więc i Ty sobie dasz radę   

A co do periodyków książkowych to mogę polecić fajną książkę " Zabawy z niemowlęciem" jest ona podzielona na okresy rozwojowe oraz na zmysły jakie można stymulować poszczególnymi zabawami   

Powodzenia w razie pytań zapraszam na Priva   
07.05.2009 12:55
Kochane nianie!!!
Imponujące jest to jak wiele wiecie i chcecie się dowiadywać o rozwoju dziecka. To naprawdę budujące! Ale apeluję o rozwagę. Dzieci naprawdę nie potrzebują,żeby uczyć je siadać czy stawać czy chodzić (chyba,że mowa o dzieciach z zaburzonym rozwojem).
Zadbajmy o to,żeby dziecko znalazło się w bezpiecznej przestrzeni, na czystej podłodze czy miękkiej macie. Wystarczy je położyć na brzuchu i postawić zabawkę przed główką, zacznie na nią patrzeć, chwytać, trochę starsze podpełznie, jak zabawka będzie zbyt daleko. Mówmy do niego, zachęcajmy, chwalmy za sukcesy.
Dzieci uczą się same, nasze zadanie to zorganizowanie bezpiecznego miejsca do zabawy, podsuwanie ciekawych przedmiotów i włączanie się do zabawy. Chodzić i mówić dziecko nauczy się samo np. przez naśladowanie odgłosów i rozmowę z nami. Tylko w tym nie przeszkadzajmy.
Pozdrawiam i powodzenia
07.05.2009 15:48

Monika S.

Izabela B.

Monika S.

Izabela B.
Ja polecam wspólne oglądanie książeczek,pokazywanie obrazków,wszelkie zabawki z dźwiękiem,zabawy w "Ważyła sroczka kaszkę","Raka nieboraka",zabawy z muzyką.
Zabaw z czworakowaniem i przygotowaniem do chodzenia bym do tak małego dziecka absolutnie nie polecała.Ach..takie małe dzieciaczki są takie faaaaaaaajne...!



Proszę Pani dziecko w wieku 6 miesięcy jest w okresie kiedy pelzanie ma zamieniac w raczkowanie nierozumiem czemu Pani tego ABSOLUTNIE nie poleca...?

jak to "MA"
Nie jest norma rozwojowa ze dziecko ma raczkowac w wieku 6miesiecy.



Zostałam złapana za słówko. Miałam na mysli ze w tym okresie dziecko powinno pełzać jak najwięcej i przygotowywac sie do raczkowania

Proszę pani dziecko samo zdecyduje kiedy ma zacząć raczkować i może pełzać całe dnie a nie będzie wcale raczkowac bo od razu wstanie na nogi.
Nieważne,została pani złapana za słówko tak jak ja zostałam przez panią,
07.05.2009 17:33

Kasia B.
Kochane nianie!!!
Imponujące jest to jak wiele wiecie i chcecie się dowiadywać o rozwoju dziecka. To naprawdę budujące! Ale apeluję o rozwagę. Dzieci naprawdę nie potrzebują,żeby uczyć je siadać czy stawać czy chodzić (chyba,że mowa o dzieciach z zaburzonym rozwojem).
Zadbajmy o to,żeby dziecko znalazło się w bezpiecznej przestrzeni, na czystej podłodze czy miękkiej macie. Wystarczy je położyć na brzuchu i postawić zabawkę przed główką, zacznie na nią patrzeć, chwytać, trochę starsze podpełznie, jak zabawka będzie zbyt daleko. Mówmy do niego, zachęcajmy, chwalmy za sukcesy.
Dzieci uczą się same, nasze zadanie to zorganizowanie bezpiecznego miejsca do zabawy, podsuwanie ciekawych przedmiotów i włączanie się do zabawy. Chodzić i mówić dziecko nauczy się samo np. przez naśladowanie odgłosów i rozmowę z nami. Tylko w tym nie przeszkadzajmy.

