zabawy dla 5latka

Forum » Zabawy i gry dla dzieci

Witam, przeglądałam tematy związane z zabawami dla dzieci ale nie znalazłam tam nic co by mi pomogło.
Opiekuję sie 5latkiem, jest to przemiły chlopiec bardzo inteligenty i uzdolniony lubi bawić się w wyszukiwanie jakichś starych przedmiotów i budowanie z tego czołgu. Ale ile mozna się baiwć w jedną zabawe. Staram mu się wymyślać jakies zadania chodzimy na spacery i oglądamy zwierzeta (bo to go ineresuje) Lubi oglądac programy naukowe.
Zabawey typu: kalambury zgadnij co mam na myśli czy rysowanie gio nudzą.

Kolejny problem to to że mam go uczyć niemieckiego ale nie potrafię go wystarczająco zmotywować zachętą miały byc naklejki ale ostatnmio jak go spytałam to powiedział że naklejki już go nie interesują...

Podejżewam że ma problemy w kontaktach z równieśnikami (woli przebywać z dorosłymi)

Co radzicie?

26.09.2011 11:23

"Podejrzewam" ..... sorry, że się czepiam, ale masz go przecież uczyć, przypuszczam, że nie tylko języka niemieckiegoWink

26.09.2011 11:35

"Stary malutki"- moze się wydawać, że trudno takiego zainteresować czymkolwiek. Szukanie dla niego zajęć na siłę przyniesie odwrotny skutek, a twoje "gimnastykowanie się" w wyszukiwaniu dla niego atrakcji powoduje, że mały sam podnosi ci poprzeczkę. Poza tym, czy pięciolatek nie powinien chodzić do przedszkola?

26.09.2011 11:45

A kto się zajmował tym chłopcem do tej pory? Do przedszkola dziecko chodzić nie musi ale powinno. Zwłaszcza takie, które nie radzi sobie w kontaktach z rówieśnikami. Co będzie w szkole? Przecież prosto z objęć niani nie pójdzie na Sorbonę.

26.09.2011 11:59

Zerknęłam Ilono w Twój profil. Piszesz...."nie miałabym problemu z miłym i aktywnym wypełnieniem czsu malucha ". A jednak. Tyle tylko, że to nie Twoja wina, że nie potrafisz. Jeśli Twój podopieczny w wieku jednego roku nie był zabawiany jak roczniak, w wielu dwóch lat nie bawił się jak dwulatek, to w wieku pięciu lat będzie "starym malutkim" - jak napisała Sabina. Z takich małych "geniuszy" rzadko wyrastają renesansowi ludzie, częściej pacjenci gabinetów psychologicznych.

26.09.2011 12:52

a nauka poprzez piosenki? dzieci bardzo to lubia, zwlaszcza jesli piosenki sa skoczne i wpadajace w ucho. jak chodzicie na spacer i rozmawiacie o zwierzetach, mow jak sie nazywaja po niemiecku. co do innych zabaw- czasowypelniaczy, to zalezy od dziecka. jesli jest typem "naukowca" to moze zamiast kalamburow zrobic teleturniej naukowy gdzie bedziecie odpowiadac na pytania zadawane sobei nawzajem. albo jakas ciekawa gra planszowa   

26.09.2011 14:25

Iwono - myślę, że Ilona nie tego typu rad oczekuje i na pewno zna te "patenty".Opisywałam kiedyś na forum historię mojej znajomej, która szukała niani dla prawie czterolatka w pampersie - bo zbliżał się czas pójścia do przedszkola. Podstawowym zadaniem niani miało być odpieluchowanie dziecka. Rodzice przez tak długi czas tego nie zrobili. Tu podejrzewam historia jest podobna. Niania ma do wykonania jakąś "misję" w związku z planowanym pójściem dziecka do szkoły.

26.09.2011 15:21

Bardzo możliwe, ze ma wykonac misje przygotowania dziecka do szkoly. nie zmienia to faktu, ze odpowiedzialam na temat,a nie mowilam o tym, ze dziecko ma problemy w kontaktach z rowiesnikami, co zreszta sama Ilona napisala. poza tym poddalam pomysl na zabawy nie tylko do nauki jezyka obcego. wydaje mi sie, ze Ilona napisala ze ma problem ze znalezieniem dziecku zajecia innego niz wymienione. staralam sie napisac na temat   

26.09.2011 16:07

Oczywiście, że odpowiedziałaś na temat. Nauka nie tylko j. obcego poprzez zabawę, piosenki, plastykę to zajęcie ciekawe , niemęczące i miłe dla prawie wszystkich dzieci. Są jednak dzieci "wyjątkowe". Ilonka pisze, że wyklejanki dla jej podopiecznego nie są interesujące.Równie prawdopodobne, że śpiewanie wyda mu się "głupie". Jest jakiś sposób na to by niania zainteresowała czymkolwiek takiego Malucha?

