upadki dziecka

Forum » Zdrowie i rozwój dziecka

drogie Nianie macie jakieś sposoby na nauczenie dziecka upadania na ręce a nie natwarz?

01.04.2016 19:11

 

Dzieci noszone cały czas na rękach od urodzenia nie mają pozytywnych/prawidłowych odruchów upadania, czyli np. nie chronią główki podczas upadku, padają jak kłoda. Nie wiem w jakim wieku jest Twoje dziecko. Opiekowałam się kiedyś rocznym maluszkiem, którego tatuś nie wypuszczał z ramion. Dobrze, że mieli ogródek i angielski trawnik, tam malucha szkoliłam jak upadać czyli puszczałam go samopasSmile Szybko załapał. Upadając zaczął podnosić główkę i z czasem wyciągał rączki. Chyba nie ma innego sposobu. Maluchy nie noszone nadmiernie na rękach, którym pozwala się czołgać, czworakować, samodzielnie wspinać, upadać  odruchowo bronią się przed upadkiem, niemalże instynktownie.

Bożena R. edytowała ten post 01.04.2016 20:09
01.04.2016 20:04

Tak teoretycznie jest. Sytuację znam z opisu mamy jak się maluch czołgał to też był ten sam problem. Dziecko ma 1,5 roku rodzice podobno radzą sobie, prowadząc na szelkach i w razie prawie upadku podciągają do góry aby uniknąć urazów. Mam zacząć opiekować się maluszkiem. Osobiście jestem przeciwniczką szelkom ale pewnie są wyjątki. Pozdrawiam.

01.04.2016 21:36

 

O smyczy dla dziecka słyszałamFrown, ale o szelkach nieSurprised. Tak się zastanawiam kiedy rezygnuje się z takich udogodnień czy wtedy kiedy dziecko z nich wyrasta, czy też wtedy kiedy kończy 18 lat. Nadopiekuńczość jest przemocą wobec dziecka.

Jak się nie wywrócisz to się nie nauczyszSmileWink.

03.04.2016 11:06

Jestem tego samego zdania Smile

03.04.2016 19:51

Szelki dla dziecka do nauki chodzenia wcale nie sprawdzaja sie...przestestowalam....trzeba miec duzo sily w reku aby w razie  upadku moc w pore podciagnac.Pozatym czulam sie tak jakbym wyszlam z pieskiem na spacer.
Obie z matka podopiecznego doszlysmy do wniosku ze to glupi wynalazek.Dziecko predzej nauczy sie chodzic naturalnie.
 

04.04.2016 07:09

Też uważam,że szelki to błąd. Dziecko tak chronione przed urazami w wyniku upadku ma małe szanse na wyrobienie sobie instynktu wyciagania rączek.
Dobra jest ta metoda o której wspomniała powyżej Bożenka czyli nauczyc dziecko bezpiecznie upadac na miekkim podłożu.

Pół roku temu byłam świadkiem naocznym jak matka prowadziła 2,5 letnie dziecko za rączkę ale zadzwonił jej telefon i na chwilę puściła dziecko by komórkę wyciągnąć z torebki.Chłopczyk w sekundzie wybiegł do przodu potknął się o nierówny chodnik,nie wyciągnął odruchowo rączek i mocno uderzył głową w betonową płytkę,stracił przytoność i mimo fachowej reanimacji przypadkowego przechodnia dziecko zostało zabrane przez Pogotowie w stanie nieprzytomnym.Tego ogromnego lamentu matki nie zapomnę do końca życia.

A co by było gdyby cos takiego stało się dziecku pod opieką niani...strach pomyśleć.

 

Wanda R. . edytowała ten post 04.04.2016 12:51
04.04.2016 12:20
Niewyciąganie rąk przy upadku u 1,5 rocznego dziecka może świadczyć o problemach z niewykształconymi lub przetrwałymi odruchami. Jeżeli dziecko dodatkowo jest niezdarne, ma problemy z koordynacją właściwą dla jego wieku, jest nadaktywne lub przeciwnie, bardzo ostrożne i wyciszone - to wszystko są sygnały zaburzonej integracji sensorycznej. Jeżeli chcesz więcej informacji, linków, kontaktów - daj znać w prywatnej wiadomości. Problemów z SI nie powinno się ignorować, im wcześniej zacznie się ćwiczenia z terapeutą, tym efektywniej można dziecku pomóc. Oczywiście, mogę się mylić, ale pracuję obecnie z chłopcem 5-letnim, którego rodzice właśnie to niewyciąganie rąk uznali za objaw do diagnozy i nie mylili się - młody trzeci rok jest rehabilitowany, problemy z koordynacją udało się naprostować na tyle, że jeździ na łyżwach i rowerze. Sam odruch wyciągania rąk można wyćwiczyć na dużej gumowej piłce, w basenie z kulkami, na zjeżdżalni, ale trudno mi wytłumaczyć jak, musiałabym pokazać   Tak czy inaczej - poradziłabym rodzicom konsultacje u terapeuty integracji sensorycznej.
05.04.2016 12:31


Z tą gumowa piłką w basenie z kulkami to faktycznie dobry pomysł. Chodząć do figloparku z dzieckiem widziałam jak mamy cwiczą różne upadki z piłki wprost na kulki basenowe.Nie kojarzyłam jednak tego z  nauką bezpiecznego upadania małucha po przez wyciąganie rączek do przodu.Warto tam dziecko zabrać i poćwiczyc.
W domu mojej podopiecznej jest materac rozłożony na podłodze.Myśle ze też może posłużyć do takch cwiczeń,w formie zabawy oczywiście.
Uważam że te cwiczenia są ważne dla malucha by w wieku  2+ nie dochodziło do takich wypadków o jakim napisałam powyżej. 

Wanda R. . edytowała ten post 05.04.2016 21:01
05.04.2016 17:21

Dzięki Dziewczyny że zainteresowałyście się tym tematem wszelkie sugestie i podpowiedzi są dla mnie bardzo cenneKiss

05.04.2016 20:48

Gumowa piłka to nie w basenie z kulkami, tylko zwyczajnie na podłodze...Duża piłka, taka jakich używa się do ćwiczeń np.dla kobiet w ciązy. Kladzie się dziecko na takiej pilce i trzymając je, buja się mocno (ale nie za szybko) do przodu i do tyłu. Dziecko próbując ratować się przed upadkiem, gdy bujamy do przodu, wyciąga automatycznie ręce, celem podparcia się. To bardzo często spotykana metoda na naukę upadania na ręce. Tymczasem moja podopieczna miala swojego czasu inny problem-upadała do tyłu i na to nie było sposobu.Z czasem przeszło  

18.04.2016 22:29

Kasiu masz rację, najlepsze są cwiczenia na takiej dużej piłce.Robiłam z moim podopiecznym 1,5 rocznym takie ćwiczenia w figloparku i są super tylko aby nie po jedzeniu było dziecko i nie bało się za bardzo.W basenie z piłkeczkami tez panie cwiczyły tylko że tych piłeczekek było na podłodze mało i tą gumowa piłka swobodnie można było poruszać.Nie mniej jednak takie cwiczenia są potrzebne.

19.04.2016 19:33
« Powrót do listy tematów