zabawy dla 5latka

Forum » Zabawy i gry dla dzieci

BARBARA S.

Kasiu,

w opiece, plac zabaw, boisko, park i lasek, to podstawa dla mnie, jeśli nie masz w pobliżu, wsiadasz w busa i w droge. Przejazd busem czy tramwajem też atrakcja dla malucha   

Oczywiście za bilety płacą rodzice, żeby nie było wątpliwości   

zastanawiam się właśnie czy go nie zabrać wreszcie w podróż autobusem, jeszcze się na to nie porwalam bo czułam że to za wczesnie- opiekuje się nim dopiero od miesiąca.

27.09.2011 21:55

O, Jezu!

27.09.2011 22:08

Elzbieta Olga P.

O, Jezu!

Nie wiem o co Ci chodzi ale mnie cieszy każdy dzień spędzony tak że jak wcześniej wspomniałam maluch opowiada z zapartym tchem co robił po szkole. Chyba każda niania to lubi   

27.09.2011 22:19

To komentarz do podróży autobusem z pięciolatkiem po miesiącu znajomości. Ja przez ten czas zwiedziłabym pewnie pół Lublina - oczywiście pytając rodziców o zgodę.Moja pierwsza wyprawa miała miejsce następnego dnia po podjęciu pracy z dwulatkiem do ZOO . Nie mam nic przeciw temu, że tak dokładnie opisujesz Wasze wspólne sukcesy.

27.09.2011 22:26

Dzisiaj przy odbiorze Michasia z przedszkola pokazałem wszystkim dzieciom z grupy sztukę: w plastykowej butelce pływał "duch" (z zielonej i niebieskiej gumy balonikowej, bardzo ładnie go moja ślubna przyozdobiła), kazałem dzieciom kłaść dłonie na butelce i z namaszczeniem wypowiadać: "Duchu, duchu, rozkazuję ci, zatoń" - no i proszę, rzeczywiście tonął. A potem wypływał w górę, znów na odpowiedni rozkaz. Kolejne dzieci przekonywały się, że są obdarzone mocą nadnaturalną, sukces był pełny!

Fachowo nazywa się to "nurek Kartezjusza". Jeśli któraś z Was chciałaby sama go zrobić, służę szczegółami.

07.11.2011 19:51

Pani Jerzy trzeba było od razu napisać instrukcję jak się to robi, a jakby Pan zdjęcie wkleił jak to wygląda  to było by super.=-niech się Pan nie daje prosić.

07.11.2011 20:04

Prosimy       

07.11.2011 20:27

Butelka powinna mieć szeroką szyjkę (żeby "duch" przeszedł), np. taka po mleku. Ducha robimy z probówki szklanej o długości 6-10 cm, pływa w butelce zamkniętym końcem do góry, ilość powietrza powinna akurat wystarczać do pływania, ale niewiele więcej. Butelka ma być w całości wypełniona wodą (po sam brzeg) i szczelnie zakręcona. Gdy naciśniemy butelkę, podwyższone ciśnienie spręża powietrze w probówce i wtłacza wodę do środka, probówka robi się cięższa i tonie; gdy przestajemy naciskać, powietrze się rozpręża i probówka wypływa. Przyozdobienie "ducha" może ukryć jego wnętrze, tak że nie widać, jak działa. W czasie pokazu najpierw dorosły chwali się swoimi zdolnościami paranormalnymi trzymając dłonie na butelce (naciskanie i zwalnianie jest na ogół niedostrzegalne), a potem, gdy dziecko próbuje, on nadal trzyma butelkę i oczywiście dalej steruje "duchem".
Największą praktyczną trudnością jest odpowiednie dobranie ilości powietrza w probówce - gdy jest go za dużo, trzeba naciskać butelkę bardzo mocno, co trudno ukryć, a gdy za mało, "duch" utonie i trzeba zaczynać od początku. Warto zdawać sobie sprawę z pewnej możliwości regulacji: można zakręcić butelkę normalnie (wtedy zwykle ciśnienie w niej rośnie, co ułatwia zatopienie probówki), a można pocisnąć, zakręcić i puścić, wtedy ciśnienie jest mniejsze, można czasem w ten sposób nawet wydobyć zatopioną probówkę.

