Gosiu, w odpowiedzi na Twoja prośbę - zabawy dla prawie 2 - latka

Forum » Zabawy i gry dla dzieci
Może najpierw tak króciutko i ogólnie  
Zabawa jest podstawą działalności dzieci. Ma b. duże znaczenie dla wszechstronnego rozwoju. Celem każdej zabawy jest czysta przyjemność - wprowadza radosną atmosferę.
Zabawy dzielimy na:
- ruchowe
- konstrukcyjne
- dydaktyczne
Może ograniczę się do Twojej prośby, prosiłaś o przykłady dla prawie 2 - latka  , ale podam Ci literaturę, gdzie dużo znajdziesz na interesujący Cię temat.
Z.Bogdanowicz - "Zabawy dydaktyczne".
Maria Klimowa - "Zabawy z moim dzieckiem"
K.Wlaźnik - "Wychowanie fizyczne".
W.Okoń - "Zabawa a rzeczywistość".
Poszperaj w bibliotekach, są jeszcze nowsze pozycje.
Teraz kilka przykładów, bardzo prostych zabaw dla małych dzieci  

1. Zabawy oddechowe - dmuchanie baniek mydlanych, piór, bibułek kolorowych, dmuchanie wiatraczka. Dziecko też chce nam pomóc - takie ćwiczenia usprawniają narządy mowy, zwiększają pojemność płuc dziecka.

2. Zabawa na kolanach u opiekunki - "Patataj, patataj"- jazda na koniku, ćwiczymy także mowę dziecka poprzez wypowiadanie tych słów.

3. "Rowery"- dziecko leży na dywanie na plecach, razem z nami, naśladuje ruchem nóg jazdę na rowerze. Najpierw wolno, potem coraz prędzej.

4. Zabawa w pociąg. Naśladowanie gwizdu,ruchu kół - różnych dźwięków.
Naśladujemy ruch kół rękami.

5. Wyliczanki - Mówimy i pokazujemy na palcach, lub jak idziemy po schodach. 1,2 -Janek ma
3,4 -smaczne sery
5,6 -chce je zjeśc
7,8 -zobaczył Zosię
9,10- schował w kieszeń

6. zabawa "Lampa, nos"- dziecko pokazuje nos, potem lampę, na sygnał.

7. Popularna zabawa - "Tu, tu, sroczka kaszkę ważyła".

8. "Idzie rak, nieborak, jak uszczypnie, będzie znak".

9. Wyliczanka na paluszkach - Od kciuka zaczynamy  
Ten pierwszy to nasz tatuś, a przy nim mamunia, ten trzeci to nasz dziadziuś, a obok babunia. Na serdecznym palcu - a to jest dziecina mała, tralalalala.Pokazujemy cala dłoń otwarta - a to moja ręka cała, tralalalala.

10. Idzie mała myszka, do pana Franciszka.A nasz Franciszek, nie boi się myszek.   -delikatne łaskotki..imię Franciszek, można zastąpić imieniem dziecka  

11. Stary niedźwiedź.

12. Zabawa w chowanego. Ważna zmiana rol.

13. Budowanie wysokiej budowli, klocek na klocku, aż się przewróci i od nowa. Na koniec, wypowiadamy - bum, lub bach....naśladowanie głosem upadku.

14. Jeśli chcemy wyciszyć dziecko, mówimy - słoneczko świeci, podnosząc ręce do góry i poruszając nadgarstkami w różne strony.

Mam nadzieję, że chociaż trochę pomogłam   Pozdrawiam.
22.11.2010 17:33
"9. Wyliczanka na paluszkach - Od kciuka zaczynamy
Ten pierwszy to nasz tatuś, a przy nim mamunia, ten trzeci to nasz dziadziuś, a obok babunia. Na serdecznym palcu - a to jest dziecina mała, tralalalala.Pokazujemy cala dłoń otwarta - a to moja ręka cała, tralalalala."

Mnie uczono że: jest kciuk, wskazujący, środkowy, serdeczny i mały : jeśli policzysz, to na serdecznym nosimy obrączkę, a za serdecznym jest tylko mały.
Policz raz jeszcze.
22.11.2010 18:04
Tak Haniu, masz rację   Po prostu w pośpiechu pomyliłam   Zresztą tych wyliczanek, to jest sporo, a że są przekazywane, mogą treścią odbiegać. Ja jeszcze w zabawie - wyliczance zgubiłam cyferki 1,2 ma być: 1,2 -Janek ma... itd... Pisałam szybciutko, Gosia z Warszawy, zalogowała się ze swoją prośbą, ale zamiast pomocy, otrzymała rady, że nie ten wątek    Nie bądźmy aż tak drobiazgowe, czasami można się pomylić   
Gorzej, jeśli temat właściwy, a zaczynają się spory i schodzimy na zupełnie inne tematy  
Jeszcze mi się przypomniała taka zabawa - zgadywanka, "Masuję, masuję".
Dzieci starsze też chętnie się bawią:0 Masuję plecki dziecku, całą dłonią, mówiąc : masuję, masuję, którym kuję?...

