Płacz na widok niani

Forum » Zdrowie i rozwój dziecka

Kochane nianie !
Mam problem,który z pewnością był już poruszany. Od września opiekuję się 1.5 uroczym chłopcem . Nasze początki byłe lepsze niżeli mi się zdawały ,chłopiec od razu mnie zaakceptował i się mnie nie bał,jak większość obcych dla niego ludzi.Zostawał ze mną bez problemu,po jakiś 2 tygodniach zaczeły się histerię,płacz,trzymanie kurczowo mamy,krzyki,które szybko po tygodniu ustały. Długo było bardzo dobrze,mały wyraźnie cieszył się kiedy przychodziłam,wyciągał do mnie ręce i chciał od razu na rączki,podobno nawet gdy mnie nie było to ciągle mówił lub wołał moje imię i podobno tęsknił. Niestety znowu problem wrócił i to po przerwię,kiedy byłam chora. Na początku było rozczarowanie,a od dwóch dni na mój widok ucieka do pokoju i głośno płaczę.Jego mama bierze go na ręce,przytula tłumaczy ,a kiedy chce już iść do pracy nie chce jej na to pozwolić. Ppatrząc na mnie dławi się płaczem i wpada wręcz w szał. Dopiero kiedy odchodzi a ja mówię do niego spokojnie i pokazuje różne zabawy,zaczyna się upokajać. Nie rozumiem takich huśtawek nastroju,jest mi zwyczajnie przykro,bo przywiązałam się do małego ,myślałam,że mnie polubił a teraz zwyczajmnie mnie odrzuca i czuje,że przestał mnie lubić.Ciągle poświęcam mu bardzo dużo uwagii,wymyślam wiele zabaw i opiekuję się jak najlepiej potrafię.Martwię się też,że jego mama pomyśli,że dzieje się mu ze mną krzywda i jestem jakimś katem. Co mogę zrobić,aby zmienić jego nastawienie ? Czekam na jakiekolwiek rady,bo cała ta sytuacja zaczyna mnie mocno stresować ,przed każdym pójsciem do pracy czuje silny stres,że sytuacja się powtórzy,co dla naszej trójki nie jest sytuacją przyjemną   
Pozdrawiam 

23.03.2015 17:50
Porozmawiaj otwarcie z mama. Nie bój się tego tematu Powiedz jej, że obawiasz się o to co sobie pomyśli. FAKTYCZNIE MOŻNA TAK POMYŚLEĆ. A tak naprawdę dziecko tęskni za mama cały dzień i dostaje histerii gdy widzi że zaraz pójdzie na wiele h do pracy (dla małego dziecka to wiecznosc) a Twoje przyjście od razu kojarzy mu się z tą rozłąka.- ja miałam takie ataki w przedszkolu  .
24.03.2015 12:35

Mój roczny podopieczny też miewa takie dni, u nas wygląda to tak że kiedy przychodzę maluch się cieszy i od razu wędruje do mamy. Dalej są śmiechy i wszystko fajnie póki mama trzyma malca na rękach a kiedy przekazuje go mnie wtedy pojawia się płacz. Oczywiście w momencie kiedy zostajemy już sami brzdąc szybko się uspokaja i przechodzimy do naszych zajęć. Jutro poproszę żeby nie było przekazania z rąk do rąk tylko najlepiej na podłogę do zabawy od razu.

Rozumiem że jest Ci przykro i czujesz się niezręcznie ponieważ sama nie raz to przechodziłam. Niestety dzieci w różnym wieku mimo tego że długo znają nianię miewają takie dni i trzeba to przetrwać. Porozmwiaj z mamą bo dla niej ta sytuacja pewnie też nie jest prosta.

Powodzenia   

24.03.2015 17:10

Czyli nie jestem sama   dziękuję za odpowiedź,jego mama na szczeście rozumie całą sytuację,wie,że mały lubi się ze mną bawić i płaczę tylko kiedy wychodzi do pracy.Kiedy zmieniam jego tatę z chęcią i uśmiechem zostaję ze mną i czasem pogania tatę do wyjścia     jednak takie sytuację jak wspomniałaś się zwyczajnie niezręczne i momentami przykre. 
Pozdrawiam Cię serdecznie i również życze powodzenia    

24.03.2015 19:19

Sylwia D.Porozmawiaj otwarcie z mama. Nie bój się tego tematu Powiedz jej, że obawiasz się o to co sobie pomyśli. FAKTYCZNIE MOŻNA TAK POMYŚLEĆ. A tak naprawdę dziecko tęskni za mama cały dzień i dostaje histerii gdy widzi że zaraz pójdzie na wiele h do pracy (dla małego dziecka to wiecznosc) a Twoje przyjście od razu kojarzy mu się z tą rozłąka.- ja miałam takie ataki w przedszkolu  .