07.11.2011 20:44

Jeszcze: jeśli "duch" nie trzyma się prosto, albo ma skłonność do przewracania się, można jego dolną część (otwarty koniec probówki) czymś obciążyć.

07.11.2011 20:52

A co z tym balonem?.Embarassed

07.11.2011 21:27

Przycięta guma z baloników była "ubiorem ducha". Można go ubrać w coś innego - cokolwiek kolorowego i odpornego na wodę.

07.11.2011 21:47

Panie Jerzy może jestem namolna ,ale gdzie Pan kupił probówkę.Embarassed

Dana C. edytowała ten post 07.11.2011 21:54
07.11.2011 21:53

Miałem kilka probówek w domu od niepamiętnych czasów. Ta była właściwie za długa, udało mi się ją ułamać nie rozbijając całkowicie, a potem rozżarzyłem ułamany koniec w ogniu, żeby stępić ostre krawędzie.
Może być chyba i szklana fiolka od pastylek, byle nie za gruba i nie za krótka.

07.11.2011 22:02

Uwielbiam kreatywne zabawy. Szczególnie takie których czasem jako rodzice nie mamy czasu pokazać naszym pociechom w dzisiejszym zapracowanym świecie. mznam jednak doskonałe nianie któe uczą swoich podopiecznych jak bawić się samodzielnie zzrobionymi zabawkami, rozwijaą wyobrażnie i potrafią niejednokrotnie zrobić coś z niczego! fantastyczna sprawa.

07.11.2011 22:10

Dzięki Panie Jerzy. Będę próbować,a jak mi wyjdzie to w poniedziałek zrobię frajdę.

07.11.2011 22:15

 Potrzebne materiały: dwie kartki papieru formatu A4 Wiek uczestników: 3 lata i więcej Przebieg zabawy: Zadaniem uczestnika jest przejść całą długość pokoju stąpając tylko na kartki. W tym celu po wykonaniu jednego kroku trzeba się schylić, podnieść kartkę z tyłu, przełożyć ją przed siebie u uczynić następny krok. I tak dalej aż do przejścia całego pokoju.  

06.01.2012 17:03

Polecam fleksagon na
">

Dzisiaj go zrobiliśmy, śledząc kolejne czynności na komputerze. Dobre także dla siedmiolatków i jeszcze starszych. Chociaż, szczerze mówiąc, mój Michaś jakoś bardzo się nie wciągnął (może za dużo ma zabawek ze sklepu?).
Mnóstwo innych zabawek zrobionych własnoręcznie z byle czego jest opisanych na stronie www.arvindguptatoys.com .

Łatwo jest kupić coś gotowego, gdy się ma pieniądze, trudniej zrobić coś fajnego samemu.

17.01.2012 20:18

Coś dla opiekunów starszych dzieci z Warszawy: polecam tanie magnesy neodymowe (bardzo silne) z firmy Intar, zob. www.intar.com.pl . W swojej siedzibie na Sieleckiej prowadzą głównie sprzedaż hurtową, ale pojedyncze magnesy też sprzedadzą, i to za niewielkie pieniądze. Z takiego magnesu i bateryjki zrobiłem mojemu Michasiowi najnajnajprostszy silnik wg opisu zaczerpniętego z Delty: http://www.deltami.edu.pl/temat/fizyka/e_i_m/2011/12/31/Najprostszy_silnik_elektryczny/
Z takimi magnesami można pokazać dużo więcej ciekawych efektów, także dla dzieci nieco młodszych (np magnes ukryty pod stołem powoduje ruch magnesu leżącego na stole). Trzeba tylko uważać, bo silne magnesy mogą boleśnie uszczypnąć dziecko.

Jerzy B. edytowała ten post 03.06.2012 20:40
03.06.2012 20:38

Na fali sukcesu Centrum Nauki Kopernik płyną inni - w Warszawie działa firma założona bodaj przez studentów, nazwy zapomniałem (a i tak nie wypada reklamować), która organizuje pokazy i warsztaty naukowe dla przedszkolaków i nieco starszych. Byłem dzisiaj z Michasiem na takich warsztatach w kawiarni Kawka z Mleczkiem (można sobie wyguglać) na Stegnach. Nic superbombowego, ale warto było. Spróbujcie, Miłe Panie, podejrzeć to i owo, nauczyć się różnych sztuczek i np. uświetniać swoją obecnością imprezy dla dzieci, oczywiście nie za darmo! Nie można tylko narzekać na niskie stawki, "bierzcie sprawy we własne ręce". (Kto to powiedział?)

