zazdrosc o młodsze rodzenstwo

Forum » Zdrowie i rozwój dziecka
od lipca zajmuje sie 2 letnim chłopcem. jest troche krzykliwy i odrobine rozpieszczony ale ogólnie mozna o nim powiedziec ze fajny z niego dzieciak. ale gdy w polu jego widzenia pojawia sie jego 8 miesieczny brat budzi sie w min jakis diabełek.młodszym opiekuje sie inna niania. chłopaki od niedawna maja wspólny pokoj zabaw wiec spedzaja razem teraz sporo czasu. przez chwile jest spokój i nawet sie pobawia ale potem mały jest w niebezpieczenstwie - dostaje po głowie, jest porapany opluty a ostatnio dostał kopniaka prosto w buzie.To wszystko dzieje sie blyskawicznie, tak jakby starszy poczuł jakis impuls. moj podopieczny wie ze musi przeprosic i wypowiada wyklepana formułke "przepraszam Mateuszku. nie bedziem tak robic". ale za 10 min sytuacja sie powtarza. kara jaka mu wymyslili rodzice jest wyjscie z pokoju zabaw do przedpokoju, ale to juz chyba nie działa. bo on stoi za drzwiamy, liczy do 10 i krzyczy ze juz i wypowiada swoja kwestie. z niania młodszego chłopca juz niebardzo wiemy co robic,bo tłumaczenie proszenie i nawet grozenie nic ni daje.A rodzice wpadli na pomysł zeby ich odseparowac.tzn siedzimy w domu to jeden ma byc w jednym pokoju, drugi w drugim. ale naszym zdaniem to nie jest wyjscie. Bardzo prosze o rady jak poradzic sobie z ta zazdroscia??
10.11.2006 23:01
Witam .nicikawa sprawa ,oddzielanie chłopców to wielki błąd.trzeba by zabierac zabawki starszemu te które bardzo lubi zawsze kiedy skrzywdzi brata ,lub też zmienić formę kar do skutku szukac sposobu któryś zadziała i zawsze musi miec powiedziane że zle robi za każdym razem.
10.11.2006 23:53
Witam. Miłe nianie i mamy, z dziećmi zawsze były różne problemy. Wychowałam czworo dzieci, ale zazdrości u nich nie było. Gdy urodziłam córkę syn miał dwa lata. Już będąc w ciąży mówiłam, że w brzuchu mam dzidziusia, siostrzyczkę. Synek przytulał się do brzucha, głaskał, słuchał. Gdy urodziłam i karmiłam piersią, brałam też na drugie kolano synka /choć czasem było trudno/ i przytulałam, mówiłam, że dla każdego znajdzie się miejsce. Od początku była miła atmosfera, a potem po kilku miesiącach wspaniała zabawa. Nigdy nie było żadnej agresji. Uważam, że to czasami rodzice stwarzają od samego początku dystans między rodzeństwem, a potem się dziwią, że dzieci kopią się, plują na siebie, gryzą się i wyzywają. Nawet jeden cukierek powinien być przekrojony na pół, aby się podzielić z mamą, tatą, bratem, siostrą. Każde dziecko powinno być przygotowane na pojawienie się nowego przybysza, aby mogło zaakceptować nowe "utrudnienia" w funkcjonowaniu w domu, zamieszanie, płacz, czasem czegoś brak. Tylko w ten sposób powoli zrozumie, że nie jest pępkiem świata, a nauczy się dzielić rodzicami bez agresji i nienawiści. Jestem nauczycielką i nianią. Swojego podopiecznego też chciałabym dobrze wychować, chociaż ma dopiero 10 miesięcy. Zajmuję się nim 5 miesięcy. Polecam też oglądać nowy program w TV "Super niania". Naprawdę są tam pokazane bardzo dobre metody wychowania, proste, skuteczne. Wymaga to jednak dużo cierpliwości i stanowczości. A bez tego nie osiągnie się sukcesu w wychowaniu. Pozdrawiam. Anna
13.11.2006 05:18
ponoć jak miałam dwa latka a mój brat ok roczku to mama od razu wiedziała że coś się kroi gdy było cicho   