Dziękuje za radę    już porozmawiałam,odpowiedziała mi tylko z uśmiechem,że dzieci mogą mieć różne humory i mam się nie przejmować. Na szczeście trafiłam na wyrozumiałych rodziców ,tylko martwię się jak sytuację będą się przeciągać,wtedy może zwyczajnie zmienić zdanie o mnie,
Pozdrawiam Cię serdecznie     

24.03.2015 19:22

Ja z kolei mam spotkałam sie z inną sytuacja kiedy jak mama dziecka wracała do domu to mały krzyczał mama  idz do pracy. Czy wobec tego działo się źle w domu dziecka? Nie sądze. Po prostu maluszek coś sobie ubzdurzył i tyle. Jak po jakims czasie niewidzenia sie odwiedziłam już większego brzdąca to nie wiem kiedy młody obwiązał moje nogi makaronem z firanek- oczywiście zerwanym i przywiazał do krzesła. Oczywiście to były takie niegroźne wiązania, ale sporo sie nad tym napracował. kiedy indziej schował moje buty tak skutecznie ze spóźniłam się na umówione spotkanie. Obie z mama znalazłysmy je po dłuższym czasie.

Ale tak to już bywa z maluchami.

A co do rozstania z rodzicami to z doświadczenia widzę ze czasem rodzic zbyt długo przeciaga pożegnanie z maluszkiem. Trzeba zdecydowanie i w miare krótko uciąć sprawę. Buziaczek, mama idzie do pracy, przyjdzie, zostajesz z nianią i będzie fajnie. pa

24.03.2015 22:46

U nas dzisiaj wyjście mymy odbyło się bezproblemowo. Poprosiłam aby nie było przekazania malucha z rąk do rąk ale na spokojnie zachęciłam do zabawy. Wtedy mama się ubrała i przyszła się z nami pożegnać, Smyk był tak zajęty że tylko popatrzył i bawił się dalej    

25.03.2015 17:26

U mnie na szczeście też już bezproblemów    No widać dzieci tak mają,szybko się odzwyczajają. Zauważyłam,że przerwy nie służą nam.

 

26.03.2015 16:21

Bogumila E.

Ja z kolei mam spotkałam sie z inną sytuacja kiedy jak mama dziecka wracała do domu to mały krzyczał mama  idz do pracy. Czy wobec tego działo się źle w domu dziecka? Nie sądze. Po prostu maluszek coś sobie ubzdurzył i tyle. Jak po jakims czasie niewidzenia sie odwiedziłam już większego brzdąca to nie wiem kiedy młody obwiązał moje nogi makaronem z firanek- oczywiście zerwanym i przywiazał do krzesła. Oczywiście to były takie niegroźne wiązania, ale sporo sie nad tym napracował. kiedy indziej schował moje buty tak skutecznie ze spóźniłam się na umówione spotkanie. Obie z mama znalazłysmy je po dłuższym czasie.

Ale tak to już bywa z maluchami.

A co do rozstania z rodzicami to z doświadczenia widzę ze czasem rodzic zbyt długo przeciaga pożegnanie z maluszkiem. Trzeba zdecydowanie i w miare krótko uciąć sprawę. Buziaczek, mama idzie do pracy, przyjdzie, zostajesz z nianią i będzie fajnie. pa

Niektóre dzieci zaskakują mnie swoją pomysłowością,ile ma lat ?   

26.03.2015 16:22
Moj 3 letni podopieczny tez ma naloty dziwnego zachowania ale nikt sie tym nie przejmuje...od dwoch tygoni jak wchodze to krzyczy "nie lubie pauliny", po czym jak rodzice probuja wyjsc do pracy to on a to siku maja z nim robic a to pic dac a to bajke obejrzec...kombinuje na wszystkie sposoby a ze dobrze wie ze co nie powie to rodzice potulnie spelnia to wykorzystuje ich jak sie da. Ja w tym czasie zajmuje sie czym innym, nie zwracam na niego uwagi. Kiedys sie rozplakal mama zaczela go przytulac a on z szyderczym usmiechem na mnie patrzyl, na zasadzie zobacz strzele palcami a mamusia zrobi co chce. Dzieci sa cwane bardzo. Wystarczy ze rodzice wyjda za drzwi i jestesmy najlepszymi kumplami   .
28.03.2015 11:15

To u mnie jeszcze lepiej Smile Jak ja przychodzę do moich podopiecznych to dzieci wołają, że idą spać. Od razu spać! - mówią by ich przebrać w piżamy Smile. Następnie kładą się do łóżka, a jak tylko rodzice wyjdą to rozmawiamy o tym, że wrócą jak się dzieci rano obudzą i wtedy wstają z tych swoich łóżek i mówią, że rozumieją, że rodzice do nich wrócą. Cała ta sytuacja była dla mnie dziwna, poniekąd było mi przykro, że tak reagują na mój widok. Potrzebowałam czasu by ją zrozumieć. Dziś wspólnie z rodzicami dzieci śmiejemy się z tej sytuacji.