28.09.2012 21:07

I. 1. Zabawa orientacyjno - porządkowa.
„Dzieci w domkach - dzieci na spacer” - wyznaczenie domku linią. Na hasło „dzieci na spacer” rozchodzą się w różnych kierunkach, spacerują ,biegają, na zawołanie „dzieci do domu ” - wracają 4x.

II. 2.Ćwiczenia kształtujące z gazetami. Każde dziecko otrzymuje podwójną kartkę z gazety.

„Marsz lalek”. Marsz z gazetą na głowie tak, aby nie spadła - po obwodzie koła.

„Czytanie gazety”. W siadzie skrzyżnym. Gazeta trzymana oburącz przed sobą. Skręty głowy w lewo i w prawo, czytanie wolne i szybkie.

„Mycie podłogi”. W siadzie klęcznym w kręgu. Gazeta na podłodze przed sobą. Ręce na gazecie. Przesuwanie obszernymi ruchami gazety w różnych kierunkach.

„Raczki”. Chodzenie na czworakach tyłem z gazetą na brzuchu.

„Zręczne ręce”. Zgniatanie gazety w papierową kulę. Podrzucanie kulki jedna ręką, chwyt drugą. Dowolne podrzuty papierowej kulki wg inwencji dzieci. Rzuty kul do pojemnika. 

To nie mój pomysł tylko z sieci, ale podobne zabawy z gazetami prowadziłam kiedyś z dziećmi 4-letnimi i ich rodzicami/tzw. dni otwarte dla Rodziców/ Może się komuś przydadzą te pomysły , lub będą inspiracją  do innych, twórczych zabaw z gazetami, balonami, ze swoimi podopiecznymi.Powodzenia!

 



Back to content | Back to main menu

 

stat4u stat4u

25.01.2014 23:06

my uwielbiamy razem robić domki, pacynki z pudełek, słoików, papieru, włóczki czy starych ubrań    Oczywiście dużo dłużej trwa zabawa w robienie zabawek, niż bawienie się nimi  

30.07.2014 12:15
Wypróbowałem gwiżdżący balonik z nakrętką w środku z Wyborczej (strona Eksperymentuj! z dodatku Nauka dla każdego). Wbrew mojemu początkowemu sceptycyzmowi, działa! Wystarczy wrzucić sześciokątną nakrętkę do balonika, napompować i zakręcić nim, tak żeby nakrętka zaczęła się toczyć. Oczywiście nic nadzwyczajnego - jedna z wielu piszczących zabawek. Ale prawie za darmo (30 gr za balonik), no i proste, żaden elektroniczny gadżet na bateryjkę, to też jest zaletą.
20.10.2016 19:53
Ja zbieram różne odpady typu rolki tekturowe po papierze toaletowym, ręcznikach różne kubeczki po jogurtach, serkach itp. kolorowe torebki urodzinowe i wszelkie inne „odpady”+ klej, taśma obustronnie klejąca, farbki, marszczony kolorowy papier, wata i wspólnie robimy to co nam wyobraźnia podpowiada. Przyda się jeszcze zszywacz, dziurkacz, sznurek lub tasiemka, naklejki do robienia np.książeczek.
21.10.2016 18:46
a ja polecam proste gry planoszwe - najlepiej już odn ajmłodszych lat uczyć dziecko kreatywności i niekonwencjonalnego myślenia   
17.11.2016 10:40
Wyszła książka "Chińskie cienie" - drugie wydanie (a pierwsze było ponad 80 lat temu!), z dodanymi rymowankami. Polecam, oddzielnie można też kupić do tego wycinanki "Teatrzyk cieni". Wydawnictwo Egmont (mam nadzieję, że nie zostanę zbanowany za reklamę).
22.02.2017 20:18
« Powrót do listy tematów