referencje dla opiekunki

Forum » Zabawy i gry dla dzieci
czy ktoś wystawiał list referencyjny? jak go napisać, może ktoś ma wzór?
05.08.2005 18:44
jeśli udało się Pani zdobyć taki wzór, byłabym również chętna i ogromnie wdzięczna.
03.11.2005 22:05
To jest bardzo interesująca zabawa dla dzieci, dzieci z natury uwielbiaja pisać referencje     ))
19.11.2005 17:43
wypisujesz od kad do kad pracowala niania ,jak zajmowala sie dzieckiem czy jest odpowiedzialana i co najwazniejsze czy mam podejscie do dziecka ;np;
pani a. kowal od dnia 230899 do dnia 140800
zajmowala sie moja corka .uwazaqm ze jest osoba godna polecenia innej rodzinie gdyz;
-sumiennnie wypelniala swoje obowiazki
-ma podejscie do dziecka
-dzieci ja lubia
-ma praktyke
p.julia kwiatek
po prostu wymieniasz najwazniejsze cechy swojej niani i to wszystko
13.01.2006 21:20
Witam. Nawet najlepsze referencje, najpiękniej napisane, nie są dobrym miernikiem pracy opiekunki. Jaka ona jest, dopiero się okaże w pracy. Moja dawna nauczycielka powiedziała, że pracę nauczyciela można poznać po dzieciach. To znaczy, jak dziecko zachowuje się w grupie, jak reaguje na różne sytuacje, co umie, co potrafi, jak się zachowuje przy stole, w czasie zabawy, itp. Rozmowa z samą nauczycielką może nie ukazać jej pracy. Podobnie z opiekunką. Może mówić pięknie w obecności dziecka i dorosłych, a "sam na sam" nie potrafi zainteresować dziecka niczym. Oczywiście, niemowlak, nie potrafi powiedzieć co robił, ale starsze dziecko tak. Więc referencje- to drugorzędna sprawa, a takie modne słowo. Przyglądajmy się opiekunkom i dzieciom, one same pokażą, co jest dobre, a co złe. Pozdrawiam. Anna
01.04.2006 06:34
A proponuję wejść np na stronę którejś z niań która otrzymała referencje i sobie przeczytać  
23.03.2010 18:56

Marta K.
niech mi ktoś wyśle na mój email ******* przykład jak napisać referencje nad opieką dziecka Prosze i z góry dziękuje

Nie wolno podawac danych kontaktowych na forum, lamiesz regulamin.
23.03.2010 19:28

Agnieszka K.
A proponuję wejść np na stronę którejś z niań która otrzymała referencje i sobie przeczytać  


właśnie, czemu rodzicom nie wystarczą te referencje, które są w profilu? one zostały sprawdzone i są wiarygodne, przecież jakby ktoś nie byl zadowolony z opiekunki nie pisałby jej referencji i nie polecał!
a ja mam teraz kłopoty, bo moje poprzednia pracodawczyni " ma już dosyć telefonów od innych rodziców....
23.03.2010 22:47

mam pytanie,jestem nianią i na stronie niania.pl dostalam referencję,od mamy ,u której zajmowałam się dzieckiem, niestety jednak na tej stronie nie wyświetla mi się,że takie referencje w ogóle posiadam.. co mam z tym zrobić?

27.10.2011 10:25

Witam serdecznie,

Referencje dla Pani wpłynęły do naszego systemu w dniu wczorajszym. Postaramy się dzisiaj skontaktować z Pani Pracodawcą.

Pozdrawiam,
Agata Kucharczyk
Niania.pl 

27.10.2011 10:51

Można podać jeszcze w referencjach informacje ile dziecko miało lat, ewentualnie czy opiekunka zajmowała się dzieckiem dorywczo, na pół etatu czy cały etat.

