|
Zgadzam się z Marzeną . Wprowadzenie jakichkolwiek zasad to pierwszy krok do spokojnej i miłej pracy . Po drugie - konsekwencja . Nawet jeśli dziecko zrobi przedstawienie na środku ulicy , nawet jeśli w histerii będzie tarzać się po podłodze - jesteś osobą która sprawuje opiekę nad młodszym człowiekiem i Ty ustalasz zasady . Aby pomóc dziecku przystosować się do nowych rzeczy , może trzeba wymyślić jakąś nagrodę . Bardzo pomocne są naklejki z bohaterami z kreskówek które podopieczny lubi ,lub jakaś słodycz , albo wyjście w atrakcyjne miejsce . W tym wszystkim powinna królować jednak zasada, że o wszystkim powinni być poinformowani rodzice . O wszystkich zmianach jakie chcesz wprowadzić w życiu ich dziecka , o nagrodach (których koszt powinni pokryć oni) i muszą na to wszystko wyrazić zgodę . Cóż , wydaję mi się jednak, że skoro dziecko jest rozpieszczone, nie grzeczne , nie słucha się to rodzice albo nie mieli czasu i ochoty je naprostować, albo nie widzieli problemu z różnych przyczyn . Jeśli w sytuacji istnieje wariant drugi, to mogą się zwyczajnie nie zgodzić na metody przywrócenia porządku , chodź byłyby najlepsze na świecie . Wtedy wypada chyba tylko rozejrzeć się za drugą pracą , bo nikt nie jest zmuszony do walki z rozkapryszonym dzieckiem i nikt nie będzie miał siły robić to na dłuższą metę .
|