Zgadzam się z tym,każde dziecko ma swój czas.Pozdrawiam serdecznie!
07.05.2009 17:36
Stosowałam "manewrowanie" pacynką.Dziecko miało z 5 m-cy i ...było wielce nią zainteresowane.Uśmiechało się,obserwowało.Pacynka na długo stała się najulubieńszą zabawką.
07.05.2009 19:27

Proszę pani dziecko samo zdecyduje kiedy ma zacząć raczkować i może pełzać całe dnie a nie będzie wcale raczkowac bo od razu wstanie na nogi.
Nieważne,została pani złapana za słówko tak jak ja zostałam przez panią,

i tu jest prawda przyklad mojego dziecka....moj synek tylko sie "czołgał"    i nigdy nie raczkował....
06.06.2009 16:07

Hahaha,pani Inka doprawdy wprawia mnie w znakomity humor   .Dziewczyna zapewne młoda,szczerze pisze o swych "niedoróbkach",doceńmy chęci jej.Widać że jest "pod wrażeniem",a to dla maluszka /i niani/ bardzo dobry znak.

Zanim napiszesz coś niestosownego zajrzyj proszę do profilu autora. P. Inka wcale nie jest młodą niedoświadczoną osobą, natomiast odsyłanie kogoś do książki nie jest grzechem, tym bardziej jak książka jest warta polecenia.
06.06.2009 16:56
Dzięki Agnieszko   Postaram "zastosować" się   
06.06.2009 17:08

Monika S.

Izabela B.

Monika S.

Izabela B.
Ja polecam wspólne oglądanie książeczek,pokazywanie obrazków,wszelkie zabawki z dźwiękiem,zabawy w "Ważyła sroczka kaszkę","Raka nieboraka",zabawy z muzyką.
Zabaw z czworakowaniem i przygotowaniem do chodzenia bym do tak małego dziecka absolutnie nie polecała.Ach..takie małe dzieciaczki są takie faaaaaaaajne...!



Proszę Pani dziecko w wieku 6 miesięcy jest w okresie kiedy pelzanie ma zamieniac w raczkowanie nierozumiem czemu Pani tego ABSOLUTNIE nie poleca...?

jak to "MA"
Nie jest norma rozwojowa ze dziecko ma raczkowac w wieku 6miesiecy.



Zostałam złapana za słówko. Miałam na mysli ze w tym okresie dziecko powinno pełzać jak najwięcej i przygotowywac sie do raczkowania

Moniko -jestes bardzo mlodziutka, masz za soba niecaly rok kierunkowej nauki i tylez praktyki jako niania-czyli doswiadczenie ogolnie rzecz biorac prawie zerowe ale jestes przebojowa mloda dziewczyna, ktorej sie zdaje ze wszystkie rozumy zjadla-typowe dla kilkunastolatkow wiec juz powinnas z tego wyrosnac i okazac troche pokory wobec zycia i innych ludzi!!!
06.06.2009 17:25

Agnieszka Roszak Karasiewicz

Hahaha,pani Inka doprawdy wprawia mnie w znakomity humor   .Dziewczyna zapewne młoda,szczerze pisze o swych "niedoróbkach",doceńmy chęci jej.Widać że jest "pod wrażeniem",a to dla maluszka /i niani/ bardzo dobry znak.

Zanim napiszesz coś niestosownego zajrzyj proszę do profilu autora. P. Inka wcale nie jest młodą niedoświadczoną osobą, natomiast odsyłanie kogoś do książki nie jest grzechem, tym bardziej jak książka jest warta polecenia.

wydaje mi sie ze mloda dziewczyna zostala okreslona autorka watku a nie P.Inka   
06.06.2009 17:29

J. N.

Agnieszka Roszak Karasiewicz

Hahaha,pani Inka doprawdy wprawia mnie w znakomity humor   .Dziewczyna zapewne młoda,szczerze pisze o swych "niedoróbkach",doceńmy chęci jej.Widać że jest "pod wrażeniem",a to dla maluszka /i niani/ bardzo dobry znak.

Zanim napiszesz coś niestosownego zajrzyj proszę do profilu autora. P. Inka wcale nie jest młodą niedoświadczoną osobą, natomiast odsyłanie kogoś do książki nie jest grzechem, tym bardziej jak książka jest warta polecenia.

wydaje mi sie ze mloda dziewczyna zostala okreslona autorka watku a nie P.Inka   

Dokładnie."Młoda dziewczyna" to autorka wątku.
06.06.2009 19:36

Agnieszka Roszak Karasiewicz

Krystyna K.
Hahaha,pani Inka doprawdy wprawia mnie w znakomity humor   .Dziewczyna zapewne młoda,szczerze pisze o swych "niedoróbkach",doceńmy chęci jej.Widać że jest "pod wrażeniem",a to dla maluszka /i niani/ bardzo dobry znak.

