jakie macie zdanie na temat Superniani ? KONTROWERSYJNY TEMAT

Forum » Zdrowie i rozwój dziecka
Zapytałam ostatnio psychologa dziecięcego na wykładzie co na ten temat sądzi ( na temat programu i metod tam stosowanych) to Pani prof. jasno się wyraziła że metody stosowane przez Supernianię graniczą ze znęcaniem się nad dzieckiem,że jej zdaniem jest to już przemoc psychiczna wobec dziecka.

Podała przykład karnego jeżyka , gdzie dziecko jest męczone: jest cały czas odnoszone, przybiegnie to znowu go odnoszą , dziecko wpada w większą histerię ( zamiast się uspokajać) i w końcu doprowadzone do ostateczności, bezsilności przyzaje się do winy i przeprasza tylko dlatego że wie, że tylko w ten sposób skończy się ta jego kara. Powiedziała również że nic nie dzieję się tak szybko,żadna zmiana w dziecku tak szybko nie zachodzi i to nie jest tak,że superniania przyjechała na 2 dni i całe życie tej rodziny już się zmieniło.

Inna sprawa: Rodzice przedstawieni są tutaj jako nieudacznicy,którzy płaczą przed kamerami a co za tym idzie cała Polska to widzi. Zwykle w domu jest jeszcze dziecko starsze, szkolne i czy nikt nie pomyślał o tym co potem się dzieje z tym dzieckiem? przecież jego rówieśnicy oglądają program, widzą jego rodziców nieudaczników... Ja nie wiem

Prof. wyraziła również pogląd,że jest za metodą karnego jeżyka ale naprawdę w ostateczności. Coś w stylu: jesli masz uderzyć dziecko , odnieś je na karnego jeżyka anie w sytuacji gdy dziecko odmówi zrobienia czegoś albo krzyknie..

A wy jakie macie zdanie na ten temat ?
25.03.2010 13:03
Nie postrzegam tego jako znęcanie nad dziećmi   .Stosowałam kilka metod Super Niani w tym karnego jeżyka (ja miałam karne krzesełko).Przyznaje że po tych metodach dzieci były naprawdę grzeczne i tylko raz lub dwa byłam zmuszona je zastosować.nie jestem psycholożką i nie mam tak wnikliwych nauk,wiec mogę się mylić co do słuszności tych metod. W każdym razie ja je stosowałam z bólem co prawda bo płaczące dziecko to nic fajnego.Ale metody te miałam uzgodnione z rodzicami ponieważ nie każdy ma taki pogląd na te sprawy jak ja    .

co do rodziców to pani profesor raczyła przesadzić w swej opinii. To że ktoś jest mało konsekwentny czy asertywny nie oznacza że jest nieudacznikiem .Cóż takiego było w tym programie żeby trzeba było się wstydzić ot rodzice borykający się z problemem.rodzice którzy starają się by ich dzieci normalnie po ludzku się zachowywały "to wstyd"?!(skrajnie niepoważna jak na profesora wypowiedz).

