jakim językiem mówimy do dzieci.

Forum » Zdrowie i rozwój dziecka
Chciałabym zwrócić uwagę, że jest różnica między "zdrabnianiem" a "spieszczaniem" wyrazów. Moje dziecko zaczęło mówić dosyć szybko i sprawnie, pomimo faktu, że lubię zdrabniać   , np. na psa, mówię często piesek, albo pieseczek nawet i nie widzę w tym nic infantylnego. Nie znoszę natomiast spieszczeń i zabraniam ich przy Szczepku.   
09.06.2010 14:38
Ci którzy są zainteresowani językiem migowym u najmłodszych może się zainteresują
Bardzo ciekawe dyskusje na temat bobomigania
http://profeo.pl/group/topic/15143/229608/ Maria edytowała ten post 09.06.2010 16:45
09.06.2010 16:43

Ewa S.

e używane jest to

naprzemiennie z prawidłową wersją. Również uważam, że to spowalnia rozwój dziecka i sprawia, że później mówi. Także częste mówienie do dziecka jest ważne. Znam dzidzię, której mama nie rozmawiała z nią za często, a jak już, to pieściła się - to dziecko miało problemy z mówieniem i na dobrą sprawę mając prawie 3 lata nie mówiła praktycznie nic.


Znam taki przypadek, że 4 latek używał słów "si" na gorące, "e,e" na kupę, "am na jeść". Rodzice nie uczyli go trudniejszych słów. Dziecko zostało na etapie uproszczeń.
Wyrazy typu "am", "be", faktyczne są dobre, bo dziecko uczy się używać języka i szybciej komunikować, ale... Ograniczają język, jeżeli TYLKO TYCH używamy.

Doszłam wo wniosku ( tak jak pisały dziewczyny wyżej), że najlepiej używać uproszczeń w połączeniu z pełnym wyrazem. Wilk syty i owca cała ;D

ALe STANOWCZE NIE! dla wyrazów typu "jobaczku", "ceść sejduszko", "piaśkownića", "kujćaćek", "dziewczyneczka". Nie znoszę!
09.06.2010 22:55
normalnym jezykiem jak do doroslego, tylko nie az tak skomplikowanym, zdrobnienia jak najrzadziej.
10.06.2010 08:37

AMELIA
normalnym jezykiem jak do doroslego, tylko nie az tak skomplikowanym, zdrobnienia jak najrzadziej.



Zgadzam sie w 100%. Dzieci uczą się "ciećkania" od dorosłych. A osobiście, uważam że am am ee hamują prawidłowy rozwój dziecka. Znam 2 przypadki równolatków, do których do jedengo mówiono normalnym językiem a do drugiego językiem "am am", Jedno dzicko szybko zaczeło mówic, rozumiało co się do niego mówi, lepiej rozwinięte, a drugie w tym samaym czasie am am.
10.06.2010 11:04

Magdalena K.

AMELIA
normalnym jezykiem jak do doroslego, tylko nie az tak skomplikowanym, zdrobnienia jak najrzadziej.



Zgadzam sie w 100%. Dzieci uczą się "ciećkania" od dorosłych. A osobiście, uważam że am am ee hamują prawidłowy rozwój dziecka. Znam 2 przypadki równolatków, do których do jedengo mówiono normalnym językiem a do drugiego językiem "am am", Jedno dzicko szybko zaczeło mówic, rozumiało co się do niego mówi, lepiej rozwinięte, a drugie w tym samaym czasie am am.

A ja się zgadzam, ale nie w 100%   
Dziecku potrzebne są i wyrazy dźwiękonaśladowcze (od czegoś trzeba zacząć) i zdrobnienia, i zgrubienia, generalnie szeroka paleta możliwości lingwistycznych, i łatwe, i trudne wyrazy, wymawiane poprawną polszczyzną.

Warto byłoby się też zastanowić nad tym, w jaki sposób sami operujemy językiem. Błędy wymówieniowe są powszechne. Anna P. edytowała ten post 10.06.2010 15:40
10.06.2010 14:56
« Powrót do listy tematów