Marta L. Przyznaje prawdopodobna Co prawda takiej przygody jeszcze nie miałam a opiekowałam się 3 dzieci na raz.wiem że próbujesz mnie zagiąc nie chcę się sprzeczać.Przyznaje że masz racje czasami trzeba wybrać ale zdarza sie to naprawde rzadko.
Podziw dla Ciebie za prawdomownosc Bo inne matki (tzn. mamo-nianie) wypieraly sie, twierdzac, ze ABSOLUTNIE ZAWSZE beda ratowaly oboje jednak bywa tak że któreś potrzebuje pomocy bardziej a wtedy nalezy mu pomóc nawet jeśli twoje też ucierpiało ale mniej.Myślę że to wymaga pewnej dojrzałości.Nie tylko nianio-mamy ścierają się z takimi problemami ale również opiekunki które zajmują się 2 dzieci na raz
Ooo tak...I mi tego rodzaju dojrzalosci (choc wlasciwie mysle,ze tu inne slowo pasuje,tyle ze sama nie wiem jakie   brakuje. Zdecydowanie faworyzuje "moje" dziecko. Z tego powodu rezygnuje z pracy w klubie malucha, gdzie przychodzlam raz w tyg. Chcodzila tam "moja" N wlasnie, oprocz niej byly tam jeszcze obce,obojetne mi dzieci.
|