Co do opinii ze stosuje sie taka metodą w ostateczności to jak byście nie zauważyły to właśnie były takie przypadki (skrajne)gdzie wszystkie inne metody zawiodły.   
25.03.2010 16:18
Oczywiście, że zmiany nie zachodzą w ciągu dwóch dni- dlatego superniania przebywa w rodzinie dłużej- w tv oglądamy skrót, same najważniejsze sytuacje.
I w związku z tym, nie należy oceniać zachowań superniani, nie znając kontekstu, owszem karny jeżyk jest błędem- nie wolno małych dzieci izolować i sadzać w miejscu z dala od reszty rodziny, ale po drobnej modyfikacji wiele rodzin go stosuje i sprawdza się świetnie. Co do przepraszania- niania uczy rodziców mówić dziecku- uderzyłeś mnie bardzo mnie to bolało, przeproś mnie i przytul i dzieci doskonale wiedzą za co są karane, zresztą i tak zazwyczaj wiedzą  
Jakaś dziwna ta opinia pani psycholog...
I także nie nazywałbym rodziców nieudacznikami, to trochę nie w porządku, takie słowa zachowałabym raczej dla siebie, przydałoby się trochę zrozumienia- rodzice czasem naprawdę nie radzą sobie z dzieciaczkami i wcale się nie dziwię że przykro im kiedy ktoś im mówi wprost że źle postępują. Na pewno rówieśnicy dwulatka nie będą wytykać go palcami, bo jego mama płakała w telewizji, ewentualnie może wyniesione z domu zdanie rodziców przekazać koledze...
25.03.2010 16:36
Ja również tak jak dziewczyny nie zgodzę się z opinią Pani psycholog.
Uważam że dzieciom powinny być jasno stawiane granice i konsekwetncje z tytułu ich przekroczenia.
Zauważcie jakie zbieramy żniwo bezstresowego wychowania(nie mówie tu o biciu tylko o pozwalaniu dziecku na wszystko bez żadnych kar).
Dziecko jest członkiem społeczeństwa i musi się do niego dostosować a w społeczeństwie obowiązują pewne normy. Ta P.psycholog pewnie miała na myśli że dziecko nie żałuje tylko chce już końca kary (tak zrozumiałam z twojej wypowiedzi)
Być może to prawda ale też jak najbardziej ludzka nikt nie chce przedłużać rzeczy nie przyjemnych.
Ja osobiście uważam te metody za dobre bo uczą pewnego porządku i pewnej hierarchi dziecko - rodzic.
Dziecko ma prawo być krnąbrne i niegrzeczne ale trzeba je uczyć używać słowa przepraszam i tego że są granice złego zachowania (nietykalność fizyczna,obraza słowna)
Nazywanie rodziców "nieudacznikami" jest totalnie nie na miejscu i to z ust psychologa!
Cała Polska widzi - hm no i co z tego ?Chce się rzec mówiąc kolokwialnie ?Jakby wszyscy inni mieli wspaniałe życie pozbawione problemów   
25.03.2010 17:09
Zadna zmiany nie zachodzą tak szybko w tym programie raczej chodzi o "nauczenie" pewnych nawyków i ich następstw.
Dziecko które kopie i pluje matke jest odnoszone do karnego czegośtam nie może być uspokajane i głaskane po głowie ponieważ bedzie to równe z akceptacją rodziców.
Niech się wymęczy i wypłacze ale będzie wiedziało że pewnych rzeczy robić nie wolno i już.
25.03.2010 17:13
Karny jezyk zupelnie mi nie odpowiada, wlasnie z powodow,o ktorych mowi Twoj wykladowca...Jest dla mnie cos okropnego w zmuszaniu dziecka do siedzenia gdzies a zarazem zmuszaniu do falszywych przeprosin,bo dziecko przeprasza wlasnie dlatego,by skanczyla sie jego "katorga".

Mam tez watpliwosci co do tego,czy rzeczywiscie dziecko po wizycie Superniani jest grzeczniejsze...Jezeli,to tylko wtedy,gdy w domu jest superniania...
Wiadomo jednak,ze widz musi zobaczyc jakas scieme,bo inaczej program nie mialby sensu...  
25.03.2010 19:57
liv i właśnie o to mi chodzi. Pisząc nieudacznicy mam na myśli to,że rodzice pokazani są jako bezradne osoby,płaczą przed kamerami. Ja się zastanawiam jak potem wygląda życie starszych dzieci ( rodzeństwa) które chodzi do szkoły...

Jeśli chodzi o zmiany to żadne nie zachodzą w ciągu tygodnia czy dwóch a wątpię żeby superniania współpracowała z rodzicami dłużej. Moim zdaniem metody superniani są za drastyczne i powinny być używane ( jeśli w ogóle używane) w ostateczności w skrajnych przypadkach. A doszło do tego,że rodzice patrząc na swoje dziecko które nawet nie sprawia dużo problemów traktuje je w taki sposób jakby naprawdę potrzebowało pomocy.

