|
Moim dzieciom czytam (od czasu do czasu) z tym że przy pierwszym-drugim czytaniu nowej bajki rozmawiamy o niej: kto był dobry, kto zły, dlaczego. Czasem padają pytania, np. kto to jest macocha Myślę że nie są te bajki bardziej agresywne niż współczesne kreskówki, których pełno na kanałach "dziecięcych" a są przesącząne wydumanymi agresywnymi sytuacjami. Opiekowałam się niedawno 2,5 letnim chłopczykiem, który uwielbiał bajki Grimmów do tego stopnia że np. codziennie domagał się czytania Jasia i Małgosi lub bajki o Szewcu i krasnalach ale nie widziałam w tym nic złego, podobnym uwielbieniem darzył wiersze Brzechwy i Tuwima Osobiście wolę wybierać opowiastki z Franklinem, Kubusiem, Kamyczkiem...
|