Jak zaczynacie?:)

Forum » Zdrowie i rozwój dziecka
Witam wszystkich  
Od poniedziałku będę zajmowała się 2 dzieci. Chłopiec ma 6 a dziewczynka 5 lat   Pierwszy raz będę w roli opiekunki, wcześniej miałam styczność z dziećmi ale trochę inną   Jak zaczynacie?   Co zrobić jak wejdę?   I by dzieci się do mnie szybko przekonały   Od razu jakąś zabawę wymyślić? Porozmawiać z nimi?   Z góry dziękuje za wszystkie odpowiedzi  
18.06.2009 17:32
Ja zaczynałam z dziećmi w podobnym wieku 6 i 3 latka   Przede wszystkim bądź sponataniczna i szczera...dzieci wyczuwają sztuczność. Dużo się uśmiechaj, nie mów do nich z góry tylko przykucaj do ich poziomu wzroku. Zapytaj się co lubią, w co by się chciały pobawić potem możesz coś wymyśleć    Ale najważniejsze to być sobą i będzie dobrze    Powodzenia!   
18.06.2009 17:48
Różnie bywało. Wszystko zależało do tego jaką postawę przybrał maluch przy pierwszej rozmowie/wizycie. Jeśli był onieśmielony, chował się za mamą, przez dłuższą chwilę nie chciał nawiązać bliskiego kontaktu, to na ponownym spotkaniu nie próbowałam na siłę zdobyć jego zaufania. Przeważnie mówię jak mam na imię (zawsze przy tym przykucnę, żeby dziecko miało moją twarz na przeciwko swojej), pytam czy mnie pamięta i mówię mu, że przyszłam się dziś z nim pobawić. Jeśli dziecko próbuje odpowiedzieć na moje pytania, próbuje nawiązać kontakt (nawet nieśmiały) to już połowa sukcesu. Bywają takie dzieci, które od razu ciągną mnie do zabawy i zapominają o obecności rodziców    Wtedy, wiem, że nie ma żadnego problemu ;P Jeśli jednak widzę, że czują się niepewnie, to nie naciskam. Wchodzę do pokoju, oglądam zabawki, zachwycam się jakąś i próbuję się nią pobawić. Po chwili z rozbrajającą miną mówię mu, że nie wiem jak się z tego korzysta i pytam czy mnie nauczy. Jeśli dziecko podchodzi, zabiera mi zabawkę i nie chce pokazać, to po prostu siadam i czekam. Przeważnie po chwili ono samo zaczyna mnie zaczepiać, a później to już jakoś powoli zaczyna iść do przodu    Podejrzewam, że sama wyczujesz, kiedy powinnaś zaprosić je do zabawy.
Powodzenia   
18.06.2009 17:58
A pierwszy raz spotkasz się z dziećmi?? Ja zawsze staram się najpierw spotkać z dziećmi przed podjęciem się opieki nad nimi. Witam się, rodzicom "dzień dobry" i zawsze zwrot do dziecka "cześć/witaj". Nigdy wcześniej tego nie robiłam    Dzisiaj lecę tak już do wszystkich dzieci    czasem nawet zapominam się i najpierw witam się z dziećmi (nawet we własnej rodzinie) a potem z rodzicami/babciami/ciociami   

Jak już zostaję z nimi sama zawsze pytam najpierw na co mają ochotę. Wpierw staram się wyczuć dziecko, bo często najpierw wymagają przytulenia, ale to dlatego, że ja mam głównie maluszki..
21.06.2009 13:36
witam wszystkie Nianie!!
mam podobne pytanie wiec niebede zakladac nowego topiku.malo znalazlam wypowiedzi w tym temacie na forum wiec moze tutaj ktoras z Was napisze o swoim doswiadczeniu. w przyszlym miesiacu zaczynam opieke nad mala roczna dziewczynka ktora jest bardzo do mamy przywiazana stad moj topik jak wygladal Wasz czas przystosowawczy do dziecka.mama malej mysle rozsadnie stwierdzila ze bedziemy sie spotykac na poczatku przed dwa tygodnie codziennie przez krotszy a potem coraz dluzszy czas. nie ukrywam ze obecnosc mamy bedzie mnie krepowala bo jestem ciepla choc troche na poczatku malo otwarta osoba. jak zachowac sie podczas tych pierwszych dni?probowac przejmowac juz opieke nad mala?przewijac ja,karmic,ukladac do snu?czy powinna to robic nadal mama?nie mam podobnego doswiadczenia poniewaz nie pracowalam nigdy jako niania opiekowalam sie kiedys dziecmi siostry a to nie to samo. chcialabym przekonac do siebie mala ale boje sie ze niepozwoli mi sie zblizyc do siebie.kiedy bylam u nich na rozmowie (dwa razy) spotkanie moje i malej wygladalo tak ze patrzyla na mnie jak na monstrum byla sztywna nie reagowala a jak bylam przy niej zadlugo to zaczynala plakac.oczywiscie staralam sie do niej mowic i zabawiac.
dziekuje za wszystkie wypowiedzi  
05.07.2009 14:51