Co do nagród ( naklejki itd) i stawianie granic jestem absolutnie za. Nie podoba mi się ten karny jeżyk i ukazywanie rodziców jako naprawdę nieudaczników. Superniania w programie często używa takich zwrotów : Krzywdzicie swoje dziecko, Wasze dziecko jest nieszczęśliwe.. Nie wiem.. dla mnie to nie jest dobre, szczególnie gdy starsze to słyszy
25.03.2010 20:23


Mam tez watpliwosci co do tego,czy rzeczywiscie dziecko po wizycie Superniani jest grzeczniejsze...Jezeli,to tylko wtedy,gdy w domu jest superniania...
Wiadomo jednak,ze widz musi zobaczyc jakas scieme,bo inaczej program nie mialby sensu...


A ja myślę,że wszystkie "historie" z super niani są jedną wielka ściemą, czyste aktorstwo.
25.03.2010 22:50
Ogladalam pare programow i powiem ze nie zauwazylam tam scen aktorskich a wrecz jestem pewna ze to prawda. Moze dzieci sa dobrymi aktorami ale nie do tego stopnia.
Metody stosowane przez "super nianie" w takich wypadkach moim zdaniem chyba nie byly zle bo to juz byly przyklady bardzo drastyczne. Ja na szczescie na swojej drodze nie spotkalam takich dzieci ani takich rodzicow wiec sie nie zastanawialam czy sa odpowiednie czy bardzo krzywdzace dzieci. Moj wniosek byl jeden - nigdy nie dopuscilabym by ktores z moich dzieci zachowywalo sie tak jak te w programie.
25.03.2010 23:35
Każda kara nie jest przyjemna i wymusza zmiane postępowania i przeprosin.
Jestem za karnym jeżykiem - dziecku nie dzieje się krzywda,nie uważam że nakazanie dziecku siedzeniu w okręslonym miejscu jest dla niego krzywdzące.Popieram tą metode dla tegoż po prostu się sprawdza.
25.03.2010 23:42
Który psycholog się tak wypowiedział? Jakiej był specjalizacji?

Osobiście nie zgadzam się do końca z metodą kładzenia spać. Jeśli dziecko przybiega z płaczem, jest to powiązane ze stanami lękowymi, to zostawianie dziecka samemu sobie w sypialni może doprowadzić do "ujścia" tych emocji, zniwelowania napięcia poprzez masturbację.
Masturbacja wczesnodziecięca - ok. Element rozwojowy. Ale jak dziecko ma już 6,7,8...lat (cały okres latencji) i się masturbuje nie jest to ok. i warto zgłosić się do seksuologa lub psychologa dziecięcego. Kasia Wąsowicz edytowała ten post 26.03.2010 08:18
26.03.2010 08:16
jakos mnie ta pani nie przekonuje.nie lubie jej. ile jest przeciez kawalow o niej np. dlaczego superniania jest gruba?bo jej program sponsoruje nutella  itd.za bardzo idealizuje prace niani i czasami dzieci.
26.03.2010 09:39
A ja tam uwazam ze superniania stosuje niezle metody,sama kiedys z nich skorzystalam i dziecku sie krzywda nie stala.Co do karnego jezyka to jest ok,w przedszkolu np mamy karne krzeselko rodzice o tym wiedza i nikt nie ma pretensji.
26.03.2010 10:21
co do gry aktorskiej dzieci.. tak naprawdę my widzimy kilka zmontowanych scen, jak jest naprawdę niewiadomo. Wiadomo tyle,że metody superniani to metody behawioralne tylko i wyłącznie a jest wiele innych metod o wiele bardziej skuteczniejszych a mniej inwazyjnych. Problem tylko w tym,że superniania to show , zmiany muszą być szybkie bo nikomu by się czekać nie chciało a jest wiele metod która działają ale w wolniejszym tempie i ta zmiana jest trwalsza bo stopniowa
26.03.2010 17:30

Karolina G.
A ja tam uwazam ze superniania stosuje niezle metody,sama kiedys z nich skorzystalam i dziecku sie krzywda nie stala.Co do karnego jezyka to jest ok,w przedszkolu np mamy karne krzeselko rodzice o tym wiedza i nikt nie ma pretensji.