26.09.2011 17:03

Trudno tak na poczekaniu znaleźć rozwiązanie bez obserwowania zachowania chłopca, poza tym nie wiemy, czy chodzi do przedszkola, czy bawi się z rówieśnikami. Być może niania za bardzo stara się go zainteresować grami, kiedy on nie ma na nie ochoty (dlatego mówi, że są nudne), albo rysowaniem. Ja starałabym się robić to, czego uczą się dzieci w przedszkolu: słuchanie opowiadania, układanie ilustracji do niego, do tego jakaś gra- zabawa w tym samym temacie i praca plastyczna.

26.09.2011 17:59


Piszesz Ilono, że pięciolatek jest inteligentnym dzieckiem. Prawdę mówiąc, inteligentne dziecko powinno mieć bardzo bogatą wyobraźnię, czego nie dostrzegam u tego malca, niestety. To, że ogląda programy naukowe o niczym jeszcze nie świadczy. Jeśli przedszkolak w ogóle nie potrafi sam się bawić i wymaga stałej obecności dorosłego, to oznacza, że pojawia się kłopot, który może prowadzić do trudności w budowaniu niezależności.Kiedy przedszkolak nie chce i nie lubi rysować, to do takich zabaw trzeba go jednak zachęcać, proponować np. malowanie paluszkiem lub pędzelkiem. Trzeba go namawiać do zabaw manualnych budowania z klocków, lepienia. Jeśli nie będzie ćwiczyć dłoni i paluszków, to potem nie da sobie rady z pisaniem, bo nie będzie miał wyrobionej ręki. Dlatego trzeba mu przemycać rysowanie, np. zaproponować zabawę rysujesz kawałek obrazka, a dziecko musi zgadnąć co to może być i dokończyć rysunek. Piszesz, że woli przebywać czy bawić się z dorosłymi, nie wiem czyja to wina, że tak się dzieje. Trzeba z chłopcem rozmawiać o tej sytuacji. O tym, że dzieci czasem bawią się zrodzicami, czasem z nianią, czasem zinnymi dziećmi, a czasem same.Jak najczęściej warto zmieniać mu miejsca zabaw, umożliwić mu kontakt zróżnymi dziećmi . Musi nauczyć się nawiązywać nowe znajomości,to pomoże mu odnaleźć się najpierw w relacjach zinnymi, a potem w samodzielnych zabawach. Zobaczy wtedy jak i w co bawią się jego rówieśnicy i potem może przeniesie te pomysły do swoich zabaw. Pięcio czy sześciolatek powinien na zabawie spedzać sporo czasu. Jest wiele różnorodnych zabaw, które możesz wprowadzić. Gry planszowe dla takich dzieci powinny być jednak interesujące, a jest ich bez liku. Możesz zaproponować mu zabawę w Dokończ słowo, chyba znasz, bierki są fantastyczna grą, kółko i krzyżyk, zabawa może odbywać się w domu jak i na spacerze, zabawa w szukanie przedmiotów w waszym otoczeniu, np. na literkę z, zabawa w wężyk literowy, też pewnie znasz, mówisz słowo, a chłopiec następny wyraz zaczynający się na ostatnią literę poprzedniego slowa, mogłabym ci tak długo jeszcze wymieniać, jakies zabawy zręcznościowe, np. slalom z tekturowym talerzykiem na glowie. Wymyślaj mu zabawy, w które bawicie się razem, ale również takie, w które sam może i powinien się pobawić.się pobawić. Z nauką jezyka niemieckiego, niestety ci nie pomogę. I chyba dobrze, bo zauważyłam, ze sie troche rozpisałam Wink


26.09.2011 18:04

Tak z ciekawości przejrzałam teraz kilka stron z zabawami dla dzieci, Ilono, proponuję ci też poszperać, pomysłów na zabawę jest tutaj tyle, że miesiaca wam nie starczy na urozmaicone i fajne spędzenie czasu Laughing

26.09.2011 18:28

Pierwsza sprawa:

Maluch chodzi do zerówki ja sie nim zajmuje póki nie wróci któryś z rodziców z pracy.

Może i macie racje że powinnam go brdziej zmotywować, pokazac i zainteresować zabawą bo w sumie jemu się szybko nudzą wszelkie zabawy ale jak któregoś dnia robiliśmy 4 pancernych z kasztanów i plasteliny to był zachwycony tym że najpierw szukaliśmy materiałów a później realizowalismy wspólny plan.

Muszę wykorzystac jego zainteresowania w zabawach.

A co do budowania z klocków to dziś 3 godziny spedzilismy na budowie samochodu co prawda mi zostawił robote a sam się przyglądał i podawał "materiały" ale to zawsze coś- był zadowolony. A co racja to racja Szymon (bo tak się nazywa) nie lubi sam się bawić zawsze ktoś musi byc obok.

26.09.2011 21:45

Ilono, 3 godziny dla dziecka, którego mało rzeczy interesuje, a wiele zabaw go szybko nudzi, to duzy sukces.

