Kolega ( koleżanka ) do zabaw dla 1,5 rocznego smyka

Forum » Zabawy i gry dla dzieci

Marta L.
Przyznaje prawdopodobna  Co prawda takiej przygody jeszcze nie miałam a opiekowałam się 3 dzieci na raz.wiem że próbujesz mnie zagiąc nie chcę się sprzeczać.Przyznaje że masz racje czasami trzeba wybrać ale zdarza sie to naprawde rzadko.


Podziw dla Ciebie za prawdomownosc    Bo inne matki (tzn. mamo-nianie) wypieraly sie, twierdzac, ze ABSOLUTNIE ZAWSZE beda ratowaly oboje   

jednak bywa tak że któreś potrzebuje pomocy bardziej a wtedy nalezy mu pomóc nawet jeśli twoje też ucierpiało ale mniej.Myślę że to wymaga pewnej dojrzałości.Nie tylko nianio-mamy ścierają się z takimi problemami ale również opiekunki które zajmują się 2 dzieci na raz


Ooo tak...I mi tego rodzaju dojrzalosci (choc wlasciwie mysle,ze tu inne slowo pasuje,tyle ze sama nie wiem jakie     brakuje. Zdecydowanie faworyzuje "moje" dziecko. Z tego powodu rezygnuje z pracy w klubie malucha, gdzie przychodzlam raz w tyg. Chcodzila tam "moja" N wlasnie, oprocz niej byly tam jeszcze obce,obojetne mi dzieci.
16.04.2009 22:45
Szkoda Pani Marto, że nie mieszka Pani bliżej    Pani znalazłaby malucha do opieki a ja towarzyszkę do zabaw dla Fabiana    Pozdrawiam życząc szybkiego znalezienia maluszka i rodziców, którzy zaufają   
16.04.2009 22:45
Nie twierdze że zawsze ale w miare mozliwości bede starała się pomóc obojgu dzieciom w końcu ktoś obdarza mnie zaufaniem nie chciałabym go zawieść.absolutnie nie tewierdze że brakuje tobie tej dojrzalości nie chciałam żeby to tak zabrzmialo chodzilo mi o ogól ludzi-niań.w moim przypadku córeczka jest za bardzo rozpieszczana przez 4 babcie  Chętnie znalazłabym jej towarzysza zabaw który jej da popalić  Uważam że im wczesniej nauczy sie radzenia sobiesama z problemami(oczywiście w miare wlasnych sil i mozliwosci)tym lepeij .Nie bede sie pozniej bala jak pojdzie do przedszkola i bedzie przybiegała z płaczem bo ktos zabrał jej zabawke......
16.04.2009 22:53
Zupelnie nie mialam zamiaru wnosic tutaj zametu, jednak zastanawialy sie Panie czemu rodzice nie chca takiej opieki mamo-niani wiec podalam jeden z powodow - a z pewnoscia jest ich wiecej. Rodzic szukajacy niani chce by jego dziecko bylo bylo pod opieka wyjatkowa a nie w grupce 2,3 maluszkow czy wiekszej.
A przyklad podany przez liv 23 jest moze bardzo drastyczny jednak bardzo wiele mowiacy. Jesli masz dwoje troje dzieci obcych myslisz bardziej racjonalnie i ratujesz dziecko ktore w Twojej ocenie jest bardziej zagrozone. Ale jesli jest tam Twoje dziecko bez wzgledu na sytuacje w 99% zlapiesz za swoje ! Juz bardzo dlugo zajmuje sie dziecmi i widzalam juz nie jedna sytuacje, ale w wypadku zagrozenia kazda z pan (mama, babcia, niania ...)lapala za swoje dziecko choc zagrozony najbardziej byl inny maluszek a jego opiekunka byla duzo dalej - i taka jest prawda !
I nie ma tu wady niani czy kogos innego ! SUPER CIOCIA WARSZAWA edytowała ten post 17.04.2009 08:20
17.04.2009 08:13
Niania aby sprostawać wymaganiom winna uczęszczać na kurs samoobrony aby uratować swojego podopiecznego jak wyniknie bezprośrednie zagrożenie ataku.Winna też uczęszczać do siłowni i uprawiać lekkoatletykę gdyż 2-3 latek bardzo szybko biega,
trudno zdrowej młodej kobiecie nadążyć za takim, a cóż dopiero kobiecie np po 40-tce.
Czy któraś z pań-niań odwiedza siłownie regularnie? Jeżeli nie to stanowi bezpośrednie zagrożenie dla malucha gdyż zwyczajnie nie nadąży za dzieckiem, które biegnie prosto pod koła samochodu.
Rodzice nie biorą na razie pod uwagę nianio- mam nie dlatego że jesteśmy gorsze w opiece, a dlatego że taki system opieki nie jest aż tak popularny jak niania.
ot cała tajemnica.