macie ciężko, mogę tylko powiedzieć, że nie wolno ich separować tylko nauczyć starszego kontrolować emocje, bo widze, że maluszek jest bardzo sfrustrowany bo nie wie co się z nim dzieje i zaczyna się ta agresja"zapisywać" jako odruch obronny

problem oczywiście nie rozwiąże się bez ścisłej współpracy z rodzicami, którzy widocznie sobie nie radzą z tym

oba maluszki muszą wiedzieć i czuć że są kochane bez względu na wszysto i są akceptowane takie jakie są, trzeba też zacząć mówić do starszego np"widzę że jesteś zły, jest ci przykro..." gdy dziecko usłyszy nazwane uczucia już mniej sie boi więcej rozumie a powód napewno jest postawcie się w jego sytacji jemu może być przykro i ma do tego prawo może mu być smutno i ma do tego prawo kara może być telko i wyłącznie za uderzenie braciszka, ale jeśli nie rozumie jej to wymyślcie inną dziecko musi wiedzieć że nie wolno nikogo bić bo to boli widocznie mały nie ma dość rozwiniętej empatii
ma prawo być zazdrosny ale może jak zaproponujecie mu by pomógł np w ubieraniu kąpaniu i innych rzeczach przy młodszym zacznie być opiekunczym starszym bratem

i rzeczywiście program super niania może zaowocować nowymi metodami, ale tak naprawde "wina" jest w rodzicach to oni muszą się przełamać i przestać się obawiać powinni mieć dużo cierpliwości i miłości i swoim przykładem uczyć dzieci jej
pozdrawiam
20.11.2006 18:06
Zacznę od pewnego wydarzenia, anegdotycznego wrecz,które mocno utkwiło w pamieci znajomej, (korepetytorka angielskiego),Prowadzila lekcje z wybitnie uzdolnionym 11 l. chłopcem, przerabiali czytankę n/t Hiv.aids, no i na koniec było pytanie-czy zaprzyjaźniłbys się z dzieckiem , ktore jest nosicielem.Ten chłopiec odpowiedzial znajomej, że nie,Znajoma zapytała, "a dlaczego?wszystkie dzieci mówią,że tak".Chłopiec spojrzał jej w oczy i z rozbrajającą szczerością wyznał: "bo wszystkie dzieci kłamią".Przyomina mi się ta historia, gdy piszesz o klepenej regółce:"przepraszam Mateuszku.."Co może tkwić w głowie takiego dziecka?Mało tego, przypominam sobie siebie z dzieciństwa, z dozą cwaniactwa i umiejętności manipulowania dorosłymi, z obrażeniem na pielęgniarki, które miały mnie za taką naiwną myśląc że odwrócą mi uwage zabawkami, przed zrobieniem zastrzyku.Dziecko nie ma takiej empatii,słowa , które powtarza są dla niego puste skoro w kółko robi to samo,nie ma poczucia zwiazania z bratem,Uważam,ze trzeba ich cały czas kontrolować.Sytuacja zmieni się ,gdy w rodzenstwie zacznie miec kompana do zabaw.Co do przykładu pani , która kolejne dziecko miala po 2 latach.Nawet z pokolenia babci znam wytyczne, ze odstęp powinien byc pomeidzy rodzenstwem 2-3lata max bo potem sa straszne problemy z zazdrością.Widac juz od wielu pokolen matki borykają sie z tym problemem więc nie obwinialabym rodziców, bo trafili po prostu w pechowy moment z drugim dzieckiem
28.11.2006 17:59
Odseparowali rodzenstwo??? Ci rodzice sa niepowazni w ten sposob bedzie jeszcze gorzej.
Blad zrobili juz na samym poczatku zatrudniajac 2 nianie. Rodzenstwo powinno byc razem i powinni sie wymyslac dla nich wspulne zabawy szczegulnie takie gdzie starszy brat moze poczuc sie potrzebny i pomocny w pokazywaniu swiata molodszemu.
Ten starszy chlopczyk napewno poczul sie zagrozony nowym rodzenstwem czuje ze moze stracic milosc rodzicow,dlatego tez trzeba mu przekazac ze on jest starszym bratem a to ciagnie za soba obowiazki typu pokazywanie swiata mlodszemu, chlopiec wtedy poczuje sie doceniny i bedzie rowniez grzeczniejszy dla brata gdyz bedzie go wtedy traktowac jak swojego ucznia.
30.01.2007 19:59