Zanim napiszesz coś niestosownego zajrzyj proszę do profilu autora. P. Inka wcale nie jest młodą niedoświadczoną osobą, natomiast odsyłanie kogoś do książki nie jest grzechem, tym bardziej jak książka jest warta polecenia.


Radziłabym zastosować się do własnych rad Agnieszko i najpierw sprawdzić profile =)
Poza tym Pani Inka nie polecała żadnej książki, stwierdziła tylko że 'dobra niania powinna być oczytana' (bo tak chyba to miało brzmieć =), dziewczyna przyszła po rade a nie po moralizowanie co powinna a co nie, Pani Krystyna pisała na temat i dziewczynie coś doradziła, ja dziękuję za takie doświadczone pomocne nianie, owszem literatura jest pomocna ale jedno drugiemu nie wadzi, gdyby jeszcze Pani Inka wymieniła jakieś konkretne tytuły których pewnie mnóstwo przeczytała mogłabym to zrozumieć ale tak doświadczona osoba powinna wiedzieć że nie ma to jak zapytać o rade doświadczonych niań
pozdrawiam


Z wypowiedzi Agnieszki wynika Pani Krystyno że 'zanim coś napiszesz' (młoda niedoświadczona Krystyno)    powinna Pani zobaczyć do kogo to pisze (niemłodej doświadczonej Pani Inki) ;P i sama nie wiem czy Agnieszce chodziło o to stwierdzenie 'dziewczyna młoda' w Pani poście czy tak poprostu coś jej nie podeszło    Karolina K. edytowała ten post 06.06.2009 21:10
06.06.2009 21:02

inka s.

anna j.
Pani Inka tak wszystkich odsyła do ksiazek , ja tez moze Pania odesle do ksiazki nt savuarvivr'u
oczywiscie Pania Inke, nie zalozycielke postu, a co do zabaw, to przede wszytkim takie ktore oddzialuja na zmysly- trzeba dostarcac dziecku wielu bodzcoiw wzrokowych przede wszystkim no i ruchowo je rozwijac- cwiczenia raczek ,paluszkow etc.dzuo do neigo mowic i czytac mu bajeczki, bujac, hustac usmiechac sie - to wlasciwie wfunkcja opiekuncza, bo z meisiecznym dzieckiem niewiele sie zdziala, dopiero za kilka miesiecy zacznie sie wiecej dziac  

"dobra niania,zanim zacznie opiekowac sie maluszkiem,powinna juz wczesniej byc "obczytana" w fachowej literaturze,a nie na gwalt szukac pomocy na forum"


To zadziwiające, że większość kobiet "doświadczonych życiowo" jedyną radą jaką dysponuje to - "obczytanie". Ups! No tak.. może po prostu pamięć już nie ta, może świat wiruje zbyt szybko!   . Dopiero doświadczenie pokazuje - po fakcie oczywiście (!) - że najlepsze morały to tylko na papierze. Nie ma to jak oprzeć się o autorytet zapisany czarno na białym.
         A te młode dziewuchy pogadać chcą sobie o tym, co powinny przeczytać! ;P
A gdzie stara prawda - " Kto pyta, nie błądzi".
A właściwie to posty na forum się czyta!   
A jeszcze zabawniej, że szacowne nasze grono publikuje!!!... Tekst pisany!!!
Cóż za nobilitacja!!!!!!!!   
06.06.2009 21:18
A ja proponuje żebyś poprosiła mamę maluszka zby Ci pokazała jak się z nim bawi. Moja córka uwielbia jak się ją łaskocze, mój podopieczny wręcz tego nie znosi. Obserwuj dziecko, zobacz jakie ma zabawki i zdaj się na intuicję. Dzieci w tym wieku są bardzo różne, jedne już raczkują, inne zaczynają siadać. większość jednak lubi gdy się do nich mówi. Ja opowiadałam córce co się wokół niej dzieje, pokazywałam obrazki i wydawałam różne odgłosy. Była zachwycona.
06.06.2009 21:23

