ważne pytanie do Rodziców/ Niań/ Opiekunów z Warszawy i okolic (ale nie tylko)

Forum » Zabawy i gry dla dzieci

Nie chodziłam z dziećmi na sale zabaw, bo jakoś się nie złożyło. Ale jakby rodzice chcieli, a pogoda byłaby kiepska, to pewnie bym chodziła. Do tej pory chodziłam z dziećmi tylko do bibliotek, w których były kąciki dla dzieci, gdzie dzieci mogą się pobawić na placyku, jakimiś zabawkami, jak i pooglądać książki.

07.08.2014 23:51

Witam. Ja chodziłam ze swoimi podopiecznymi w różne miejsca.
Jeśli chodzi o fikolandy to proponuję ten w galerii Mokotów.
A kluby malucha to np . MOLO KIDS CAFE na Wilanowie rewelacyjne miejsce, kawiarnia z kácikami zabaw i bardzo atrakcyjny pakiet zajéc dla dzieci.
Sá jeszcze na Wilanowie takie miejsca jak BAYBY BUM . W KROPKI BORDO I LITTLE GYM.
Pozdrawiam.  

09.08.2014 20:58

Justyna B.

Co do odporności to się z Tobą zgadzam Basiu w 100%. Moje dzieci spróbowały już różnych rzeczy i żyją, a co najważniejsze nie chorują. Mój syn jak miał jakieś 3 lata lizał klamki. Jakie utrapienie z tym było. Później zachorował na salmonellę-przyniósł z piaskownicy- po czym przeszedł wiele innych chorób z braku odporności jakie spowodowała ta wstrętna i podstępna choroba. Od tamtej pory nie mam problemów z chorobami w domu. Przez okres klas 1-3 podstawówki  nie opuścił ani jednego dnia szkoły, a i katar nawet zimą omija go szerokim łukiem. Córka podobnie, w swoim 7 letnim życiu dostała antybiotyk  raptem 3 razy. Nie panikowałam jak miały brudne ręce, czy miałam iść z nimi do marketu gdzie jak wiadomo w okresie zimowym jest tam wylegarnia gryp,angin i przeziębień.
Mój pediatra powiedział mi, że im więcej chronimy dziecko tym bardziej mu szkodzimy, bo nie buduje się u niego układ odpornościowy co skutkuje później wieloma wizytami u lekarza i "pakowaniem" chemii.

Oj Pani Justyno żeby wszystkie mamy miały takie poglądy jak Pani. Ale by moje życie jako niani było łatwiejsze. Trafiłam kiedyś na przypadek mamy która z rocznym dzieckiem nie wychodzi na spacery wogóle na moje pytanie dlaczego usłyszałam odpowiedź a wie pani ile jest w powietrzu różnych zarazków i bakterii. Ręce załamałam. Efektem takiego postępowania było to że roczny maluch miał 3 razy antybiotyk a moja poprzednia podopieczna mając dwa lata nie wiedziała co to jest antybiotyk. Ale jej rodzice postępowali w podobny sposób co Pani czyli nie chowali dziecka w super sterylnych warunkach.

18.12.2014 17:40
« Powrót do listy tematów