>moze nie maja odwagi protestowac?trudno o miejsce w przedszkolu.
26.03.2010 17:46

Mania N.
co do gry aktorskiej dzieci.. tak naprawdę my widzimy kilka zmontowanych scen, jak jest naprawdę niewiadomo. Wiadomo tyle,że metody superniani to metody behawioralne tylko i wyłącznie a jest wiele innych metod o wiele bardziej skuteczniejszych a mniej inwazyjnych. Problem tylko w tym,że superniania to show , zmiany muszą być szybkie bo nikomu by się czekać nie chciało a jest wiele metod która działają ale w wolniejszym tempie i ta zmiana jest trwalsza bo stopniowa

>zgadzam sie z Toba
26.03.2010 17:47

>moze nie maja odwagi protestowac?trudno o miejsce w przedszkolu.


Moja grupa to grupa integracyjna rodzice nie placa za przedszkole,i dzieci akurat do tego oddzialu dostaly sie bez problemu.
26.03.2010 18:22
ja akurat mam troche doswiadczenia i "krzeselko karne" to koszmar dla dzieci-uwierz.
26.03.2010 18:41
Dla mnie byłoby koszmarne jakby mnie dziecko biło i kopało albo krzyczało, że chce cukierka przez pół godziny(bo tam były takie przypadki), a na takim "jeżyku" może się przynajmniej wyciszyć. Podoba mi się taki pomysł - może nie koniecznie karnego - ale "jeżyka", gdzie rozhisteryzowane/zbuntowane/rozkrzyczane dziecko może się wyciszyć. Jak już się uspokoi to można spokojnie wytłumaczyć. A z tym usypianiem to było jakieś zbyt drastyczne jak dla mnie - płakałabym chyba z dzieckiem.
26.03.2010 19:11
Dla mnie byłoby koszmarne jakby mnie dziecko biło i kopało albo krzyczało, że chce cukierka przez pół godziny(bo tam były takie przypadki), a na takim "jeżyku" może się przynajmniej wyciszyć. Podoba mi się taki pomysł - może nie koniecznie karnego - ale "jeżyka", gdzie rozhisteryzowane/zbuntowane/rozkrzyczane dziecko może się wyciszyć. Jak już się uspokoi to można spokojnie wytłumaczyć. A z tym usypianiem to było jakieś zbyt drastyczne jak dla mnie - płakałabym chyba z dzieckiem.
26.03.2010 19:11
Karne krzesełko w przedszkolu to koszmar...? Nie wydaje mi się. W podstawówce szło się do kąta za niegrzeczne zachowanie i ja jakoś nie czuję piętna tamtych sytuacji, na mojej psychice   

Co do Doroty Zawadzkiej... Wiadomo, nie ma ludzi nieomylnych, ale generalnie uważam, że proponowane przez nią metody są skuteczne. Karny jeżyk to akurat ostateczność, pani Zawadzka stawia przede wszystkim na dialog z dzieckiem. A odnoszenie na karnego jeżyka to po prostu konsekwencja... o której dziecko jest uprzedzane.
Co do usypiania, to też nie jest tak, że rodzic ma za każdym razem wyjść i odnosić dziecko jeśli przyjdzie. Czasami superniania doradza pozostanie w pokoju malucha dopóki nie zaśnie... wszystko zależy od dziecka.

Co do samego programu to nie podoba mi się, że został sprowadzony do poziomu rozrywki "aa, chodź, obejrzymy sobie, mają gorsze dzieciaki od naszych" a to co najistotniejsze zostało strasznie spłycone. Ale takimi prawami rządzi się, niestety, telewizja... Zdecydowanie lepiej poczytać Zawadzką, niż pooglądać program. Paulina D. edytowała ten post 26.03.2010 19:25
26.03.2010 19:24

Paulina D.
Karne krzesełko w przedszkolu to koszmar...? Nie wydaje mi się. W podstawówce szło się do kąta za niegrzeczne zachowanie i ja jakoś nie czuję piętna tamtych sytuacji, na mojej psychice   

Co do Doroty Zawadzkiej... Wiadomo, nie ma ludzi nieomylnych, ale generalnie uważam, że proponowane przez nią metody są skuteczne. Karny jeżyk to akurat ostateczność, pani Zawadzka stawia przede wszystkim na dialog z dzieckiem. A odnoszenie na karnego jeżyka to po prostu konsekwencja... o której dziecko jest uprzedzane.
Co do usypiania, to też nie jest tak, że rodzic ma za każdym razem wyjść i odnosić dziecko jeśli przyjdzie. Czasami superniania doradza pozostanie w pokoju malucha dopóki nie zaśnie... wszystko zależy od dziecka.