Agnieszka B.
Nie opiekowałam się takim małym dzieckiem, oprócz własnego. Ponieważ książki mam przeczytane, to może poradzę jak ja bym próbowała. Cichutkie śpiewanie mruczanek, delikatnych kołysanek, pokazywać kolorowe zabawki tak i na takiej wysokości by dziecko wodziło wzrokiem.Nie zbyt wiele naraz, bo dziecko będzie skołowane.Pamiętam jak mój syn leżał na brzuszku i pokazało mu się lusterko to bardzo się śmiał.Opowiadanie właściwie wszystkiego co się robi ale takim miłym cichym głosem, może próbować jakiejś cichej muzyki np. Mozarta lub ćwierkania ptaszków, szum wody tzw relaksacyjne.I niestety czekać aż urośnie  

Proponuje muzykę: Grieg - Peer Gynt suita nr 1
Debussy - Claire de lune
itp. spokoje i melodyjne ale ciekawe
Są jeszcze piękne kołysanki ( nie tylko na noc    wydane przez MiniMini - polecam je szczególnie.
06.06.2009 21:24
Miesięczne dziecko.To uśmiech,paluszki,szept,przytulenie i głaskanie.Czasem grzechotka którą "pojmuje".Miesięczne dziecko nie jest gotowe jeszcze na "zabawy".Poznaje ciepło i opiekuna.
12.06.2009 17:41

Ania P.

inka s.

anna j.
Pani Inka tak wszystkich odsyła do ksiazek , ja tez moze Pania odesle do ksiazki nt savuarvivr'u
oczywiscie Pania Inke, nie zalozycielke postu, a co do zabaw, to przede wszytkim takie ktore oddzialuja na zmysly- trzeba dostarcac dziecku wielu bodzcoiw wzrokowych przede wszystkim no i ruchowo je rozwijac- cwiczenia raczek ,paluszkow etc.dzuo do neigo mowic i czytac mu bajeczki, bujac, hustac usmiechac sie - to wlasciwie wfunkcja opiekuncza, bo z meisiecznym dzieckiem niewiele sie zdziala, dopiero za kilka miesiecy zacznie sie wiecej dziac  

"dobra niania,zanim zacznie opiekowac sie maluszkiem,powinna juz wczesniej byc "obczytana" w fachowej literaturze,a nie na gwalt szukac pomocy na forum"


To zadziwiające, że większość kobiet "doświadczonych życiowo" jedyną radą jaką dysponuje to - "obczytanie". Ups! No tak.. może po prostu pamięć już nie ta, może świat wiruje zbyt szybko!   . Dopiero doświadczenie pokazuje - po fakcie oczywiście (!) - że najlepsze morały to tylko na papierze. Nie ma to jak oprzeć się o autorytet zapisany czarno na białym.
         A te młode dziewuchy pogadać chcą sobie o tym, co powinny przeczytać! ;P
A gdzie stara prawda - " Kto pyta, nie błądzi".
A właściwie to posty na forum się czyta!   
A jeszcze zabawniej, że szacowne nasze grono publikuje!!!... Tekst pisany!!!
Cóż za nobilitacja!!!!!!!!   

Hehe   
13.06.2009 20:30

Szanowni Państwo,

dla dziecka dużo bardziej niż zabawki liczy się czas spędzony z rodzicem. Wspólne zabawy i bliskość dają dziecku nie tylko poczucie bezpieczeństwa, ale też doskonale rozwijają jego zmysły. Ważne jest jednak, żeby dostosować czas i sposób zabawy do wieku brzdąca. Zabawę z dzieckiem można rozpocząć już od pierwszych tygodni życia, łaskocząc jego paluszki czy masując i głaszcząc niemowlę po nóżkach, rączkach i pleckach np. za pomocą jeżyka rehabilitacyjnego. Dobrym pomysłem dla starszych, półrocznych i rocznych dzieci może okazać się kołysanie na nodze. Trzymajcie maluszka za rączki, a pupkę posadźcie mu na swojej stopie, załóżcie nogę na nogę i rytmicznie unoście i opuszczajcie dziecko. Wspólny taniec, śpiew i podskoki także świetnie wpływają na rozwój pociechy. W kuchni możecie zorganizować dziecku orkiestrę z misek, garnków pałek i łyżek, a w salonie poczytać wspólnie książkę, czy nawet gazetę. Bawiąc się z dzieckiem nazywajcie jego części ciała, naśladujcie zwierzęta, pokazujcie to, jakie wydają one dźwięki i jak się poruszają, ale przede wszystkim nie krępujcie się i bawcie jakbyście sami byli brzdącami – maluchy to uwielbiają.

Opener Klub Mam

 

04.07.2013 09:57
« Powrót do listy tematów