W autobusie, tramwaju, samochodzie

Forum » Zabawy i gry dla dzieci

W autobusach i tramwajach podglądam, jak mamy (albo nianie) bawią się z dziećmi. Jedna gra to "domino słowne" - mama mówi słowo, a dziecko ma znaleźć inne, które zaczyna się od ostatniej litery słowa mamy, potem mama szuka słowa zaczynającego się od ostatniej litery słowa dziecka i tak w kółko (można wykluczyć literę "a", bo za dużo jest słów, które się tak kończą). Dla małych dzieci nada się malowanie palcem na dłoni dziecka (któremu nie wolno patrzeć) różnych prostych kształtów (np. gwiazdka, albo słońce - kółko z promykami) i niech dziecko zgadnie, co to.

W domino słowne zagrałem kilka razy z Maćkiem (7 lat) - spodobało mu się, chociaż szybko znudziło. Malowanie palcem chciałem wypróbować z jego siostrą (4 lata), ale dla tej Panny Nie trzeba wymyślić jakieś wyjątkowo atrakcyjne wprowadzenie, bo z zasady wszystko odrzuca, zanim jeszcze zdąży się zapoznać. No i kto się z nią ożeni, ja się pytam?

07.03.2016 21:34

Niech się Pan nie matwi o nią, = każda zmora znajdzie swego adoratora=.

08.03.2016 17:51

 

Tu jest dobry artykuł o czterolatku:

http://dziecioludki.pl/edukator/121-rozwoj-czterolatka.html

Musisz jakoś przetrwać ten wiekSmile. Pięciolatek to już oaza spokoju. Przypomnij sobie Maćka w tym wieku.

Przeżyłam jakoś ten wiek + dorastająca do tego wieku młodsza siostrzyczka. Jest to niezłe wyzwanie dla rodziców i opiekuna. Ja na szczęście do przedszkola miałam 2 przystanki tramwajowe, z powrotem tylko parkLaughing.

10.03.2016 12:00

Ja jeżdżąc z dziećmi samochodem bawiłam się z nimi także w wyszukiwanie za oknem rzeczy w podanym kolorze, np. kto pierwszy zauważy coś pomarańczowego. Druga wersja to kto pierwszy znajdzie zwierzątko, to się sprawdza bardziej za miastem (krowy, konie, kury itd.) ale i w mieście też się jakiegoś kota, psa, albo ptaszka wypatrzy. A jak dzieci były trochę starsze to wymyślaliśmy słowa z użyciem liter z rejestracji samochodu przed nami, dla utrudnienia musiały być w tej samej kolejności.

10.03.2016 14:35

Ja jako dziecko bawiłam się z ojcem w liczenie piesków, potem wychodziło na to, że ze mną liczyło pól tramwaju żebym wygrała.

30.03.2017 19:09
« Powrót do listy tematów