Masujemy po pleckach, mówiąc - masuję, masuję, którym kuję?
22.11.2010 19:00
Dzieki my to wszystko przerabiamy,wyliczanki to jest to.Zwlaszcza teraz gdy nie wychodzimy na spacer bo mama sie boi ze dziecko sie przeziebi.Tak wiec 4/h ,bitej zabawy,nauki, pomyslow czasami brak,pozdrawiam.
22.11.2010 20:05
Przepraszam, ale po prostu muszę skomentować to zdanie "Nie wychodzimy na dwór, bo mama się boi, że się przeziębi". Skąd ci rodzice biorą takie pomysły? Sama jestem mamą (w 8 miesiącu ciąży) i ze swoim 2-latkiem wychodzę właśnie teraz nawet na 2h i dziecko jest zdrowe jak rydz, a naprawdę jest mi już ciężko i najłatwiej byłoby sobie odpuścić. Czy rodzice takich dzieci zamierzają je trzymać w domu przez całą zimę? Cieplej w najbliższych miesiącach raczej nie będzie...;-)
Pozdrawiam,
Monika
26.11.2010 14:34
Ja proponuję tzw. masażyki.
Np: Dziecko leży na brzuszku. Mówimy wierszyk i jednocześnie dłońmi ilustrujemy jego treść na pleckach dziecka.
"Przeszły konie (delikatnie i szybko piąstkami naciskamy od góry do dołu pleców), przeszły słonie (powoli i mocniej piąstkami), przeszła pani na szpileczkach (dwoma palcami naśladujemy ruch idącej osoby - szybko), przeszła sobie biedroneczka (palcami obu dłoni delikatnie ugniatamy plecki), pada deszczyk, pada deszczyk (stukamy wszystkimi palcami naśladując spadające krople),idzie dreszczyk (łaskoczemy dziecko pod paszkami).
Moja dwulatka uwielbia tą zabawę. Szczególnie gdy zamieniamy się rolami, tzn. ona pokazuje na mnie i próbuje mówić po swojemu wierszyk.

Proponuję też zabawę masą solną, ugniatanie, odciskanie rączek i stópek, po wyschnięciu malowanie farbami. Świetna pamiątka i świetna zabawa.

Fajną zabawą jest wykonywanie instrumentów z przedmiotów codziennego użytku, nasion, guzików, makulatury itp. Wykonujemy proste grzechotki, tuby, bębenki wraz z dzieckiem (np. z rolki po papierze toaletowych i ziaren fasoli zaklejamy otwory i mamy grzechotkę itp.). Następnie dajemy koncert przed zabawkami albo szukamy fajnych piosenek i robimy akompaniament.

Robimy puzzle ze zdjęć (np. dziecka, mamy, zwierzątek z gazet) i wspólnie układamy.

Tworzenie książeczki pierwszych słów dziecka, w zeszycie kolejno zapisujemy słowa jakie opanowało dziecko możemy wpisywać też fonetyczne brzmienie jeśli dziecko ma swoje własne określenie na dany przedmiot bądź jeśli przekręca słowo    dziecko ilustruje (wiadomo takie bazgrołki ale przynajmniej mojej podopiecznej podoba się to, że ma swój zeszycik ze słowami) lub wyrywa np. z gazet obrazek ilustrujący to słowo.

To tyle na szybko z rzeczy, które się u mnie sprawdzają.
Mam nadzieje, że ktoś skorzysta.
26.11.2010 17:57
U mnie świetnie się sprawdzała zabawa w zwierzaki. Najpierw "zmniejszenie cioci" do pozycji kaczuszkopodobnej, kolebanie się na boki i kwakanie. Kaczuszka zmieniała się później w pieska, kotka, kangura albo w małpkę.

Do tego różnego typu wyścigi, zabawy w ganianego. Przy czym im dziwniejszy był ciociny sposób biegania, tym radośniejsze stawało się dziecko - zdarzało mi się na przykład biegać zwiniętej jak Toffik bądź inny Igorek, a mały pokładał się ze śmiechu na podłodze.

"Kółko graniaste, czworokanciaste.
kółko nam się połamało
cztery grosze kosztowało
a my wszyscy - BĘC"

przy "BĘC" padaliśmy na ziemię   
30.11.2010 13:41
« Powrót do listy tematów