Apel do niań
Proszę nie wymyslać milion problemów jakie może stworzyć nianio-mama,
rozumiem te negatywne wypowiedzi wszak to konkurencja taka nianio-mama.
Pozdrawiam. Barbara wrocław edytowała ten post 17.04.2009 08:39
17.04.2009 08:36

Apel do niań
Proszę nie wymyslać milion problemów jakie może stworzyć nianio-mama,
rozumiem te negatywne wypowiedzi wszak to konkurencja taka nianio-mama.


Prosze nie zaprzeczac prawdzie,jaka jest instynkt bronienia wlasnego potomstwa w pierwszej kolejnosci.

Dla mnie mamo-nianie to zadna konkurencja   Jestem wrecz rozchwytywana (o ile sa oferty ktore mnie ciekawia, obecnie niestety nie ma takowych...)
Brakuje Ci zwyczajnie szczerosci, ktora ma Marta L i chwala jej za to.
17.04.2009 08:41

liv 23

Apel do niań
Proszę nie wymyslać milion problemów jakie może stworzyć nianio-mama,
rozumiem te negatywne wypowiedzi wszak to konkurencja taka nianio-mama.


Prosze nie zaprzeczac prawdzie,jaka jest instynkt bronienia wlasnego potomstwa w pierwszej kolejnosci.

Dla mnie mamo-nianie to zadna konkurencja   Jestem wrecz rozchwytywana (o ile sa oferty ktore mnie ciekawia, obecnie niestety nie ma takowych...)
Brakuje Ci zwyczajnie szczerosci, ktora ma Marta L i chwala jej za to.


Po pierwsze nie "ci" bo nie jesteśmy koleżankami to raz.

Liv 23 jak będzie bezpośrednie zagrożenie to będzie pani w popłochu uciekać, zapominając o podopiecznym? wszak to nie jest pani dziecko więc pani instynktu macierzyńskiego nie posiada. Można w stresie zapomnieć że się z obcym dzieckiem przyszło. Nie rozmawiajmy ze sobą w tym tonie, jak piszą panie powyżej.


Napiszę inaczej zwyczajnie jako matka i jako osoba która zajmowała się dziećmi całe życie, moja wyobrażnia jest przez lata wyćwiczona.
Jestem spokojna o to że sobie poradzę z dwójką dzieci, ale rozumiem że są osoby które nie radzą sobie z jednym dzieckiem.
Co rusz na tym portalu wyskakują tematy jak grzyby po deszczu, że są problemy z podopiecznymi, a moim zdaniem to nie w dzieciach jest problem a w tym że nie które osoby zwyczajnie się do tej pracy nie nadają.
17.04.2009 08:52
Dziękuję za rozmowę, Pozdrawiam.
17.04.2009 08:54
W internecie (na forach) obowiazuje netykieta i pisanie na "Ty" o czym bylo rowniez na tym forum wspominiane i bede tak nadal pisac,czy Ci sie to podoba,czy nie. Piszac "pani" lamiesz zasady netykiety.

Akurat ratowanie dziecka w sytuacji zagrozenia nas obojga przezylam (dokladnie takie o jakim wspomnialam - atakujacy nas pies, szczesliwie sznaucer sredni,a nie np, amstaff.,,,) Dziecko podnioslam do gory, mnie pies niestety ugryzl, zanim dostal kopa...

Co rusz na tym portalu wyskakują tematy jak grzyby po deszczu, że są problemy z podopiecznymi, a > moim zdaniem to nie w dzieciach jest problem a w tym że nie które osoby zwyczajnie się do tej
pracy nie nadają


byc moze...
17.04.2009 09:00
Pani Barbaro P. popada Pani z jednej skrajnosci w druga - np.z tym uciekaniem od podopiecznego.
W profilu ma Pani napisane : 2 lata doswiadczenia, zyje Pani tylko 32 lata wiec jeszcze bardzo duzo obserwacji w zachowaniu milusinskich czy ich opiekunow przed Pania. Jak Pani pozyje jeszcze troszke i nadal sie bedzie opiekowac dziecmi w pelnym tego slowa znaczeniu to jeszcze dziesiatki tysiecy roznych sytuacji zauwazy !
Nie wszystkie z nich beda sie miescic w ludzkiej wyobrazni.
A to co napisalam powyzej:
" w wypadku zagrozenia kazda z pan (mama, babcia, niania ...)lapala za swoje dziecko choc zagrozony najbardziej byl inny maluszek a jego opiekunka byla duzo dalej - i taka jest prawda ! " - nie jest sytuacja wyjatkowa.
17.04.2009 09:33
Pani Klaro, Podziękowałam już za rozmowę bo panią nie interesuje rozmowa a zwyczajne słowne przepychanki, już raz pani obiecała nie siać zamętu, niech pani dotrzyma słowa.pozdrawiam.
17.04.2009 10:04
Kazdy czytajac tak odbiera jak chce. SUPER CIOCIA WARSZAWA edytowała ten post 17.04.2009 10:06
17.04.2009 10:06

Klara P.
Kazdy czytajac tak odbiera jak chce.


