Problem z wyjściem rodzica do pracy!

Forum » Zabawy i gry dla dzieci

zajmuję się małą gdy jej rodzice wychodzą np do kina, więc głównie wieczory itp. Byłam dopiero kilka razy, więc wiem, że mała nie miała szansy się jeszcze zaaklimatyzować, rodzice są wyrozumiali i wiedzą, że mała nie płacze bo ja jej robię krzywdę tylko przeżywa zwykły lęk separacyjny. Przy pierwszym wyjściu mała płakała na prawdę non- stop. Było to na zmianę kwilenie, wrzask, płacz, ciche grymaszenie ale jednak ciągle łzy, gluty w nosie i smutna buźka. Nie byłam w stanie jej uspokoić bo mała zaczynała wrzeszczeć gdy choćby wstawałam z krzesła. Problem tkwi też w tym, że zajmuję się i nią i jej 4letnią siostrą. Dla małej łatwiej - wtula się w siostrę, płacze jej w ramie i czuje się bezpieczniej0 dla starszej siostry -problem- nie można się bawić, lzy siostry kapią na kolorowankę, nie może iść nawet siku zrobić sama. Rodzice są spoza mojego miasta, musieli się przeprowadzić tutaj więc małe nie mają dużego kontaktu z innymi ludźmi. Dziadków widują od święta.

 

ALE! wczoraj osiągnęłyśmy mały sukces. Przyszłam dwie godziny przed wyjściem rodziców, posiedziałam ze starszą, mała miała szansę się wypłakać i zobaczyć, że mama wcale jej nie zostawia. Po wyjściu było ze 20-30 minut płaczu, ale potem mała nawet dała się uśpić bez płaczu! Wręcz nie chciała się ode mnie odkleić, cały czas chciała żeby ją trzymać na kolanach i tulić i broń boże nie odsuwać się od niej. Tak więc robimy postępy. Nie wiem tylko co zrobić, żeby ten efekt utrzymać?  

05.06.2011 13:07

Może właśnie to wcześniiejsze przyjście dało małej czas na oswojenie się z sytuacją. Powtórzcie to jeszcze kilka razy,Przy opiece okazjonalnej rzeczywiście trudno mówić o schemacie. Ale plusem w tej sytuacji jest obecnośc starszej siostry. A już wielkim sukcessem jest to,że mała popłakiwała sobie w Twoich ramionach, poczuła się bezpieczna a łezki to tylko / no i aż/ żal że mamusia wyszła. Ale na pewno zromumie, że mama wróci a w międzyczasie z Tobą tez może spędzic czas na zabawie i jest suuperSmileBędzie dobrze!

06.06.2011 11:38

By wiedzie jak reagowac na płacz dziecka po wyjściu ukochanego rodzica ( bo może to tez dotyczyc ojca,a nawet dzidków),należy uświadomic sobie,że dziecko w tym wieku ma ograniczone zaufanie do osób trzecich,czyli mniej znanych ,mniej związanych emocjonalnie.Czuje się najbezpieczniejsze w obecności,chocby wzrokowj z,tu,mamą.Napewno wcześniejsza bytnośc niani w domu podczas obecności mamy jest lepsza.Zawsze serwuję to przyszłym moim podopiecznym, gdyż dziecko już wie,że mama mnie akceptuje.W brew pozorom dziecko w wieku 1,5-2 latka rozumie bardzo dużo.Nie raz nie dwa zdarzyło mi się,że dziecko płacze po wyjściu mamy z domu,czy to chyłkiem, czy to z wielką pompą.Przeżyłam spazmy,rzucane się i tylko popłakiwanie i powiem uczciwie nie ma uniwersalnej rady.Napewno dziecko "ląduje" w moich ramionach i jest słownie pocieszane,mamusia poszła do pracy i wróci do (tu imię) bo kocha (imię).Ważna jest też intonacja głosu.Musi by łagodny,niski tembr (bardziej uspakaja),musi się poczuc bezpieczne.Ostatni "mój"skrzat przez parę dni urządził mi popisówkę.Mama za próg,a on na podłogę,rzucanie się, wrzask(znamy się oj ,już dawno).Wtedy błyskawicznie brałam go na kolana i i mówiąc" poptrz mi w oczka" i powiedz co się stał.Boli cię coś?Nóżka?Rączka? itp zaczął się smiac.Wtedy znów tłumaczyła-wiesz mamusia musi iś do pracy, ale wróci gdy się obudzisz (chodzi o poobiednią drzenkę) i natychmiast zmiana frontu, czyli zajęcie się jego ukochana zabawką.Poza tym pamiętajcie moje Panie,że dziecko ma zmienne nastroje jak my dorośli.A stare przysłowie mówi:dzieci płaczą na deszcz,czyli dzieci są meteopatami.Ale ważne, by dzicko poczuło się bezpieczne po wyjściu mamy z domu,my to rozumiemy i kochmy je jek mama.

Jeszcze jedna ważna kwestia.Dziecko w tym wieku próbuje byc szntarzystą lub utawic się w wysokiej pozycji naszego stada, tak jak w moim przpadku.

Najważniesza rzecz nie wpadajmy w panikę i nie pokazujmy,że płacz przerasta nas, bo i doskonałym psychologiem jest dziecko.A często rzeczowa rozmowa z rodzicem daje oczekiwany efekt, bo przecież to jemu powinno najbardziej zależec na dobrym samopoczuciu dziecka.

18.07.2011 01:32

wprawdzie temat mam przepracowany i myślę, że potrafię pomóc dziecku w tej trudnej dla niego sytaucji...chciałam tylko kiwnąc głową na Twoje słowa, Elu-bardzo cenne i praktyczne rady   

20.07.2011 20:11

*Matylda* D.

wprawdzie temat mam przepracowany i myślę, że potrafię pomóc dziecku w tej trudnej dla niego sytaucji...chciałam tylko kiwnąc głową na Twoje słowa, Elu-bardzo cenne i praktyczne rady   

I w jakiej sympatycznej formie przekazaneSmile

20.07.2011 22:24
« Powrót do listy tematów