|
Aga Anna Grzywińska Aga Anna Grzywińska Aga Teraz jest cieplo wiec zabawy na swiezym powietrzu wskazane. "Moja" B.(2 latka i 4 miesiace) uwielbia turlanie się z górki , bieganie po kałużach(boso) Szukanie biedroneczek Uwielbia patrzec na wszytskie owady, wtedy duzo jej opowiadam o nich. Czasami jak wybieramy sie gdzies dalej, na "łączke" to obrysowuje B. nóżkę i wycinam. Pozniej kładziemy kartke ze stópka na trawie i patrzymy co znajduje sie pod jej nóżką. Jest bardzo ciekawym dzieckiem Oczywiscie czesto bierzemy na spacer wózek i lale, albo jakies kucyki i z piasku budujemy dla nich pałac. W domu malujemy, lepimy z masy solnej, nawlekamy na sznurek makaron(taki z duzymi dziurkami) - powstaja piekne korale dla mamy.
Z moim poprzednim podopiecznym latem gralismy w piłkę tzn. kopalismy ja i biegalismy za nia, albo rzucalismy ja do basenu Moje 2latki uwielbialy zabawe w szukanego, ganianego... oczywiscie jak uciekALAM to specjalnie sie przewracałam a maluch mnie lapał "Mój" A. uwielbiał zbierac kwiatki dla babci i deptać ślimaki HAHAHHA(wiem obrzydliwe ). Piknik gdzies na łące, albo w ogródku to dla A. byla wielka frajda A. w wieku dwoch lat umiał juz liczyc do 8 i znał kilka literek. Kocha zwierzatka i uwielbial o nich sluchac. Tarzanie sie w trawie, brudzenie sie w błocie, skakanie po nim(mial piaskownice w ogrodku, nalewalismy wody i błoto gotowe). Puszczalam tez wode z weża i lekko kierowalam na A. a on uciekał z wielkim usmiechem na buzi(oczywiscie zabawa na upał). Puszczanie statków(z papieru) w basenie. Poszukiwanie spakrbów w ogródku... oczywiscie bez mapy, bo za maly byl wtedy na mapke jest jeszcze masa zabaw niestety ksiazki zadnej nie znam takiej super fajnej
I jeszcze puszczanie baniek.. i w ogole zabawy z dmuchaniem... np. kladziecie na stoliku piorka i dmuchacie... pozniej podarta kartke papieru i to samo, pozniej ryz itp. ,,DEPTAĆ ŚLIMAKI".....To takie ŚMIESZNE jest?Sorry,ale ja tego nie pojmuję jak można CELOWO to robić,a dziecku na to pozwalać i widzieć w tym jeszcze świetną zabawę???To też jest istota która chce żyć, to też jest ,,zwierzątko",a może uważasz,że to roślina?Oczywiście zaraz zostanę napadnięta na forum,ale po prostu NIE WIEM JAK MOŻNA UCZYĆ DZIECKO,ŻE ZABIJANIE JAKIEJKOLWIEK ISTOTY JEST ZABAWĄ..... A mozesz sie na mnie nie "rzucac" dziewczynko? Czy ja napisalam, ze ja go tego uczylam? Dla mnie to jest obrzydliwe, bo nie lubie obslizgłych stworzonek... Nie bede pisala kto go tego uczyl i dlaczego, bo nie zamierzam sie tlumaczyc nikomu, a juz na pewno nie Tobie koncze z Toba dyskusje i ZEGNAM!!!!!!!   ))))))) Daruj sobie to ,,dziewczynko"...ja w twoim kierunku żadnych głupich apostrof nie kieruje.Skoro go tego nie oduczałaś to go właśnie tego uczyłaś....Że to jest dobre bo skoro się czegoś nie zabrania to jest ok prawda???A dla ciebie one są ,,obślizgłe" i to cię drażni a nie to,że dziecko z chęcią zabijało ślimaki?Zareagowałaś taką złością i jadem bo widocznie nie miałaś nic do powiedzenia. A skad wiesz ze mu nie zabranialam?? Czy ja Ci napisalam, ze ja mu na to pozwalalam, a wrecz kazalam to robic? NIE!!!! WIEC SIE ODCZEP! Czy napisalam ze robil to przy mnie?? Napisalam ze lubil to robic, a dleczego sie zasmialam? To juz moja sprawa... ! No to faktycznie wyjaśniłaś, skoro to ,,twoja sprawa" to po co się wypowiadasz na forum?To co piszesz na forum i to co można wywnioskować z tego co piszesz staje się już sprawą forum.Napisałaś to w taki sposób,że tak to odebrałam.A teraz ty zbulwersowana,że w ogóle jakieś pytania zadaje.To nie pisz to nikt cię o nic nie zapyta na pewno...Ujęłabyś to ,,trochę" inaczej gdybyś miała coś innego na myśli.
|