Zabawy dla 4 latka

Forum » Zabawy i gry dla dzieci

Elzbieta Olga P.

A dlaczego nie masz chetnych. Nie masz podopiecznych, czy nie chca sie bawic/ To co robicie?

mam 2 podopieczne, ale jak pisałam wcześniej chcą się bawić tylko w swoje zabawy i nie da się nowych przeforsować, mimo że próbuję. 

28.09.2012 18:54

Moze im nikt nie pokazal, ze mozna sie bawic inaczej niz dotychczas? Z taka sytuacja, powiem szczerze, jeszcze sie nie spotkalam. A jakie to sa te ich zabawy?

28.09.2012 19:32

rekin i rybki- ja jestem rekinem i mogę je łapać tylko jak są na podłodze. udało mi się wprowadzić nowości: wielki ptak i motylki (wszystkie musimy machać skrzydłami), smok i księżniczki (ja mam skrzydła, a one ręce układają, jak do wielkich sukien). Jak którąś złapię to ona jest rekinem.
pieski- dziewczyny są pieskami, a ja panią. zabawa polega głównie na tym, że jest noc, a rano one mnie budzą na różne sposoby: śmigus dyngus, urodziny, skakanie, szczekanie
przedszkole/szkoła- przychodzimy do przedszkola, starsza jest panią i wyznacza młodszą na dyżurną, która rozdaje nam jedzneie i picie na książkach-talerzach. potem mówi, co mamy rysować, w którym miejscu na kartce (ja rysuję, a młodsza koloruje, bo mówi, że nie umie rysować)

być może dziewczyny bawią się w inne zabawy, ale ze mną nie chcą. Nie jestem z nimi bardzo często i długo (ze względu na studia nie mogę mieć pracy na cały etat). jak próbowałam śpiewać z nimi piosenki z pokazywaniem, patrzyły, ale nie interesowały się za bardzo i nie wracały nigdy do nich. z czasów jak jeździłam na obozy znałam piosenkę o małej papużce (różne wersje pokazywania i zmiana głosu), zabawę w wyścigi konne (klepanie kolan itd) 

28.09.2012 20:21

Może w końcu trafisz na jakąś zabawę, która zainteresuje dziewczynki.
Mój podopieczny jak na razie zainteresowany jest wszelkimi nowymi zabawami i uwielbia książki. Przerobiliśmy już wierszyki Brzechwy, a ostatnio czytamy moje ukochane w dzieciństwie wiersze Tuwima.  Największy śmiech jest przy "Ptasim radiu" i przy " W aeroplanie" w momencie :
"...Kiedyś jej ta kurka uciekła z podwórka.Babcia za nią truchtem drepce,"Wracaj" - krzyczy... - "A ja nie chcę!"   
 

29.09.2012 08:33

nie no, książeczki też czytamy. Największym powdzeniem cieszą się te z serii "Basia i..." i jak ja czytam i jak słuchamy razem z płyty. czytając oczywiście zmeiniam głosy, czasem dodam coś od siebie. * poza tym czytamy "Polscy poeci dzieicom", parę fajnych wierszyków, które też bawią dziewczynki i "Moja księga baśni", gdzie są takie bajki jak Czerwony Kapturek (o dziwo kończy się na zjedzeniu dziewczynki!    ), Brzydkie Kaczątko, Trzy Świnki,Sinobrody (bajka o panu, który podżynał żonom gardła- straszne, byłam w szoku, jak to czytałam pierwszy raz na początku września). Starsza brdzo lubi też "Tato, a dlaczego?" i uważam, że to super, bo dowiaduje się paru ciekawych rzeczy,o których ja wcześneij nei wiedziałam   

*Raz na dobranoc wymyśliłam nawet własną część przygód Basi "Basia i teatr". Może nie do końca trzymałam się konwencji, ale dziewczynom się bardzo podobało i potem chciały żeby im znowu opowidać    

29.09.2012 09:07

my we Wrocławiu nie mamy powodów do nudy, jest tutaj multum parków, zoo, najróżniejsze słodkie atrakcje i fenomenalny loopys world na bielanach wrocławskich gdzie mój Adaś zawsze ma mnóstwo roboty i jeżdzimy tam już dość długo i małemu się nie nudzi   

 

05.11.2012 14:33

To jest piosenka do słów T Kubiaka. Ale można wykorzystać ją do różnych  zabaw nie tylko z 4-latkami: matematycznych, ruchowych, inscenizacyjnych. Wkleiłam, bo jutro uczę  jej mojego 3-latka.

Na gałązce choinkowej

wiszą dwa jabłuszka.

Przy jabłuszku pierwszym pajac,

przy drugim kaczuszka.

Pajac biały jest jak piekarz,

mąkę ma na brodzie,

a kaczuszka złota, jakby

kąpała się w miodzie.