Joanna A.
witam wszystkie Nianie!!
mam podobne pytanie wiec niebede zakladac nowego topiku.malo znalazlam wypowiedzi w tym temacie na forum wiec moze tutaj ktoras z Was napisze o swoim doswiadczeniu. w przyszlym miesiacu zaczynam opieke nad mala roczna dziewczynka ktora jest bardzo do mamy przywiazana stad moj topik jak wygladal Wasz czas przystosowawczy do dziecka.mama malej mysle rozsadnie stwierdzila ze bedziemy sie spotykac na poczatku przed dwa tygodnie codziennie przez krotszy a potem coraz dluzszy czas. nie ukrywam ze obecnosc mamy bedzie mnie krepowala bo jestem ciepla choc troche na poczatku malo otwarta osoba. jak zachowac sie podczas tych pierwszych dni?probowac przejmowac juz opieke nad mala?przewijac ja,karmic,ukladac do snu?czy powinna to robic nadal mama?nie mam podobnego doswiadczenia poniewaz nie pracowalam nigdy jako niania opiekowalam sie kiedys dziecmi siostry a to nie to samo. chcialabym przekonac do siebie mala ale boje sie ze niepozwoli mi sie zblizyc do siebie.kiedy bylam u nich na rozmowie (dwa razy) spotkanie moje i malej wygladalo tak ze patrzyla na mnie jak na monstrum byla sztywna nie reagowala a jak bylam przy niej zadlugo to zaczynala plakac.oczywiscie staralam sie do niej mowic i zabawiac.
dziekuje za wszystkie wypowiedzi  



Hem... no skrępowania to się raczej nie pozbędziesz tak łatwo. Zacznij od rozmowy z mamą. Ja wbrew wszystkiemu jestem w realu osobą bardzo nieśmiałą na początku. A stres jaki przeżywam podczas pierwszych spotkań doprowadza mnie niemal do palpitacji serca ;P    Po prostu zaczynam gadać, wypytywać o dziecko, co powinnam wiedzieć, o rady jakich może mi udzielić i w ogóle o wychowaniu. Grunt to zacząć a potem jakoś idzie, jeśli druga osoba też jest kontaktowa a nie szpili Cię na wylot bacznym wzrokiem i zdawkowymi odpowiedziami to pójdzie gładko..
09.07.2009 23:37

w przyszlym miesiacu zaczynam opieke nad mala roczna dziewczynka ktora jest bardzo do mamy przywiazana stad moj topik jak wygladal Wasz czas przystosowawczy do dziecka.mama malej mysle rozsadnie stwierdzila ze bedziemy sie spotykac na poczatku przed dwa tygodnie codziennie przez krotszy a potem coraz dluzszy czas. nie ukrywam ze obecnosc mamy bedzie mnie krepowala bo jestem ciepla choc troche na poczatku malo otwarta osoba. jak zachowac sie podczas tych pierwszych dni?probowac przejmowac juz opieke nad mala?przewijac ja,karmic,ukladac do snu?czy powinna to robic nadal mama?nie mam podobnego doswiadczenia poniewaz nie pracowalam nigdy jako niania opiekowalam sie kiedys dziecmi siostry a to nie to samo. chcialabym przekonac do siebie mala ale boje sie ze niepozwoli mi sie zblizyc do siebie.kiedy bylam u nich na rozmowie (dwa razy) spotkanie moje i malej wygladalo tak ze patrzyla na mnie jak na monstrum byla sztywna nie reagowala a jak bylam przy niej zadlugo to zaczynala plakac.oczywiscie staralam sie do niej mowic i zabawiac.



Nie podjelabym chyba pracy z takim dzieckiem...
Nie spedzilam nigdy tak dlugiego czasu razem z dzieckiem i z matka, uwazam,ze to troche za dlugo...  

Co do przewijania itp. lepiej, zeby na poczatku robila to matka w tym przypadku.A Ty nawiazuj kontakt z dzieckiem podczas trwania tych czynnosci.Moze tez okazac sie,ze dziecko niby jest bardzo przywiazane do matki i przy niej nie da Ci siebie dotknac,a jak matka wyjdzie sytuacja sie zmieni   Powodzenia  
09.07.2009 23:48
A ten dłuższy czas to znaczy ile godz dziennie?Moim zdaniem 2 tyg to długo .Chyba ,że na jakąś godz dziennie.Dziecko się oswoi.Tylko czy Pani się będzie opłacało jeżdzić na godzinkę
28.07.2009 21:59
« Powrót do listy tematów