Pozdrawiam wszystkie nianie Laughing

28.03.2015 12:59

Ostatnio zostałam na godzinkę z pociechami mojej przyjaciółki. Młodsza córka  ( 15 msc.) biegała po placu zabaw jak nakręcona, wszędzie było słychac jej śmiech. Tylko raz nieco się poróżniłyśmy o to czy biega się z butelką, ale dąsy trwały ok 30 sek. A jak zobaczyła mamę to buzia w podkówkę i miauczenie. Przyjaciółka mówi że podobnie jest jak wraca do domu, pod drzwiami słychać radosny rechot pociechy , a jak ujrzy rodzicielkę to jęczenie. No w końcu może  zobaczy jak dziecku bez niej źle i  przestanie wychodzićWink.

28.03.2015 14:23

Widze,że temat się bardzo rozwinął   Wniosek jest taki,że dzieci lubią manipulować    Pozdrawiam wszystkie nianie :-)

28.03.2015 18:19

1,5 roczne nie umie jeszcze mowic o swoich uczuciach,emocjach wiec skad wiadomo ze tesknil????
 

29.04.2015 21:11

Monika C.

1,5 roczne nie umie jeszcze mowic o swoich uczuciach,emocjach wiec skad wiadomo ze tesknil????
 

Wiadomo z stąd że, taki mały szkrabek drepcze do drzwi i przed nimi płacze wołając mamo. Takie dzieci już potrafią mówić mamo,tato,baba itp,a niektóre już bardzo ładnie mówią.

29.04.2015 21:35

Ania K.

Bogumila E.

Ja z kolei mam spotkałam sie z inną sytuacja kiedy jak mama dziecka wracała do domu to mały krzyczał mama  idz do pracy. Czy wobec tego działo się źle w domu dziecka? Nie sądze. Po prostu maluszek coś sobie ubzdurzył i tyle. Jak po jakims czasie niewidzenia sie odwiedziłam już większego brzdąca to nie wiem kiedy młody obwiązał moje nogi makaronem z firanek- oczywiście zerwanym i przywiazał do krzesła. Oczywiście to były takie niegroźne wiązania, ale sporo sie nad tym napracował. kiedy indziej schował moje buty tak skutecznie ze spóźniłam się na umówione spotkanie. Obie z mama znalazłysmy je po dłuższym czasie.

Ale tak to już bywa z maluchami.

A co do rozstania z rodzicami to z doświadczenia widzę ze czasem rodzic zbyt długo przeciaga pożegnanie z maluszkiem. Trzeba zdecydowanie i w miare krótko uciąć sprawę. Buziaczek, mama idzie do pracy, przyjdzie, zostajesz z nianią i będzie fajnie. pa

Niektóre dzieci zaskakują mnie swoją pomysłowością,ile ma lat ?   

Teraz ma już pięć lat, ale to było jak był dwu, trzylatkiem

30.04.2015 01:19
Kazdy dzien jest inny dla nas jak i dla tego malucha. Gdy byłaś chora zapewne czas spędzał z mama i od nowa musi przyzwyczajic sie do jej nieobecności. Traktuj te dni jak byście od nowa przyzwyczajali sie do siebie, poznawali budowali zaufanie. Znasz jego ulubione zajecia wykorzystaj to. Poczytaj chłopcu książeczki dotyczące wychodzenia mamy do pracy i zostaniu pod opieka niani. Fajna kolorowa książeczka jest książka pt. Moja niania jest super Amber Stewart. A z Mama szczerze porozmawiaj lepiej na starci wszystko wyjaśnić. Moze wydarzyło sie w ich rodzinie cos o czym nie wiesz a jest to ważne dla chłopca . Powodzenia   
18.06.2016 09:15
Ja mjałam taki problem jak pani Paulina z Londynu. Wchodząc mały płakał a po wyjściu mamy po paru minutach było dobrze.Chłopiec ma 3 lata i nie mówi prawie nic.Niestety mama uważała,że dziecku dzieje się krzywda i krzyczę na nie Jestem opiekunką od 5 lat i nigdy nie miałam problemu z rodzinami.Chodzi mi o mamę,która nastawiła się do mnie wrogo.Kiedy chciałam,żeby wypłaciła mi resztę pieniędzy,które jest mi winna,to powiedziała,że umówi się ze mną za kilka dni poza domem,bo mały żle na mnie reaguje .Kobieta nie dała mi nawet czasu na przyzwyczajenie się bo byłam tam z miesiąc,dorywczo Teraz sama szuka pracy jako opiekunka Byłam tam nie pierwszą nianią,żal dzieci bo w głowie chaos
12.11.2016 13:50
u mnie bywało,że chłopiec - dziś 20 miesieczny kawaler... płakał jak przychodziłam, potem sie szybko uspokajał... bardzo bałam sie okresu po jego urlopie i pobycie w szpitalu bo nie widzieliśmy sie 3 tygodnie a dla małego dziecka to bardzo długo.... ale było dobrze.. teraz to jest tak,ze mały jak mama wychodzi to tyłem do niej robi jej pa pa.... a czasami pomarudzi... ale wiadomo ,ze my tez mamy gorsze dni
12.11.2016 16:39
poczatki zawsze są trudne, kwestia przyzwyczajenia dziecka i zdobycia zaufania ps,. może coś z perfumami? jakoś źle wpływasz na jego percepcje?
17.11.2016 10:39