27.10.2011 12:56

Anna D.Witam. Nawet najlepsze referencje, najpiękniej napisane, nie są dobrym miernikiem pracy opiekunki. Jaka ona jest, dopiero się okaże w pracy. Moja dawna nauczycielka powiedziała, że pracę nauczyciela można poznać po dzieciach. To znaczy, jak dziecko zachowuje się w grupie, jak reaguje na różne sytuacje, co umie, co potrafi, jak się zachowuje przy stole, w czasie zabawy, itp. Rozmowa z samą nauczycielką może nie ukazać jej pracy. Podobnie z opiekunką. Może mówić pięknie w obecności dziecka i dorosłych, a "sam na sam" nie potrafi zainteresować dziecka niczym. Oczywiście, niemowlak, nie potrafi powiedzieć co robił, ale starsze dziecko tak. Więc referencje- to drugorzędna sprawa, a takie modne słowo. Przyglądajmy się opiekunkom i dzieciom, one same pokażą, co jest dobre, a co złe. Pozdrawiam. Anna

Tylko, że bez referencji nie bardzo chcą do opieki nad dzieckiem przyjmować.

27.10.2011 12:57

Iwona Z.

Anna D.Witam. Nawet najlepsze referencje, najpiękniej napisane, nie są dobrym miernikiem pracy opiekunki. Jaka ona jest, dopiero się okaże w pracy. Moja dawna nauczycielka powiedziała, że pracę nauczyciela można poznać po dzieciach. To znaczy, jak dziecko zachowuje się w grupie, jak reaguje na różne sytuacje, co umie, co potrafi, jak się zachowuje przy stole, w czasie zabawy, itp. Rozmowa z samą nauczycielką może nie ukazać jej pracy. Podobnie z opiekunką. Może mówić pięknie w obecności dziecka i dorosłych, a "sam na sam" nie potrafi zainteresować dziecka niczym. Oczywiście, niemowlak, nie potrafi powiedzieć co robił, ale starsze dziecko tak. Więc referencje- to drugorzędna sprawa, a takie modne słowo. Przyglądajmy się opiekunkom i dzieciom, one same pokażą, co jest dobre, a co złe. Pozdrawiam. Anna

Tylko, że bez referencji nie bardzo chcą do opieki nad dzieckiem przyjmować.

A moich referencji od kiedy szukam pracy jako niania, nigdy nikt nie chciał sprawdzać. Świadectwo ze szkoły niektórym rodzicom podsadzałam pod nos (jak już je zabrałam ze sobą, to dlaczego nie pokazać?), bo nie pytali o nie. I pracę znajdowałam.

27.10.2011 21:06

Anna L.

Iwona Z.

Anna D.Witam. Nawet najlepsze referencje, najpiękniej napisane, nie są dobrym miernikiem pracy opiekunki. Jaka ona jest, dopiero się okaże w pracy. Moja dawna nauczycielka powiedziała, że pracę nauczyciela można poznać po dzieciach. To znaczy, jak dziecko zachowuje się w grupie, jak reaguje na różne sytuacje, co umie, co potrafi, jak się zachowuje przy stole, w czasie zabawy, itp. Rozmowa z samą nauczycielką może nie ukazać jej pracy. Podobnie z opiekunką. Może mówić pięknie w obecności dziecka i dorosłych, a "sam na sam" nie potrafi zainteresować dziecka niczym. Oczywiście, niemowlak, nie potrafi powiedzieć co robił, ale starsze dziecko tak. Więc referencje- to drugorzędna sprawa, a takie modne słowo. Przyglądajmy się opiekunkom i dzieciom, one same pokażą, co jest dobre, a co złe. Pozdrawiam. Anna

Tylko, że bez referencji nie bardzo chcą do opieki nad dzieckiem przyjmować.

A moich referencji od kiedy szukam pracy jako niania, nigdy nikt nie chciał sprawdzać. Świadectwo ze szkoły niektórym rodzicom podsadzałam pod nos (jak już je zabrałam ze sobą, to dlaczego nie pokazać?), bo nie pytali o nie. I pracę znajdowałam.

A mnie pytają prawie za każdym razem. Zawsze mam przy sobie wszystkie dokumenty, żeby w razie czego pokazać.

27.10.2011 21:44

Poza tym widzę w Twoim profilu, że poszukiwałaś raczej legalnej pracy, jeśli taką masz to masz szczęście. Referencje wtedy Ci niepotrzebne wystarczy świadectwo pracy bądż poprzednia umowa.

27.10.2011 21:47

Mam nadzieję, że  "referencje"  szybko pójdą do lamusa, a liczyć się bedą tylko świadectwa pracy. Głupio bedzie  przecież poprzednim  rodzicom - "pracodawcom"   wyjawić innym pracodawcom, że mogą wystawić tylko  na jakimś świstku referencje, bo nianię zatrudniali na czarno Tongue out

27.10.2011 22:28

Też mam taką nadzieję i mam nadzieję, że zadzieje się to za rozsądne pieniądze.