Choinka, choinka,

wesoła choinka,

choinka, choinka wesoła!

Popatrz, mamo, woła Krysia,

jak ten pajac skacze.

A czy słyszysz, mówi mama,

jak kaczuszka kwacze?

Pajac tańczy, kaczka kwacze,

posłuchajcie sami,

a zajączek tuż, tuż obok

rusza wąsikami.

Choinka, choinka… [2]

 

08.12.2013 21:52

Może zainteresuje nianie inna moja sentymentalna piosenka.

Choinka stała pod śniegiem

Stała pod śniegiem panna zielona
Nikt prócz zająca nie kochał jej
Nadeszły święta i przyszła do nas
Pachnący gościu, prosimy wejdź!

Choinko piękna jak las,
Choinko zostań wśród nas!
Choinko piękna jak las,
Choinko zostań wśród nas!

Jak długo zechcesz, z nami pozostań,
niech pachnie tobą domowy kąt.

Wieszając jabłka na twych gałązkach
życzymy wszystkim Wesołych Świąt.

Choinko piękna jak las,
Choinko zostań wśród nas!
Choinko piękna jak las,
Choinko zostań wśród nas!

Życzę dużo wyobraźni moim młodym koleżankom!Laughing

13.12.2013 20:10

Ponieważ nie wiesza się już jabłek na choince, to ja zmieniłam słowa /wtedy jak pracowałam w przedszkolu/ "wieszając bańki na twych gałązkach".Ale może znów wraca stara tradycja wieszania jabłek, karmelików, orzechów i innych ozdób choinkowych. 

13.12.2013 20:21

Czesc nie chce nowych watkow zakladac wiec napisze tu. Jestem niania 4 latki. Mała zachowuje sie strasznie. Nie pobawi sie sama ale i nie pozwala ruszac nikomu swoich zabawek chyba ze ona tego chce. Wszystko sama. Jest strasznie rozpieszczona. Wyjscie z nia na dwor lub do sklepu konczy sie placzem bo jej czegos nie kupilam. Nie interesuje jej to ze nie mam pieniazkow. W domu bawimy sie jej cos nie wyjdzie zaczyna wpadac w histerie wymusza płacz a pozniej bije. Wymyslam jej zabawy ale juz nie mam pomyslow. Nie wlaczenie jej bajki konczy sie histeria. Cieszko jest sie nia opiekowac. Jej mama mowi ze nic nie poradzi sie na takie zachowanie. Taty nie ma. Macie jakies pomysly?bo mi juz brak na cokolwiek. Kary nie dzialaja.

18.12.2014 18:25

Droga Julianno W w odpowiedzi na Twą wiadomość również miałam do czynienia z chłopcem z podobnymi histeriami na spacerach i w domu u mnie najlepiej sprawdziła sie metoda spokojnej rozmowy i czasu oczekiwania "mówiłam Wojtusiu nie lubię gdy tak krzyczysz, gdy bijesz nie podoba mi sie Twoje zachowanie..." chętnie pobawię się z Toba gdy sie uspokoisz jeśli nie przestaniesz będę musiała schować Twe zabawki kilka dni była masakra płacz i histeria ale nie odpuszczałam a rodzice mnie wspierali i tak samo postępowali z maluchem po kilku dniach liczba histerii spadła a teraz prawie nie występują na spcerach wychodziłam ze sklepu lub zatrzymywałam sie na chodniku i tłumaczyłam patrząc mu w oczy i tłumaczyłam że nie pójdziemy dalej jesli się nie uspokoi czasami musiałam oglądać dziwne i litościwe spojrzenia przychodniów ale nie odpuszczałam jestem niania od 7 lat i najważniejsza jest współpraca z rodzicem i wspólne zasady wspólnie egzekwowane bo to nie dziecko jest głową rodziny i to nie ono decyduje a my mamy je wspierać i wychowywać a nie pozwalać na wszystko i dać się zastraszać

18.12.2014 19:11

Ja tak robie ale to dziala tylko na chwile w domu czy dzien pozniej znowu jest to samo. Robimy razem cos fajnego cos jej nie wyjdzie zaczyna wymuszac placz.  Nie moze dostac tego co chce tez jest zle. Ja juz nie mam sily i pomyslow.

18.12.2014 19:25

Jestem daleka od ignorowania emocji dziecka, ale taki wymuszony płacz trzeba wziąć konsekwentnie na przeczekanie.
Za pierwszym, drugim, trzecim razem, przypomina to próbę sił, ale potem dziecko zaczyna zauważać, że takie zachowanie nie przynosi żadnego efektu, a wtedy na bazie partnerstwa, można mu pokazać, jak w inny, lepszy sposób, można rozładować złość.

06.01.2015 14:59
« Powrót do listy tematów