Co do samego programu to nie podoba mi się, że został sprowadzony do poziomu rozrywki "aa, chodź, obejrzymy sobie, mają gorsze dzieciaki od naszych" a to co najistotniejsze zostało strasznie spłycone. Ale takimi prawami rządzi się, niestety, telewizja... Zdecydowanie lepiej poczytać Zawadzką, niż pooglądać program.

Bardzo trafnie to ujęłaś   
26.03.2010 19:29

Paulina D.
Karne krzesełko w przedszkolu to koszmar...? Nie wydaje mi się. W podstawówce szło się do kąta za niegrzeczne zachowanie i ja jakoś nie czuję piętna tamtych sytuacji, na mojej psychice   

Co do Doroty Zawadzkiej... Wiadomo, nie ma ludzi nieomylnych, ale generalnie uważam, że proponowane przez nią metody są skuteczne. Karny jeżyk to akurat ostateczność, pani Zawadzka stawia przede wszystkim na dialog z dzieckiem. A odnoszenie na karnego jeżyka to po prostu konsekwencja... o której dziecko jest uprzedzane.
Co do usypiania, to też nie jest tak, że rodzic ma za każdym razem wyjść i odnosić dziecko jeśli przyjdzie. Czasami superniania doradza pozostanie w pokoju malucha dopóki nie zaśnie... wszystko zależy od dziecka.

Co do samego programu to nie podoba mi się, że został sprowadzony do poziomu rozrywki "aa, chodź, obejrzymy sobie, mają gorsze dzieciaki od naszych" a to co najistotniejsze zostało strasznie spłycone. Ale takimi prawami rządzi się, niestety, telewizja... Zdecydowanie lepiej poczytać Zawadzką, niż pooglądać program.

>widac rzadko szlas do kata,bo dla dzieci to jest zle wspomnienie-jesli je tam stawiano-bo mialy takie panie,ktore uznawaly,ze to dobry srodek wychowawczy.
26.03.2010 19:36

SUPER CIOCIA WARSZAWA

Paulina D.
Karne krzesełko w przedszkolu to koszmar...? Nie wydaje mi się. W podstawówce szło się do kąta za niegrzeczne zachowanie i ja jakoś nie czuję piętna tamtych sytuacji, na mojej psychice   

Co do Doroty Zawadzkiej... Wiadomo, nie ma ludzi nieomylnych, ale generalnie uważam, że proponowane przez nią metody są skuteczne. Karny jeżyk to akurat ostateczność, pani Zawadzka stawia przede wszystkim na dialog z dzieckiem. A odnoszenie na karnego jeżyka to po prostu konsekwencja... o której dziecko jest uprzedzane.
Co do usypiania, to też nie jest tak, że rodzic ma za każdym razem wyjść i odnosić dziecko jeśli przyjdzie. Czasami superniania doradza pozostanie w pokoju malucha dopóki nie zaśnie... wszystko zależy od dziecka.

Co do samego programu to nie podoba mi się, że został sprowadzony do poziomu rozrywki "aa, chodź, obejrzymy sobie, mają gorsze dzieciaki od naszych" a to co najistotniejsze zostało strasznie spłycone. Ale takimi prawami rządzi się, niestety, telewizja... Zdecydowanie lepiej poczytać Zawadzką, niż pooglądać program.

Bardzo trafnie to ujęłaś   

Również sie zgadzam z Twoja wypowiedzią    .
26.03.2010 22:14
i nastolatki i przedszkolaki i dzidziusie-tak sie reklamuje superniania-czyli alfa i omega.
26.03.2010 22:58
« Powrót do listy tematów