Alula Z. Ja również uważam, że takie eskapady są niewskazane dla maluszków poniżej pierwszego roku życia, ponieważ niepotrzebnie naraża się je na zarażenie różnymi wirusami, których nie brakuje w środkach masowej komunikacji. Domyślam się, że to mieli na względzie rodzice dziecka. Na pocieszenie powiem Ci, że ja z moim dwulatkiem też nigdzie nie jeżdżę (mimo, że Mama się zgodziła), bo mój Maluszek nie chce jeździć autobusami, mimo, że bardzo je lubi . Codziennie chodzimy prawie kilometr na przystanek autobusowy, żeby oczekiwać na przyjazd autobusu, czekamy do jego odjazdu, robimy pa pa Abciu i idziemy na plac zabaw lub do jedynego na osiedlu sklepu, lub odwrotnie, innych "atrakcji" brak ;P . O, przepraszam, zapomniałam o głównej atrakcji, to koparki!
tak ! koparki to największa atrakcja dla małych chłopców ,Bliźniaki którymi się zajmowałam najchętniej cały czas siedzieli by w wózku i podziwiali koparki zamiast siedzieć na placu zabaw ;d
|