27.10.2011 23:16

Ale świadectwo pracy jest tylko dowodem na to, że pracowało sie tu czy tam. A refercncje są opinią dawnego pracodawcy na temat naszej pracy u niego. W Polsce to jest mało powszechne, ale w innych krajach nowy pracodawca chętnie zasięga opinii poprzedniego pracodawcy o pracowniku. 

31.10.2011 09:55

Aniu, świadectwo pracy jest przede wszystkim ważnym dokumentem w prawie pracy. Pracodawca może w nim podać  np;  tryb i podstawę prawną rozwiązania stosunku pracy. Papierek p.t. "referencje" to same  "ochy i achy". Widziałaś kiedyś żeby niania pokazywała rodzicom negatywne  referencje? Chyba nie. Natomiast świadectwo pracy może taką opinię zawierać, bo podana jest w nim informacja, że na podstawie art....KP  zostałaś zwolniona dyscyplinarnie.

31.10.2011 10:14

A to swoją drogą.

Nie często się zdarza (a może czesto, tylko wśród moich znajomych tego nie ma) zwolnienie dyscyplinarne. Często w śwoiadectwie pracy widnieje - wygasniecie umowy lub za porozumieniem stron, a nawet jeśli pracodawca zwalnia, i stoi tak na świadectwie, to jednak tak naprawdę nie wiadomo jakim jest się pracownikiem. Referencje są świadectwem na to jakim się jest pracownikiem, a świadectwo dowodem na to, że się pracowału tu czy tam. 

31.10.2011 10:34

Anna L.

Ale świadectwo pracy jest tylko dowodem na to, że pracowało sie tu czy tam. A refercncje są opinią dawnego pracodawcy na temat naszej pracy u niego. W Polsce to jest mało powszechne, ale w innych krajach nowy pracodawca chętnie zasięga opinii poprzedniego pracodawcy o pracowniku. 

...podzielm Twoje zdanie.

31.10.2011 10:41

Anna L.

A to swoją drogą.

Nie często się zdarza (a może czesto, tylko wśród moich znajomych tego nie ma) zwolnienie dyscyplinarne. Często w śwoiadectwie pracy widnieje - wygasniecie umowy lub za porozumieniem stron, a nawet jeśli pracodawca zwalnia, i stoi tak na świadectwie, to jednak tak naprawdę nie wiadomo jakim jest się pracownikiem. Referencje są świadectwem na to jakim się jest pracownikiem, a świadectwo dowodem na to, że się pracowału tu czy tam. 

...i tu równiez podzielam Twoje zdanie.

31.10.2011 10:42

No, co ja na to porodzę, Beato, że się ze mną zgadzasz? No, co?      

31.10.2011 10:44

Iwona Z.

Anna D.Witam. Nawet najlepsze referencje, najpiękniej napisane, nie są dobrym miernikiem pracy opiekunki. Jaka ona jest, dopiero się okaże w pracy. Moja dawna nauczycielka powiedziała, że pracę nauczyciela można poznać po dzieciach. To znaczy, jak dziecko zachowuje się w grupie, jak reaguje na różne sytuacje, co umie, co potrafi, jak się zachowuje przy stole, w czasie zabawy, itp. Rozmowa z samą nauczycielką może nie ukazać jej pracy. Podobnie z opiekunką. Może mówić pięknie w obecności dziecka i dorosłych, a "sam na sam" nie potrafi zainteresować dziecka niczym. Oczywiście, niemowlak, nie potrafi powiedzieć co robił, ale starsze dziecko tak. Więc referencje- to drugorzędna sprawa, a takie modne słowo. Przyglądajmy się opiekunkom i dzieciom, one same pokażą, co jest dobre, a co złe. Pozdrawiam. Anna

Tylko, że bez referencji nie bardzo chcą do opieki nad dzieckiem przyjmować.

...nie ma reguły,są rodzice których referencje zupełnie nie obchodzą,uważaja że wszysko mozna sobie załatwic.

31.10.2011 10:44

Anna L.

No, co ja na to porodzę, Beato, że się ze mną zgadzasz? No, co?      

...pozostaje usmechnąc sie   

31.10.2011 10:45
« Powrót do listy tematów