Witaj.
Uważam, iż odseparowanie rodzeństwa nie jest dobrym pomysłem. Bracia od pierwszych chwil powinni uczyć się żyć ze sobą, odnaleźć w nowej sytuacji która zapewne dla nikogo nie jest prosta. Dziwną sprawą jest również to, że zatrudnili dwie nianie dla swoich pociech. Zamiast robić wszystko, aby nie przebywali w tych samych pomieszczeniach, trzeba nauczyć dzieci wspólnej zabawy. Z pewnością starszy chłopczyk poczuł sie zepchnięty na drugi plan. Dotąd był w centrum zainteresowania rodziców, oni byli tylko dla niego. Istotna jest tutaj współpraca z rodzicami. Ważne jest, aby żaden z chłopców nie był faworyzowany ale traktowany mądrze według zasady "każdemu według potrzeb". Wiem, że na tym etapie młodsze dziecko potrzebuje dużo uwagi, ale trzeba dołożyć wszelkich starań aby starszy syn nie czuł się odrzucony. Dzieci czesto myślą w ten sposób: "jak rodzice mają nowego dzidziusia, to ja na pewno nie będę im już potrzebny". Miłości starczy dla każdego - trzeba to często powtarzać i akcentować. Poświęcać czas starszemu synowi jak przed narodzinami brata. Rodzice muszą pozwalać starszemu być zawsze blisko. Czy to podczas karmienia, czy przebierania. Na pewno zawsze chętnie pomoże - poda pieluchę, potrzyma zabawki... Niech ma możliwość naśladowania zachowań rodziców: dawanie całusków, przytulanie, pokazywanie książeczek. W ten sposób zrozumie, że rodzice nie przestali go kochać i udowodnimy mu że jego pomoc jest niezbędna i gra istotną rolę starszego brata. Jako nianie powinnyście inicjować wspólne zabawy, zachęcać do nich, pokazać że wspólna zabawa ma dużo plusów. Musicie być kreatywne a nie tylko pilnować być się nie bili. Odgrywacie ważną rolę, ponieważ spędzacie z nimi dużo czasu. Gdy dojdzie do sytuacji w której starszy chłopiec będzie chciał uderzyć malucha, musisz chwycić jego rączkę, a następnie położyć ją na ramieniu brata i skierowany w niego cios zamienić w głaskanie.
W ramach lektury dla was oraz dla rodziców polecam książkę Adele Faber pt:"Rodzeństwo bez rywalizacji", w której znajdziecie wiele rzeczowych oraz praktycznych przykładów jak sprawić, aby rodzeństwo nauczyło się żyć w zgodzie. Zawarte są w niej również błędy jakie popełniają wychowujący rodzeństwo, dowiecie się jak ich unikać
Pozdrawiam
F. 

15.12.2015 18:24
Hej. Nie denerwuj sie w każdym rodzeństwie sa sprzeczki i spory miejsce i większe. Najważniejsze by podejść do tego spokojnie w czuć sie w uczucia jednego i drugiego. Zrozumieć ich postępowanie, dlaczego tak postepują. Pewnie chcą byc w centrum zainteresowania tak by sie zajmować każdym osobno nie zważając na drugiego. Musicie zorganizowac im czas zabawy tak by wspólnymi siłami doszli do rozwiązania sprawy razem w zgodzie. Nie zapominając ze każdemu musicie poświecić tyle samo czasu i uwagi. W wolnej chwili zajrzyj do ksiazki pt Rodzeństwo bez rywalizacji. Jak pomoc własnym dzieciom zyc w zgodzie by samemu zyc z godnością. Adela Faber i Elaine Mazlish
18.06.2016 09:09
Nie jestem nianią, nie mam też wielu dzieci, tylko jednego maluszka    Ale wydaje mi się, ze kazdemu trzeba okazać jednakowo miłości - aby dzieci to widziały, że są równe.
26.09.2016 09:21
« Powrót do listy tematów