Problem z gryzieniem, pomóżcie proszę

Forum » Zdrowie i rozwój dziecka

 

Mam nadzieje że nikt nie będzie rezygnował z wypowiadania swojego zdania na forum, jakie by ono nie było   .

28.10.2011 11:30

Hehe ja napewno nie zniknę tak łatwo z forum   Siła przyzwyczajenia    
 Jolanto przeczytałam twoje wypowiedzi i wypowiedzi Elżbiety Olgi i nie widzę w nich agresji, przeciwnie (nie chcę wyjść na lizusa  ) w moim odczuciu wypowiedzi Elżbiety Olgi zwykle są rzeczowe i na temat. Forum jest po to, żeby dyskutować i wymieniać się doświadczeniami. Nie trzeba się zgadzać ze zdaniem innych, bo ile niań tyle zdań    Czasami na forum robi się gorąco, ale przy tym wiele można się dowiedzieć.   

28.10.2011 13:08

Taaaa, mimo obaw  Elżbiety, to nie ona jednak włożyła tu kij w mrowisko....

28.10.2011 13:22

Odnoszę podobne wrażenie, Marylo.

28.10.2011 18:08

Jolanta K.

wiesz Elu, nie od dzisiaj widze ze ton twoich wypowiedzi jest zawsze taki uszczypliwy    dlaczego to robisz? ja napisalam w dobrej wierze to co mysle a ty przypuszczasz atak jakbys brala to osobiscie do siebie    nie wiem o co w tym wszystkim chodzi? uzurpujesz sobie jakies prawa do pilnowania porzadku na niania.pl? prosze bardzo . rob to ale nie zniechecaj nikogo do wypowiadania sie ,bo tak jak wolno Tobie tak wolno i mnie    a takie osobiste wycieczki do kogos kto tez ma swoje zdanie nikomu nie pomagają . wywolują wrecz niesmak i odbieraja ochote na korespondencje. ogranicze sie chyba tylko do odwiedzania a Tobie zostawie pisanie   

Tu wszystkie dziewczyny raczej piszą w dobrej wierze     A po to jest forum by pisać o różnych rzeczach jakie nas spotykają i tych dobrych i tych złych. Bo nawet najbardziej doświadczona niania może się spotkać z sytuacja z którą do tej pory nie miała styczności. Po co narażać maluszka na próby i błędy działając samodzielnie jeśli jest jakiś problem i nie wiemy jak sobie z tym poradzić jeśli istnieje coś takiego jak właśnie forum niania.pl i bez stresu dla podopiecznego można szybko naprawić to co źle działa.

A jeśli Cię nie interesują takie problemy i porady wystarczy je omijać Tongue out

28.10.2011 19:23

Elzbieta Olga P.

Nie chciała bym aby odebrano moją wypowiedż jako "wkładanie kija w mrowisko" ale zastanawia mnie, jak to się dzieje, że problemy wychowawcze, zdrowotne itp. "wychodzą na światło dzienne" dopiero wówczas gdy w domu malucha pojawia się niania. Czy rodzice aż tak bardzo są zapędzeni, że nie obserwują swojej pociechy i nie zwracają uwagi na istotne problemy związane z rozwojem i prawidłowym funkcjonowaniem dziecka.?

Niania, nawet najbardziej czujna, kompetentna nie poradzi sobie bez wsparcia ze strony rodziców. Tu potrzebna konsekwencja i dobrze pojęta wspólpraca.

W tym wypadku akurat niania stwierdziła, że rodzice chodzili z dzieckiem do lekarzy, więc nie jest chyba tak, że to dopiero ona zauważyła problem.

Ale czasem bywa tak, że rodzice czegoś nie zauważą lub zbagatelizują. I w takim wypadku również przydaje się ninia, chociażby z tego powodu, że może mieć jakieś tam doświadczenie czy wiedzę.

Sama jestem mamą i zdaję sobie sprawę, że pewnie wiele potknięć mi się przytrafiło. I nawet jeśli mamom moich podopiecznych zdarzy się czegoś nie zauważyć, to nie ganię ich. Wszak to ja spędzam z nimi większą część dnia...

28.10.2011 19:32

Czasem rodzice zatajają przed nianią problemy z dzieckiem.

29.10.2011 07:22

Elzbieta Olga P.

Nie chciała bym aby odebrano moją wypowiedż jako "wkładanie kija w mrowisko" ale zastanawia mnie, jak to się dzieje, że problemy wychowawcze, zdrowotne itp. "wychodzą na światło dzienne" dopiero wówczas gdy w domu malucha pojawia się niania. Czy rodzice aż tak bardzo są zapędzeni, że nie obserwują swojej pociechy i nie zwracają uwagi na istotne problemy związane z rozwojem i prawidłowym funkcjonowaniem dziecka.?

Niania, nawet najbardziej czujna, kompetentna nie poradzi sobie bez wsparcia ze strony rodziców. Tu potrzebna konsekwencja i dobrze pojęta wspólpraca.

 

Bo, niestety, zdarzają się Rodzice, którzy nie chcą zauważyć problemu. Osobie "spoza" jest łatwiej, poza tym Rodzice często nie mają wcześniejszych doświadczeń, więc mogą sobie nawet nie zdawać sprawy że coś jest nie tak, a Nianie i owszem.

Znam przypadki 3latków jedzących tylko zmiksowane. W jednym z nich, który znam od podszewki (prywatnie, nie zawodowo), Mama zwyczajnie nigdy nie wpadła na to, że 3letnia córkę można karmić inaczej niż jak miała roczek....przecierała zupki, podawała dania ze słoiczków, deserki. Pozostałe dwa przypadki są mi znane ze słyszenia wyłącznie, więc nie dam głowy za to jak to dokładnie było, ale podobno też Rodzice sami narzucali dziecku taką formę posiłku, i nie chcieli słuchać niczyich rad.
Dla mnie to jest co najmniej niezbyt mądre, ale kilka osób z grona dalszych znajomych, kiedy w ogólnej dyskusji nt. błędów w wychowaniu dzieci, wspomniałam o tym, strasznie mnie objechało (też rodzice 3 latków), bo "skoro chce jeść papki to niech je, kto powiedział że 3latek musi gryźć". 

Dominika Raczyńska edytowała ten post 03.11.2011 23:50
03.11.2011 23:49

Jeśli trzyletnie dziecko do tej pory dostawało tylko i wyłącznie pokarmy zmiksowane to najprawdopodobniej nie wykształciło się u niego właściwe, tzw. dorosłe połykanie. Dodatkowo jestem prawie pewna, że w związku z takim karmieniem ma nieodwrażliwioną buzię wewnątrz. Czy podczas prób jedzenia pokarmów stałych nie ma odruchów wymiotnych? Warto sprawdzić w którym miejscu jamy ustnej rozpoczyna się ten odruch i stymulować dotykowo w jej wnętrzu. Jak to zrobić pokaże logopeda, do którego trzeba bezwzględnie udać się z tym dzieckiem!!

Jeszcze jedno moje pytanie - czy chłopiec nie ma problemów z prawidłową artykulacją? Czy dużo i chętnie mówi?

07.11.2011 22:17
« Powrót do listy tematów