Ewa S. e używane jest to naprzemiennie z prawidłową wersją. Również uważam, że to spowalnia rozwój dziecka i sprawia, że później mówi. Także częste mówienie do dziecka jest ważne. Znam dzidzię, której mama nie rozmawiała z nią za często, a jak już, to pieściła się - to dziecko miało problemy z mówieniem i na dobrą sprawę mając prawie 3 lata nie mówiła praktycznie nic.
Znam taki przypadek, że 4 latek używał słów "si" na gorące, "e,e" na kupę, "am na jeść". Rodzice nie uczyli go trudniejszych słów. Dziecko zostało na etapie uproszczeń. Wyrazy typu "am", "be", faktyczne są dobre, bo dziecko uczy się używać języka i szybciej komunikować, ale... Ograniczają język, jeżeli TYLKO TYCH używamy.
Doszłam wo wniosku ( tak jak pisały dziewczyny wyżej), że najlepiej używać uproszczeń w połączeniu z pełnym wyrazem. Wilk syty i owca cała ;D
ALe STANOWCZE NIE! dla wyrazów typu "jobaczku", "ceść sejduszko", "piaśkownića", "kujćaćek", "dziewczyneczka". Nie znoszę!
|