Dokladnie  

Prawda kogos w oczy kole zwyczajnie...
17.04.2009 10:07
Interesujące rozmowy  ....Jednak pomału zaczynam się zniechęcać wysłałam z 18 ogłoszeń widzę że prawie wszyscy odczytali.Dlaczego więc nie odpisują?Nie wiem.Z tego by jenak wynikało że nianio-mama to żadna konkurencji Pani Barbaro  Pozdrawiam
17.04.2009 18:15

liv 23

Apel do niań
Proszę nie wymyslać milion problemów jakie może stworzyć nianio-mama,
rozumiem te negatywne wypowiedzi wszak to konkurencja taka nianio-mama.


Prosze nie zaprzeczac prawdzie,jaka jest instynkt bronienia wlasnego potomstwa w pierwszej kolejnosci.

Dla mnie mamo-nianie to zadna konkurencja   Jestem wrecz rozchwytywana (o ile sa oferty ktore mnie ciekawia, obecnie niestety nie ma takowych...)
Brakuje Ci zwyczajnie szczerosci, ktora ma Marta L i chwala jej za to.

Ja też tak myślę. Każda złapie najpierw własne dziecko... Co innego ratowanie dziecka i narażanie siebie a co innego narażanie swojego dziecka. dwie zupełnie różne sprawy.
I też nianio-mamy nie stanowią dla mnie ani zagrożenia ani konkurencji. W obecnym miejscu, gdzie pracuję rodzice chcieli zatrudnić mamę z dzieckiem ale jakoś ja tam pracuję a nie owa mama.... Agnieszka K. edytowała ten post 17.04.2009 18:38
17.04.2009 18:37
Czytam Wasze wypowiedzi i z jednej strony chciałabym się kłócić, a zdrugiej przyznaje Wam racje. Jestem własnie nianio-mamą, pewnie gdyby zaatakowal nas pies to zwyczajnie próbowalabym zaslonić dzieci sobą, nie wiem czy przyszloby mi do głowy podnosic któreś nad swoją głowę, bo straciłabym jakąkolwiek możliwość obrony również siebie. wiadomo tez że bardziej serce drzaloby mi o bezpieczeństwo córki, ale to przeciez naturalne. Niebezpieczne sytuacje mogą zdarzyć się wszędzie, nie trzeba ich wyszukiwać, a fakt jest taki że będąc matką czy opiekunką naszym głownym zadaniem jest unikanie niebezpieczeństw. Co do zatrudniania osób takich jak ja, istotniejsza dla mamy mojego podopiecznego była logistyka tzn. które dziecko dostanie jeść pierwsze, jak wyjdziemy na spacer, czy jak upilnuje jedno dziecko w trakcie przewijania drugiego.
17.04.2009 21:17
A ja ponawiam pytanie.Czy w łodzi w okolicach rudy znajdzie się jakaś chętna mama lub niania z dzieckiem w wieku około 18 miesięcy?Czekam na odpowiedzi.Pozdrawiam
17.04.2009 21:38
Ja również ponawiam swój apel    Szukam Maluszka w wieku ok. 18 miesięcy, towarzysza lub towarzyszki do zabaw dla Fabiana w Pruszkowie. Mam nadzieję, że znajdę chętnych    Szukam mamy z maluszkiem gdyż nie pochodzę z okolic i niestety nie mam tu znajomych a nie ukrywam że Fabian uwielbia towarzystwo dzieci...
17.04.2009 22:28
Nie biorę udziału w tym temacie,bo zawsze koleżanki/koledzy jakoś sami na spacerze się znajdowali.Dzieci lgną do siebie,nawet te w głębokich jeszcze wózkach chętnie rączki sobie podawali.
19.04.2009 15:51

Krystyna K.
Nie biorę udziału w tym temacie,bo zawsze koleżanki/koledzy jakoś sami na spacerze się znajdowali.Dzieci lgną do siebie,nawet te w głębokich jeszcze wózkach chętnie rączki sobie podawali.


niby nie biorę ... a jednak   
19.04.2009 21:04
« Powrót do listy tematów