SSANIE PALUSZKA - JAK ODUCZYĆ

Forum » Zdrowie i rozwój dziecka

Patrycja M.
tak, wiem... staram sie... ale jakos tak lepiej mi wychodzi poprawianie bledow, jak widze post juz "na czysto", a nie w wersji roboczej. ot. nawyk.   

też czasem tak miewam   
03.07.2010 09:46
U mojej siostry córeczka jak była mała to zasypiała z kciukiem no ale później przestała,natomiast starsza obgryzała paznokcie, lekarka poleciła lakier do paznokci dla starszej i pomagał, choć nie chciała sobie dawać nim malować paznokci. To może i tutaj pomoże? Jedno tylko wiadomo że będzie ciężko.
22.07.2010 13:46

Edyta

nel nel
Maluszkowi /15 miesiecy/wystarczy powtarzac:na paluszkach sa mikroby-bedzie bolal brzuszek-pomaga/z doswiadczenia/.

tak tak myślę,że 15-mies dziecko z marszu się wystraszy tych mikrobów...   

hehe no bo ja też jak mialam 1,5 roku wiedzialam co to bakteria   
19.02.2011 20:43
Witam nasza mała ma 3 latka i też ssie kciuk    Dodam ze nie miala smoczka nigdy i ssie tylko jak zasypia no i obowiązkowo ma pieluszke nie wchodzi w grę żaden przytulak   I mówie jej że nie ładnie że brzydki sie zrobi paluszek ale nie działa to   oby mineło z czasem.
20.02.2011 13:50
Ssania palca można oduczyć do max. 6 miesiąca życia. A właściwie od momentu, w którym zauważy się, że dziecko zaczyna ssać palec. W tym momencie palec można posmarować czymś gorzkim bądź właśnie nakleić plaster. Stosowane na moim młodszym rodzeństwie i córce. Dzieciaki nie ssały ani smoczków, ani placów.
Jeżeli dziecko jest starsze, trzeba poczekać, aż pójdzie po przedszkola/szkoły i oduczy się samo, bo zauważy że inne dzieci tego nie robią.

Mówię to jako dziecko, które palec ssało do mniej więcej 6 roku życia (oduczyłam się właśnie widząc, że inne dzieciaki nie ssą palca).

Najdrastyczniejsza metoda, którą na mnie zastosowano: obcinanie końców butelki i naszywanie jej na ubranie w miejscu łokcia - brak możliwości zgięcia ręki, a więc włożenia palca do buzi -> efekty okropny ból, rany na rękach od wbijającej się butelki, ostatecznie nauczenie się, że rękę można wyjąć z rękawa.
Był to pomysł Pani ortodontki, która uznała że przez to mam zły zgryz i będzie jeszcze gorszy. Jako licealistka poszłam do innego ortodonty, który stwierdził, że moja wada zgryzu nie ma nic wspólnego z ssaniem palca, zęby mam piękne, ale co się nacierpiałam to moje.
20.02.2011 15:03

Ola Ormańska
obcinanie końców butelki i naszywanie jej na ubranie w miejscu łokcia - brak możliwości zgięcia ręki, a więc włożenia palca do buzi -> efekty okropny ból, rany na rękach od wbijającej się butelki, ostatecznie nauczenie się, że rękę można wyjąć z rękawa.
Był to pomysł Pani ortodontki, która uznała że przez to mam zły zgryz i będzie jeszcze gorszy.

Metody jak za króla Ćwieczka (dobrze że wtedy nie było plastikowych butelek)      
20.02.2011 15:20
Dokładnie. Moja mama była wtedy młodą niedoświadczoną mamą i zaufała lekarzowi bo będę miała zł zgryz. Do dzisiaj mnie za to przeprasza.

A podobno zły zgryz od ssania palca występuje bardzo rzadko (usłyszane potwierdzone przez 3 lekarzy).
20.02.2011 15:27
« Powrót do listy tematów