Asiaza Z.poczatki zawsze są trudne, kwestia przyzwyczajenia dziecka i zdobycia zaufania ps,. może coś z perfumami? jakoś źle wpływasz na jego percepcje?

perfumy? ja ani się nie maluje ani nie maluje paznokci ani nie uzywam perfum idac do dziecka... przeciez dziecko moze miec uczulenie...
19.11.2016 23:09
Płaczu dziecka na widok niani nie można lekceważyć. Wszystko zależy od wieku dziecka, kiedy wkraczamy w jego rozwój, od doświadczenia niani i relacji dziecka z rodzicami......i czasu. Jeżeli zaczynamy opiekować się 6-miesięcznym dzieckiem to rozstanie z rodzicami nie powinno przynieść większych problemów. Takie dziecko jest ufne, radosne i zaakceptuje każdego kto się do niego uśmiecha. Roczne dziecko może mieć już swoje humorki jeżeli nie zostało nauczone rozstań z rodzicami. Rodzice gdzieś po cichu znikają byleby dziecko nie płakało, nie mówią mu pa, pa, nie mówią mu, że rodzice idą tu i tu i zaraz wrócą.....jednym słowem czmychają po cichu nie biorąc pod uwagę mądrości swojej pociechy i jego stanu emocjonalnego.....wybierają swoją wygodę …świadomie lub nie, ale to jeszcze doświadczona opiekunka jest w stanie sama opanować. Jeżeli natomiast wkraczamy w życie starszych dzieci to tu musi być bezwzględna współpraca z rodzicami. Płacz na widok niani może być podyktowany lękiem separacyjnym, w który ja osobiście nie wierzę / wymysł psychologów i na wygodę rodziców / lub krzywdą wyrządzaną dziecku przez opiekunkę, świadomie lub nie / brak doświadczenia np. /. Bardzo ważna jest współpraca/komunikacja z rodzicami. Może tak już poza tematem mój podopieczny uwielbiał wąchać mój szalik jedyna rzecz, która była nasiąknięta moimi perfumami.  
25.11.2016 19:27
Proszę uwazac na te rodzine ja tez bylam w takiej sytulacji jak pani pracowałam tylko dwa dni bo dziecko plakalo na mój widok a później dowiedziałam się ze przyczyna było ząbkowanie ale co z tego zostałam zwolniona pozdrawiam niania magda
27.11.2016 11:26
Magdaleno, po dwóch dniach Twoich spotkań trudno stwierdzić czy to było ząbkowanie, dziecko płakało na Twój widok bo prawdopodobnie nie było nauczone kontaktu z obcą osobą / tak na mój rozum /. Dzieci często płaczą, powodów może być mnóstwo, ale podstawowy to ten ,że nie potrafią mówić. To rodzice powinni rozpoznać co dziecko do nich mówi poprzez płacz. Jeżeli faktycznie to było ząbkowanie to przy kolejnej opiekunce też będzie płakać. Prawda jest taka, że rodzice nie wytrzymują stresu związanego z płaczem dziecka. Uważają, że jak płacze to dzieje mu się krzywda, a tak nie zawsze jest. Są młodzi, niedoświadczeni, pierwsze dziecko, bardzo często w wychowaniu zdają się na instynkt, a czasami warto poczytać czym ich może zaskoczyć dziecko oprócz zwykłej pielęgnacji i higieny.
27.11.2016 12:20
Myślę, że to spowodowane może być tym, że maluszek chce zatrzymać mamę, chce zwrócić na siebie uwagę, bo ciężko mu zrozumień dlaczego zostawia go z kimś innym. Nigdy nie miałam takiego przypadku, zwykle to dzieci płakały na widok rodziców.
28.11.2016 09:23
« Powrót do listy tematów