Myślę, że może jednak nie jest aż tak źle z jego zainteresowaniami i umiejetnoscia skupiania się na jednej zabawieSmile

26.09.2011 23:04

Jeżeli chłopiec chodzi do przedszkola, to zmienia postać rzeczy. Nie zmuszałabym go do jakichś wydumanych zabaw, niech się bawi w taki sposób jak lubi, należy mu się po dniu spędzonym w przedszkolu. Zabieraj go na spacery, czy na plac zabaw, dopóki pogoda na to pozwala, niech opowie co ciekawego robił w przedszkolu, z kim się bawił itd. Jeżeli chodzi o naukę języka niemieckiego, to nie wiem, czy to jest taki szczęśliwy pomysł, zwłaszcza, że w szkole naukę języków zaczyna się od angielskiego.

27.09.2011 09:06

No właśnie, jeżeli chodzi do przedszkola, a po powrocie unika kontaktu z dziećmi i woli przebywać z dorosłymi, to ja na miejscu rodziców zainteresowałabym się bardziej jego relacjami z rówieśnikami w grupie. Może tam tkwi przyczyna unikania potem kontaktu z dziećmi.

27.09.2011 09:16

Moje córki mają ponad 4 latka, chowane są razem, a charakteki i potrzeby mają zupełnie inne    znasz malucha którym się zajmujesz, więc zabawy muszą być dostosowane do jego charakteru. Jedna moja córka uwielbia wprost czytać, pisać, uczyć się języków, a druga jezdzic na rowerze, szukać ślimaków i innych zwierzątek, udawać Panią doktor, wypełniać " dokumenty".... Kurcze w tym wieku dzieci mają taką wyobraźnię!! Jak dla mnie to jest najfajniejszy wiek, bo dzieci , są już bardzo kontaktowe, same powiedzą na co mają ochotę... Jeżeli Twój podopieczny jest mało "zabawowy" musisz go troszkę zmotywować    Jeżeli tego nie potrafisz proponuję znaleźć inną pracę, bo uwierz mi to jest cudowny wiek !!! Co innego taki roczniak hehe   

pzdr

27.09.2011 10:54

Marta dziekuje za zlotą rade... Mój problem polegał na tym że prosiłam o podpowiedzi zabaw.

Maluch chce cos robić po szkole ale jak go pytam co chce to on mówi że nie wie czeka na moje propozycje i ewentualnie je przyjmuje lub odrzuca.

A na plac zabaw nie moge go zabrac bo w poblizu nie ma żadnego.

27.09.2011 11:07

Kasiu,

w opiece, plac zabaw, boisko, park i lasek, to podstawa dla mnie, jeśli nie masz w pobliżu, wsiadasz w busa i w droge. Przejazd busem czy tramwajem też atrakcja dla malucha   

Oczywiście za bilety płacą rodzice, żeby nie było wątpliwości   

27.09.2011 11:25

"Ilono"Wink

27.09.2011 11:29

3 x sorry

oczywiście że Ilono   

27.09.2011 11:57

Marylo jesteś niezastapiona Wink

ale tak to jest jak sie jedną reką pisze a drugą karminadle kulo Laughing

BARBARA S. edytowała ten post 27.09.2011 12:10
27.09.2011 12:00

he he, do pierona, bo ci plackaty wyjdom i bydziesz potem piskaćLaughing

27.09.2011 12:23

ilona c.

Marta dziekuje za zlotą rade... Mój problem polegał na tym że prosiłam o podpowiedzi zabaw.

Maluch chce cos robić po szkole ale jak go pytam co chce to on mówi że nie wie czeka na moje propozycje i ewentualnie je przyjmuje lub odrzuca.

A na plac zabaw nie moge go zabrac bo w poblizu nie ma żadnego.

Trudno zaproponować zabawy dla dziecka, którego się nie zna. A tak w nawiasie, to niezły z niego kombinator- czeka na propozycje - ty się produkuj, a ja zobaczę która z twoich propozycji będzie do przyjęcia   

27.09.2011 18:48

Musze się tym podzielić.

Dzisiaj udało mi się zainteresowac Szymona zabawą. Zrobilismy prowizoryczne sidła i poszliśmy łowić ryby. Złowiliśmy coprawda jednego ciernika ale mały był zachwycony. Wcześniej sam zjadł obiad i podjął się "nauki" dzis uczylismy się kolorw więc kolorował kwiaty podpisane po niemiecku. Wiedział że jesli tego nie zrobi to nie wyrobimy się z czasem bo sidła przeciez trzeba najpierw zrobić i zastawić. Wcześniej jeszcze łapalismy muchy dla modliszki bo sobie ja hoduje.

Nie ma nic milszego (przynajmneij dla mnie) jak wracają rodzice a maluch z podekscytowaniem opowiada jak spędzilismy dzień.

Jutro też idziemy łowić chcemy załozyć hodowle cierników xD

27.09.2011 21:53
« Powrót do listy tematów